Panasonic Lumix LX100 - pierwsze wrażenia

Niewątpliwie jedną z ciekawszych nowości na Photokinie jest nowy kompakt od Panasonika - Lumix LX100 z matrycą Mikro 4/3. Czy połączenie sensora znanego z bezlusterkowców z niewymienną optyką okaże się dobrym rozwiązaniem?

Panasonic znany jest przede wszystkim ze świetnych bezlusterkowców. Ma też wiele linii produktowych — od namniejszej GM, po profesjonalną GH. Tym razem jednak japoński producent zdecydował się umieścić sporą matrycę Mikro 4/3 w aparacie kompaktowym. Nie zapomniano jednak o dobrym jasnym obiektywie. Jego ekwiwalent ogniskowych wynosi 24–75 mm, natomiast jasność f/1.7–2.8.

Aparat w pierwszym zetknięciu robi bardzo dobre wrażenie. Nie jest to miniaturowa konstrukcja, ale z pewnością nie będzie ciążyła podczas podróży. Na plus zasługuje stylistyka - nawiązuje do starych dalmierzowych aparatów i mimo że Panasonic nie ma tak długich tradycji fotograficznych to design LX100 jest naprawdę udany. Jeszcze do niedawna wszystkie aparaty Panasonica wyglądały jak stare magnetowidy z lat 90. ubiegłego stulecia. Na szczęście Panasonic zaczął podążać na nowymi trendami.

Panasonic Lumix LX100 dobrze leży w dłoni. To zasługa wygodnego i eleganckiego gripa oraz podparcia pod kciuk. Obsługa jest również bardzo wygodna, głównie za sprawą wyciągnięcia wielu elementów sterowania bezpośrednio na korpus aparatu. Czasem naświetlania możemy sterować z poziomu górnego koła nastaw, na którym znalazły się wszystkie dostępne czasy, w tym tryb "A", gdzie czas dobierany jest automatycznie. Podobnie ustawiamy przysłonę — robimy to pierścieniem na obiektywie.

Menu wygląda bardzo podobnie, jak w przypadku bezlusterkowców — jest wygodne i łatwe w obsłudze. Podobnie wygląda obsługa menu podręcznego - wszystko działa szybko, bez żadnych opóźnień, a funkcja dotyku jest bardzo precyzyjna.

Plusem jest ogólna szybkość działania aparatu. Układ autofokusu działa błyskawicznie — bardzo podobnie jak w bezlusterkowcach japońskiego producenta. Nie ma problemów z gubieniem ostrości czy przejeżdżaniem całej skali. Reakcja na naciśnięcie spustu migawki jest natychmiastowa, wyświetlacz niemal od razu może pokazywać podgląd na żywo - działa to zdecydowanie szybciej niż w przypadku konkurencyjnych aparatów kompaktowych.

Zobacz również: Olympus OM-D E-M1 Mark II w naszych rękach. Oto 18 kl./s!

Na uwagę zasługuje także obiektyw. Jest bardzo jasny i ma uniwersalny zakres ogniskowych. Do tego nie jest duży po złożeniu, co mogłoby sugerować jego światło i wielkość matrycy, którą musi obsłużyć. W testowanym egzemplarzu przedprodukcyjnym, wysuwany korpus był czarny, mimo że cały aparat jest srebrny. Producent zapewnia jednak, że w finalnych wersjach, całość będzie wykonana w kolorze korpusu.

Jak na Panasonica przystało, w LX100 umieszczono możliwość nagrywania filmów 4K z zapisem na karcie, a szybkość wykonywania zdjeć seryjnych wynosi 11 kl./s. Bez wątpienia procesor, który zastosowano w nowych aparatach Panasonica ma dużą moc obliczeniową, co właśnie przekłada się na szybkie działanie aparatu.

Sensor zastosowany w nowym kompakcie ma 16 megapikseli w formacie Mikro 4/3. Niestety nie mieliśmy możliwości sprawdzenia jakości zdjęć, ponieważ był to egzemplarz przedprodukcyjny. Możemy jednak oczekiwać jednak, że jakość zdjęć będzie bardzo dobra — w końcu bezlusterkowce Panasonica oferują bardzo wysoką jakość.

Jakim aparatem jest zatem Panasonic Lumix LX100? Po kilkunastu minutach testów miałem wrażenie, że pracuję z bezlusterkowcem. Szybkość działania jest znacznie wyższa, niż w przypadku aparatów kompaktowych. LX100 może być propozycją dla osób, którym zależy na wysokiej jakości zdjęć, ale zastanawiając się nad bezlusterkowcem, nie planują dokupować kolejnych obiektywów. LX100 będzie dla nich zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, bo zastosowany w nim obiektyw jest znacznie jaśniejszy, co przełoży się na ładniejsze rozmycie tła i lepszą pracę w trudnych warunkach oświetleniowych.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy aparatów kompaktowych

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Sony A7S - postrach ciemności i mistrz kinematografii [test] Samsung NX1 - pierwsze wrażenia + wideo Leica M Edition 60 - pierwsze wrażenia Tak wygląda Canon PowerShot SX60 Canon 7D Mark II - zdjęcia przykładowe i porównanie ISO Canon PowerShot G7X - zdjęcia przykładowe Obiektyw Canon EF 400mm f/4 DO IS II USM w naszych rękach Canon EOS 7D Mark II - specyfikacja i pierwsze wrażenia [wideo] Nikon D750 - pierwsze wrażenia Sony A7R - wielkie serce w małym ciele [test] Samsung Galaxy K Zoom - zdjęcia testowe Nikon D810 - zdjęcia testowe i przykładowe Panasonic Lumix FZ-1000 - kompaktowy mistrz uniwersalności [test] Fotografia kulinarna dla blogerów - recenzja książki LG G3 - smartfonowy mistrz barw [test aparatu] Sony RX100 III - małe jest jeszcze lepsze [test] WD My Cloud 2TB - domowa chmura okiem fotografa [test] Sony A7S - zdjęcia testowe do ISO 409 600 Sony RX100 III - pierwsze wrażenia i zdjęcia testowe Nikon 1 V3 - bezlusterkowy karabin maszynowy [test] Sony A77 II – nowoczesny aparat w klasycznej obudowie i ze starymi błędami [test] Adobe Photoshop Mix - recenzja aplikacji Panasonic Lumix GH4 - zawodowy aparat bez lustra, ale z filmami 4K [test] Canon G1X Mark II - aparat pełen sprzeczności [test]

Popularne w tym tygodniu:

2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test]