Canon EOS 70D, czyli w pogoni za bezlusterkowcami [test]

Canon EOS 70D to pierwsza od 4 lat lustrzanka z zupełnie nową matrycą APS-C tego producenta. Canon próbuje dorównać konkurencji nie tylko pod względem wysokiej jakości zdjęć, ale też szybkiej pracy AF w trybie Live view i filmów, którą ma gwarantować system Canon Dual Pixel CMOS AF. Czy jest to przełomowa lustrzanka? Czy zmiany w stosunku do modelu EOS 60D są rzeczywiście aż tak duże? Zapraszam do lektury testu.

Ten artykuł ma 6 stron:

Budowa i obsługa

Canon 70D to długo oczekiwany następca lustrzanki cyfrowej Canon 60D, który został zaprezentowany niemal trzy lata temu i od razu wzbudził spore emocje. Seria xxD zawsze była ceniona przez fotografów za solidne wykonanie korpusu ze stopu magnezu, uszczelnienia i dopracowaną ergonomię. Canon 60D odchodzi od tej tradycji – jego korpus jest zrobiony z tworzyw sztucznych, brakuje mu uszczelnień, a ergonomia została uproszczona. Canon 70D pod względem wykonania jest podobny do poprzednika, ma jednak zupełnie nowe wnętrze. Japoński producent uporządkował zarazem swoją ofertę w zakresie nazewnictwa. W jego gamie znajdują się lustrzanki Canon 100D, 700D, 70D, 7D, a także 6D, 5D Mark III i 1DX.

Wykonanie

Korpus aparatu jest łudząco podobny do modelu Canon 60D. Te same rozmiary, wygląd, tworzywo, podobny jest nawet układ przycisków (poza kilkoma drobnymi zmianami). Wyróżnia się solidny grip z przodu, a z tyłu odchylany dotykowy ekran o rozmiarze 3 cali i rozdzielczości 1040 tys. punktów. Jest także wizjer optyczny z 98-procentowym pokryciem i 0,95x powiększeniem.

Wielu fotografów wytyka japońskiemu producentowi, że przestał stosować w lustrzankach serii xxD korpusy wykonane ze stopu magnezu. Także w modelu EOS 70D wykorzystano czarną obudowę z poliwęglanu, który ma jednak dobrą jakość. Całość jest optymalnie spasowana, nie trzeszczy, sprawia naprawdę dobre wrażenie.

Niestety, materiał ma nieco chropowatą strukturę, co powoduje, że nawet przejechanie palcem po obudowie zostawia delikatne białe ślady. Obudowa łatwo się brudzi, nawet drobne otarcie powoduje widoczne, chociaż łatwo usuwalne zabrudzenie. Producent zapewnia, że w nowej lustrzance zastosowano system uszczelnień. Canon EOS 70D ma być odporny na pył czy zachlapania. Wystarczyło jednak, że zerknąłem na najbardziej newralgiczne miejsca, takie jak gniazdo kart pamięci czy komora na baterię, i zacząłem lepiej chronić aparat przed wilgocią.

Sercem urządzenia jest sensor CMOS APS-C o rozdzielczości 20,2 megapikseli oraz procesor obrazu Digic V+, który jest stosowany w Canonie 1DX. Ten wydajny duet umożliwia pracę z czułością w zakresie ISO 100–12800 (rozszerzalna do 25 600), fotografowanie z prędkością do 7 kl./s oraz nagrywanie filmów Full HD 1080p. (30, 25 i 24 kl./s lub 60 i 50 kl./s w 720p). Filmowcy docenią mikrofon stereo oraz gniazdo minijack do podłączenia zewnętrznego mikrofonu. Canon wykorzystał zupełnie nową matrycę swojej produkcji. To pierwszy sensor APS-C Japończyków od 1 września 2009 roku, kiedy to premierę miała lustrzanka Canona 7D. Później ta sama matryca była używana także w Canonie 550D, 600D, 650D, 700D, 100D, 60D oraz

Zobacz również: Nikon D5200 - test

Canona EOS 70D zacząłem testować po kilku tygodniach fotografowania bezlusterkowcami i kompaktami. Nie trzymałem w dłoniach lustrzanki około półtora miesiąca. Mimo to kiedy wziąłem do ręki 70D, poczułem się jak w domu. Aparat świetnie leży w dłoni, ma głęboki, dobrze wyprofilowany uchwyt z przodu, wszystkie najważniejsze przyciski są pod ręką.

Układ przycisków jest bardzo podobny do tego w modelu EOS 60D, chociaż niektóre przyciski ulepszono, zamieniono miejscami, dodano przydatny przełącznik trybów Live view/Film z przyciskiem w środku. Ulepszono także pokrętło trybów. Nie zabrakło też tylnej tarczy z podwójnym przyciskiem. Tarcza stawia trochę za duży opór i szkoda, że jest tak mała. Mimo wszystko to jednak praktyczne, przyjemne w obsłudze rozwiązanie.

Jak na amatorską lustrzankę ergonomia stoi na wysokim poziomie. Żaden użytkownik lustrzanki marki Canon nie powinien mieć problemów z obsługą nowego Canona EOS 70D. Szczególnie że oprócz klasycznych rozwiązań do dyspozycji jest także ekran dotykowy wysokiej jakości. Wyświetlacz umożliwia nie tylko łatwą obsługę przydatnego skróconego menu czy nawet zwykłego menu, ale też bardzo proste i szybkie ustawianie ostrości na zdjęciach czy ich późniejsze przeglądanie.  Ekran działa równie dobrze jak w modelach 650D, 700D czy 100D.

To świetny, pojemnościowy, wrażliwy na dotyk wyświetlacz, który wspiera technologię gestów. Podczas testów ani razu nie zdarzyło się, żeby reakcja ekranu była błędna. Pod tym względem wyświetlacz można śmiało porównać do tych montowanych w smartfonach z wysokiej półki.

Menu

Główne menu wygląda tak samo jak w większości lustrzanek Canona. U góry znajdują się ikony zakładek, które są rozwijane pod nimi. Ikony te mogłyby być nieco większe do pracy z ekranem dotykowym, jednak wyświetlacz radzi sobie bardzo dobrze i rozpoznaje dotyk bez pomyłek.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Canon EOS 7D Mark II - szybki, wytrzymały i bez konkurencji [test] iPhone 6 - świetny aparat ze sprytnie ukrytymi wadami [test] Olympus Stylus TOUGH TG-3 – trzecie życie twardziela [test] Fujifilm X30 - retro i premium jeszcze lepiej połączone [test] Panasonic Lumix LX100 - wszystko, czego potrzebujesz od aparatu kompaktowego [test] One by Wacom - jak sprawuje się tani tablet z Biedronki [pierwsze wrażenia] Nikon D750 - współczesna lustrzanka pełną klatką [test] Olympus PEN E-PL7 - godny kontynuator serii [test] Olympus M. Zuiko Digital 40-150 mm PRO - pierwsze wrażenia Sony A7S - postrach ciemności i mistrz kinematografii [test] Fujifilm X100T – 7 ważnych zmian, które mogliście przeoczyć Zeiss Otus 85mm f/1.4 - zdjęcia przykładowe Sony A5100 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Fujifilm X-T1 Graphite Silver. Czy ma coś więcej, niż nowy kolor obudowy? FujiFilm FinePix X30 - zdjęcia przykładowe Canon EOS 7D Mark II - sprawdzamy Live View AF i prędkość 10 kl./s Panasonic Lumix CM1 - najlepszy smartfon fotograficzny? Nasze pierwsze wrażenia Olympus PEN E-PL7 - pierwsze wrażenia Srebrny Olympus OM-D E-M1 i nowy obiektywy 40-150 mm f/2,8 PRO na zdjęciach Panasonic Lumix GM5 - pierwsze wrażenia Nikon D750 - przykładowe zdjęcia Panasonic Lumix LX100 - pierwsze wrażenia Samsung NX1 - pierwsze wrażenia + wideo Leica M Edition 60 - pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Sony A99 II - pierwsze wrażenia QNAP TS-451A - domowy NAS dedykowany fotografom [test] Fujifilm GFX 50S - nasze pierwsze wrażenia Canon EOS M5 - pierwsze wrażenia [wideo] Yi M1 – tani, chiński bezlusterkowiec w naszych rękach [wideo] Olympus OM-D E-M1 Mark II - pierwsze wrażenia [wideo] Thule Perspektiv - recenzja plecaka dla aktywnych fotografów Olympus M. Zuiko Digital 25 mm f/1.2 PRO - zdjęcia przykładowe Panasonic Lumix G80 - pierwsze wrażenia i zdjęcia z nowego bezlusterkowca z matrycą 16 Mpix i filmami 4K Panasonic Lumix LX15 - kieszonkowy kompakt premium z 4K w naszych rękach Canon EOS 1300D – lustrzanka bez zadęcia i zobowiązań [test]