Karolina Zajączkowska – ostra fotografia blogowa [galeria]

Karolina Zajączkowska - fotografia blogowa [galeria]

Na łamach Fotoblogii prezentujemy galerię Karoliny Zajączkowskiej – utalentowanej wrocławskiej fotografki. Mimo młodego wieku ma ona na swoim koncie kilka wystaw i publikacji, m.in. w magazynie Vice. Jej fotografia jest ostra, dosłowna i bez upiększeń pokazuje obraz pokolenia lat 90.

Gabriela Kaziuk ? kobiece spojrzenie na modę [GALERIA]

Przygodę  z fotografią autorka zaczynała w Ośrodku Postaw Twórczych pod okiem fotografa i muzyka – Filipa Zawady. Obecnie kontynuuje edukację fotograficzną na prestiżowym Instytucie Fotografii Twórczej w Opavie.

Od kilku lat prowadzi popularny fotoblog, w którym dokumentuje nocne życie Wrocławia, imprezy, podróże, koncerty oraz życie swoich licealnych przyjaciół. Kolejne wpisy składają się na osobne historie, a zebrane w całość tworzą świetną ilustrację życia młodego pokolenia.

Tym, co wyróżnia ją spośród wielu fotografów/blogerów, jest technika robienia zdjęć. Karolina fotografuje wyłącznie aparatami analogowymi, a w szczególności swoim ulubionym Olympusem MJU II, dzięki czemu jej zdjęcia  mają charakterystyczną kolorystykę i silny kontrast.

Zdjęcia można oglądać na www.la-ban.blogspot.com

  • http://mrumasfblog.blogspot.com michalr

    łał ITF, respekt!

  • metalmental\m/

    Nie wiem jak wy ale ja w tych zdjęciach nie widzę niczego fajnego. Co innego w galerii na blogspocie…

  • cezary170

    Nic mi sie w nich nie podoba…

  • radek

    Nie kazdy kto ma w reku aparat jest artysta!! Ja jestem bardzo ciekaw kto te kobiete tak naprawde na sile chce wylansowac… Znajomosci ..? poplecznictwo… Rzucam te „ciezkie „slowa nie dlatego aby kogos obrazic, czy skrzywdzic. Chodzi mi tu na prawde o to, ze to co ta Pani pokazuje, to jest nic… NIC.. Dlatego zastanawiam sie kto za tym stoi.. Takich fotografow mamy w dzisiejszych czasach na peczki. Gro zdjec ktore pokazuje ta pani, u mnie nie trafilaby nawet na komputer, zostalaby po prostu od reki kasowane juz w aparacie. Istnieje pewin styl w fotografii ktoy zwie sie „Lomografia” a polega on wlasnie na tym, ze na slepo i spontaiczne wykonuje sie mase zdjec. To niestety nie jest prawdziwa sztuka.. .
    Kazde dziecko by to potrafilo… Fotografowanie to sztuka gdzie ujecia sa przemyslane, zarowno pod wzgledem motywu jak i technicznego wykonania… Cos takiego jak ta pani robi, to jest po prostu „knipsen” co nie ma nic wspolnego ze sztuka i prawdziwa „FOTO-GRAFIA”..

  • Natasza

    Zdjecia okropne ,paskudne.Mozna sadzic,ze ta pani obracala sie w niezlym towarzystwie.Jezeli jest utalentowana tak jak o niej pisza to moze ten slynny pan fotograf moje fotki wystawi na wystawie,ktore sa ciekawsze i interesujace.
    Zastanawiam sie,kto za tym stoi?

  • http://geekon.pinger.pl geekon

    Do Opavy nie przyjmują byle kogo… ale muszę się z Tobą zgodzić, że jeśli tak wygląda dzisiejsza „sztuka” fotograficzna, to ja nie chcę mieć z nią nic wspólnego.

  • http://negatyw.blogspot.com/ negatyw

    W końcu jakaś konkretna galeria! Fajna idea bloga i świetne klatki Gratuluję!

  • tzb

    Wydaje mi się, że trochę przesadziłeś z tym zaokrągleniem łomografii. Być może trafiliśmy po prostu na innych przedstawicieli, ale mnie łomografia kojarzy się ze świadomymi fotografami, którzy niedoskonałości prostych aparatów radzieckiej myśli inżynieryjnej wykorzystują jako narzędzie swojego warsztatu, ale przemyślenia kadru nie brakuje. Czego, niestety, nie umiem powiedzieć o tej dziewczynie.

  • radek

    Wlasnie rzucilem okiem na wikipedii na temat lomografi. Pasuje jak ulal do wyczynow naszej Pani fotograf…:) Zobacz na polskiej czesi Wikipedii..podpunkt .”Istota nurtu”…
    Wypisz wymaluj Zdjecia pani Zajaczkowskiej :)
    Zadaje wiec sobie pytanie … kto chce z niej zrobic gwiazde fotografii…???

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    Punkty 6. i 8. rozłożyły mnie na łopatki, ale przyznaję, że autorka zdjęć najwyraźniej potraktowała je bardzo dosłownie. Spójrz jednak na te zdjęcia przykładowe:
    http://www.lomography.com/about/the-ten-golden-rules
    ? mimo, że opartą na tych samych zasadach, to jednak taką, bardzo odmienną, łomografię miałem na myśli.

  • http://marsso.com marc

    …jestem przerażony, zdegustowany i h… wie co jeszcze…tylu mamy zdolnych młodych rodaków,
    a gnioty na salony pchają…przecież 90% naszych komórek w swoich pamięciach ma
    takie fotki, ale czy to powód by je tak „lansować”…katastrofa, myślałem, że takie fotografie to wstawia się dla jaj…bo kumpel się napił i ……………

  • seawolf688

    no nie powiem żeby to jakieś szczególnie piękne było i fajne. sztuką tego też bym nie nazwał – podobne zdjęcia wykonywałem po pijaku na imprezach jak byłem na studiach, ale następnego dnia wolałem ich nie oglądać i większość szła do kosza… a tutaj proszę – kto wie, może jakbym nie skasował byłbym młodym, obiecującym polskim fotografem blogowym ;) dajcie mi kompakt, dużą ilość piwa i z kumplami i koleżankami też taką sztukę stworzymy… ;)

  • radek

    Prawia wszystkie zdjecia z twego linku to zupelnie inny kaliber niz prace naszej fotografki.
    Mam wrazenie ze ona wogole nie ma pojecia o fotografii, a co najgorsze, ktos czy, to ona sama z jej nieudolnosci probuje stworzyc sztuke. Nie moge powiedziec – ma ona w swej galerii-blogu pare udanych ujec.. niestety to jest procentowo znikoma czesc calej zenujacej galerii. Tak jak wspomniales mysle ze nawet -lomografowie nie musza sie szczycic kompletnie zamazanymi zdjeciami bez tematu. No chyba ze tej pani chodzi o ilosc zajetego miejsca na „internecie” a nie o ukazanie swego spojrzenia na swiat. Nie wiem czy mozna sie zachwycac np: wspanialym zapachem i kolorytem gnijacych odpadow w kontenerze na smieci. Bowiem takie porownanie nasuwa mi sie na mysl ogladajac te zdjecia. 95 % to odpady a miedzy nimi leza jakies elementy ktore i tak juz ktos wyrzucil uznajac je za niepotrzebne!!

  • D7000.pl

    Człowieku, liczą się układy i plecy, nie wiedziałeś o tym, sam znam wielu zdolnych i młodych, i takich co są mało zdolni na stanowiskach, układy, po pierwsze, po drugie papiery, po trzecie zdolności, to nie są stany gdzie można się wybić, tak jest na każdym froncie Polskiej sztuki, muzyka, film, grafika i fotografia… daj mi godzinę, to przejadę taką galerię swoim kompaktem za 200zł, że Fotoblogii pała opadnie. To nie jest sztuka, to jest pewien rodzaj fotografii reportażowej, ale bardzo słabej. Sztuką w fotografii jest uchwycenie pięnę światło, harmonia, kompozycja, ale przede wszystkim to gra świateł

  • hejsaDaniel

    to trzeba było na to wpaść i pokazać. gdyby gdyby to by to by…

  • życzliwy

    idąc waszym tokiem myślenia można wywnioskować że Nan Goldin i Dash Snow robili kiepskie zdjęcia.
    Fotografie Karoliny nie są ładne i wcale takie nie muszą być. Ich wyjątkowość polega na tym, że funkcjonują w pewnym kontekście i złożone w cyklu opowiadają ciekawą historię. Dlatego nie są to takie o zdjęcia z imprez;)

  • Olej

    Wydaje mi sie, ze sama mozliwosc pisania komentarzy nie powinna ludzi zachecac do ich pisania. Szczegolnie zle to wyglada, gdy ktos usiluje podpierac sie „wiedza” w kompletnie chybiony sposob.

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    Mam nadzieję, że żartujesz. Prace Dasha Snow to przemyślane kompozycje, człowiek miał talent do wykonania paru właściwych ruchów pomiędzy spojrzeniem w wizjer i wyzwoleniem migawki („feel, ask, refine, take” – wiem, że cytuję tu wątpliwy autorytet, ale temu procesowi trudno coś zarzucić). Z Nancy Goldin łączy ją tyle, że obie używają dość intensywnie lampy na aparacie. Z tym, że jedna z nich robi to świadomie. Szczerze mówiąc, nawet mocno przeceniana Diane Arbus, z użyciem podobnych technik, robiła dużo wyższej jakości zdjęcia. Mimo, że również używała prostego sprzętu w prosty sposób i jej celem również było niepozowane przedstawienie pewnej grupy społecznej, to przynajmniej w jej pracach widać, że przed naciśnięciem spustu zastanowiła się nad tym, co zdjęcie ma przedstawiać i w jaki sposób.
    Pragnę zaznaczyć, że nie chcę krytykować wszystkich zdjęć Karoliny Zajączkowskiej. Dwa zdjęcia z jej profilu myspace naprawdę mi się spodobały. Owszem, 2 z 34 może wprawdzie nie oznaczać sztuki, tylko prawdopodobieństwo… Może po prostu nie jestem „targetem” jej prac.

  • Olej

    To polska przypadlosc rownania dokumentu z reportazem.

  • Alicja

    to prawda…ogladajac pierwsze zdjecia z jakiegos tam reportazu ze studenckiej balangi lub innej nacpanej imprezy odechciewa mi sie kompletne ogladania tej galerii- pieknej w cudzyslowiu, zdolnej artystki wybijajacej sie na szczyty!!
    Zdjecia te bym powiedziala nadaja sie do kroniki kryminalnej.
    Ale mimo to…zycze tej pani aby fotografujac zauwazala piekno,ktore wokol sie niej znajduje umiala dostrzec naprawde ciekawe tematy i ujecia.

  • http://pcterror.com Santino

    Apoteoza hipsterów – przeminie wraz z modą, a Sztuka przez wielkie „S” powinna być ponadczasowa.

  • Olej

    Bardzo gornolotne porownanie, ale lata 70. przeminely a Shore nie, piktorializm dawno zdechl a LeGary i Cameron, a w zasadzie ich zdjecia daja rade, itd. Czy ciekawa nie jest sztuka dotyczaca spraw biezacych?

  • s

    Proszę nie róbcie szopki, zdjęcia są słabe,nie przemyślane, bez podstawowych zasad kadrowania i skupienia sie nad techniczną stroną,nie jest to również fotografia dokumentacyjna(sam zajmuje się tego typu fotografia zawodowo),i to że autorka wykonuje zdjęcia analogowo to nie jest żaden powód by dodawać tym zdjęciom „klimatu” czy czegokolwiek.Krótko mówiąc zdjęcia są robione na „pałę” a autorka nie ma samokrytyki,a autorzy/redaktorzy fotoblogia przyklaskują chałturze.
    Jestem zażenowany…

  • cezary170

    To zrobił by miejscowy żul…

  • cezary170

    Sprzedała ziemniaki kupiła aparat w biedronce i hce zaszpanować ale jej nie wyhodzi bo robi zdjęcia jak kazdy żul…

  • cezary170

    Nie wiem po co o niej pisali robi zdjęcia jak pijana, sorry pijany lepiej by zrobił, żule wiedzą więcej o fotografi.

  • http://negatyw.blogspot.com/ negatyw

    To pierwsza galeria, która wywołała tyle sporów i emocji. Lepsze to niż brak komentarzy bo ten z kolei oznacza nijakość :-P

  • agata

    od kiedy w fotografii chodzi o sztukę? macie jakieś skundlone poglądy. sztuka przez wielkie S? to są kategorie modernistyczne, które obowiązują w waszych małych umysłach. od kiedy fotografia dokumentalna jest ograniczona do ładnych sterylnych kadrów? sorry ludzie, ale to jest zajebisty dokument pokolenia i im bardziej go nie lubicie tym bardziej to udowadniacie. nara

  • Fax

    Naprawdę w tych zdjęciach nie ma nic ciekawego. Zwyczajnie nie wiem tego talentu… A może go zwyczajnie niema…

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny Artysta

    Aż chciałem coś napisać, ale widzę, że jak na tym portalu nie wstawią tematu o kręceniu makro zdjęć jak wiewiórka wpierdala czipsy w parku, a z drzew lecą złote liście, to nie ma tu fotografii. Używacie słów jak: sztuka czy fotografia nie mając kompletnie pojęcia o czym mówicie. Zamiast podniecać się kolejnym punktem menu aparatu idźcie do galerii (w sensie nie handlowej, taka z twórczością), do muzeum, na wystawę, albo pokopcie w sieci. Jak już przebrniecie przez Sophie Calle, Nan Goldin, Terry’ego Richardsona, Guya Bordin’a, Lee Friedlandera, Roberta Franka, Diane Arbus i z 300 innych nazwisk, to zobaczycie, że świat to nie tylko hadeery, ale także to, co zwykłe, obsceniczne. Nie różnicie się w tych wypowiedziach niczym od tej ekipy, która na Krakowskim Przedmieściu robiła cyrki od kilku tygodni.

  • pawel

    dobrze gada, polać mu!!!!!

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    Szkoda, że nie przeczytałeś całości dyskusji, tylko zacząłeś od dość niskich lotów afrontu względem gremium, co więcej, niezbyt konkretnie sprecyzowanego (choć przyznaję, że wypowiedzi cezarego170 prowokują do zmiany tonu). Dziwi mnie, że nie tylko nie zwróciłeś uwagi, iż „nieczuli na talent” niekoniecznie muszą być fotograficznymi ignorantami, ale również to, że mimo swojej, jak widzę z Twoich zdjęć, lepszej znajomości fotografii niż przytaczanej tu autorki, odsądzasz od czci i wiary tych, którzy przyznają jedynie, że jej twórczość do nich nie przemawia.

  • http://www.youtube.com/watch?v=Vy4F-PkQmc8 negatyw

    Panie Tomaszu, przy całym szacunku do Pana, szczerze wątpię, że wierzy Pan, iż ta większośc „nieczuła na talent” jest choc częściowo zorientowana w temacie innej fotografii niż (jak już napisał LA) przyrodniczej, makro czy pejzażowej.
    Oczywiście nie ma w tym niczego złego, bo przecież nie można byc alfą i omegą w każdym temacie ani nie powinno się uważac, że wszystko jest super, bo wówczas trudno byłoby cokolwiek i jakkolwiek wartościowac. Jednak uważam, że zostawianie czasem bezmyślnych i nieuzasadnionych komentarzy pod galerią, która ma (powiedzmy) kogoś reprezentowac bywa krzywdzące a już tym bardziej nie jest konstruktywne. Czy nie lepiej wówczas po prostu sobie odpuścic ?

    P.S: Szczerze „pisząc” rzadko kiedy coś mi się podoba. Nie znoszę HDRów, zwierzątek, roślinek, pejzaży, aktu, … ale sam czasami robię takie foty i oglądam jednak nawet jeśli coś wybitnie mnie oburzy to naprawdę incydentalnie piszę, że faktycznie jest słabe tylko, że wówczas staram się to uzasadnic.

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    No i mój optymizm w zakresie grupy czytelniczej Fotoblogii został podminowany ;)
    Mówiąc zaś poważnie, zgadzam się z Tobą (o ile pamiętam, w internecie nie ma „panów” ;)), że każdy głos, w tę czy inną stronę, powinien być w konstruktywnej dyskusji uargumentowany. Sam nie zamierzałem brać w tej wymianie zdań udziału (vide Sapkowski o poglądach; dlatego, gdy już zdanie obrałem, podparłem je konkretnymi wątpliwościami), dopóki nie została poruszona struna łomografii ? przy której to okazji dowiedziałem się zresztą, jak różnie może być rozumiana. Dlatego nawet bardziej, niż w przypadku cezarego170 (którego wkład należy chyba nazwać „trollowaniem”) zbulwersowało mnie, że wypowiedź Lokalnego Artysty (notabene ? fantastyczny blog, bardzo mnie cieszy, że niektórzy jeszcze szanują polszczyznę i potrafią wykorzystać ją z sensem, świetnie podsumowany „nowy dokument”) okraszona była jedynie jadem pod adresem „zjadaczy hadeerów” czy „niedzielnych pstrykaczy”, nie zaś opisem tego, dlaczego, zdaniem L.A., pracom Karoliny Zajączkowskiej przysługuje miano twórczości. Dlaczego, choćbym nie wiem, jak bardzo chiał, nie umiem sobie wytłumaczyć, że jej prace są wizualizacją frankowskiego antymomentu w richardsonowskim, kiczowatym wydaniu. Dlaczego w jej zdjęciach nie widzę świadomości fotografa, nie widzę narzędzia użytego jako przedłużenie umysłu, z czym natomiast przypadku prac L.A. nie mam problemu, nawet w przypadku zdjęć z telefonu komórkowego.

  • Olej

    Tylko, ze wiekszosc nie stwierdza „nie przemawia to do mnie”, tylko uzywa dogmatycznego „chujowe” i zabawnego „zrobilbym to lepiej”.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny+Artysta

    tu nie ma dyskusji, tylko jest bełkotliwa opcja krzyków: „gdzie jest krzyż!?!? gdzie jest krzyż!?!? gdzie jest krzyż!?!? gdzie jest krzyż!?!? gdzie jest krzyż kurwa mać!!!”. Uwierz mi, przeczytałem całość. Niestety, afirmacja życia doprowadziła naszych fotoamatorów do odrzucenia tego, czego nie znają. Było by to normalne i nie zaintrygowało by mnie, gdyby nie argumentacja, która używa – jak napisał kolega Olej – kompletnie chybionych terminów. Znajomość wyszukiwarki wikipedii nie rozwiązuje problemu niewiedzy.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny+Artysta

    kolego TZB, proszę opowiedz o konstrukcji kadru w tytułowej fotografii. Powiedz mi, co jest nie tak. Znam przynajmniej kilkanaście obrazów, których interpretację mógłbym tu przykleić jako podparcie, że ta fotografia ma sens. Ma sens zawsze wtedy, gdy zacznie się rozumieć obraz nie poprzez dane z EXIFu, nie poprzez tonalność i ozdobność. To co tu się dzieje w tym (może za silne określenie, ale jednak) linczu, to nic innego jak pozostałość po latach zaniedbań w polskiej fotografii. Z jednej strony wysoka sztuka, w której pogmatwali się sami twórcy, z drugiej efekt FIAPu, pięknych wystaw, pięknych ciał i naśladownictwo Bułhakowszczyzny i innych od pięknych obrazków. Stąd do dzisiaj pokutuje znak równości między dokumentem a reportażem. Albo mamy hadeery, albo Pawelca, albo Wantucha. A nikt nie wie, kto to DeKeyzar, Lorca diCorcia, a już nie wspomnę niedawno zmarłego Dasha Snow. U nas to jest kurwa zakazane. Jak już ktoś porywa się na górnolotne porównania i chce używać trudnych wyrazów, błagam, niech poszpera w sieci i zobaczy, co się dzieje. Z myślami tu prezentowanymi Polska fotografia dalej będzie w głębokiej dupie. Dziwne, że w Niemczech czy Czechach czy Litwie wiedzą takie rzeczy i podobne dyskusje są niemal nieobecne. U nas mamy pokolenie plfoto: dałbym 5.5, ale dam 3, bo jest śmieć w LG”. Ludzie, opamiętajcie się. Jak spotykacie na ulicy ciemnoskórego, który coś do Was mówi, a Wy go nie rozumiecie, to dźgacie go nożem? Tym mógł zapytać o godzinę, albo o drogę, bo się zgubił, albo chciał sprzedać afrykańską biblię, a dostał kosę? Nierozumienie czegoś nie jest powodem do agresji. Nie jest też powodem do wstydu. Zamiast pisać bzdety i odkuwać swoje kompleksy (bo ja mam lustrzankę za 3000 zł a ona ma aparat za 190 z allegro i ma wystawę w galerii, a ja nie), zacznijcie szukać, zadawać pytania. To tylko pozwoli Wam na to, by robić swoje rzeczy lepiej, by zacząć rozumieć więcej ze świata, w którym żyjecie. Nikt Was nie zmusza do robienia takich zdjęć, albo wyszywanek z krzyżyków. Ale lepiej by się robiło wszystkim swoje rzeczy w jakiejś lepszej atmosferze, nie mówię tu o ślepej przychylności. Niech będzie krytyka, niech będą pytania. Ale nie takie gówna. Od żuli. Widziałeś idioto piszący o żulach kiedyś cykl Tulsa, Larry’ego Clarck’a? Zrobione pół wieku temu? Zacznijcie szukać, zacznijcie myśleć. I mniej agresji życzę, bo noce co raz dłuższe, a to wzmaga jesienną depresję.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny+Artysta

    „Prace Dasha Snow to przemyślane kompozycje” dobijasz mnie, kolego TZB.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny+Artysta

    Dodam jeszcze jedną istotną rzecz. Mamy w Polsce tendencję do pierdolenia. To celowo użyty wulgaryzm, który ma podkreślić cechę, że mówi się dużo dla samego mówienia. To tak jak w czasie mszy, ludzie słuchają wielebnego, bo dużo mówi, a jak mówi, ta na pewno wie, na tym polega manipulacja ludźmi na całym świecie, w kościele, w NLP, orędziach, odczytach, marszach, manifestacjach itp. Kwestia tylko celu. O owym pierdoleniu napisał w komentarzu jednym w na moim blogu pewien (nie wiem dlaczego) anonimowy komentator, cytuję: „ktos mi kiedys pokazywal na vhs bardzo-vip-wazne spotkanie fotografow polskich w Poznaniu,gdzie przyjechala na specjalne zaproszenie ekipa z Opavy.Nasi rodacy toneli w swoich ochach i achach,a gdy Czesi staneli przed mikrofonem (…), widownia uslyszala: „wszystko juz zostalo o fotografii powiedziane,wiec my mamy dla was piosenke” i zaspiewali ‘my jestesmy krasnoludki hop sa sa’.. Oczywiscie oburzenie niesamowite-jak oni tak mogli,przeciez autorytety na widowni,sama polska foto-smietanka! :)” koniec cytatu.

    Fotografię, twórczość trzeba czuć, a nie rozumieć. Ona ma wychodzić poza konwencje rozumu. Od rozumienia są krytycy. A jak rzekł dawno temu mój kolega: „gdybym nie umiał w życiu robić niczego, to zostałbym krytykiem”.

    Kolego TZB. Opisałeś w dobrych słowach swoje reakcje na mój blog, więc muszę zejść po kumotersku z tonu (kumoterstwo to najważniejsza rzecz napędzająca postępy, żebyście nie mieli złudzeń) – Dash Snow to nie są przemyślane kompozycje. To nie ma nic wspólnego z komponowaniem. To nie jest Adams, albo Evans, Albo Becherowie… I masz rację, z pełną zajadłością dyskredytuję hadeerowców. Jedyny plus z ich istnienia to to, że kupując aparaty powodują wzrost ich produkcji, a przez to niższe ceny samego sprzętu. Dyskredytuję wszystkich tych, którzy nie rozumiejąc istoty, którą starają się dotknąć – decydują się na atak w stronę tego, czego nie rozumieją. To jest nie proste zachowanie, lecz cecha prymitywa.

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    Nie ulega wątpliwości, że nasi wykładowcy kulturoznawstwa bardzo różnili/różnią się poglądami, ale to, co sam potrafisz wyczytać z prac, nie powinno nas różnić. Jak widzę, Twoim zdaniem Dash Snow nie różnił się od przytaczanej tutaj Karoliny Zajączkowskiej. Moim, choćby nawet tego nie chciał, nie można mu odmówić talentu do posłużenia się przestrzenią kadru (co przyznaję, w trzech pracach K.Z. również mi się podobało), a ta sztuka nie dzieje się sama. Terry Richardson i Dash Snow są dla mnie wyznacznikami granicy, stojąc na której możesz być postrzegany jako uosobienie tandety i przereklamowania, ale to nie ma znaczenia, dopóki w Twojej pracy można znaleźć i talent, i umiejętność. Twierdzisz, że Snow był odrobinę starszą Zajączkowską – w porządku, ja również nie zamierzam narzucać Ci swojego zdania. Ja jednak i w nim, i w Richardsonie widzę Warhola (do którego zresztą też nie przekonałem się w jeden dzień), czyli przykład talentu, wrodzonej wersji umiejętności, którego nie możesz kontrolować czy się wyzbyć, jakkolwiek „niezaangażowane twórczo” miałyby być Twoje dzieła. Dlatego patrząc nawet na polaroidy Snowa widzę poprawki kompozycji (asking and refining), które odróżniły te zdjęcia od klatek niewartych zachowania. Nie umiem tej właśnie świadomości zobaczyć w pracach autorki omawianej w poście. Powyższa granica stanie jednak dla każdego w innym miejscu, dlatego, moim zdaniem, Diane Arbus trzyma się na jej skraju (co jednak pozostaje materiałem na osobną rozmowę), dla innych zaś progiem minimalnym będzie Irving Penn.
    Podkreślam ad nauseam, nie próbuję nikomu narzucić swojego zdania, mojego spojrzenia na tę granicę. Nie jestem też wykładowcą i moje wypowiedzi nie muszą trzymać się jedynie faktów, pozwalam więc sobie zbaczać na stronę opinii. Szczerze mówiąc, cieszy mnie ta dyskusja, wielu za jej sprawą zastanowi się nad czymś, czego wcześniej nie rozpatrywali, inni dowiedzą się czegoś nowego. Jedyne, co mnie w niej martwi, to słaby poziom jej kultury, niestety, po obu stronach. Dlatego i Tobie mniej agresji życzę.

  • Roof

    Tak – ‘dajcie mi’ – sam se kup synek, a nie ‘dajcie mi’ przeprasza, ale nie potrafie sluchac i czytac, jak ktos wypowiada sie w ten sposob… ‘dajcie mi stanowisko prezesa, a zaostane prezesem’ teraz juz wiem gdzie chowaja sie nasi politycy…

  • Roof

    Zdjecia sa spoko, podobaja mi sie, a wam jak sie nie podobaja to chociaz napiszcie DLACZEGO a nie ‘mam takich zdjec mnostwo’ okreslcie dokladnie lub ogolnie co wam sie nie podoba skupiajac sie na zdjeciach.

  • http://marsso.com marc

    Panie…lokalny+artysto …litości o czym Ty mówisz …żenada
    sztuka na zasadzie zrobienia zdjęcia kupy to artYzm…jak już to chociaż pomyśleć ,
    by wypadało, z której strony ją zrobić….a jak nie było czasu pomyśleć to nie pokazywać
    bo każdy jak zerknie to ją z góry widzi…i ……………..ejj

"Vogue" zrywa z Photoshopem i chudzielcami? [galeria]
"Vogue" zrywa z Photoshopem i chudzielcami? [galeria]

Zamknij