Olympus E-620 – mała lustrzanka ze stabilizacją w korpusie

Ta najnowsza propozycja dla zwolenników aparatów Olympus i systemu Cztery Trzecie to niewielka lustrzanka cyfrowa E-620. Ma matrycę o rozdzielczości 12,3 megapiksela, 7-punktowy podwójny autofokus, Live View (podgląd na żywo) na odchylanym ekranie 2,7 cala. W E-620 znajdziecie również znane z modelu E-30 fotograficzne filtry artystyczne.

I właśnie te filtry są bardzo mocno podkreślaną właściwością aparatu – można dzięki nim nadać indywidualny charakter swoim zdjęciom, bez konieczności korzystania z komputerowego programu do edycji zdjęć. Niby fajna sprawa, bo do dyspozycji macie filtry o nazwach Pop Art, Fotografia Otworkowa, Zmiękczanie ostrości, Jasne i lekkie kolory, Tonowanie świateł, czy Ziarnisty film.

Do dyspozycji fotografa jest też opcja wielokrotnej ekspozycji tworzonej w trybie LiveView lub z wcześniej zapisanych obrazów RAW. Ciekawą sprawą jest możliwość zmieniania proporcji kadrów – prócz standardowego dla Olympusa 4:3, są także 3:2 (odpowiednik kadru małoobrazkowego), 6:6 (kwadratowy) czy 16:9 (format kinowy).

Wbudowana stabilizacja obrazu koryguje drgania aparatu do 4 kroków EV, a obracany wyświetlacz LCD o przekątnej 6,9 cm (2,7 cala) ma kąt widzenia 176 stopni. E-620 pozwala na sterowanie trzema oddzielnymi grupami lamp bezprzewodowych. W złapani ostrości pomoże 7-punktowy system podwójnych czujników AF z których 5 stanowi tzw. punkty krzyżowe.

W E-620 czułość można ustawiać w zakresie ISO 100 – 3200.

Z ciekawych rzeczy trzeba wymienić możliwość robienia zdjęć seryjnych z prędkością 4 klatek na sekundę, wbudowany filtr ultradźwiękowy jako zabezpieczenie przed kurzem, czy podświetlane przyciski, aby w nocy wygodnie robić zdjęcia i technologię wyrywania twarzy.

Olympus E-620 ma trafić do sklepów pod koniec kwietnia 2009 r.

  • PioS

    hmm, szczególnie ta technologia wyrywania twarzy mnie intryguje;)