Canon EOS 800D

Canon EOS 800D (© MF)

Canon EOS 77D i 800D w naszych rękach. Zobacz główne różnice i poznaj polskie ceny

Na krótkim spotkaniu prasowym mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej najnowszym lustrzankom Canona, czyli modelom EOS 77D oraz 800D. Pod względem specyfikacji mamy do czynienia z bardzo podobnymi modelami. Jednak różnice tkwią w szczegółach, a w tym wypadku dotyczą one ergonomii.

Jeżeli chodzi o sugerowane ceny najnowszych modeli, to są bardzo zbliżone - 3999,99 zł za EOS-a 77D i 3769,99 zł za EOS-a 800D. Canon EOS 77D plasuje się tuż pod 80D, co sugeruje, że zastępuje model EOS 760D. Natomiast Canon EOS 800D to uproszczona wersja 77D, która plasuje się nad amatorskim 750D, który nadal będzie w ofercie. Krótko mówiąc, mamy po kolei 80D, 77D, 800D, 750D i najniżej plasowane 100D oraz 1300D

Canon EOS 77D

Pierwsze wrażenia z fotografowania nowymi lustrzankami są bardzo dobre. Oba aparaty są wykonane z identycznych materiałów, a korpusy na pierwszy rzut oka trudno odróżnić. Tworzywo jest solidne, chociaż pokryte drobną fakturą, która daje trochę plastikowe wrażenie. Na plus trzeba natomiast zaliczyć gumy, które pokrywają uchwyt i inne elementy na korpusie. Dzięki takiemu zabiegowi najnowsze EOS-y robią solidniejsze wrażenie niż poprzednicy, mimo że są identycznie wykonane.

Canon EOS 77D
Canon ESO 800D

Oba aparaty trzeba zaliczyć do większych lustrzanek amatorskich. Uchwyt jest głęboki i dość duży. Obie lustrzanki oferują obracane i odchylane ekrany, które możemy obsługiwać dotykowo, łącznie z autofokusem, wyzwalaniem migawki i menu podręcznym.

Canon EOS 77D
Canon EOS 800D

Zobacz również: Nikon D5200 - test

Nowe EOS-y szybko ostrzą zarówno przy fotografowaniu przez wizjer, jak i korzystając z Live View. Jednak na konkretniejsze wnioski musimy poczekać na finalne egzemplarze.

Canon EOS 77D
Canon ESO 800D

Ergonomia, czyli główne różnice między EOS-em 77D i 800D

Pierwszym elementem, który odróżnia oba aparaty jest górny wyświetlacz, który znajdziemy oczywiście w droższym 77D. Jest to standardowa dla Canona konstrukcja podświetlana na kolor bursztynowy. Na wyświetlaczu znajdują się najważniejsze informacje fotograficzne, które w 800D są też dość łatwo dostępne na ekranie LCD.

Canon EOS 77D

Obecność górnego wyświetlacza w modelu 77D wymusiła przeniesienie tarczy trybów ekspozycji na drugą stronę wizjera. Pod tarczą znajduje się włącznik, który uruchamia także tryb filmowania.

Canon ESO 77D

Drugim elementem, który odróżnia aparaty, jest obecność w 77D tylnej tarczy, znanej z bardziej zaawansowanych i profesjonalnych lustrzanek Canona. Tarcza ułatwia korektę ekspozycji i pozwala na obsługę menu i innych funkcji. Możemy ją także zablokować przełącznikiem poniżej.

Canon EOS 800D, Canon EOS 77D

Canon EOS 77D oferuje także czujnik zbliżeniowy oka umieszczony nad wizjerem, który wyłącza ekran po zbliżeniu oka, albo czegokolwiek innego do wizjera. W przypadku 800D aparat wyłącza ekran w momencie wciśnięcia do połowy spustu migawki, więc nie wydaje się to tak kluczowa funkcja.

Canon EOS 77D

Canon EOS 800D, czyli uproszczona wersja 77D

EOS 800D pod względem ergonomii jest trochę uproszczony, jednak to nie znaczy, że nie jest to zaawansowana lustrzanka. Na górnej ściance poza standardową tarczą trybów znajduje się przycisk ISO, który obsługuje także ISO Auto, co nie jest oczywiste w lustrzankach amatorskich. Poza tym znalazł się tu przycisk pozwalający na zmianę trybu autofokusu, który bardzo dobrze uzupełnia przycisk odpowiedzialny za punkty AF, umieszczony pod kciukiem.

Canon EOS 800D

Reszta elementów sterujących znajduje się na tylnej ściance i mamy tu do czynienia z dość standardowym zestawem przycisków, które pozwalają na wygodną obsługę. Na zdjęciu poniżej widać uproszczone menu ekranowe, które jest dedykowane dla amatorów, którzy nie są biegli w pojęciach fotograficznych, takich jak ISO czy przysłona. Pozwala ono w łatwy sposób osiągnąć pożądane efekty fotograficzne i tłumaczy działanie poszczególnych trybów. W teście przyjrzymy się tej funkcji bliżej. Jest ona też dostępna w 77D, jednak nie domyślnie.

Canon EOS 800D

Canon EOS 800D będzie sprzedawany w zestawie z nowym zoomem Canon EF-S 18–55 mm f/4–5.6 IS STM, który jest mniejszy od poprzednika, jednak jest też trochę ciemniejszy. Stabilizacja wg Canona ma wydajność nawet 4EV.

Canon EOS 800D

Pod względem specyfikacji EOS 800D nie ma się czego wstydzić. Pytanie, jakie się nasuwa, to czy trochę ograniczona ergonomia i nieduża różnica w cenie nie skłoni użytkowników do bardziej zaawansowanego EOS-a 77D? Z drugiej strony, za nieco ponad 200 zł można kupić chociażby karty pamięci, a bez górnego wyświetlacza i innych bajerów można się obyć. Z pewnością oba modele pokazują, że Canon nie odpuszcza zaawansowanych lustrzanek dla amatorów i konsekwentnie rozwija ten segment aparatów.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Niewielki może bardzo dużo! Voigtländer Nokton 50 mm f/1,5 Thule Aspect DSLR - plecak fotograficzny na każdą okazję [test] Sony A6500 - test trybu filmowego Pentax KP - zaawansowana lustrzanka z matrycą APS-C na nowo Fujifilm X100F - pierwsze zdjęcia i porównanie szumów Fujifilm GFX 50S - pierwsze zdjęcia i wrażenia Fujifilm X-T20 - pierwsze przykładowe zdjęcia i porównanie szumów Czekając na Sony A9? Moje dwa lata z Sony - podsumowanie Sony A6500 - topowy bezlusterkowiec pełen sprzeczności [test] Panasonic – dwa mikrozoomy do Mikro 4/3 [test] Affinity Photo - czy Adobe ma powody do obaw? [recenzja] Leica M10 - pierwsze zdjęcia z Wetzlar Canon EOS 5D Mark IV - test trybu filmowego Canon EOS M5 - test bezlusterkowca, na którego długo czekaliśmy Fujifilm 56 mm f/1.2 APD – prawie test, czyli kadrów kilka z nowej portretówki Sigma 12-24 mm f/4 DG HSM ART – jeśli nie rekord, to co? [test] Nikon D5600 - test lustrzanki z Wi-Fi i Bluetooth dla entuzjastów fotografii Taka mała, taka duża – dwie kulowe głowice Vanguarda [test] Olympus OM-D E-M1 Mark II - najszybszy na rynku [test] Panasonic Lumix GH5 to marzenie filmowców i technologiczny pokaz siły. Nasze pierwsze wrażenia Test Fotoksiążki od Saal Digital Olympus M. Zuiko Digital 12-100 mm f/4 IS PRO - uniwersalny profesjonalista [recenzja] Voigtländer VM 50 mm f/1.1 Nokton - bardzo jasna pięćdziesiątka, która kreuje własną rzeczywistość [test] Lomo'Instant Wide – sensowny współczesny aparat natychmiastowy czy kolejny hipsterski wymysł?

Popularne w tym tygodniu:

Panasonic Lumix FZ82 – jak Legoland długi i szeroki [test] Eizo CG2420 - świetne parametry i rewelacyjne wyniki [test]