Serial „Hotel 52″ kręcony Canonem 5D Mark II

Po raz pierwszy w polskim serialu użyto aparatu Canon 5D mark II. Wiele razy informowaliśmy o zastosowaniu pełnoklatkowej lustrzanki Canona w produkcji filmowej, np. w legendarnym już odcinku serialu „Dr. House”. Czy z „Hotelem 52″ będzie podobnie?

O przygodach Canona 5D Mark II z serialem „Dr. House” przeczytacie w tym wpisie. O sprawie zrobiło się głośno już rok temu. Wtedy było to dla wszystkich spore zaskoczenie, że użyto cyfrowej lustrzanki do kręcenia jednego z bardziej popularnych seriali.

Podana niedawno informacja o podobnym zastosowaniu Canona w rodzimej produkcji „Hotel 52″ nie dziwi chyba już nikogo. Można się jedynie zastanawiać, dlaczego producenci tak późno zdecydowali się na taki krok.

W „Hotelu 52″ Canon 5D Mark II został wykorzystany do kręcenia scen w samochodzie. Aparat przymocowano do samochodu na specjalnej szynie z przyssawkami.

Dzięki temu udało się nam uniknąć konieczności umieszczenia samochodu na lawecie. Aparat ten, nawet z dużym obiektywem, stanowi jedną trzecią długości kamery. Umieszczam go w takich miejscach, w jakich kamery nigdy albo prawie nigdy nie używałem – powiedział Grzegorz Kuczeriszka, reżyser serialu.


Więcej na ten temat: Canon 5D Mark II
  • Sroka

    Canon fajny, serial beznadziejny.

  • Rincewind

    W krajowych tzw. „produkcjach” drażni mnie ten sterylny obraz.
    Amerykanie nawet gdy realizują materiał na cyfrowych kamerach/aparatach to później następuje etap obróbki i oddania specyfiki obrazu charakterystycznego dla Amerykańskiego kina. Nie wspominając już o fonii.
    Audio w polskich serialach i filmach jest na tak żenującym poziomie, że niedobrze się robi. Ma się wrażenie, że dźwiękowiec siedzi w studni albo w beczce wraz z mikrofonami.

    Jeśli nawet na tym etapie nie ma fachowości to ja dziękuje za krajowe kino. Zresztą filmów się u nas już praktycznie nie robi jedynie serialowe gnioty 6 kategorii takie jak ten, których nie oglądam bo szkoda mi czasu.

    Jak na zachodzie coś się robi to z nastawieniem na zysk (choć trochę za bardzo poszli w efekciarstwo) i wkłada się w produkcję serce i warsztat. A u nas jak się coś robi no to… wszyscy widzieli smoka z Wiedźmina. Żałosne. Im nawet Mark II nie pomoże bo problemem jest kwestia fachowości, a nie jedno ujęcie przez 50 sekund, fonia jak z beczki, i obraz jak wylizany przez kociaki.

  • Jjkl

    przecież auto stoi ma lawecie

  • Uby

    chłopcze mało wiesz o realiach produkcji filmowych w Polsce, błędna diagnoza

  • Rincewind

    Nie mów do mnie chłopcze to raz, a dwa realia to ja widzę na ekranie. Teorie zachowaj dla siebie one mnie nie interesują. Diagnoza jest jak najbardziej trafna, te pseudo produkcje to rynsztok już nas kino brazylijskie z którego się śmiano prześcignęło 200 razy. Nie sztuka nazywać się filmowcem i fachowcem sztuka tez mieć pokrycie na te słowa, a to co serwuje się w tym kraju w kinematografii jest żałosne.

  • Trębacz

    Podaj argumenty bo dla mnie krajowe kino to również budzi niesmak. Jedyne co potrafiłeś zrobić to zanegować czyjegoś posta, użyć sarkastycznego zwrotu i na tym się kończy twoja filozofia.

    Ujaw te realia o wszechwiedzący Uby, bo to co widać jest namacalnym dowodem tego jak nasze kino wygląda, a ty z uporem maniaka chcesz wykazać, że tak nie jest. No to kolego argumenty, a nie pusty bełkot.

Canon EOS 5D Mark III – markowa legenda w nowej odsłonie [wideotest]
Canon EOS 5D Mark III – markowa legenda w nowej odsłonie [wideotest]

Zamknij