Sony A7S - postrach ciemności i mistrz kinematografii [test]

Ten artykuł ma 7 stron:

Sony A7S kontra Canon 5D Mark III

Do dziś pamiętam jak jeszcze kilka lat temu na forach internetowych po pytaniu u możliwości filmowe aparatu kompaktowego padała lawina odpowiedzi, że kupując aparat mamy patrzeć tylko na to jakie zdjęcia robi, a nie jakie filmy nagrywa. Przez ostatnie lata sytuacja odwróciła się o 180 stopni, szczególnie za sprawą Nikona D90, który jako pierwszy wprowadził możliwość filmowania w klasycznej lustrzance. Nikon jednak nigdy nie podbił rynku filmowego, co zdecydowanie udało się Canonowi, a konkretnie modelowi 5D Mark II.

Dziś rynek aparatów wygląda zdecydowanie inaczej niż jeszcze 4 lata temu. Producenci prześcigają się w możliwościach filmowych, które oferują ich produkty. W porównaniu zestawiliśmy jakość nagrań wideo z Sony A7S i naszego redakcyjnego Canona 5D Mark III. Obecnie to jeden z najbardziej popularnych aparatów wykorzystywanych do nagrywania m.in. teledysków czy filmów korporacyjnych. Który z nich okaże się lepszy?

Sony A7S to aparat niemal stworzony dla filmowców. Świadczy o tym m.in. możliwość nagrywania 4K z próbkowaniem 4:2:2 na zewnętrznym rekorderze, nowy kodek XAVC-S z bitrate 50Mbps, czy zestaw narzędzi pomagających w filmowaniu i późniejszej postprodukcji. Zaliczymy do nich m.in. zebrę, focus peaking czy typowo filmowe profile ustawienia obrazu wraz z krzywą gamma S-Log2.

Canon 5D Mark III ze standardowym firmware jest zdecydowanie bardziej fotograficznym narzędziem, gdzie inżynierowie nadal większą uwagę przyłożyli do możliwości zdjęciowych, a filmowanie jest jedynie dodatkiem. Nie znajdziemy w nim wspomnianej zebry, peakingu czy specjalnych profili przeznaczonych do filmowania. Jedyną modyfikację, jaką wprowadziliśmy do naszego Canona było wgranie profilu Cine Style od Technicolor. Wykorzystujemy ten profil nagrywając wideotesty aparatów, co ułatwia późniejszą postprodukcję.

Do porównania wykorzystaliśmy obiektywy Carl Zeiss Vario-Tessar 24–70/4 OSS (dla Sony) i Canon 24–70/2.8II L. W Sony nie wykorzystaliśmy krzywej S-Log2 ze względu na minimalną czułość — ISO 3200, przez co konieczne byłoby użycie szarych filtrów. Najbardziej zbliżony efekt uzyskaliśmy korzystając z Gammą Cine 1 i Trybem koloru Pro.

Aparaty testowaliśmy w różnych warunkach oświetleniowych, od światła dziennego, po zupełnie ciemne ujęcia robione wieczorem przy Lotnisku i Ostrowie Tumskim. Producent profilu Cine Style zaleca używanie wartości ISO 160 i jej wielokrotności, tak więc w większości sytuacji.

Ostrość obrazu

Największym zaskoczeniem jest ostrość obrazu. Sony A7S deklasuje pod tym względem Canona 5D Mark III. Wystarczy spojrzeć na dachówki, kostkę brukową, a przede wszystkim na włosy modelki. Nawet późniejsze wyostrzanie nagrania z Canona nie daje takich rezultatów jak surowy plik z Sony. Nie ma tu również znaczenia ostrość obiektywów — obydwa obiektywy są bardzo ostre. Wyraźnie widać, że wyższy bitrate przekłada się na zdecydowanie lepszą jakość nagrania.

Zobacz również: Zdjęcia ze smakiem, czyli fotografia kulinarna - sprzęt, światło, dodatki i sztuczki

Szumy

Canony zawsze były chwalone za świetne radzenie sobie z szumami na wysokich czułościach. Porównanie A7S do 5D Mark III pokazuje, że Sony radzi sobie lepiej do przynajmniej 3EV. Canon przy ISO 25600 szumi podobnie do Sony przy ISO 102400. Używając Sony, do wartości ISO 12800 właściwie nie musimy sprawdzać czułości — jakość nagrania zawsze będzie wysoka. Podczas gdy w Canonie wyraźnie widać kolorowy szum, obraz z Sony jest gładki i naprawdę dobrej jakości. Testując A7S na Ostrowie Tumskim, było bardzo ciemno, a aparat przy ISO od 102400 przy f/4 i 1/50s pokazywał znacznie więcej szczegółów niż sam mogłem dostrzec. Oczywiście jakość nagrania jest już bardzo niska, ale i tak możliwości Sony A7S robią niesamowite wrażenie.

Rolling shutter

Tą wadą obciążone są wszystkie aparaty wyposażone w matrycę CMOS, która obraz zgrywa liniowo, a nie w całości (jak ma to miejsce w matrycach CCD). Niektóre aparaty z tą przypadłością radzą sobie lepiej, inne gorzej gorzej. Z naszego testu wynika, że Canon mimo wyraźnego efektu rolling shutter, radzi sobie lepiej od nowego Sony. Podczas poruszania aparatem na statywie z podobną prędkością, Odchylenie budynku od pionu wynosi dla Canona około 7 stopni i około 11 stopni dla Sony. Ta wada w Sony jest mocno widoczna, więc aparat raczej nie będzie nadawał się do nagrywania dynamicznych scen, szczególnie w miejscu gdzie będziemy śledzić obiekt. Efekt oczywiście można osłabić przy użyciu programów do obróbki wideo, natomiast liczyć się z tym, że im większy efekt rolling shutter, tym większą część kadru stracimy ze względu na docinanie i prostowanie obrazu przez algorytm aplikacji.

Podsumowanie

W porównaniu Sony A7S wyraźnie góruje nad Canonem 5D Mark III. Sony zachwyca szczegółowością obrazu, wyraźnie wyprzedza konkurenta również w kwestii szumów — jest o około 3EV lepszy, co wyraźnie przekłada się na jakość nagrań. Dodatkowo Sony wyposażono w szereg funkcji, które ułatwiają zarówno nagrywanie (zebra, panning), jak i postprodukcję (S-Log Gamma, wysoki bitrate). Na uwagę zasługuje tryb 120 kl./s w rozdzielczości HD. Obecnie Sony A7S wydaje się być jednym z najlepszych, (o ile nie najlepszym) aparatem do filmowania. Canon 5D Mark III został w tyle, mimo że to nadal bardzo dobre narzędzie. Aparat Sony jest po prostu lepszy. Konkurentem może być również Panasonic GH4, którego główną zaletą jest nagrywanie 4K bezpośrednio na kartę, ale przegrywa w zakresie oddania szczegółów i przede wszystkim zdecydowanie gorzej radzi sobie po zmroku.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy bezlusterkowców

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Canon EOS 7D Mark II - specyfikacja i pierwsze wrażenia [wideo] Nikon D750 - pierwsze wrażenia Sony A7R - wielkie serce w małym ciele [test] Samsung Galaxy K Zoom - zdjęcia testowe Nikon D810 - zdjęcia testowe i przykładowe Panasonic Lumix FZ-1000 - kompaktowy mistrz uniwersalności [test] Fotografia kulinarna dla blogerów - recenzja książki LG G3 - smartfonowy mistrz barw [test aparatu] Sony RX100 III - małe jest jeszcze lepsze [test] WD My Cloud 2TB - domowa chmura okiem fotografa [test] Sony A7S - zdjęcia testowe do ISO 409 600 Sony RX100 III - pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe Nikon 1 V3 - bezlusterkowy karabin maszynowy [test] Sony A77 II – nowoczesny aparat w klasycznej obudowie i ze starymi błędami [test] Adobe Photoshop Mix - recenzja aplikacji Panasonic Lumix GH4 - zawodowy aparat bez lustra, ale z filmami 4K [test] Canon G1X Mark II - aparat pełen sprzeczności [test] Sony A6000 - solidny bezlusterkowiec w rozsądnej cenie [test] Nikon D3300 - test popularnej amatorskiej lustrzanki z Wi-Fi i GPS [wideo] Sony A77 II - przykładowe zdjęcia testowe Sony A77 II - pierwsze wrażenia Leica T – pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe Phottix Mitros+ - błyskający kombajn w rozsądnej cenie Canon EOS 1200D - budżetowa lustrzanka dla niewymagających [test]

Popularne w tym tygodniu:

Huion Inspiroy Q11K - obiecujący, duży i niedrogi tablet z dalekiego wschodu [test] Voigtländer 21 mm f/4 Color Skopar P-Typ, czyli małe zaskoczenie [test] SanDisk Extreme 510 Portable SSD 480 GB - test przenośnego dysku, który wytrzyma zalanie i upadki Olympus TG-5 - wakacyjny test. Twardziel na sterydach: z filmami 4K i zapisem RAW