6 metod, jak rozbudzić pierwszą miłość do fotografii

Fotografuj to, co kochasz

Zniechęcony, bez kreatywnych pomysłów, wiecznie narzekający – znudzony fotograf jest gorszy niż stara baba. Co zrobić, aby ciągle kreatywnie patrzeć przez wizjer? Rozbudzić w sobie pierwszą miłość do fotografii. Oto 6 sprawdzonych metod, jak osiągnąć ten stan.

Zapchaj kartę pamięci lub ogranicz ilość zdjęć do minimum

Fot. Krzysztof Basel

Podczas Slot Art Festiwalu poszedłem na całość i zapełniłem wszystkie karty. Fot. Krzysztof Basel

W większości dziedzin życia najlepiej jest osiągać równowagę. Dotyczy to także fotografii. Zasady są jednak po to, aby je łamać i czasem trzeba podejść do sprawy kontrastowo. Jeśli brakuje Ci pomysłu na zdjęcia, to poszukaj go w praktyce. Weź aparat, pójdź na spacer, wyjedź na weekend i fotografuj wszystko, co może Cię zainteresować, aż do zapełnienia kart. To świetna metoda na rozkręcanie się, złapanie dobrego kadru w wizjerze, zainspirowanie się otaczającą rzeczywistością.

Z drugiej strony niektórzy mają problem ze zbyt dużą ilością wykonywanych fotografii, co na dłuższą metę może prowadzić do impotencji kreatywności. W takiej sytuacji wyobraź sobie, że w Twoim aparacie zamiast elektronicznej matrycy znajduje się światłoczuła klisza z 24 lub 35 klatkami.

Fotografując z taką świadomością z pewnością, będziesz bardzo szczegółowo selekcjonować kadry, zastanawiać się kilka razy, zanim naciśniesz spust. O to tu właśnie chodzi – duża koncentracja na uchwyceniu odpowiedniego kadru czy światła może Ci bardzo pomóc. Zwrócisz uwagę na odpowiedni dobór tła, poczekasz spokojnie na idealne światło, a może dostrzeżesz subtelny uśmiech na twarzy swojej modelki?

Nie marnuj świetnych kadrów

Nie marnuj świetnych kadrów

Wróbelek uchwycony w czasie oczekiwania na autobus. Fot. Krzysztof Basel

?Dlaczego Ty ciągle nosisz ze sobą aparat?? – pytają się mnie regularnie znajomi. Fotografia jest moim życiem, pasją. Staram się fotografować wszystko, co mnie interesuje, inspiruje – chwile i ludzi, których chcę zapamiętać. Zawsze mam przy sobie iPhone’a, często staram się fotografować niedużym Panasonikiem GF-1, a na konkretne materiały zabieram lustrzankę.

Nic tak nie poprawia samopoczucia fotografa jak świetny kadr uchwycony znienacka. A nawet, jeśli dotrzeżesz rewelacyjny kadr, a nie masz przy sobie aparatu, zrób zdjęcie w głowie. Niejeden fotograf przyzna, że najlepsze fotografie ma swojej pamięci.

Nie dotykaj Photoshopa

6 metod jak rozbudzić pierwszą miłość do fotografii

Podczas wizyty u znajomych okazało się, że mają piękną panoramę z okna. Fot. K.Basel

Kiedy jesteś znudzony, pewnie nie chce Ci się bawić w katalogowanie, segregowanie i żmudne obrabianie zdjęć z aparatu. No pewnie ? komu się chce? Mnie też nie. Przejrzyj na szybko swoje najświeższe zdjęcia, wybierz kilka najlepszych, a resztę wrzuć na dysk lub płytę i zapomnij o nich na jakiś czas. A Twoimi ulubionymi kadrami, z których jesteś zadowolony…

Podziel się swoimi zdjęciami z innymi

Flickr, Deviantart, Facebook, a może zwykły osobisty fotoblog? Każda z tych metod jest dobra na podzielenie się z innymi swoimi zdjęciami. Fotografie są po to, aby je oglądać. Nie powinny zalegać na ostatnim sektorze zewnętrznego dysku, który podłączasz do komputera raz na miesiąc. Powinny żyć – być komentowane, pochwalane, krytykowane. To jedna ze świetnych metod na rozbudzenie kreatywności i ponowne uwielbienie fotografii.

Oglądaj niebanalne zdjęcia innych

Jak chory potrzebuje dawki witamin, aby stanąć na nogi, tak znudzony fotograf powinien chłonąć setki wybitnych zdjęć. Odkryj na nowo swoich dawnych mistrzów fotografii, zacznij dzień od przejrzenia strony ulubionej agencji (uwielbiam VII czy Magnum), ulubionego fotoblogu czy wyśmienitego magazynu o fotografii.

Zobacz takżeO fotografii w Internecie, czyli 30 najlepszych magazynów fotograficznych w sieci

Fotografuj to, co kochasz

6 metod jak rozbudzić pierwszą miłość do fotografii

Wrocławski koncert Mouse On The Keys z Tokio, fot. Krzysztof Basel

Uwielbiam fotografowanie ludzi ? być niemal niewidzialnym obserwatorem rzeczywistości, który w nią nie ingeruje. Po kilku miesiącach fotograficznej bezczynności wybrałem się na kilkudniowy materiał fotoreporterski. Po powrocie oprócz setek zdjęć na kartach przywiozłem coś jeszcze ? świeże spojrzenie na świat. Znów patrzyłem na życie z perspektywy aparatu ? widziałem kadry, wróciła mi wrażliwość na kolory, światło, humorystyczne relacje między ludźmi czy przedmiotami. To sprawdzona metoda na obudzenie w sobie dawnej miłości do fotografii.

  • Adder

    Ogólnie to działa, ale jak próbuje „Oglądaj niebanalne zdjęcia innych”, to się czuje jak za przeproszeniem shit.

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Bywa i tak, chociaż ja częściej jednak mobilizuje się do dalszej pracy inspirując twórczością mistrzów, niż popadam w foto-depresję ;)

  • Kuba

    ja lubie ogladac fotografie innych na flickr z ciekawoscia, podgladuje niebanalnych kadrow albo patrze w informacje EXIF i sie zawsze czegos nowego naucze ^^

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    O tak! Zaglądanie w EXIF bywa czasami bardzo wciągające. Czasami uwielbiam podglądać ustawienia aparatów fotografów z meczów NBA. Wiele mi to pomogło, kiedy przez długie miesiące fotografowałem koszykówkę.

  • http://Obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny Artysta

    Pojawił się tu element wątpliwy: oglądanie niebanalnych fotografii. Jeff Wall czy Eggleston to super banały :) może banalne obrazy potrafią przenieść rownie tyle emocji co niebanalne, kwestia ćwiczenia wrażliwości :)

  • http://fotoblogia.pl Krzysztof Basel

    Hmm dużo w tym racji. Jak się nad tym chwilę zastanowiłem to również lubię obejrzeć banalne zdjęcia :) Co zatem jest tu najważniejsze? Wysoki poziom fotografii?

  • Karolcia

    panie Krzysiu, był pan na SAF’ie. gratuluję, w tym roku mi się nie udało,sam klasztor jest wspaniały do fotografowania i oczywiście warsztaty. balony wodne są bardzo widowiskowe, polecam na przyszłość.
    a tak poza tym to zawsze mam tak, że jak wezmę ze sobą aparat, to nic nie ustrzelę, a jeśli go zapomnę – mam milion wspaniałych kadrów. złośliwość natury.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny Artysta

    hehe, to no zabiłeś mi ćwieka. Jak patrzę na te foty: link / to są to znowu banalne rzeczy. Ich atrakcyjność można tłumaczyć tym, że są dla nas egzotyczne, bo i kolor z czasów wojny jest już interesujący, i sama historia. Niewątpliwie czerpie się przyjemność z ich oglądania, ale gdyby były kiepskie technicznie, pozostała by tylko egzotyka. Oczywiście większość fotoamatorów inaczej rozumie wysoki poziom fotografii, niż krytyk sztuki, fotograf rzemieślnik czy twórca. Myślę, że zamiast takich rozważań – przydatnych, lecz jałowych – lepiej się skupić na jakiejś własnej wrażliwości, bo jednego zauroczą i nasycą mocą twórczą jelenie na rykowisku, a innego (jak mnie) do wzruszenia i fascynacji doprowadzają stalowe słupy w polu. Więc może podsumować ten podpunkt po prostu: otwórz umysł? brzmi patetycznie, ale przez zamknięty umysł niedawno wybuchła wojna na komentarze pod wpisem o Karolinie Zajączkowskiej.

    :)

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Byłem na SAF kilka razy, ale akurat to zdjęcie powstało chyba ze 3 albo 4 lata temu. SLot to świetne miejsce do ćwiczeń fotograficznych – przez kilka dni możesz bez końca fotografować nowe tematy, bo dzieje się tam wiele rzeczy na raz. Polecam

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Fakt, banalne zdjęcia, ale wyjątkowo interesujące. Mają dużą wartość historyczną. Proponuję „Otwórz umysł na różne style”. Przeglądając przeróżne fotografie, których zwykle nie podziwiamy, możemy rozbudzić w sobie nowe pasje, kreatywność, ciekawość.

  • Obar

    Ja to tego zaproponował bym raczej oglądanie zdjeć w albumach zamiast na monitorze ( oczywiście w miarę możliwości ) i zamiast ograniczania miejsca na kartach włożenie filmu do aparatu ;P

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny Defetysta

    Albumy są drogie i filmy też. nie przejdzie:) a popularne sklepy oferują Wantucha, Pawelca i innych.

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    To z pewnością są lepsze rozwiązania :) przy założeniu, że ktoś ma kasę na albumy lub klisze. Jak nie można próbować z ich cyfrowymi odpowiednikami.

  • http://obrazowyterroryzm.blogspot.com Lokalny Czytelnik Darmowych Publikacji

    Wczoraj właśnie chciałem sobie zrobić prezent i kupić album. Nie lubię kupować książek przez sieć. W wielkim salonie znanej sieci z przecinkiem w znaku firmowym było albumów zero. Jak są, to ceny zaporowe. Niedawno znalazłem Duesseldorf School of Photography w polskiej sieciowej księgarni za 329zł. Z kosztami dostawy z brytyjskiego sklepu wyniosła 170. A tam chyba klasa średnia jest nieco zamożniejsza…

Zrób to sam - fotografowanie wody [wideoporadnik]
Zrób to sam - fotografowanie wody [wideoporadnik]

Zamknij