Flesz’em all – jak pracować z lampą błyskową?

fot. Tomasz Woźny

Płaskie i prześwietlone – bardzo często zdjęcia zrobione z wykorzystaniem lampy błyskowej znacznie odbiegają od naszych oczekiwań. Jak zatem używać flesza? Oto 10 porad dotyczących jego używania.

1. Korzystaj ze światła zastanego

Jeżeli masz możliwość, nie korzystaj z lampy. Używając flesza zawsze spłaszczysz nieco obraz, odbierzesz mu trochę z jego trójwymiarowości. Światło zastane jest dużo ciekawsze, delikatniej rysuje przedmioty i ludzkie rysy. Nie zapomnij jednak upewnić się, czy wykonane zdjęcie jest dobrze naświetlone (nie jest za ciemne) i czy nie jest poruszone. Nie możemy również zapominać o szumach. Fotografując w ciemnych miejscach zwykle ustawiasz na aparacie wyższą czułość (ISO) ? powoduje to uwidocznienie na zdjęciu ziarna, szczególnie w starszych modelach aparatów.

Światło zastane jest zwykle znacznie ciekawsze. fot. Tomasz Woźny

2. Poznaj swoją lampę

Bardzo często brzydkie zdjęcia z wykorzystaniem flesza są efektem braku znajomości zasad jej obsługi. Musisz zatem (metodą prób i błędów, bądź wspierając się specyfikacją sprzętu) dowiedzieć jak regulować siłę błysku, jaki jest jego zasięg, czy flesz wyzwala się na otwarcie czy na zamknięcie migawki, ile można pracować na jednym komplecie baterii, jak przebiega proces ostrzenia. Lampy bywają jak piękne kobiety, czasem kapryszą ? tylko dogłębne ich poznanie i zrozumienie zapewni komfortową współpracę.

3. Jak błyskać ? to zewnętrzną

Większość aparatów jest wyposażonych we wbudowaną lampę błyskową. Zwykle jednak jej użycie daje zdjęcia płaskie i brzydkie. Dlatego, jeżeli chcesz zrobić naprawdę ładną fotkę na nocnej imprezie, musisz wyposażyć się w zewnętrzną lampę błyskową. Da Ci to znacznie większą kontrolę nad światłem i otwiera wiele nowych możliwości, o których piszę poniżej.

4. Odbijaj światło

Wchodząc do ciemnego pomieszczenia, rozejrzyj się (i bynajmniej nie chodzi tu o zaczajonych w mroku ninja). Światło odbija się od jasnych powierzchni ? jasne ściany i sufit działają więc jak reflektor, odbijają, rozpraszają i zmiękczają flesz z lampy błyskowej. Zewnętrzne lampy błyskowe mają zwykle obrotową końcówkę, ustawiaj ją więc w kierunku potencjalnej powierzchni odbijającej.

Warto pamiętać, że po odbiciu światło ?przejmie? część barw powierzchni odbijającej. Odbijając więc od czerwonego sufitu, otrzymamy różową poświatę na skórze modela, co nie zawsze jest wskazane. Wiele lamp błyskowych wyposażonych jest we wbudowaną płytkę odblaskową. Jej wysunięcie (przy końcówce skierowanej w górę), rzuca dodatkowe światło na nasz front i powoduje powstanie ?iskierek? w oczach modela.

5. Rozprosz światło

Aby zmiękczyć światło lampy błyskowej, warto użyć dyfuzora. Można go wykonać samemu (w Internecie krąży masa sposobów na jego wykonanie) lub kupić. Polecam to rozwiązanie bo różnica, szczególnie w przypadku portretów jest olbrzymia.

Dzięki dyfuzorowi, nawet błyskając prosto na bohatera uzyskujemy miękkie światło. fot. Tomasz Woźny

6.Błyskaj z boku

Ciekawym rozwiązaniem jest kupno kabelka lub wyzwalanie błysku za pomocą sygnału radiowego. Pozwala nam to zdjąć lampę z aparatu i daję większą kontrolę nad kierunkiem padania światła. Zdjęcia wykonane w ten sposób są bardziej trójwymiarowe. Jednocześnie musimy mieć świadomość powstawania cieni na twarzach naszych modeli. Minusami tego sposobu są problemy z odpowiednim wyostrzeniem (trudno trafić laserem w lampie w punkt, w który chcemy wyostrzyć) oraz brak wygody ? po dwóch godzinach latania z aparatem w jednej dłoni i lampą w drugiej narażamy się na zakwasy.

7. Błysk punktowy

Lampy zewnętrzne pozwalają nam ręcznie ustawić kąt błysku. Dzięki temu możemy skierować wąski snop światła w niewielką część kadru, resztę skrywając w mroku.

8. Wariacje i rozmycia

Użycie lampy wiąże się często z zastosowaniem długich czasów naświetlania. Błysk ?zamraża? pierwszy, oświetlony plan, zaś tło przy poruszeniu staje się rozmazane. Daje to duże pole do eksperymentów i często przynosi bardzo ciekawe efekty.

Nie bójmy się poeksperymentować z dłuższymi czasami naświetlania. fot. Tomasz Woźny

9. Strzeż się luster

Fotograf powinien unikać luster i szklanych powierzchni, które mogą ujawnić jego obecność na zdjęciu. W przypadku fotografowania z lampą musimy pamiętać, że nawet w ciemnych pomieszczeniach zdradzi nas odbicie flesza w np. szybie okna czy w lustrze.

10. Lampa za dnia

Lampa błyskowa bywa niezbędna nie tylko w warunkach nocnych ? często trzeba jej użyć również za dnia. Z taką sytuacją spotykamy się wtedy, gdy zestawiamy silnie kontrastowe plany ? na przykład robiąc portret pod słońce. Tło jest jasne, pierwszy plan pogrążony w cieniu. Aby więc dobrze naświetlić wszystkie części zdjęcia zmuszeni jesteśmy użyć lampy błyskowej.

  • marek

    Powoli odkładam na jakąś fajną lampę do nikona (SB-900), więc poradnik na pewno się przyda.

  • Gab

    fajny artykul
    wiecej takich
    pozdro

  • Seńor

    Fantastycznie, że są jeszcze tacy autorzy i takie porady. Najkrócej jak można, przejrzyście i kompetentnie – sama esencja wiedzy na temat. Można się tego w chwilę na pamięć nauczyć albo do komórki wpisać i stosować.
    Dzięki w imieniu licznych nowych właścicieli lustrzanek, z pewnością im się przyda.

  • Adder

    Bardziej przydatne dla tych nowych by było jak by autor napisał więcej o “czy flesz wyzwala się na otwarcie czy na zamknięcie migawki,” (Pierwsza lub druga kurtyna). Przydatne przy fotografii na długich czasach. Najprostszy możliwy przykład. Jedzie samochód od lewej strony kadru do prawej.
    Pierwsza kurtyna:
    samochód wjeżdża, następuje błysk, i reszta naświetlenia, samochód wyjeżdża z kadru
    efekt: Wyraźny samochód po lewej a przed nim rozmazana smuga ciągnąca się do prawej
    Druga kurtyna:
    samochód wjeżdża, następuje naświetlenie, tuz przed końcem błysk, samochód wyjeżdża z kadru
    efekt: Wyraźny samochód po prawej a za nim rozmazana smuga.

    Wybaczcie mi to małe opracowanie. Czytając to, dotknęło mnie, że nie zostało wytłumaczone.

    • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

      Dzięki, to bardzo przydatne wyjaśnienie. Podobnych poradników w wykonaniu Tomka będzie więcej :) Jeśli macie swoje propozycje na tematy to piszcie śmiało.. Pozdro

  • Krystek

    “Ciekawym rozwiązaniem jest kupno kabelka lub wyzwalanie błysku za pomocą sygnału radiowego.”
    Można też kożystać z rozwiązania proponowanego przez niektóre modele Nikona (CLS) żadnych kabelków i odbiorników – duża wygoda. Fajnie jest jak się ma prosty statyw z parasolką albo bracket albo asystenta- nie trzeba martwić się o zakwasy ;)
    Z tanich patentów, bardzo urozmaicającch błyskanie są kolorowe filtry żelowe i filtry konwersyjne, do zakupienia za kilkanaście złotych na allegro. Niezastąpione do wyrównywania temperatury barwowej w pomieszczeniach z żarówkami.
    Lampy błyskowe to temat rzeka, można by o tym pisać i pisać :p
    Bardzo polecam książkę “Z pamiętnika lampy błyskowej” autorstwa Joe McNally’ego. Bardzo wiele przykładów niebanalnego stosowania małych lampek. Minusem jest to, ze to książka raczej skierowana dla nikoniarzy.

  • http://macieklesniak.blogspot.com/ Maciek Lesniak

    Jaka nałogowy błyskacz, muszę skorygować pewną informację, która podana jest blędnie. Mam na myśli podpis pod zdjęciem w punkcie 5: “Dzięki dyfuzorowi, nawet błyskając prosto na bohatera uzyskujemy miękkie światło”. Z tego zdania wynika, że dyfuzor powoduje, że światło staje się  miękkie, a tak nie jest.
    Aby uzyskać miękkie światło musimy zwiększyć rozmiar świecącej powierzchni, możemy zrobić to na kilka sposobów, wykorzystać parasolkę, softbox, lub odbić światło od pobliskiej ściany. Światło jest tym bardziej miękkie, im większe jest źródło światła, w stosunku do fotografowanego obiektu. Światło będzie więc tym bardziej miękkie, im większa będzie świecąca powierzchnia, oraz im bliżej będzie się znajdowało fotografowanego obiektu. To samo źródło światła, może być raz uznawane za miękkie, a raz za twarde, w zależności od tego co fotografujemy. Na pprzykład Softbox o wymiarach 90x90cm użyty do wykonania portretu jednej osoby, będzie dawał miękkie światło, jednak gdybyśmy chcieli oświetlić nim samochód osobowy to miękkim światłem już by nie był.
    A wracając do dyfuzora, to jedyne co robi dyfuzor to wysyła światło lampy pod większym kątem, dzięki niemu lampa świeci nie tylko na wprost, ale też na boki. O ile w zamkniętym pomieszczeniu dyfuzor, poprzez odbicie światła od ścian i sufitu może dać miękkie światło (pod warunkiem, że ściany i sufit są dostatecznie blisko), o tyle na dworze dyfuzor wcale nie sprawi, że światło stanie się miękkie. Na dworze jedyne co zrobi dyfuzor, to pochłonie część światła i sprawi, że lampa będzie musiała mocniej błyskać, przez co szybciej wyczerpią nam się baterie.
    Proponuję każdemu zrobić mały eksperyment, zrobić na dworze dwa identyczne zdjęcia z lampą skierowaną na wprost, jedno z dyfuzorem, drugie bez dyfuzora, gwarantuje, że zdjęcia będą wyglądały identycznie.
    Pozdrawiam
    Maciek
    Maciek.

  • gluś

    Najlepiej ustawić korektę błysku na +1 do +2, czas na możliwie najkrótszy (np 1/250 s) i wtedy zdjęcia wychodzą ładnie naświetlone.

  • gluś

    Mam jedno pytanko – co oznacza tytuł artykułu “Fesz (cudzysłów)em all”?

    • Adder

      hmm zabłyskać ich? :D

    • http://smile.alkos.info Krzysiek

      Parafraza tytułu debiutanckiej płyty Metallicki “Kill ‘Em All”?! ;-)

  • Tomek

    może to nieładnie reklamować inne strony, ale trudno…
    tłumaczenie poradnika jednego z lepszych “fleszerów” – Neil’a van Niekerk’a
    http://foto.jasiu.pl/

  • bart

    Gorąco polecam! :)