Leonardo Magrelli tworzy „puste odbicia”, które wprawiają w znaczny niepokój

Mieliśmy okazję porozmawiać z wyjątkowym artystą. Leonardo Magrelli stworzył serię „wizualnych błędów”, opartych na odbiciach lustrzanych. Normalne by było, gdyby w tych autoportretach pojawiał się autor. Tymczasem... zaserwował on nam dawkę „pustych odbić”, które skłaniają do refleksji.

Marcin Watemborski: Skąd wzięło się w Tobie zamiłowanie do sztuk wizualnych?

Leonardo Magrelli: Studiowałem wzornictwo i grafikę. Pracowałem jako projektant książek dla wydawnictwa fotograficznego, Punctum press, co znacznie przybliżyło mnie do fotografii. W tamtym czasie nie miałem planów zostania fotografem, jednakże pracowałem w innym studio, które było bardziej skoncentrowane na kroju literatury. 

Kiedy rzuciłem obie prace, zacząłem działać na własną rękę. Właściwie nie jestem w stanie nawet powiedzieć, kiedy to nastąpiło. Zrozumiałem po prostu, że chcę spędzać więcej czasu z samymi obrazami, a nie z ich okładkami.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Marcin Watemborski: Skąd wzięło się w Tobie zamiłowanie do sztuk wizualnych?

Leonardo Magrelli: Studiowałem wzornictwo i grafikę. Pracowałem jako projektant książek dla wydawnictwa fotograficznego, Punctum press, co znacznie przybliżyło mnie do fotografii. W tamtym czasie nie miałem planów zostania fotografem, jednakże pracowałem w innym studio, które było bardziej skoncentrowane na kroju literatury.

Kiedy rzuciłem obie prace, zacząłem działać na własną rękę. Właściwie nie jestem w stanie nawet powiedzieć, kiedy to nastąpiło. Zrozumiałem po prostu, że chcę spędzać więcej czasu z samymi obrazami, a nie z ich okładkami.

O co, według Ciebie, chodzi w fotografii?

Podobnie jak wielu innych, myślę, że sensem fotografowania nie jest już tylko idealny, dobrze zrównoważony obrazek. Nie chodzi o chwytanie chwili oraz zdecydowanie sensem nie jest tworzenie koncepcji piękna. Każdy jest w stanie zrobić takie obrazki swoim smartfonem.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

O co, według Ciebie, chodzi w fotografii?

Podobnie jak wielu innych, myślę, że sensem fotografowania nie jest już tylko idealny, dobrze zrównoważony obrazek. Nie chodzi o chwytanie chwili oraz zdecydowanie sensem nie jest tworzenie koncepcji piękna. Każdy jest w stanie zrobić takie obrazki swoim smartfonem.

Więc co właściwie jest sensem fotografowania?

Ze względów estetycznych, uważam, że fotograf musi wybrać swój obszar zainteresowań. Kiedy w twoim umyśle pojawi się mocny pomysł, który wchodzi na wyższy poziom poszukiwań, „piękno” nie stanowi dłużej żadnej wartości, zwłaszcza w kontekście produkowanego obrazu.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Więc co właściwie jest sensem fotografowania?

Ze względów estetycznych, uważam, że fotograf musi wybrać swój obszar zainteresowań. Kiedy w twoim umyśle pojawi się mocny pomysł, który wchodzi na wyższy poziom poszukiwań, „piękno” nie stanowi dłużej żadnej wartości, zwłaszcza w kontekście produkowanego obrazu.

Do czego służy fotografia?

Osobiście, powoli zaczynam koncentrować swoją uwagę na możliwościach, jakie daje fotografia cyfrowa. Jestem daleki od tradycjonalistów i jestem przeciwny demonizacji fotografii cyfrowej. Uważam, że to medium powinno być konkretnie zbadane i wykorzystywane do wyrażania i pokazywania tego, czego nie jest w stanie wyrazić inne medium.

W przypadku projektu „Meerror”, to dzięki fotografii cyfrowej jesteśmy w stanie zobaczyć to, czego normalnie nie moglibyśmy dostrzec – widzimy to, co bezpośrednio odbijają lustra.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Do czego służy fotografia?

Osobiście, powoli zaczynam koncentrować swoją uwagę na możliwościach, jakie daje fotografia cyfrowa. Jestem daleki od tradycjonalistów i jestem przeciwny demonizacji fotografii cyfrowej. Uważam, że to medium powinno być konkretnie zbadane i wykorzystywane do wyrażania i pokazywania tego, czego nie jest w stanie wyrazić inne medium.

W przypadku projektu „Meerror”, to dzięki fotografii cyfrowej jesteśmy w stanie zobaczyć to, czego normalnie nie moglibyśmy dostrzec – widzimy to, co bezpośrednio odbijają lustra.

Czym dla Ciebie jest fotografia?

Zawsze wierzyłem w to, że fotografowanie to bardzo intymny akt, który powinien pozostać w sferze prywatnej – bez ujawniania dążeń i uczuć wewnętrznych innym. Kiedy fotografuję ludzi, staram się im nie przeszkadzać i być niedostrzeżonym, ponieważ mnie samemu to by przeszkadzało po drugiej stronie obiektywu.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Czym dla Ciebie jest fotografia?

Zawsze wierzyłem w to, że fotografowanie to bardzo intymny akt, który powinien pozostać w sferze prywatnej – bez ujawniania dążeń i uczuć wewnętrznych innym. Kiedy fotografuję ludzi, staram się im nie przeszkadzać i być niedostrzeżonym, ponieważ mnie samemu to by przeszkadzało po drugiej stronie obiektywu.

Mógłbyś przybliżyć to, co stoi za projektem „Meerror”?

Ten projekt ma pokazywać to, co „widzą” lustra, kiedy nie stoimy przed nimi. Zdjęcia są wykonane na wprost lustra, lecz nie ma w nich odbicia, tak jakby osoba, która w nie patrzy była niewidzialna, przezroczysta. To prawdziwe obrazy, których nie jesteśmy w stanie dostrzec ze względu na nasze własne odbicie, które każdorazowo pojawia się, gdy podejdziemy do lustra. Możemy podglądać to, co widać w lustrze, ale nigdy nie będziemy w stanie zobaczyć tego wszystkiego bezpośrednio. Tylko znikając możemy stanąć przed lustrem i zobaczyć nową perspektywę.

Jest to seria autoportretów, które są i ich nie ma jednocześnie. Właściwie – czym jest portret? Każde ze zdjęć jest dekonstrukcją klasycznego autoportretu, a owocem tych poszukiwań są te obrazy. Przez zaburzenie naturalnej percepcji, ta seria zmusza do pewnej refleksji...
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Mógłbyś przybliżyć to, co stoi za projektem „Meerror”?

Ten projekt ma pokazywać to, co „widzą” lustra, kiedy nie stoimy przed nimi. Zdjęcia są wykonane na wprost lustra, lecz nie ma w nich odbicia, tak jakby osoba, która w nie patrzy była niewidzialna, przezroczysta. To prawdziwe obrazy, których nie jesteśmy w stanie dostrzec ze względu na nasze własne odbicie, które każdorazowo pojawia się, gdy podejdziemy do lustra. Możemy podglądać to, co widać w lustrze, ale nigdy nie będziemy w stanie zobaczyć tego wszystkiego bezpośrednio. Tylko znikając możemy stanąć przed lustrem i zobaczyć nową perspektywę.

Jest to seria autoportretów, które są i ich nie ma jednocześnie. Właściwie – czym jest portret? Każde ze zdjęć jest dekonstrukcją klasycznego autoportretu, a owocem tych poszukiwań są te obrazy. Przez zaburzenie naturalnej percepcji, ta seria zmusza do pewnej refleksji...

Zobacz również: 10 rzeczy, których fotograf nie powinien robić

Jakiego sprzętu używasz do fotografowania?

Jak wspominałem – zawsze miałem wewnętrzną potrzebę do pozostania niezauważonym, niemalże tak, jakbym zniknął. Zawsze lubiłem małe aparaty. Przez długi czas fotografowałem Canonem G12, niedawno przeniosłem się na nowego Olympusa PEN-F.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Jakiego sprzętu używasz do fotografowania?

Jak wspominałem – zawsze miałem wewnętrzną potrzebę do pozostania niezauważonym, niemalże tak, jakbym zniknął. Zawsze lubiłem małe aparaty. Przez długi czas fotografowałem Canonem G12, niedawno przeniosłem się na nowego Olympusa PEN-F.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com
© Leonardo Magrelli / www.leonardomagrelli.com
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Od pupili do dzikich zwierząt. Iza Łysoń fotografuje piękną lisicę, a jej zdjęcia podbijają internet Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Zdjęcie, które przejdzie do historii Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Nowozelandzka mroźna zima zaowocowała spektakularnymi zdjęciami nocnego nieba Pozostałości po Związku Radzieckim niszczeją w głębokich śniegach Fotograf spędził 3 tygodnie z kłusownikami... mamutów Aktorzy pokazują dwie twarze na intymnych portretach Andrew Walkera Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Artur Rogalski – fotograf, którego nie zatrzyma nic w podróży do świata kreatywności Mankichi Shinshi pokazuje motyw samotności w przestrzeni miejskiej Jon Sparkman komponuje swoje dramatyczne obrazy zgodnie ze złotym podziałem „Małe dzieci i ich wielkie psy” to projekt, który rozgrzeje Wasze serca Julia Taits ujęła piękno alabastrowej cery ludzi z albinizmem w baśniowym projekcie Nastrojowe sceny miejskie w twórczości Freda Guillauda 20 historycznych zdjęć, których prawdopodobnie nie znaliście Przejmująca historia powstania legendarnego zdjęcia Tank Mana Włoski mistrz naprawia aparaty od ponad 50 lat. Oto pełna pasji i miłości do fotografii historia Gian Luigi Carminatiego Johnny Tang sklonował siebie na pomysłowych zdjęciach, wykonanych techniką tradycyjną

Popularne w tym tygodniu:

Nowy projekt Andriusa Burby. Tym razem na warsztat weszły psy, które sfotografował z dołu Polacy zdominowali konkurs Fine Art Photography Awards Na tym niesamowitym zdjęciu zobaczycie Ziemię widzianą pomiędzy pierścieniami Saturna Szwajcaria podczas zimy wygląda jak kraina z bajek Kupując ”kota w worku”, trafił na tajemnicze negatywy mistrza fotografii Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Tomasz Margol dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne. Oto jego tajemniczy świat Nowe zdjęcia NASA pokazują piękno świateł na Ziemi. Zrobiliśmy również zbliżenie na Polskę Kolorowe zdjęcia z II wojny światowej rzucają nowe światło na historię świata Stacje metra, które wyglądają jak wrota do innego wymiaru Mark Mawson zamienia ciecze w piękne kolorowe kwiaty Bruno Roseti odwiedził i sfotografował fascynujące życie plemienia Luo