Aparat to nie tylko dobry obrazek na wysokiej czułości!

Od długiego czasu przeglądam różnego rodzaju fora internetowe, komentarze na serwisach fotograficznych czy grupach na Facebooku. Konkluzja najczęściej jest taka - aparat jest tak dobry, jak jego zdjęcia na wysokiej czułości. Prawda w tej sprawie jest jednak o wiele bardziej złożona.

Na rynku mamy przeróżne aparaty — kompakty, kompakty premium, bezlusterkowce, lustrzanki czy coraz bardziej popularne smartfony fotograficzne. Dla tych mniej obeznanych wyznacznikiem jakości aparatu była zawsze liczba megapikseli. 20 milionów w aparacie za 500 zł? Żaden problem! Ważne, żeby na pudełku było napisane wielkie 20 Mpix, aparaty rozchodziły się jak świeże bułeczki, a promotorzy tylko podawali urządzenia z marketowych półek. Tak było jeszcze kilka lat temu, kiedy smartfony nie miały tak dobrych aparatów.

Canon EOS 6D kontra 7D Mark II — który aparat powinienem wybrać?

Niedawno dostaliśmy od Was sporo pytań na temat Canona EOS 6D i Canona 7D Mark II. Są skrajnie różne, ale łączy je przede wszystkim cena….

Dziś jednak, i obserwuję to od kilku lat, ci bardziej obeznani oceniają aparat przez pryzmat jego pracy na wysokich czułościach

Często jedynym wyznacznikiem jakości całej konstrukcji jest liczba punktów w rankingu DxO czy porównywanie zdjęć scenki testowej na dpreview.com. Co tam autofokus, co tam funkcje dodatkowe, co tam ergonomia - więcej ISO! Potem się okazuje, że Nikon D3300 jest porównywany do Olympusa OM-D E-M1 Mark II czy Panasonika Lumix GH4 - w końcu jakość obrazu na wysokim ISO jest podobna. W konfrontacjach na forach - „Ludzie pomóżcie — co mam kupić, Canona EOS 6D czy 7D Mark II" najczęściej, bez pytania o typ fotografii, pada wiele odpowiedzi w stylu „bierz 6D, ma lepsze ISO". Nikt nawet nie wspomni o tym, że 6D oferuje 4.5 kl./s, a układ AF ma JEDEN punkt krzyżowy. EOS 7D Mark II śmiga aż miło, wali 10 kl./s, a autofokus ciągły działa tak, że niemal każde zdjęcie jest ostre w punkt.

Nikon D5 to jeden z najlepszych aparatów na rynku - jest szybki, uszczelniony, pancerny i oferuje rewelacyjną jakość obrazu. Niestety za sam korpus przyjdzie nam zapłacić 26 000 zł.

Tak, 7D Mark II ma gorsze wysokie ISO od 6D, a E-M1 Mark II ma gorsze wysokie ISO od np. Sony A7 II. To tylko dwa proste przykłady, których mógłbym znaleźć znacznie więcej w każdej marce. Pewnie ta zasada sprawdziłaby się równie dobrze w Nikonie D500 i D610 czy D750.

Jednak ludzie zapominają, co cechuje te wszystkie aparaty. Oczywiście niemal bezkonkurencyjne będą tutaj Nikon D5 czy Canon EOS-1D X Mark II, bo one prócz rewelacyjnego, wysokiego ISO, będą szybkie, mocne i w ogóle naj (no, może prócz dużej liczby megapikseli). Problem pojawi się w momencie, kiedy trzeba będzie wydać na nie grubo ponad 20 000 zł. Wtedy musimy kombinować.

Za nic nie jestem w stanie dojść do tego, dlaczego taka masa fotografów patrzy na aparaty głównie przez pryzmat pracy na wysokich czułościach

Przecież nie wszyscy robią śluby, gdzie dobre, wysokie ISO, rzeczywiście się przydaje. A gdzie ocena pozostałych funkcji aparatu? Nagle nikt nie mówi nic o szybkostrzelności — wspomniane 7D Mark II czy Nikon D500 robią 10 kl./s, natomiast E-M1 Mark II — 18 kl./s. Kupujemy takie 6D, idziemy robić zdjęcia sportowe czy innych szybkich akcji. Co się okazuje? Mamy czysty obrazek na ISO 3200, ale nieostry z pominiętymi momentami - w końcu 6D wyprodukuje nawet 4-krotnie mniej zdjęć niż opisane aparaty.

Co ciekawe, ze zderzenia z błotem D5500 wyszedł bez szwanku.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Weźmy taki aparat w podróż — tanie pełne klatki uszczelnień właściwie nie mają, pozostali „konkurenci” jak najbardziej. Bardzo prosty przykład z życia wzięty: jesteśmy na wyjeździe prasowym do Tajlandii, Krzysiek Patrycy z Foto-Kuriera fotografuje z łodzi. Nagle przychodzi większa fala, obryzguje D5500, w aparacie przestają działać przyciski. Na wyjeździe było kilkanaście aparatów, więc szybko znalazł zastępstwo, ale aparat odzyskał sprawność dopiero po naprawie w Polsce. Co prawda D5500 to nie tania pełna klatka, ale wspomniane 6D czy D610 jakoś super uszczelnione nie są.

Podobne przykłady mogę mnożyć i mnożyć. Żeby była jasność - nie wieszam psów na 6D czy D610, bo to naprawdę świetne aparaty z dobrym wysokim ISO. Problemem jest jednak podejście wielu czytelników, którzy oceniają aparat jako całość tylko przez pryzmat jakości obrazka na wysokich czułościach, nie patrząc na inne funkcje. Wybór w końcu będzie oczywiście zależał od fotografa, który musi zrobić rachunek zysków i strat, decydując się na zakup — mówię tu głównie o aparatach za 5–9 tys. zł. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że nie każdy potrzebuje „low light monstera", a woli dobre uszczelnienia, świetny AF czy rewelacyjną stabilizację. Ocena aparatu tylko w odniesieniu do wysokiego ISO jest niemal tak samo błędna, jak wybór przez liczbę megapikseli.

Podobnie jest zresztą z obiektywami

Znów dla wielu osób ocena obiektywu ogranicza się do spojrzenia na ogniskową i jasność. Potem czytam porównania, że ponad 20-letni Canon 85 mm f/1.8 USM będzie tak samo dobry, jak nowy Zeiss Batis 85 mm f/1.8. W końcu ogniskowa i światło się zgadza, więc po co płacić ponad 5000 zł? Co tam, że Canon ma tak potężne aberracje chromatyczne na otwartej przysłonie, nie?

Porównując przysłonę i ogniskową, Zeiss Batis ma te same parametry, co Canon 85 mm f/1.8. To jednak zupełnie inna liga.

Albo porównanie nowego Olympusa 25 mm f/1.2 PRO do Canona 50 mm f/1.8 — przecież obrazek będzie podobny. Nikt już nie spojrzy na to, że wspomniany Canon rozsypuje się w drobny mak po upadku z pół metra, jest nieostry na otwartej przysłonie, a cała konstrukcja optyczna ma 6 elementów w porównaniu do 19 we wspomnianym Olympusie, który wad optycznych jest prawie pozbawiony. Jak wrzucimy zdjęcie na fejsa, będzie wyglądało podobnie jak z 6D i 50 mm f/1.8. Dobrze, ale tu znów zaczynają się schody w postaci innych właściwości, wynikających z zupełnie odmiennej konstrukcji szkieł, zarówno optycznej jak i samego korpusu. Czy twierdzę jednak, że tanie 50 mm f/1.8 do systemu Canona czy Nikona są złe? Nie! To bardzo potrzebne w tych systemach szkła, amatorskie, ale rzeczywiście dające przyjemny obrazek. Tylko że to zupełnie inna liga. Tu po raz kolejny wracamy do dobierania sprzętu do swoich potrzeb — jeśli godzę się na gorszą jakość obrazu i wykonania, to kupuję tanie szkła. Jeśli zależy mi na dobrej jakości obrazu i świetnym wykonaniu, biorę droższe, ale nie powinienem ich porównywać jak równego z równym.

Tu mogę przytoczyć jeszcze jeden chwytliwy temat — komputerów. MacBooki są bardzo krytykowane za wysoką cenę. Oceniane są jednak najczęściej przez pryzmat procesora, pamięci RAM, ewentualnie karty graficznej i dysku. Nie ma co ukrywać - za MacBooka płacimy jakieś 20–30 proc. więcej niż za laptopa Lenovo czy Della, który będzie miał podobne parametry. Tylko znów ludzie nie patrzą na wszystko inne — wykonanie, touchpad, baterię, złącza Thunderbolt czy chociażby ekran, który w komputerach Apple'a jest często znacznie lepszy niż u konkurentów.

Dla wielu osób kupno MacBooka to niczym nieuzasadniona fanaberia.

Poraża mnie zamknięcie wielu ludzi na różne inne parametry niż opisane powyżej

Na produkty należy patrzeć jako całość, a nie tylko wybrane funkcje, które są najłatwiejsze do zmierzenia. Nie twierdzę, że 7D Mark II jest lepszy od 6D czy na odwrót. Podobnie z innymi przytoczonymi przykładami — to po prostu różne konstrukcje dedykowane różnym osobom. W gruncie rzeczy nie ma na rynku aparatów bezkonkurencyjnych - Canon EOS 5Ds R lepiej sprawdzi się w fotografii produktowej niż EOS-1D X Mark II, ale we wszystkich innych aspektach „jedynka” będzie lepsza. Mówimy tu jednak o bardzo wysokiej półce cenowej, a problem leży głównie w segmencie aparatów za 5–9 tys. zł, w której zawsze musimy zgodzić się na jakiś kompromis. Jak mówi Bogusław Linda, reklamując Renault, „kompromis zawsze pozostawia niedosyt”.[/b]

Zobacz więcej artykułów z serii: Poradniki autorskie

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Z okładki National Geographic trafiła do aresztu. Oto historia „Afgańskiej dziewczyny” Sygnały Wi-Fi sfotografowane dzięki mobilnej aplikacji i długiej ekspozycji Interesująca koncepcja fotograficznego samochodu przyszłości z własnym dronem 420 zdjęć z 100-megapikselowej kamery przemysłowej Phase One połączone w jeden obraz nowego kampusu Apple W tym roku firma Canon świętuje 30-lecie systemu EOS Kodak Ektachrome: odrodzenie legendarnego slajdu Legendarna firma Hasselblad ląduje w rękach DJI Nowości QNAP na targach CES - NASy z Thunderbolt 3 i nagrywarką Blu-ray Stylowe, piękne i droższe - oto dwie nowe wersje flagowców Fujifilm X-T2 i X-Pro2 Czy na stulecie firmy Nikon zobaczymy nowe modele: D5X oraz D850? Rząd Stanów Zjednoczonych prosi podróżnych o podawanie swojego loginu do Instagrama Brides Magazine radzi: Upewnij się, że fotograf ślubny używa „Cannona lub Nikona” Nowy kanał DigitalRev bez Kaia Wonga. Czy przyciągnie fanów fotografii? Sensory rejestrujące z prędkością 1 miliona kl./s mogą niebawem stać się rzeczywistością Szybki jak błyskawica i niezwykle wszechstronny. Nowy edytor ON1 Photo RAW już dostępny Nadchodzi nowa, pełnoklatkowa lustrzanka Nikona z serii 7XX? Koniec serii Canon 6D? Czy zastąpi ją nowy pełnoklatkowy bezlusterkowiec? Uważajcie na podrobione obiektywy Canona Rekordowe przychody Adobe, dzięki abonamentowi Creative Cloud Snapchat chce konkurować z największymi firmami fotograficznymi na rynku. Czy im się uda? Dlaczego fotoreporterzy wystosowali list do producentów aparatów z prośbą o szyfrowanie treści? Znamy cenę i datę dostępności monitora BenQ SW320 4K UHD dla fotografów Zdjęcie „Czas Apokalipsy” Chrisa Niedenthala bezprawnie na zaproszeniach obchodów rocznicy wprowadzenia stanu wojennego W Warszawie powstał pierwszy w Polsce Instax Store

Popularne w tym tygodniu:

Z okładki National Geographic trafiła do aresztu. Oto historia „Afgańskiej dziewczyny” Koniec Digart.pl. Onet zamyka legendarny polski serwis dla artystów Znamy ceny i dostępność obiektywów Sigma Art 24-70 mm f/2.8 oraz Sigma Art 14 mm f/1.8 Zostań fotoedytorem serwisów Grupy Wirtualna Polska Legendy w Berlinie – przed nami wystawa zdjęć Helmuta Newtona, Mario Testino oraz Jeana Pigozzi Eastreet 4 – rozpoczął się nabór do czwartej edycji projektu o fotografii dokumentalnej i ulicznej Michał Janiszewski chce pokazać piękno polskich gór, ale potrzebuje naszego wsparcia Ruszył konkurs na najlepsze zdjęcie natychmiastowe wykonane aparatem instax Pokaż swoje zdjęcia w ramach 7. Opolskiego Festiwalu Fotografii