Allison Beondé odkrywa na swoich fotografiach sprawę incydentu z Roswell – jednej z największych tajemnic Ameryki

„1947, Roswell” to projekt, który dotyczy incydentu z 2 lipca 1947 roku. 120 kilometrów na północny zachód od Roswell w Nowym Meksyku rzekomo rozbiło się UFO. Allison postanowiła zbadać to miejsce swoim fotograficznym okiem. Po 70 latach od zajścia wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Autorka udzieliła nam kilku wskazówek.

1 lipca 1947 roku to bardzo tajemniczy dzień w historii Ameryki. Właśnie wtedy, około godziny 22:00 czasu miejscowego, miejscowy sprzedawca wraz z żoną zobaczyli duży świecący przedmiot, który przeleciał po niebie w kierunku północno-zachodnim.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

1 lipca 1947 roku to bardzo tajemniczy dzień w historii Ameryki. Właśnie wtedy, około godziny 22:00 czasu miejscowego, miejscowy sprzedawca wraz z żoną zobaczyli duży świecący przedmiot, który przeleciał po niebie w kierunku północno-zachodnim.

Przedmiot przypominający „dwa talerze zwrócone ku sobie wnętrzem” zniknął po niecałej minucie. Dan Wilmot zeznał, że obiekt  poruszał się bezszelestnie, natomiast jego żona twierdziła, że słyszała słaby świst.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Przedmiot przypominający „dwa talerze zwrócone ku sobie wnętrzem” zniknął po niecałej minucie. Dan Wilmot zeznał, że obiekt poruszał się bezszelestnie, natomiast jego żona twierdziła, że słyszała słaby świst.

Według sprzedawcy artykułów żelaznych, Niezidentyfikowany Obiekt Latający (UFO) znajdował się na wysokości 500 metrów nad ziemią i przemieszczał się z prędkością nawet ok. 800 km/h. Obiekt miał 5-7 metrów wielkości i owalny kształt.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Według sprzedawcy artykułów żelaznych, Niezidentyfikowany Obiekt Latający (UFO) znajdował się na wysokości 500 metrów nad ziemią i przemieszczał się z prędkością nawet ok. 800 km/h. Obiekt miał 5-7 metrów wielkości i owalny kształt.

Tydzień później, 8 lipca, na jednej z farm niedaleko Roswell odnaleziono wrak dysku, który niezwłocznie został zabrany do bazy wojskowej. Wiadomość o zdarzeniu rozpowszechniono w całych Stanach Zjednoczonych. Tego samego dnia informacja została zdementowana przez dowódcę VIII Armii Powietrznej, generała brygady Rogera Rameya, który poinformował, że był to meteorologiczny balon sondażowy.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Tydzień później, 8 lipca, na jednej z farm niedaleko Roswell odnaleziono wrak dysku, który niezwłocznie został zabrany do bazy wojskowej. Wiadomość o zdarzeniu rozpowszechniono w całych Stanach Zjednoczonych. Tego samego dnia informacja została zdementowana przez dowódcę VIII Armii Powietrznej, generała brygady Rogera Rameya, który poinformował, że był to meteorologiczny balon sondażowy.

Następnego dnia w prasie zaczęły się pojawiać informacje, negujące wiadomości z dnia poprzedniego. Gdy dziennikarze chcieli wyjaśnić sytuację, William Blanchard, który zdał relację, wyjechał na urlop, a dowódca bazy lotniczej w Roswell, Payne Jennings, został uznany za zaginionego niedługo później. Interesujące jest to, że jego zaginięcie miało miejsce podczas przelotu przez Trójkąt Bermudzki.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Następnego dnia w prasie zaczęły się pojawiać informacje, negujące wiadomości z dnia poprzedniego. Gdy dziennikarze chcieli wyjaśnić sytuację, William Blanchard, który zdał relację, wyjechał na urlop, a dowódca bazy lotniczej w Roswell, Payne Jennings, został uznany za zaginionego niedługo później. Interesujące jest to, że jego zaginięcie miało miejsce podczas przelotu przez Trójkąt Bermudzki.

Wiele zeznań naocznych świadków zostało nagranych i rozpowszechnionych. Zeznania zarejestrowane bez dodatkowych osób potwierdzały, że obiekt nie przypominał balonu meteorologicznego, były na nim napisy w niezrozumiałym języku, a szczątków nie dało się podpalić ani naciąć nożem.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Wiele zeznań naocznych świadków zostało nagranych i rozpowszechnionych. Zeznania zarejestrowane bez dodatkowych osób potwierdzały, że obiekt nie przypominał balonu meteorologicznego, były na nim napisy w niezrozumiałym języku, a szczątków nie dało się podpalić ani naciąć nożem.

Zobacz również: Tomasz Lazar opowiada o swojej podróży do Aokigahara - japońskiego lasu samobójców

Allison Beondé rozpoczęła projekt w 2015 roku, kiedy odczuwała potrzebę zrealizowania nowego dzieła. W tamtym czasie i tak miała wybrać się do południowo-zachodnich Stanów, więc wybór Roswell, jako tematu, był naturalny.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Allison Beondé rozpoczęła projekt w 2015 roku, kiedy odczuwała potrzebę zrealizowania nowego dzieła. W tamtym czasie i tak miała wybrać się do południowo-zachodnich Stanów, więc wybór Roswell, jako tematu, był naturalny.

Fotografka zainteresowała się dość poważnie kwestią incydentu z Roswell. Ten temat z dnia na dzień intrygował ją coraz bardziej. Była ona zafascynowana faktem, że liczne niedopowiedzenia i historie wokół UFO stały się podwalinami do zaburzenia spokoju społecznego w latach 40.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Fotografka zainteresowała się dość poważnie kwestią incydentu z Roswell. Ten temat z dnia na dzień intrygował ją coraz bardziej. Była ona zafascynowana faktem, że liczne niedopowiedzenia i historie wokół UFO stały się podwalinami do zaburzenia spokoju społecznego w latach 40.

Napięcie na linii rząd-społeczeństwo było bardzo duże. Ludzie domagali się ujawnienia prawdy, non stop pojawiały się nowe informacje dementujące poprzednie, co wywoływało jeszcze większe poruszenie.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Napięcie na linii rząd-społeczeństwo było bardzo duże. Ludzie domagali się ujawnienia prawdy, non stop pojawiały się nowe informacje dementujące poprzednie, co wywoływało jeszcze większe poruszenie.

Allison zakochała się w „amerykańskiej mitologii”. Artystka chciała spojrzeć wstecz na czynnik ludzki całego zajścia. Postanowiła zatem zbadać życie ludzi, którzy byli zaangażowani w tę dziwną tajemnicę.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Allison zakochała się w „amerykańskiej mitologii”. Artystka chciała spojrzeć wstecz na czynnik ludzki całego zajścia. Postanowiła zatem zbadać życie ludzi, którzy byli zaangażowani w tę dziwną tajemnicę.

Na potrzeby stworzenia abstrakcyjnych zdjęć do tego projektu, fotografka zbudowała własny, składany aparat, który działał na zasadzie aparatu otworkowego, lecz z wbudowanym obiektywem. Reszta obrazów powstała przy wykorzystaniu technik cyfrowych oraz analogowych, tworząc spójny materiał.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Na potrzeby stworzenia abstrakcyjnych zdjęć do tego projektu, fotografka zbudowała własny, składany aparat, który działał na zasadzie aparatu otworkowego, lecz z wbudowanym obiektywem. Reszta obrazów powstała przy wykorzystaniu technik cyfrowych oraz analogowych, tworząc spójny materiał.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Allison Beondé / allisonbeonde.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
© Allison Beondé / allisonbeonde.com
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Ukryte w puszce, czyli czy rodzaj aparatu ma w dzisiejszych czasach znaczenie? Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Od pupili do dzikich zwierząt. Iza Łysoń fotografuje piękną lisicę, a jej zdjęcia podbijają internet Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Zdjęcie, które przejdzie do historii Jak powstały historyczne zdjęcia Roberta Capy z lądowania w Normandii? Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Krótka rozprawka o tym, dlaczego przestałem robić portrety i jak sobie z tym radzę Dokumentalne portrety pokazują zwyczaje ludzi podczas kolacji w dni powszednie Nominowani do tytułu Najlepszego Fotografa Rosji w konkursie „Best of Russia 2016” Nie uwierzycie, że ten film został nagrany w 100% iPhonem Nowozelandzka mroźna zima zaowocowała spektakularnymi zdjęciami nocnego nieba Intymne podejście do portretowania kobiet w twórczości Stanisława Surmana Illona Haus pokazuje prawdziwe znaczenie psiej „walki z wiatrakami” Fantastyczny film poklatkowy 8K, pokazujący cztery pory roku w Norwegii, podbije wasze serca Potraficie dostrzec coś wyjątkowego w portretach autorstwa Yigala Ozeriego? Pozostałości po Związku Radzieckim niszczeją w głębokich śniegach Fotografowanie wielkim formatem to nie tylko jakość obrazu, ale również cudowne doświadczenie Portrety mongolskich zapaśników pokazują tradycyjny kult siły i męstwa Paweł Augustyniak udowadnia, że Łódź nie musi być depresyjna Jupiter-9 to ponad 50-letni radziecki obiektyw, który daje bajeczne efekty i jest tani

Popularne w tym tygodniu:

Cała prawda o tym, jak powstają zdjęcia, które zachwycają Internet Stacje metra za czasów ZSRR wyglądały przepięknie. Oto zdjęcia, które pokazują je jako prawdziwe dzieła sztuki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Co jest kluczem do dobrego portretu? Opowiada Szymon Szcześniak Jak wyglądaliby ludzie, gdyby mieli symetryczne twarze? Karolina Piórkowska łapie wyjątkowe chwile z życia dzieci w dokumentalnym stylu Prawie 100 zdjęć ze wschodu. Alexander Petrosyan opowiedział nam o fotografowaniu na ulicach Rosji Te zdjęcia poszły za grube miliony. Oto 10 najdroższych fotografii świata Natura, czarnobiel i długi czas naświetlania nadają dramaturgii zdjęciom George’a Digalakisa Najstarsza fotografia Paryża jest również pierwszym w historii zdjęciem, na którym widać ludzi Jesteś dobrym fotografem? Sprawdź, czy potrafisz poprawnie rozpoznać kolory w 4 testach Ewa Ćwikła: "Gdy fotografuję, otwieram się na świat i daję z siebie wszystko"