© Hossein Fatemi / www.worldpressphoto.org

World Press Photo 2017 - czy mamy do czynienia z kolejnym oszustwem i ustawianym fotoreportażem?

Czy w World Press Photo nagrodzono spreparowany reportaż? Jak co roku, także teraz, wypływają na jaw oskarżenia o nieczyste zagrania, a nawet ustawianie zdjęć dokumentalnych, które zostały nagrodzone. Czy mamy do czynienia z kolejnym skandalem? Do sprawy odnieśli są sami organizatorzy konkursu.

Cała (nie)prawda o życiu młodych ludzi w Iranie?

Sprawa została nagłośniona przez fotografa, filmowca z Nowego Jorku, Ramina Talaie, który szczegółowo opisał ją ma swoim blogu. Domniemane oszustwo dotyczy Hosseina Fatemi i jego projektu długoterminowego, który zdobył 2. miejsce w swojej kategorii w konkursie World Press Photo 2017.

Jego cykl “An Iranian Journey” miał powstawać aż 10 lat i ukazywać całą prawdę o młodym pokoleniu Irańczyków, którzy żyją zupełnie inaczej, niż pokazuje oficjalny obraz tego kraju. Materiał rzeczywiście robi wrażenie — kadry są interesujące, kolory naturalne, ale przede wszystkim imponuje treść i przekaz. Pokazanie świata, który znają tylko nieliczni, sytuacji nietypowych, dostępnych dla wybranych, lokalnych mieszkańców Iranu. Obraz daleki od tego, jaki znamy. Sami wykorzystaliśmy jedno ze zdjęć Fatemiego, jako otwierające na naszej stronie głównej przy materiale o wynikach WPP.

Jednak zanim esej Fatemiego zdobył nagrodę w World Press Photo, został nagrodzony w innym, również bardzo prestiżowym konkursie fotograficznym POYi. Autor został wyróżniony nagrodą „World Understanding Award". Chwilę po tym Ramin Talaie miał otrzymać lawinę wiadomości i sygnałów o oszustwach popełnionych w tym cyklu zdjęć.

„Po tym, jak Fatemi otrzymał nagrodę za zrozumienie świata w 73. konkursie POYi za ten sam fotoreportaż, moja skrzynka odbiorcza i Facebook Messenger zostały zalane przez wiadomości od osób twierdzących, że pomogły lub są świadkami, jak Fatemi ustawiał swoich znajomych w czasie realizacji tego projektu. Inni twierdzą, że Fatemi splagiatował ich zdjęcia, a w niektórych przypadkach skopiował je kawałek po kawałku. Przez ostatnie miesiące zacząłem zbierać relacje tych osób, dowody oraz weryfikowałem źródła, miejsca, strony oraz inne informacje na temat sprawy"

Ramin Talaie

Na początku marca na jaw wyszły oskarżenia, które mówią, że fotograf celowo inscenizował kadry, wiernie kopiował ujęcia innych autorów i stosował nieczyste zagrania przy opisywaniu zdjęć zgłoszonych do konkursu. Mają o tym świadczyć relacje świadków opisywanych wydarzeń, czyli pomagających mu fotografów oraz samych uczestników. Talaie znalazł wiele przykładów zdjęć, na których rzekomo widać ustawienie scen gołym okiem. Co ciekawe, Fatemi jest też blisko związany ze znaną agencją Panos Pictures, gdzie sprzedaje swoje zdjęcia i gdzie oferuje fotografie z nagrodzonego cyklu oraz sporo innych zdjęć, które wyglądają, jakby powstały przy okazji realizacji eseju.

Na screenach ukazujących nagrodzone zdjęcia oraz materiały ze strony agencji, widać bardzo podobne sceny. Podobno są to zdjęcia w całości lub częściowo ustawione, a osoby na nich pokazane to często znajomi Fatemiego. Padają także zarzuty o wykonywanie zdjęć, które są bardzo podobne do kadrów innych fotografów. Czasami, jako wierne kopie innych zdjęć. Innym razem wygląda to tak, jakby dwie osoby fotografowały tę samą scenę naraz. Autor bloga zarzuca także, że sfotografowane sceny są nierealne, nie przedstawiają prawdziwego życia w Iranu i nie da się przypadkiem ich zaobserwować i jeszcze sfotografować. To nie ma być fotoreportaż, ale fikcja. Cała sprawa jest szczegółowo opisana na blogu Ramina Talaie.

Zobacz również: Oto fotografie natury, która nie przestaje zachwycać

Były przewodniczący jury WPP na tropie oszustwa z Iranu

Po ogłoszeniu wyników World Press Photo 2017, Talaie zgłosił sprawę do przedstawicieli konkursu. Incydentem zajął się Santiago Lyon — fotoreporter z wieloletnim doświadczeniem, były dyrektor działu fotograficznego w agencji Associated Press oraz przewodniczący jury World Press Photo 2013. Człowiek, który w branży ma opinię osoby pełnej pasji i przywiązania do zasad etycznych. Ten przeprowadził indywidualne śledztwo w tej sprawie, w którym miał za zadanie zebrać jak najwięcej dowodów, dotrzeć i przepytać wszystkie osoby, które mogłyby być obecne w czasie wykonywania kontrowersyjnych zdjęć, wliczając w to samego autora zdjęć. Tak też zrobił. Dochodzenie trwało przez kilka tygodni, a jego wyniki zostały przedstawione specjalnej komisji WPP. Rezultat? Raminowi Talaie odpisał sam dyrektor zarządzający WPP, Lars Boering:

“Przedstawione dowody są niewystarczające, by posądzić autora o złamanie reguł konkursu”

Na swoim blogu Boering pisze, że cała teoria spiskowa opiera się jedynie na poszlakach, a oskarżający fotografa Ramin Talaie nie był obecny przy wykonywaniu żadnego z opisywanych przez niego zdjęć. Co więcej, zarzuca mu, że nie zna szczegółów oraz kontekstu powstawania tych fotografii. To mocne słowa. Warto tu także zaznaczyć, że śledztwo lub same wnioski dochodzenia, dotyczyły tylko zdjęć zgłoszonych do konkursu, a nie wszystkich fotografii autora. Czy to niepisana sugestia, że Fatemi mógł dopuścić się nieczystych zagrań, ale nikt nie chce otwarcie tego przyznać? Albo że są one widoczne na innych zdjęciach, ale nie w tych zgłoszonych do konkursu WPP? To tylko domniemania.

Ludzie na zdjęciu w basenie mają być znajomymi fotografa zaproszonymi do zdjęć.

Bez znajomości wszystkich faktów trudno stanąć pod którejś ze stron. Dowody zgromadzone przez Ramina Talaie wyglądają przekonywająco, ale z drugiej strony mamy też niejawne dla nas dowody i raport z wewnętrznego śledztwa WPP, który może wiele wyjaśnić. Szkoda, że ten dokument nie został udostępniony opinii publicznej.

To już nie pierwszy raz, kiedy autorom zdjęć nagrodzonych w WPP zarzuca się oszustwo lub nieczyste zagrania

Dzieje się tak w zasadzie od kilku lat, co roku. Czasami zarzuty są oddalane, w innych wypadkach autor zdjęć jest nawet dyskwalifikowany. Taka sytuacja zdarzyła się w 2010 roku. Ukraińskiemu fotografowi Stepanowi Rudikowi zarzucono niedozwoloną ingerencję w jednym ze zgłoszonych zdjęć. W 2015 roku odrzucono aż 20 proc. prac zakwalifikowanych do finału, a ostatecznie i tak jury konkursu zdyskwalifikowało Giovanniego Troilo za naruszenie zasad. Nie obyło się też bez zarzutów pod kątem zwycięzcy całego konkursu World Press Photo 2012 Paula Hansena i jego dramatycznego zdjęcia wykonanego w Gazie. Padały oskarżenia o łączenie kilku zdjęć w jedno, jednak sprawa została zweryfikowana i fotograf został oczyszczony z zarzutów.

Aby zadbać o jak najwyższą rzetelność i wiarygodność zgłaszanych zdjęć, jak i całego konkursu, w ostatniej edycji wprowadzono nowy kodeks etyki. Uczestnicy muszą zapewnić organizatorów, że zgłaszane fotografie są dokładną i sprawiedliwą reprezentacją sceny, której autor był świadkiem, a jego dzieło nie wprowadza widzów w błąd. Zgłaszając zdjęcia do konkursu, uczestnik akceptuje szereg postanowień, między innymi oświadcza, że „nie zmieniał celowo zastanej sceny lub nie odtwarzał ponownie wydarzeń" oraz „zadbał o dokładność podpisów pod fotografiami".

Żyjemy w czasach tzw. „postprawdy" i zmyślonych faktów, zdjęć, cytatów. Takie działania wypaczają ideę fotoreportażu, który ma z założenia pokazywać prawdę o świecie

„Czuję smutek, że nasza profesja została splugawiona przez łowców nagród, którzy wykorzystują kłamstwo, aby ktoś ich zauważył, ale w rzeczywistości wystawiają na niebezpieczeństwo istotę fotoreportażu".

Patrick Baz, jury World Press Photo 2015 w rozmowie z „The Lens"

Nieczyste zagrania w konkursach i fotoreportażu ogólnie osłabiają kondycję całej branży, niszczą reputację i wiarygodność fotoreporterów, a w konsekwencji mogą sprawić, że spadnie zainteresowanie tego typu przekazem. Tym bardziej w interesie fotografów powinno leżeć piętnowanie nieczystych zachowań oraz promowanie zdrowych zasad etycznych.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Wydarzenia:

Rozmowy na żywo: Jak widzimy konkurs World Press Photo 2017? Dlaczego zdjęcie Roberta Doisneau trafiło do klasyki fotografii ulicznej? Przekonacie się na wystawie Warsztaty Fotograficzne w Studio Huśtawka [luty 2017] Targi Press Photo Expo 2017 - zawodowe spotkania dla profesjonalnych fotografów Poznaj tajniki fotografii sensualnej na warsztatach Fujifilm w Bieszczadach Ważne zmiany w konkursie World Press Photo 2017. Przeczytaj, zanim zgłosisz zdjęcia lub multimedia To wspaniałe zdjęcie wygrało w konkursie „Zima w obiektywie". Są też nagrody dla finalistów Warsztaty Fotograficzne w Studio Huśtawka [styczeń 2017] Postproducenci brytyjskiej rodziny królewskiej szkolą w poznańskiej agencji GPD Ruszyły zapisy do "Strefy Sztuki" na Targach Film Video Foto 2017 w Łodzi Bezpłatne warsztaty portretowe prowadzone przez Tomka Sikorę Leica 6x7 Gallery Warszawa prezentuje wystawę Piotra Zbierskiego "Push the Sky Away" Metafora i niedopowiedzenia w projekcie Almost Seriously Mai Piotrowskiej i Mariusza Urbańskiego Zakończyła się 7. edycja warsztatów PROFI POST PHOTO, organizowanych przez House of Retouching Profesjonalne kursy fotografii w zasięgu ręki - fotograficzne piątki z Olympus „Zima w obiektywie". Zgłoś swoje zdjęcia i wygraj NAS do backupu zdjęć Warsztaty Fotograficzne w Studio Huśtawka [grudzień 2016] Wystawa SINGLE SHOT - 30 kadrów najlepszych polskich fotografów w nowej galerii Instytutu Fotografii Fort Gerhard Steidl w rozmowie o Robercie Franku - spotkanie z wydawcą kolekcji "Film Works" TALENT ROKU galerii PIX.HOUSE - Daily Vlog #5 Wyłoniono zwycięzców III edycji Polskiego Konkursu Fotografii Sportowej Konkurs Nikon-Walkley Awards 2016, czyli australijski odpowiednik Pulitzera Rusza czwarta edycja projektu "Odkrytki. Kochanym ciotkom" Warsztaty Fotograficzne w Studio Huśtawka [listopad 2016]