© MF

Instax Square SQ10 - byliśmy na imprezie Instaxa. Oto nasze pierwsze wrażenia

W nasze ręce wpadł jeden z najciekawszych aparatów do fotografii natychmiastowej - Instax Square SQ10. Jednak SQ10 to coś więcej, ponieważ łączy zalety cyfry i drukarki do Instaxów w jednym. Do tego wprowadza nowy, kwadratowy format 1:1.

Instax Square SQ10 to połączenie prostego kompaktu z drukarką Instaxów w nowym, kwadratowym formacie 62 x 62 mm (rozmiar odbitki 86 mm x 72 mm). Już to jest wystarczającym powodem, żeby skusić się na SQ10.

Instax Square SQ10

Kwadratowe zdjęcia z prostokątną ramką, przynajmniej dla mnie, mają większy urok niż pionowe Instaxy, głównie ze względów sentymentalnych, pamiętam takie Polaroidy z dzieciństwa. Poza tym kwadrat zawsze ma swój urok. Dzięki filtrom mamy wpływ na końcowy efekt, mnie urzeka możliwość wydrukowania zdjęć w czerni i bieli, bez potrzeby kupowania specjalnych wkładów.

Instax Square SQ10

Pod względem gabarytów Instax Square SQ10 jest bardzo podobny do innych Instaxów z tą różnicą, że jest kwadratowy, więc chcąc nie chcąc, jest trochę większy. Na wysokość jest prawie identyczny jak mini 9 czy mini 70. Dzięki okrągłej wpustce wokół obiektywu Square SQ10 trzyma się bardzo wygodnie. Aparat został wyposażony w dwa spusty migawki, jeden z nich, ten obsługiwany lewą ręką, można przypisać pod inne funkcje np. tryb fotografowania, dzięki czemu nie trzeba zaglądać do menu.

Aparat oferuje wymienną baterię oraz gniazdo kary microSD, poza tym oferuje też pamięć wewnętrzną.

Instax Square SQ10

Zobacz również: Wiszące instaxy, czyli jak udekorować pokój zdjęciami [zrób to sam]

SQ10 włączamy, przesuwając pierścień wokół obiektywu. Poza tym obsługa cyfrowego Instaxa jest banalnie prosta. Większość elementów odpowiedzialnych za obsługę znajduje się na tylnej ściance. Wokół przycisku Menu/Ok, znajduje się obracana i wciskana tarcza, która działa jak nawigator. Wokół niej umieszczono sześć przycisków, które obsługują najważniejsze funkcje — poziom winietowania, filtr, korektę ekspozycji, drukowanie oraz odtwarzanie. Na bocznej ściance znajduje się jeszcze przełącznik Auto / Manual, który odpowiada za automatyczny albo manualny wydruk zdjęć. W trybie Auto aparat drukuje każde zdjęcie od razu po jego wykonaniu, co przypomina analogowe Instaxy.

Instax Square SQ10 tryby fotografowania

Instax Square SQ10 oferuje trzy tryby fotografowania — standardowy, Bulb oraz podwójna ekspozycja, w której aparat pokazuje pierwsze ujęcie, dzięki czemu możemy dopasować drugie, a nawet je powtórzyć. W trybie standardowym możemy włączyć, wyłączyć lampę błyskową czy włączyć redukcję czerwonych oczu.

Instax Square SQ10

Na kwadratowym ekranie poza trybem drukowania znajdziemy informację o liczbie pozostałych w magazynku wkładów w postaci kropeczek. Możemy też wyświetlić ekran z informacją o trybie fotografowania i innych ustawieniach.

Fotografowanie

Fotografowanie Instax Square SQ10 trzeba porównać do fotografowania prostym kompaktem sprzed lat. Aparat nie zachwyca szybkością autofokusu, więc jeżeli chcemy uchwycić dynamiczną sytuację, to trzeba najpierw wyostrzyć i być gotowym do wciśnięcia spustu migawki. Szybkość działania nie jest w ogóle domeną SQ10. Każda operacja odbywa się z delikatnym opóźnieniem. Aparat oferuje tylko środkowy punkt AF, zabrakło także detekcji twarzy, która mogłaby być pomocna przy autoportretach. Nie wspominając już o mini lusterku, które ułatwia kadrowanie. Przez to SQ10 nadal pozostaje lifestylową zabawką, a nie poważniejszym narzędziem. Poza szybszym autofokusem z bardziej rozbudowaną funkcjonalnością SQ10 przydałby się dotykowy ekran.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] Trzydzieści pięć milimetrów najlepszej klasyki dla bezlusterkowców - Zeiss Biogon ZM 35 mm f/2 Sony FE 16-35 mm f/2.8 GM oraz Sony FE 12-24 mm f/4 G - zdjęcia przykładowe wykonane A9 i pierwsze wrażenia Eizo CG2420 - świetne parametry i rewelacyjne wyniki [test] Panasonic Lumix FZ82 – jak Legoland długi i szeroki [test] Canon EOS 77D - zaawansowana lustrzanka dla pasjonatów [test] Torba i plecak Benro Cool Walker - pojemnosć i wygoda w przystępnej cenie [test] Tamron SP 70-200 mm f/2.8 Di VC USD G2 – obiecanki, wcale nie cacanki! [test] Panasonic Lumix GH5 - pierwsze zdjęcia przykładowe Sony A9 - pierwsze zdjęcia z profesjonalnego bezlusterkowca, który ma prędkość aż 20 kl./s Niewielki może bardzo dużo! Voigtländer Nokton 50 mm f/1,5 Philips Brilliance 275P - fotograficzne 27 cali w rozdzielczości 5K [test] Sony A9 - pierwsze wrażenia po premierze. Czy bezlusterkowiec dorówna profesjonalnym lustrzankom? Samsung Galaxy S8, S7 oraz iPhone 7. Który robi lepsze zdjęcia? Panasonic Lumix GX800 - Mikro Cztery Trzecie w pełnym tego słowa znaczeniu [test] Fujifilm instax mini 9 w naszych rękach. Sprawdzamy nowinki Tak działa Photler - polski serwis do tworzenia stron dla fotografów [recenzja] QNAP TVS-882ST - test profesjonalnego, wydajnego urządzenia NAS dla fotografów i filmowców House of Retouching o Wacom Intuos Pro Panasonic Lumix DMC-GH5 – test trybu filmowego Sigma 8-16 mm f/4.5-5.6 DC HSM - stare, ale jare i rekordowo szerokie szkło APS-C [test] Hasselblad X1D to ekskluzywny średnioformatowy bezlusterkowiec z centralną migawką [test] Ile jest warte 50 megapikseli, czyli rok z kawałkiem z Canonem EOS 5Ds Tenba Roadie II Hybrid - test uniwersalnej walizki dla fotografów

Popularne w tym tygodniu:

Impossible I-1 – czy współczesny Polaroid jest chociaż zbliżony do oryginałów? [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! 2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test]