Annie Leibovitz zachwala iPhone’a – zła wiadomość dla producentów kompaktów?

Apple iPhone 4S

Apple iPhone 4S

Znak czasów? Annie Leibovitz​ podczas rozmowy z telewizją NBC ogłosiła, że Apple iPhone to najlepszy kieszonkowy aparat fotograficzny naszych czasów. Co to może oznaczać dla producentów „małpek”?

iPhone może stać się aparatem. No… prawie

Słynna fotografka użyła sformułowania „snapshot camera of today” i dowodziła, że jedną z głównych zalet smartfona jest nie tylko oferowana jakość zdjęć. Leibovitz stwierdziła, że podstawową zaletą jest przede wszystkim jego wszechstronność.

Telefon ten zastąpił jej zdaniem długopis i notatnik, podobnie przejął rolę podręcznego albumu fotografii i narzędzia, które pozwala fotografować praktycznie każdemu:

Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy ludzie pokazują mi swoje dzieci [na zdjęciach]. [iPhone] stał się odpowiednikiem portfela ze zdjęciami członków rodziny. Jest tak wygodny i prosty w obsłudze.

Visit msnbc.com for breaking news, world news, and news about the economy

Wyznania Leibovitz wydawać się mogą pozbawione obiektywizmu, bo wielokrotnie deklarowała się jako miłośniczka produktów firmy, a w 2002 roku użyczyła swojego wizerunku w kampanii promocyjnej komputera iMac G4. W klipie reklamowym zajmowała poczesne miejsce, opowiadając o usłudze iPhoto.

Jednocześnie serwis Electronista odnotowuje, że teza Leibovitz może nie być daleka od prawdy – już teraz iPhone 4 wiedzie prym jako główny sprzęt służący do wykonywania zdjęć w serwisie Flickr, a jakość zdjęć wykonanych smartfonem stopniowo poprawia się z każdą kolejną wersją sprzętu.

Profesjonalne zdjęcia wykonane telefonami [galeria]

Nie da się zaprzeczyć, że powyższa sprawa stawia w trudnej sytuacji firmy, które skupiają się na produkcji „małpek”. Choć obecnie oferują one większy rozmiar matryc, a więc nieuchronnie lepszą jakość zdjęć, rynek jest bezlitosny i wskazuje wyraźnie, że ludzie zwyczajnie nie tego oczekują od nowoczesnego urządzenia do pstrykania.

Firmy skupiające się na produkcji kompaktów powinny mocno zastanowić się nad podłożem popularności iPhone’a i stosownie zareagować – już teraz oferują niewiele więcej istotnych dla przeciętnego konsumenta funkcji fotograficznych, nie zapewniając jednocześnie mieszanki funkcjonalności telefonu, małego tabletu, organizera, narzędzia rozrywki etc.

Próba konkurowania prędkością i precyzją autofokusu może być skazana na porażkę, mając na uwadze tempo adaptowania innowacji przez Apple. Może drogą jest skupienie się na tanich alternatywach dla bezlusterkowych aparatów systemowych? A może gwałtowna zmiana fokusu i próba przejścia na rynek z pogranicza telekomunikacji i fotografii lub podobne pomysły (co wydaje się przerostem formy nad treścią)? Albo po prostu wprowadzenie większej konfigurowalności „małpek”, np. przy pomocy obsługi aplikacji, do czego zdaje się przymierzać Nikon? Trudno powiedzieć, jednak bez żadnej reakcji można spodziewać się gwałtownego kryzysu w tej klasie sprzętu.

Więcej na ten temat: Apple iPhone 4
  • ana

    „snapshot camera of today” – ale jutro już nie będzię

  • Ziemba

    Marketing i ch**. Ja tak to widzę.

  • Ziemba

    Marketing i ch**. Ja tak to widzę.

  • Ziemba

    Marketing i ch**. Ja tak to widzę.

  • Janek Bak

    Moim zdaniem powinna być mowa po prostu o aparatach w telefonach, a nie tylko o IPhonach, a   że w Ameryce są tylko IPhony i Ipody , to tak jak u nas wszyscy chodzą w adidasach marki nike ,reebok czy jakiekolwiek inne adidasy

  • Mr8u

    Po przeczytaniu tego tekstu zaczyna się kolejne przejście mody z USA do Polski. Teraz nie będzie się szukać małpki do 300zł tylko smartphone’a.

    Fangirl?

  • 3 14-jak

    Typowa wypowiedź z kampanii reklamowej, nawet bez próby ukrycia tego faktu…

  • Ja

    Już jakiś czas mam telefon komórkowy z aparatem, zrobiłem nim znacznie mniej zdjęć niż chociażby kliszakiem. Którego pewnie mam krócej ;) No ale Miliony konsumentów z flickr nie mogą się mylić. przeciętny Kowalski nie chce aparatu który bedzie przerastał go możliwościami ;). ak zrobi gówniane zdjęcie to zwali na aparat i tyle.

  • Karol

    Ciekawe ile jej Apple zapłaciło. Może i iPhone robi lepsze zdjęcia niż kompakty za 200-300zł ale one mają chociaż zoom optyczny.

  • Skibek

    Pani Ani chyba zaczyna się kasa kończyć i widać chwyta się brzytwy ;)
    Pewnie zaraz powie (oczywiśnie nie za darmo), że iPhone sa lepsze od lustrzanek, albo od kuchenki mokrofalowej, czy spinacza do papieru… Niestety Amerykanie sa tak naiwni, że tam sprzedż pewnie wzrośnie. Europejczycy są trochę inteligentniejsi, więc tu pewnie będzie minimalny wzrost. W Polsce natomiast sprzedaż spadnie, bo Polacy nie lubią jak się ich jawnie okłamuje i są z natury obrażalscy. ;)

  • Ukrytywymiar

    Witam… Zgadzam się z tą panią… posiadanie smartfonu jest proste i wygodne magazynowanie zdjęć… odrazu można wrzucić zdjęcia na serwer z blogiem… edytować w dostępnym bezpłatnym oprogramowaniu… używam 3gs obrabiam zdjęcia photoshopem z poziomu telefonu, albo innych „programów” do edycji lub wzbogacenia… przesyłam na photoblog, blogger, flickr… to co piszę też robię z poziomu telefonu… używam jeszcze se x10 ale android nie daje według mnie takich możliwości… Pozdrawiam

  • Gosc

    Uwierz kasy jej na 100% nie brakuje, A.L. pracuje z największymi firmami tego świata i ma zlecenia na jej zdjęcia do kampanii reklamowych na kilka miesięcy na przód. To jedna z współczesnych najbardziej znanych i wybitnych artystek w fotografii, i zlecenia a zarazem pieniądze jej się nie kończą.

  • Touch

    Sprzedaż kompaktów faktycznie spada i to jest niepodważalne. Ten rok w stosunku do poprzedniego nie przyniósł praktycznie żadnych nowych rozwiązań. Trwa tylko wojna na pixele oraz krotność zoom’u, choć w premierach jesiennych widać już jakieś opamiętanie niektórych producentów. Nie jest przesadą twierdzić, że przeciętnemu użytkownikowi wystarczy aparat w telefonie, a za rok/dwa ich jakość znacząco się poprawi. Branża foto zdaje sobie z tego sprawę, stąd ruchy takich firm jak Fujifilm, Pentax/Ricoch, na nowy rynek, jakim jest high end (X100/X10), czy bezlusterkowce. W kompaktach po prostu wieje nudą na dzień dzisiejszy. Niekiedy producent zdecyduje się dorzucić GPS, który zżera baterię i chyba nikt z niego nie korzysta, czy dotykowy ekran, który nie wiadomo co ma ułatwić w kompakcie, który z zasady jest prosty w obsłudze.
    Pozdr

  • Xxx

    Chyba za bardzo nie znasz sytuacji finansowej pani A.L.

    trochę stary artykuł
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7641644,Leibovitz_nie_straci_swoich_prac__Firma_splaci_jej.html

  • Horwi

    Czytam i mi smutno. Ginie prawdziwa idea fotografii…

    Iphone jest telefonem dla biedaków, wcale nie piszę tego bo zazdroszczę, jest milion tańszych telefonów które mają większe możliwości.

  • Mtanga

    Ma racje! i ja jej ją przyznaję. Sam pracuje na cyfrze, foce na średnim też analogiem ale po iphona sięgam bardzo często i z przyjemnością. Ta technologia jest po to aby ją wykorzystywać.

  • Onabridge

    Pff, co producent ciastek moze wiedziec o fotografii…

  • Wwwzzz1

    No cóż … wielu ludzi w nieszczęściu, bankructwie, sprzedaje wszystko. Ale przecież Leibovitz nie jest aż tak zdesperowana żeby sprzedawać coś co ma najcenniejszego: AUTORYTET. OK OK sugeruje że to niby taka małpka do fotonotatek … Niemniej tym bardziej dziwnie to wygląda bo Apple niemal oficjalnie zamyka swój sektor Pro :P W innym momencie reklama by była nawet miła. Ale wtórowanie Apple że” od dzisiaj profesjonaliści przechodzą na zabawki” i to przez autorytet z sektora Pro jest po prostu śmieszne a może smutne??? Sorry moje stare komórki robią o niebo lepsze (obiektywnie) zdjęcia niż buble Apple.
    To że aparaty z komórek już dawno zastąpiły polaroida nie jest niczym odkrywczym. A o to chodziło w wypowiedzi Leibovitz … no ale to jest reklama konkretnego produktu.

  • Wwwzzz1

    No cóż … wielu ludzi w nieszczęściu, bankructwie, sprzedaje wszystko. Ale przecież Leibovitz nie jest aż tak zdesperowana żeby sprzedawać coś co ma najcenniejszego: AUTORYTET. OK OK sugeruje że to niby taka małpka do fotonotatek … Niemniej tym bardziej dziwnie to wygląda bo Apple niemal oficjalnie zamyka swój sektor Pro :P W innym momencie reklama by była nawet miła. Ale wtórowanie Apple że” od dzisiaj profesjonaliści przechodzą na zabawki” i to przez autorytet z sektora Pro jest po prostu śmieszne a może smutne??? Sorry moje stare komórki robią o niebo lepsze (obiektywnie) zdjęcia niż buble Apple.
    To że aparaty z komórek już dawno zastąpiły polaroida nie jest niczym odkrywczym. A o to chodziło w wypowiedzi Leibovitz … no ale to jest reklama konkretnego produktu.

Samsung rezygnuje z tanich kompaktów na rzecz bezlusterkowców
Samsung rezygnuje z tanich kompaktów na rzecz bezlusterkowców

Zamknij