Krótki test: Panasonic Lumix LS85

Panasonic Lumix LS85 to wg informacji jakie posiadam, jeden z najlepiej sprzedających się modeli kompaktów tej firmy w Polsce. Rozwiązanie może wydawać się proste – jest on równocześnie najtańszym w ofercie i można go kupić w cenie od 450 zł. Ale czy niska cena ma być jedynym powodem jego popularności?

Przypomnijmy co LS85 potrafi „na papierze”:

  • matryca o efektywnej rozdzielczości 8,1 megapikseli
  • ekran LCD o przekątnej 2,5 cala
  • rozmiary 96,7 x 62 x 29,8 mm
  • waga 128 gramów lub 176 gramów z bateriami i kartą pamięci SD
  • matryca CCD 1/2,5 cala
  • obiektyw zoom 4x, ogniskowa 5,5-22 mm / 33-132 mm (jako odpowiednik małego obrazka), przysłona f/2.8-5.9
  • optyczna stabilizacja obrazu MEGA O.I.S.
  • makro od 5 cm
  • autofokus z wykrywaniem twarzy i dodatkwo 9 pól systemu AF
  • możliwość robienia zdjęć z szybkością 2 kl./s (bez ograniczenia ilości zdjęć), 3 kl./s (w serii 7 zdjęć w trybie Standard lub 4 w trybie Fine)
  • nagrywa filmy 640×480 pikseli 30 kl./s
  • czułość ISO 80-1600 plus tryb wysokiej czułości do ISO 6400
  • proporcje obrazu 4:3, 3:2, 16:9
  • zasilanie z pomocą dwóch baterii AA

Budowa i obsługa

Panasonic Lumix LS85 przy pierwszym podejściu nie sprawia wrażenia solidnego aparatu – jest lekki i ma typowo plastikową obudowę. Podobne zastrzeżenia miałem swego czasu do Canona PowerShot’a A75 (wiem, wiem – wiekowy model ale właśnie mi się przypomniał), który co prawda nie był aż tak lekki jak LS85 ale za to miał wybitnie plastikową obudowę. Co nie przeszkadza do dzisiaj w bezproblemowej, chodź przebiegającej przy wtórze trzeszczącej obudowy, obsłudze.

Wszystkie przyciski są na swoim miejscu

Wszystkie przyciski są na swoim miejscu

Wszystkie przyciski są na swoim miejscu, a że nie jest ich dużo, to nie było problemów z ergonomicznym rozmieszczeniem. Wszystkie funkcje działają zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, więc jeśli miało się już jakiś aparat fotograficzny w ręku, z obsługą nie ma problemu. A jeśli ktoś jeszcze nie miał żadnego, to i tak niestety pozostaje przeczytanie instrukcji. Dla wszystkich początkujących ratunkiem w wielu sytuacjach będzie przycisk iA umieszczony w górnej części aparatu i włączający „pełną inteligencję” aparatu – w tym trybie nie trzeba się martwić zupełnie niczym.

Panasonic Lumix LS85 można powiedzieć, że daje radę. Prócz tego, że jest prostym w obsłudze aparatem, to ma kilka ciekawych funkcji, które mogą czasami się przydać. Oto kilka z nich.

Ekstra Zoom Optyczny. Standardowe 4x (33-132 mm) zmieniają się w ekstra 6,4x (co daje maksymalną ogniskową 211 mm). Jedyny minus tej sytuacji jest taki, że rozdzielczość spada do 3 megapiskeli, bo wykorzystywana jest jedynie centralna część matrycy.

Zdjęcia seryjne. Tutaj jest kilka kombinacji ale w skrajnych przypadkach możecie uzyskać prędkość robienia zdjęć na poziomie 3 kl./s przy pełnej rozdzielczości oraz nawet 4,5 kl./s przy zmniejszonej rozdzielczości do 3 czy 2 megapikseli. Wszystkie opcje spisane są w tej tabeli:

Zasilanie. W aparacie tego typu, czyli amatorskim i wakacyjnym to bardzo dobre rozwiązanie – zwykłe „paluszki” AA. Można używać baterii alkalicznych (ok. 270 zdjęć) lub akumulatorków Ni-MH gdzie w ekstremalnych przypadkach otrzymacie do 550 zdjęć. W praktyce baterie zużywają się niestety dosyć szybko.

Optyczna stabilizacja obrazu. W wielu aparatach tej kategorii cenowej nie sposób doszukać się optycznej stabilizacji obrazu. Zazwyczaj dowiadujemy się o trybie, w którym aparat maksymalnie podbija czułość czy, że stosowana jest cyfrowa stabilizacja, co by to nie znaczyło. W Lumixie LS85 jest inaczej, bo do dyspozycji jest MEGA O.I.S. – który wprawnej ręce pozwala na robienie ostrych zdjęć przy czasie 1/8 sekundy. Ciekawostką jest to, że wraz z wprowadzeniem stabilizacji do LS85, czyli do najprostszego w rodzinie aparatu, Panasonic może pochwalić się tym, że wszystkie ich aparaty wyposażone są w ten system.

Tryb iA. Powiem tak – mając w rękach taki aparat jak LS85, aż się prosi aby włączać tryb iA, czyli pełną automatykę. I tak zazwyczaj robiłem. W tym trybie automatyczne jest wszystko, a przy okazji korzystamy ze wszystkich dobrodziejstw tego modelu: stabilizacji optycznej, wykrywaniu ruchu i twarzy, automatycznym wyborze programu naświetlania.

Szybki AF. Zazwyczaj AF zaczyna pracę od momentu wciśnięcia spustu migawki ale w LS85 jest jeszcze tryb szybkiego AF (standardowo włączony i działający), który pracuje w trybie ciągłym, nawet wtedy kiedy jeszcze nie nacisnęliście spustu migawki. Dzięki temu i innym funkcjom (jak wykrywanie twarzy) autofokus w LS85 jest jak na kompakt szybki i pewny.

Szumy, czułość ISO i przykładowe zdjęcia

Aparat nieźle sobie radzi z szumami i ich jakość przy ISO 800 pokazuje, że można przy takiej czułości robić zdjęcia na co dzień. Przy ISO 1600 jakość spada wyraźnie ale i tak nie jest źle. Poniżej kilka zdjęć zrobionych Lumixem LS85 – po kliknięciu na każde zdjęcie przeniesieni zostaniecie do dużej wersji na flickr.com. Wszystkie zdjęcia zrobione Lumixem LS85 znajdziecie na flickr.

Zdjęcia tablicy kolorów (X-Rite ColorChecker, skadrowana do 6 pól)

ISO 80

ISO 80

ISO 100

ISO 100

ISO 200

ISO 200

ISO 400

ISO 400

ISO 800

ISO 800

ISO 1600

ISO 1600

Zdjęcia inne

Panasonic Lumix LS85, f/5.9, 1/200 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/5.9, 1/200 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/4.7, 1/400 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/4.7, 1/400 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/500 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/500 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/400 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/400 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/100 s, ISO 80

Panasonic Lumix LS85, f/2.8, 1/100 s, ISO 80

Podsumowanie

Mam niejasne wrażenie, że ktoś się pomylił projektując LS85, a ludzie od promocji w firmie Panasonic zawalili sprawę. Panasonic Lumix LS85 to prosty w obsłudze ale mający sporo funkcji aparat kompaktowy za śmieszne pieniądze – to nie powinno się przydarzyć. Wady jakie znalazłem są tylko dwie – stosunkowo niska liczba zdjęć możliwych do zrobienia na jednym komplecie baterii oraz jego obudowa mogłaby być solidniejsza. Jakaś rekomendacja? W kategorii aparatów do 500 zł to najlepszy aparat jaki miałem w rękach.

  • TommYCrS

    Zdjęcie ilustrujące iso80 i iso100 są różnie naświetlone. Poprawcie, bo zakłóca rzetelność testu.
    Pozdrawiam.

  • http://fotoblogia.pl/author/pudens Mateusz Gołąb

    uczciwie mówiąc, nie da rady już. aparat pojechał od nas.

  • greg

    Kupiłem ten aparat dziecku na komunię. Powiem tak: roztrzepana 9-latka, która nigdy wcześniej nie miała do czynienia z aparatem, tym bardziej cyfrowym, w pochmurny, deszczowy dzień robiła idealne zdjęcia. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?

  • LX5

    zalezy co rozumiemy pod haslem „idealne zdjecia” :/

  • http://twitter.com/BlackMagic2212 Victorie

    Kupiłam rok temu jako aparat amatorski, efekty są niesamowite.

Panasonic Lumix GF5 - pierwsze wrażenia [galeria]
Panasonic Lumix GF5 - pierwsze wrażenia [galeria]

Zamknij