100 tys. dolarów na realizację życzenia, czyli nagroda TED w rękach fotografa

Paryski fotograf ukrywający się pod pseudonimem JR został laureatem prestiżowej nagrody TED. Fotograf czuje się właścicielem największej galerii na świecie – ulicy. Swoje prace umieszcza wyłącznie w otwartej przestrzeni miejskiej na elewacjach budynków czy pociągach. JR dołączył do grona zwycięzców, do którego należą m.in Bill Clinton oraz wokalista U2Bono. Oprócz sławy i ogromnej satysfakcji artysta otrzyma także sporą sumę pieniędzy na realizację życzenia, które zmieni świat.

Trzecia w historii nagroda TED dla fotografa

TED (Technology Entertainment and Design) jest corocznym cyklem konferencji organizowanych przez amerykańską organizację non profit – Sapling Foundation. Podczas spotkań przyznawana jest nagroda TED Prize dla aktywistów, którzy zainwestują pieniądze w realizację wybranego przez siebie celu społecznego.

W tym roku zwycięzcą został wybrany Francuz JR. Jest on trzecim w historii fotografem, który otrzymał tę nagrodę. Wcześniej byli to Edward Burtynsky, autor zdjęć o degradacji środowiska naturalnego, oraz fotoreporter wojenny James Nachtway. Obaj wszystkie środki przeznaczyli na realizację projektów, które ukazują tragedie krajów Trzeciego Świata.

Jury TED tak pisze o fotografie:

JR tworzy sztukę, która rozprzestrzenia się na budynkach paryskich slumsów, na ścianach na Bliskim Wschodzie, na mostach w Afryce oraz brazylijskich dzielnicach nędzy. Ludzie, którzy są fotografowani, żyją zazwyczaj w skrajnej biedzie; uczestnictwo w projektach fotograficznych jest dla nich całkiem nowym doświadczeniem. Starsze kobiety stają się modelkami w ciągu jednego dnia, dzieciaki przemieniają się w artystów w tydzień. Fotograf udowadnia, że w świecie sztuki nie ma granicy między aktorami a widzami.

Fotograf w swoich projektach porusza tematy nędzy, wykluczenia społecznego, różnic kulturowych. Jego znakiem firmowym jest wielki format. Jak twierdzi sam JR, czuje właścicielem największej galerii na świecie – ulicy. Swoje prace umieszcza wyłącznie w otwartej przestrzeni miejskiej na elewacjach budynków czy pociągach.

Początki

Artysta zaczynał swoją uliczną karierę jako malarz graffiti. Będąc nastolatkiem, biegał z puszkami, malując okoliczne budynki. Przygoda z fotografią zaczęła się wraz z przypadkowym odnalezieniem aparatu w paryskim metrze. Zrealizował nim kilka pierwszych cykli o swoich znajomych – ulicznych artystach.

Jednym z jego najważniejszych projektów był Portrait of Generation. Fotograf uwiecznił na zdjęciach życie codzienne w francuskich slumsach. Miejscem ekspozycji były budynki znajdujące się w miejscach, gdzie odbywały się regularne uliczne starcia z policją.

Cykl ten był początkiem większego projektu pt. 28 mm. Artysta za pomocą fotografii, kamery wideo oraz wykorzystania przestrzeni miasta porusza tematy pokazujące problem wykluczenia społecznego. Nazwa wzięła się od ogniskowej obiektywu, jakiego używa.

Jak twierdzi – większość popularnych mediów boi się tych tematów, pokazuje je zawsze z bezpiecznej odległości. Użycie krótkiego obiektywu wymusza na fotografie konieczność podejścia kilka kroków bliżej. W końcu – zgodnie z powiedzeniem Roberta Cappa – jeśli zdjęcie nie jest wystarczająco dobre, to znaczy, że fotograf nie podszedł wystarczająco blisko.

Zdjęcie śpiącego mężczyzny wygrywa konkurs British Journal of Photography

JR ma za sobą także izraelski epizod – stworzył największą nielegalną wystawę na świecie. Wraz ze swoim przyjacielem Marco Berrebim zrealizował wtedy projekt Face to Face, fotografował przedstawicieli duchowieństwa Izraela i Autonomii Palestyńskiej, a ich śmieszne portrety zawisły po obu stronach muru dzielącego oba państwa.

Był to pierwszy cykl poruszający temat różnic walki międzykulturowej. Zdjęcia miały przełamać wszelkie bariery. Paryski artysta chciał pokazać, że łączy nas to samo, że możliwy jest dialog, tylko potrzeba w tym wszystkim więcej uśmiechu.

Fotograf ma na koncie także realizację dokumentu pt. „Women are heros”. Film ten stanowi zapis akcji fotografowania m.in kenijskich i brazylijskich kobiet. Wielkie portrety przyozdobiły wtedy budynki w Nairobi oraz Rio De Janeiro.

JR chciał pokazać sytuację kobiet w lokalnych społecznościach, podkreślić ich rolę, a także przeciwdziałać dyskryminacji. Film był jedną z atrakcji tegorocznego festiwalu w Cannes, otrzymał Złotą Kamerę. Zdjęcia z kolei zostały uhonorowane drugą nagrodą na World Press Photo w kategorii Sztuka i Rozrywka. JR powiedział:

Poprosiłem każdą z kobiet o opowiedzenie mi wyjątkowej i osobistej historii. Każda z osobna jest na zawarta w tych portretach. Oczy, które spoglądają ze ścian budynków, mówią wszystko.

Jego najnowszym cyklem jest The Wrinkles of the City. Przedstawia on portrety starszych ludzi na elewacjach budynków przeznaczonych do likwidacji. Zdjęcia można zobaczyć m.in. w Szanghaju oraz Grottaglie. Artysta jest także w trakcie realizacji projektu Unframed – w tym przypadku na ściany trafiają działa klasyków fotografii.

Przekroczyć granicę: kontrowersje wokół konkursu Grand Press Photo

Jak Banksy?

Podobnie jak brytyjski artysta Banksy, JR chce do końca pozostać niezależny, dlatego notorycznie odmawia każdej formie sponsoringu. Środki na swoją działalność artysta czerpie zazwyczaj ze sprzedaży swoich zdjęć na aukcjach. Jak twierdzi, jego dzieła mają reklamować jedynie jego pracę oraz bohaterów zdjęć.

JR w lutym ogłosi swoje życzenie dla świata. Na co przeznaczy 100 tys. dolarów? Nie wiadomo dokładnie, ale można się domyślić, że będzie to coś dużego formatu, a wernisaż odbędzie się w którymś z krajów Trzeciego Świata.

Więcej zdjęć JR znajdziecie na: jr-art.net oraz tedprize.org.

Więcej na ten temat: Canon 1d
Słynna scena z placu Tiananmen z różnych perspektyw [forum]
Słynna scena z placu Tiananmen z różnych perspektyw [forum]

Zamknij