Nikon D5100 – test [część 2]

Nikon D5100 - test [część 2]

W pierwszej części testu zarzucałem nowemu Nikonowi braki w ergonomii, jednak ogólnie aparat zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Teraz czas na więcej praktyki: przykładowe zdjęcia w studiu oraz plenerze, porównanie szumów oraz oddanie szczegółów, a także całościowe podsumowanie. Oto druga część testu Nikona D5100.

Nikon D5100 – test [część 1]

Jakość zdjęć i szumy

Szybkość działania

Udało mi się mocno spowolnić Nikona tylko na dwa sposoby – wykonując bardzo długą serię zdjęć w pełnej rozdzielczości i jakości oraz stosując efekty specjalne do filmów wideo (w podglądzie). W przypadku pozostałych czynności aparat pracuje bardzo sprawnie, bez zarzutów.

Autofocus

Nikona D5100 wyposażono w dobrze znany mechanizm autofocusu Multi-CAM 1000, który wykorzystano w Nikonie D90 czy D200. Moduł ma 11 pól AF, w tym jedno krzyżowe. Do wyboru są 4 tryby pracy autofocusu:

  • AF-A (tryb pojedynczy lub ciągły)
  • AF-S (tryb pojedynczy)
  • AF-C (tryb ciągły)
  • M (tryb manualny / ręczny)

Aparat oferuje też 4 tryby wyboru punktu AF:

  • Pojedynczy punkt AF
  • Dynamiczny wybór pola AF
  • Śledzenie 3D
  • Automatyczny wybór pola ostrości

W dobrych warunkach aparat łapie ostrość w ułamku sekundy. W kiepskim świetle jest już gorzej – czasem potrzeba ok. 1 sekundy, a w niektórych sytuacjach nawet do 2 sekund, aby ustawić ostrość.

Autofocus w trybie poglądu na żywo działa dosyć szybko, chociaż znacząco wolniej niż podczas zwykłego fotografowania. Widać jednak znaczącą poprawę w porównaniu np. z Nikonem D3000.

Balans bieli

Nikon D5100 - test [część 2]

Do wyboru jest kilka trybów balansu bieli: Auto, Światło słoneczne, Cień, Chmury, Światło żarówki, Światło jarzeniowe, Lampa błyskowa, ustawienia własne wg wzorca, Korekcja i bracketing balansu bieli. Brakuje możliwości ustawienia wartości balansu bieli według stopni Kelwina. Funkcja ta została najwyraźniej usunięta kosztem bardzo rozwiniętego trybu Światło jarzeniowe, w którym znajduje się aż 7 wzorców.

Testowana lustrzanka bardzo dobrze radzi sobie z balansem bieli, także w trybie auto. Dobrze przekazuje barwy w każdym oświetleniu.

Pomiar światła

W Nikonie D5100 są do wyboru trzy klasyczne już tryby pomiaru światła: matrycowy, centralnie ważony i punktowy. Warto podkreślić, że podczas ustawionego trybu matrycowego aparat wykorzystuje 420-segmentowy czujnik RGB. To właśnie z tej funkcji korzystałem najczęściej. Aparat bardzo dobrze radzi sobie z pomiarem światła w każdym z trybów, w tym także w trybie matrycowym.

Edycja zdjęć

Jak w każdej lustrzance Nikona także tutaj zastosowano funkcję Picture Control (Przetwarzanie obrazu). Do dyspozycji jest 6 trybów, a w każdym można ustawić następujące parametry: wyostrzenie, kontrast, jasność, nasycenie i odcień. Każdy z nich można zmieniać pojedynczo lub wspólnie grupowym suwakiem (szybka korekta). Dodatkowo rozbudowane jest podmenu ustawienia monochromatyczne, które pozwala między innymi na zastosowanie efektów filtrów oraz stosowanie dodatkowego zabarwienia na czarno-białych fotografiach.

zdjęcie filtra

Nowością są natomiast efekty specjalne dostępne w trybie Effects. Do dyspozycji mamy następujące tryby: noktowizor, szkic kolorowy, efekt miniatury, wybrany kolor, sylwetka, rozjaśnienie, przyciemnienie. Jak już wspomniałem na początku, najlepiej prezentuje się efekt miniatury, który stwarza symulację tilt-shift. Wprowadzenie tego typu efektów to dobry krok producenta, jednak ich jakość powinna zostać ulepszona.

Prędkość zdjęć

Japoński producent zapewnia, że Nikon D5100 gwarantuje prędkość wykonywania zdjęć na poziomie 5 kl./s. Podczas testów aparat rzeczywiście trzymał podaną prędkość, czasami nieznacznie tylko wahając się na plus lub minus.

Lampa błyskowa

W zgrabnej lustrzance zastosowano wbudowaną lampę błyskową i-TTL o liczbie przewodniej 12 (ISO 100). Gwarantuje ona solidne naświetlenie pierwszoplanowych obiektów. Nie ma też powodów do narzekań co do pracy w trybie Auto, jak na tego typu flash. Aparat oferuje korekcję siły błysku od –3 EV do +1 EV. Lampa pracuje w trybach: automatyczny, automatyczny z redukcją efektu czerwonych oczu, błysk wypełniający, synchronizacja z długimi czasami ekspozycji, synchronizacja na przednią kurtynkę migawki, synchronizacja na tylną kurtynkę migawki. Dużym plusem jest obsługa systemu CLS (kreatywny system oświetlenia) firmy Nikon.

Bateria

Nikon D5100 - test [część 2]

W zestawie znajduje się akumulator litowo-jonowy EN-EL14 o pojemności 1030 mAh. Bateria mieści się w komorze ulokowanej na spodzie aparatu i jest blokowana przed wypadnięciem odpowiednim mechanizmem. Na jednym ładowaniu, które trwa ok. 2 godzin, można wykonać ok. 250-350 zdjęć. To przyzwoity wynik, ale nie zachwycający.

Szumy

Aparat bardzo dobrze radzi sobie z szumami. Ich pierwsze oznaki są zauważalne dopiero przy wartości ISO 800. Dobra jakość obrazu pozostaje zachowana nawet przy ISO 1600. Mocno widoczne zmiany można zauważyć dopiero przy czułości ISO 3200 i 6400, jednak obie wartości są użyteczne. Szumy w Nikonie D5100, nawet jeśli występują, są dosyć przyjemne dla oka.

Poniżej kilka zdjęć tablicy X-Rite ColorChecker zapisanych w standardowym pliku RAW wywołanych w programie Camera Raw 6.4. Wszystkie testowe fotografie karty kolorów w pełnej rozdzielczości znajdziecie na Flickrze.

iso 100

ISO 100

iso 200

ISO 200

iso 400

ISO 400

iso 800

ISO 800

iso 1600

ISO 1600

iso 3200

ISO 3200

iso 6400

ISO 6400

Nowy Nikon oferuje funkcję redukcji szumów na długich czasach naświetlania (włączona / wyłączona) oraz redukcję szumów na wysokich czułościach z 4-stopniową skalą. Funkcja ta działa w zauważalny sposób, dobrze radząc sobie z odszumianiem zdjęć. Oto przykładowe zdjęcie wykonane przy czułości ISO 6400. Redukcja szumów na poziomie: wyłączona, umiarkowana, normalna, zwiększona.

iso 6400-1

iso 6400-2

iso 6400-3

iso 6400-4

Oddanie szczegółów

ISO 100

ISO 100

ISO 200

ISO 200

ISO 400

ISO 400

ISO 800

ISO 800

ISO 1600

ISO 1600

ISO 3200

ISO 3200

ISO 6400

ISO 6400

Także w tej kategorii zgrabna lustrzanka radzi sobie bardzo dobrze. Zdjęcia zachowują maksymalną ostrość do ISO 400. Drobne zmiękczenie jest dostrzegalne przy ISO 800 i 1600. Nieco gorzej, ale nadal nieźle, sytuacja wygląda w przypadku ISO 3200. W menu ustawień przetwarzania obrazu znajduje się aż 9-stopniowa skala regulacji ostrości.

Przykładowe zdjęcia

DSC_0339

DSC_0333

DSC_0335

DSC_0331

DSC_0330

DSC_0327

DSC_0319

DSC_0309

DSC_0287

DSC_0262

DSC_0241

DSC_0233

DSC_0223

DSC_0216

DSC_0182

DSC_0114

DSC_0104

DSC_0089

DSC_0084

DSC_0080

DSC_0004

Przykładowe filmy

Nikon D5100 został wyposażony w funkcję rejestrowania wideo o rozdzielczości Full HD z prędkością do 30, 25 lub 24 klatek na sekundę z działającym autofocusem w trybie AF-F (AF-Full time) w formacie MOV lub H.264/MPEG-4. Tryb ten zapewnia ciągłe ustawianie ostrości podczas rejestrowania obrazu. Pomocny z pewnością okaże się przycisk D-Movie, który został umieszczony obok spustu migawki. Pozwala on na bezpośrednie przechodzenie z trybu foto do trybu wideo.

Dźwięk w czasie nagrywania filmu może być rejestrowany przez wbudowany mikrofon mono lub nowy, opcjonalny mikrofon stereofoniczny Nikon ME-1. Szkoda, że japoński producent nie zdecydował się na zastosowanie wbudowanego mikrofonu stereo.

  • Sprawny autofocus
  • Dobry pomiar światła
  • Duża szybkość działania
  • Bardzo dobre oddanie barw oraz praca balansu bieli
  • Niska liczba szumów nawet do ISO 3200
  • Dobra reprodukcja szczegółów
  • Możliwość nagrywania filmów w Full HD oraz ze stereofonicznym dźwiękiem i autofokusem AF-F
  • Niezła prędkość wykonywania zdjęć
  • Przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu
  • Dosyć powolna praca autofocusu w trybie filmowania w porównaniu z trybem fotografowania
  • Brak wbudowanego mikrofonu stereofonicznego (dostępny tylko mono)

Podsumowanie

Na następcę modelu D5000 trochę czekaliśmy, ale mimo to Nikon nie pokusił się o rewolucyjne zmiany. Nikon D5100 to po prostu rozwinięcie, udoskonalenie solidnej konstrukcji sprzed dwóch lat.

Nikon D5100

Tym, co najbardziej podoba mi się w zgrabnym D5100, są: 16,2-megapikselowa matryca z modelu D7000, uchylany, 3-calowy obrotowy ekran LCD o wysokiej rozdzielczości 921 tys. punktów, dobra jakość wykonania i przede wszystkim bardzo dobre osiągi. Lustrzanka gwarantuje małą liczbę szumów nawet przy ISO 3200, zachowując przy tym niezłe oddanie szczegółów. Bez zarzutu działają też balans bieli oraz oddanie barw. Nieźle sprawuje się autofocus. Nie należy też zapomnieć o bardzo prostym, logicznie ułożonym i przejrzystym menu i trybie podglądu, które od lat wyglądają podobnie w lustrzankach Nikona. Dużymi plusami są też funkcja nagrywania filmów Full HD (niestety z dźwiękiem mono lub stereo po dokupieniu zewnętrznego mikrofonu) oraz całkiem dobrze pracujący autofocus w trybie AF-F.

Nikon D5100 – test [część 1]

Ogólna ocena ergonomii aparatu jest pozytywna, ale twórcy powinni popracować nad poprawą ułożenia niektórych przycisków. Koniecznie powinno zostać zmienione położenie klawisza -i-. Brakuje też drugiego pokrętła z przodu. Filigranowy, jak na lustrzankę, Nikon D5100 nie przypadnie do gustu osobom o większych dłoniach oraz fotografom z większą wadą wzroku niż – 1,7 lub 0,7 dioptrii. Poza tym Nikon D5100 nie należy do najpiękniejszych lustrzanek na rynku, ale to już kwestia gustu.

Patrząc na całokształt Nikona D5100, najważniejsza wydaje się jednak bardzo wysoka (w swojej klasie) jakość zdjęć nim robionych. To jest najważniejsze i pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń do nowej konstrukcji japońskiego producenta.

  • Wysokiej jakości materiały
  • Dobrze wyprofilowany grip (jak na małą lustrzankę)
  • Dedykowany przycisk Fn z możliwością ustawienia 9 funkcji oraz D-Movie
  • Dobrej jakości, 3-calowy, obrotowy i uchylany ekran o rozdzielczości 921 tys. punktów
  • Przydatny, przesuwany przycisk trybu Live view
  • Przejrzyste, logicznie ułożone menu oraz prosty w obsłudze i rozbudowany tryb podglądu
  • Efekty specjalne w trybie zdjęć oraz wideo
  • Filtry i edycja zdjęć zapisanych na karcie, w tym wywoływanie plików RAW z możliwością podstawowej edycji z poziomu aparatu
  • Sprawny autofokus
  • Dobry pomiar światła
  • Wysoka szybkość działania
  • Bardzo dobre oddanie barw oraz praca balansu bieli
  • Nowy mechanizm lampy błyskowej
  • Niska liczba szumów nawet do ISO 3200
  • Dobra reprodukcja szczegółów
  • Możliwość nagrywania filmów w Full HD oraz ze stereofonicznym dźwiękiem i autofokusem AF-F
  • Niezła prędkość wykonywania zdjęć
  • Brak drugiego pokrętła sterującego z przodu
  • Przycisk do ustawiania wartości przysłony
  • Przycisk do sterowania podstawowymi parametrami aparatu ulokowany zbyt daleko od kciuka
  • Korekcja dioptrii tylko w zakresie od -1,7 do 0,7
  • Efekty specjalne w trybie wideo bardzo spowalniają
  • Przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu
  • Dosyć powolna praca autofocusu w trybie filmowania w porównaniu z trybem fotografowania

Ocena w swojej klasie

Nikon D5100 - test [część 2]

  • WWWddd

    kurcze no nie wiem czy  wybrać eos 600d czy nikona d5100

  • WWWddd

    kurcze no nie wiem czy  wybrać eos 600d czy nikona d5100

  • Sroka

    Ciekaw jestem jak sprawuje się w nocy przy statywie. Szukam właśnie aparatu, który nie zawiódł by mnie przy fotografiach nocnych jak mój 450d :(

  • Andrzej

    max 350 zdjęć ‘nie zachwyca’? jak dla mnie to porażka jakaś…

  • Dasd

    z jakim obiektywem były robione zdjęcia przykładowe ?

  • http://twitter.com/metalshox Metal Shox

    600D jeśli zamierzasz filmować, D5100 jeśli tylko fotografować… bo Nikon ma odrobinę lepszą matrycę która da ci wyższe ISO i większą rozpiętość tonalną. Canon ma więcej trybów filmowania, 60FPS w 720P dla Slow Motion (to już bardziej artystyczne filmowanie) leże lepiej w dłoni i obsługuje więcej obiektywów, ja osobiście bym brał Canona i tak też zrobię bo potrzebuje coś do kręcenia klipów :) do zdjęć także bym wziął Canona pomimo większych szumów i mówię ci to jako użytkownik wielu Nikonów!

  • WWWddd

    dzieki

  • WWWddd

    lepszy nikon!

  • Sniper

    Nie wiem jakim cudem bateria starczyła wam na 250-350 fotek. Ja mam swojego D5100 z obiektywem 18-105 od kilku dni i powiem tak: pierwszego dnia zrobiłem 480 fotek na baterii wyjętej z kartonu (w tym ze 200 z lampą błyskową i włączonym trybem LiveView). Przez noc naładowałem baterię do pełna i kolejnego dnia wyszło mi 650 zdjęć (w tym ok. 300 z lampą, ale już bez LiveView) oraz 15 filmów z włączonym AF o łącznej długości ok. 20 minut. Trzeci dzień testów… 830 zdjęć (w tym 250 z lampą, bez LiveView)! Dodam, że we wszystkich testach ekran LCD miałem otwarty cały czas i używałem go do zmiany parametrów oraz podglądu zdjęć po ich wykonaniu. Póki co pogoda nie pozwala mi na test plenerowy, ale wydaje mi się, że bez lampy da radę zrobić 1000 fotek.

  • Green

    Tak, przyznam rację. Bez lampy ilość zdjęć dochodzi do 1000. Wypróbowałam podczas pobytu w zoo. 

    Niestety jestem totalnie zielona, nie umiem opanować w pełni tego aparatu. Przede mną dużooo pracy, ale się nie poddam.

  • Sniper

    W końcu udał się pierwszy plener. Mimo, że musiałem zwiększyć do maksimum poziom jasności LCD (bo w pełnym słońcu ciężko zdjęcia podejrzeć), to i tak nie udało mi się wypstrykać baterii. Ba, zrobiłem tylko 630 zdjęć (ok. 50 z lampą), a wskaźnik poziomu baterii ciągle pokazywał maksymalne 3 kreski!

  • Kleks

    Właśnie spędzam urlop w górach z Nikonem D5100 i mogę potwierdzić zadziwiającą żywotność tej baterii. Ani razu nie udało mi się jej zajeździć w ciągu wielogodzinnych wędrówek. Rekordowo wykonałem 1068 fotek i choć podziałka baterii już od dawna spadła do ostatniej kreski, to jeszcze przez pół godziny oglądałem później zdjęcia w aparacie. Innego dnia wędrowałem przez ciemny las, niemal wszystkie zdjęcia wykonując z lampą błyskową. Zrobiłem 860 zdjęć i ciągle mogłem cykać dalej… Trochę denerwująca jest podziałka baterii, bo ostatnia kreska wprawia w zakłopotanie sugerując szybki koniec fotografowania, tymczasem w tym aparacie wydaje się nie mieć końca. Z jednej strony to bardzo miłe, z drugiej przydałby się bardziej precyzyjny pomiar (np. 5-kreskowy).

  • dd

    A ja podczas 2-godzinnej sesji na trasie jednego z biegów wykonałem 3 tysiące fotek z małym hakiem (<3100). Bateria nawet nie migała (zapas trzymałem w kieszeni), pozwoliła jeszcze na bezproblemowy zrzut fotek na kompa – po tej czynności jeszcze nie padła. Następnego dnia była już padnięta ale to pewnie dlatego, że zostawiłem aparat 'ON'.
    Nie używałem flasha ani vr, tylko auto-focus. Na lcd robiłem kilka przeglądów.
    Jestem bardzo zadowlony z wydajności na 1 baterii.

  • dd

    ja zrobiłem ponad 3 tys. fotek na 1 baterii w ciągu 2 godzin. jak dla mnie super!

  • TheDodaFan

    NIKON oferuje lepszą jakość zdjęć, a canon lepszą szybkosc filmów ale i tak nigdy nie wytkorzystasz tych 60p

  • Emileczek

    Witam

    Byłem w Turcji w obecne wakcje. Pogoda bardzo fajna i miałem D5100. Napstykałem przeszło 1100 fotek bez lampy. Czasem używałem lampy wieczorami ale i tak z baterii jestem zadowolony :)

  • Emileczek

    Witam

    Byłem w Turcji w obecne wakcje. Pogoda bardzo fajna i miałem D5100. Napstykałem przeszło 1100 fotek bez lampy. Czasem używałem lampy wieczorami ale i tak z baterii jestem zadowolony :)

Canon EOS 5D Mark III - pierwsze zdjęcia [galeria]
Canon EOS 5D Mark III - pierwsze zdjęcia [galeria]

Zamknij