Fujifilm FinePix X100 w stylu retro

Wielu czekało na aparat, jakim jest Fujifilm FinePix X100. To mały majstersztyk technologiczny zamknięty w obudowie rodem z lat 60. Sercem X100 jest duża matryca o rozmiarach APS-C, czyli takich, jakie znajdziecie w lustrzankach. Do tego nowo opracowany obiektyw o stałej ogniskowej 23 mm, co daje odpowiednik ogniskowej dla małego obrazka 35 mm. Cudo.

Fujifilm FinePix X100 pojawi się na sklepowych półkach na początku 2011 roku i ma stać się obiektem pożądania profesjonalnych fotografów. To doskonały wybór dla profesjonalistów, fotoreporterów, którzy potrzebują aparatu mniej rzucającego się w oczy niż klasyczna lustrzanka klasy PRO. Pierwsze porównanie, jakie się nasuwa, nie tylko z powodu wyglądu, ale i samej nazwy, to Leica X1. W Polsce taka Leica kosztuje około 6500 zł, ale Finepix X100 powinien być tańszy – może będzie to kwota 4500 zł? Na razie tego nie wiemy.

Fujifilm Finepix X100 może pochwalić się nowym hybrydowym wizjerem. Łączy on zalety tradycyjnego wizjera optycznego, jakie znajdziecie w aparatach dalmierzowych z elektronicznym. Może on wyświetlać obraz kadru normalnie widoczny przez wizjer oraz dodatkowe informacje, jakie zazwyczaj pojawiają się na ekranach LCD (czas, przysłona, balans bieli, licznik zdjęć, zużycie baterii). W ogóle można go jednym ruchem przełączyć w tryb odtwarzania i po prostu przeglądać na nim zdjęcia i filmy. W całości szklany wizjer ma powiększenie 0,5x.

W środku X100 znajdziecie również matrycę CMOS o rozdzielczości 12,3 megapiksela obsługiwaną przez procesor obrazu EXR. Sama konstrukcja sensora została przygotowana specjalnie z myślą o tym modelu aparatu, zoptymalizowano ją i dopracowano.

Podobnie jest z optyką – Fujinon 23 mm f/2 to nowa konstrukcja o ekwiwalencie ogniskowej dla małego obrazka 35 mm. Dzięki zwartej i kompaktowej budowie (8 elementów w 6 grupach) udało się uniknąć efektu wysuwania i wsuwania obiektywu podczas włączania zasilania. Obiektyw ma 9-listkową przysłonę, która w połączeniu z dużą matrycą daje piękny efekt bokeh (rozmycia drugiego planu), niedostępny w większości zwykłych kompaktów.

Fujifilm przygotował osobną stronę promocyjną modelu FinePix X100, która dostępna jest pod tym adresem. Warto poszperać.

Kategoria posta: Aktualności, Aparaty kompaktowe, Fuji

Tagi: fujifilm

  • uatewa

    jak nie dowalą ceny z kosmosu to będzie hit!
    czekam na sample :)

  • soruse

    jest piękny, cudowny, praktyczny byle jeszcze jakość zdjęć była super no i ta cena ;/

  • soruse

    piękny, praktyczny byle jakość zdjęć była super no i cena nie koniecznie tak wysoka

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny+Artysta

    jest piękny, its bjutiful.

  • magda

    strzelam, że cena w Polsce będzie 6999 zł

  • soruse

    miejmy nadzieje że nie bo ja już prawie wykminiłem skąd wziąć 4,5k na niego, a dodatkowe 2,5k to już była by przesad

  • http://tomaszbrodecki.wordpress.com tzb

    Kolego pudens, poszaleliście z tym wizjerem. Wizjer w lustrzance cechuje się przede wszystkim tym, że zapobiega paralaksie (patrzy przez obiektyw). Wizjer w X100 jest raczej typowy dla aparatu dalmierzowego, czyli „lunetkowy” i wypchnięty w róg.
    To jednak niewielkie potknięcie w porównaniu z… „bokehem”. Przypomnę, ten termin brzmi „boke” (jest czysto japoński, więc angielskiego „h” nikt nam nie każe przepisywać), dosłownie znaczy „rozmycie, mgła”, w żadnym wypadku nie należy i nie wypada go odmieniać ;) W angielskiej jego transliteracji występuje nieme „h”, żeby niezbyt wyrozumiałym dla pozostałych języków anglofonom łatwiej było zrozumieć wymowę (czyli uniknąć brzmienia „bouk”). No chyba, że oglądamy filmy z Farrah_ą Fawcett czy Elijah_em Woodem? ;)

    Wracając zaś do aparatu, urzekł mnie od pierwszego wejrzenia. Trochę jednak dziwi strategia cenowa, dawno niepokazujący nowości Fuji nagle zaczyna atakować półkę marki Leica, choć całkiem niedawno firma Sony udowodniła, że całkiem niedrogo sensor APS-C można nabyć w korpusie z wymienną optyką. Nie zaprezentowała przy tym wprawdzie tak szałowego wyglądu… Jakkolwiek, przy takiej cenie Fuji miałby we mnie klienta tylko z sensorem 36x24mm :)

  • FTT

    Coś pięknego a do tego ulepszona matryca z nikona d5000 :)

  • http://fotoblogia.pl/author/pudens Mateusz Gołąb

    Racja, racja. Jak to robisz, że zawsze masz rację? :)

  • Radek

    Wspaniały. Najpiękniejsze jest to, że czasy ustawia się kółeczkiem na obudowie, a przysłonę pierścieniem na obiektywie (czyli normalnie).

  • Pjast

    Jest do banki! Kto dziś fotografuje z tylko jedną stałką???

  • misio

    Cena.. myślę, że 1000 euro to maks w europie. Leica to to nie jest, mimo wyglądu. Brak wymiennych obiektywów dyskwalifikuje go jak dla mnie. Więc o jakim aparacie dla profesjonalistów oni mówią?

Fujifilm wymieni sensory w X10 i X-S1?
Fujifilm wymieni sensory w X10 i X-S1?

Zamknij