Canon PowerShot G1 X – pierwsze zdjęcia

Canon PowerShot G1 X - pierwsze zdjęcia

Canon PowerShot G1 X to zdecydowanie jedna z najciekawszych premier w czasie targów CES/PMA 2012 w Las Vegas, które odbyły się na początku stycznia. Niedługo potem trafił także na chwilę w moje ręce i mogłem sprawdzić, jak radzi sobie z szumami na zdjęciach. Będziecie zaskoczeni.

Canon PowerShot SX40 HS [wideotest]

Główna specyfikacja

Canon PowerShot G1 X

Solidny grip, tarcza ekspozycji z przodu i wizjer optyczny to niektóre z dużych zalet G1 X

Canon PowerShot G1 X to nie następca modelu G12, tylko jego rozwinięcie. Oba aparaty będą sprzedawane równocześnie. Producent określa nowego PowerShota mianem „The Master Compact”, czyli w wolnym tłumaczeniu kompakt mistrzowski i jest w tym określeniu wiele racji. To z pewnością najbardziej zaawansowany i najdroższy kompakt w obecnej ofercie Canona. Jego cena na polskim rynku ma wynosić ok. 3500 zł.

Canon PowerShot G1 X

3-calowy, uchylny wyświetlacz PureColor II VA LCD o rozdzielczości 920 tys. punktów

Sercem Canona  G1 X jest 14,3-megapikselowa matryca CMOS o wymiarach 18,7 x 14 mm. Jest zatem odrobinę większa od matryc formatu Mikro Cztery Trzecie (1,.3 x 13 mm), ponad 6-krotnie większa od matrycy z Canona G12 i tylko nieco mniejsza od sensorów formatu APS-C (23,6 x 15,7 mm) stosowanych w tańszych lustrzankach oraz niektórych bezlusterkowcach (Sony NEX, Samsung NX). To spory krok naprzód w klasie kompaktów i pewien kompromis w klasie CSC. Canon G1 X bezlustrkowcem oczywiście nie jest, ale parametrami może przewyższać wiele z nich.

Canon PowerShot G1 X

Podwójna tarcza u góry - mniejsze pokrętło służy do zmiany trybów pracy, większe do korekty bazowej ekspozycji

Ważnym elementem aparatu jest nowy procesor DIGIC 5 pozwalający na zastosowanie systemu HS, znanego chociażby z Canona PowerShot SX40 HS. Taki zestaw umożliwia pracę z czułościami w zakresie ISO 100 – 12 800.

Canon PowerShot G1 X

Tak wygląda maksymalnie wysunięty obiektyw (zoom x4).

Trzecim kluczowym punktem konstrukcji Canona PowerShot G1 X jest obiektyw – zoom x4 o ogniskowej 28-112 mm oraz jasności f/2,8 – f/5,8. W środku znalazł się też system stabilizacji IS.

Canon G1 X – jakość zdjęć i szumy

Nikon 1 V1 – mały aparat ze świetną matrycą [wideotest]

Udało mi się na chwilę wziąć Canona G1 X w swoje ręce i wykonać na szybko kilka przykładowych fotografii w formacie JPEG (RAW-ów jeszcze nie ma czym wywołać). Przyjrzyjmy się szumom generowanym przez aparat. Prezentowane tu zdjęcia to oryginalne wycinki, których nie edytowałem w żaden sposób, jedynie połączyłem je w jedną fotografię. Klikając w zdjęcia, możecie zobaczyć je w pełnej rozdzielczości. Pełne zdjęcia są dostępne na naszym profilu na Flickr.

ISO 100, 200, 400, 800

Szumy nie są praktycznie widoczne do czułości ISO 800. Na zdjęciu powyżej widać wyraźnie, że fotografie wykonane w czterech pierwszych wartościach ISO prawie się od siebie nie różnią. Zauważalna jest bardzo delikatna zmiana barw.

ISO 1600, 3200, 6400, 12800

Różnica w ilości ziarna jest już zauważalna na drugim porównaniu. Przy ISO 1600 delikatnie spada jakość zdjęcia, pojawiają się też kolorowe przebarwienia. Ostrość nadal jest na dobrym poziomie, a wartość tę można uznać za w pełni użyteczną. Od czułości ISO 3200 coraz mocniej dostrzegalne są skutki działania systemu odszumiania, który był ustawiony na 0, jednak najwidoczniej dalej działał. Ostrość spadła, ale ziarno ma dosyć przyjemny wygląd. Nawet przy ISO 6400 zdjęcia wyglądają przyzwoicie, chociaż doskwiera im spore zaszumienie i kolorowe plamy. Nasycenie kolorów znacząco się zmienia, szczególnie od ISO 3200 w górę.

Podsumowanie

Canon G1 X pozwala na spokojne korzystanie, bez obawy o większą utratę jakości, do czułości ISO 1600, a w razie potrzeby także do ISO 3200. To wyśmienity wynik. Widać, że kombinacja dobrej matrycy, wydajnego procesora oraz odpowiedniego oprogramowania ustawionego pod konkretny obiektyw daje bardzo dobre rezultaty, nawet w aparacie kompaktowym.

Nikon 1 J1 – solidnie, ale bez rewolucji [test]

Fotografowałem nowym kompaktem zbyt krótko, aby móc wykonać bardziej ambitne zdjęcia przy świetle dziennym – łapałem, co mogłem. Trudno mi też rzetelnie opisać ergonomię czy jakość wykonania. Postaram się jednak wyrównać te braki w pełnym teście, który opublikuję, jak tylko otrzymam PowerShota G1 X na dłużej. Czekam na niego z niecierpliwością.

________

Modelka: Paulina Słodkowska – Fashion Color

Zdjęcia wykonane podczas Festiwalu Warsztaty Sztuki Fotografii. 

Więcej na ten temat: PowerShot G1 X
  • Maksiu

    3500zł za kompakta? Odbiorcy na niego na bank sie znajdą, ale ja bym się 3 razy zastanowił nad wydaniem takiej kwoty. Co do APS-C takie trochę czepialstwo z mojej strony, ale 7D i D300s przy cenach ok 5000zł to raczej pod tańsze nie podchodzą ;) 

  • Maksiu

    3500zł za kompakta? Odbiorcy na niego na bank sie znajdą, ale ja bym się 3 razy zastanowił nad wydaniem takiej kwoty. Co do APS-C takie trochę czepialstwo z mojej strony, ale 7D i D300s przy cenach ok 5000zł to raczej pod tańsze nie podchodzą ;) 

  • Beton

    D5000 2 lata temu kupiłem za 2000 zł. To ci podchodzi pod tańszą?

  • Maksiu

    No.

  • pietias

    Przedstawiciel Canon Polska wspomniał o cenie 2999 plnów.

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Moim zdaniem aparat nie zrobi szału na rynku, ale na pewno będzie to dobry produkt. Co do ceny to około 3000 zł może wydawać się nieco zaporową kwotą, ale kupując np. lustrzankę za 2000 zł dostajemy do niej raczej mizerny obiektw, który pędzej czy później, zagłębiając się w tajniki fotografii, wymienimy. Tu zaczynają się schody, bo to i kosztuje, i zajmuje miejsce. Ostatnio bardzo przekonałem się do dobrych kompaktów i w ciemno zakładam, że wolałbym takiego canona niż tanią lustrzankę z obiektywem 18-55.

  • DAMIAN139

    TAK W OGÓLE WYGLĄD MNIE ODRZUCA

  • Orzeł

    No ja za d300s dwa lata temu dałem 4600 i o co idzie rozmowa ??
    wiedziałem co kupuje i do czego ,  bez kitowego szkła bo po co było jak wiadomo że każdy się pozbywa , nie daje szkło rady tyle w trudnych warunkach i już , ale znam /jak każdy wiele osób które na takim szkle śmigają i mają fajne zdjęcia bo .. nie ma jak nie ma pomysłu i  podejścia to sprzęt nie pomoże/.
    Kompakt za tyle kasy za dużo , a rynek szkieł używanych nie jest martwy raz a dwa kolega/koleżanka szklarnię maja swoją i można coś pożyczyć .
    fakt wielkość lustra a małegą bączka o co innego.

  • heyahero

    Jedno ale – ten plastikowy 18-55 można wymienić ;) Cena tego canona jednak wydaje się mi być mocno zawyżona. Jeżeli nie przeszkadzają komuś większe rozmiary, to w porównywalnej cenie ma chociażby Nikona D5100 z 18-105 VR http://www.ceneo.pl/11840286 (a ten nikkor, to naprawdę przyjemny obiektyw).

  • Maksiu

    Rozmowa szła o to, że z artykułu wynikało (przynajmniej ja to tak odebrałem), że APS-C dawali tylko do tanich lustrzanek lub bezlusterkowców a tak jak pisałem d300s i 7D pod kategorię „tanie amatorskie” się nie wpisują. Pan Beton najwyraźniej nie załapał.

  • Akukon

    myślę że to będzie nie więcej niż 2600, cena proponowana przez prducenta jest zwykle trochę większa, w tym przypadku 3000, nie wiem skąd sz. p. redaktor  ;) wziął 3500.

  • Akukon

    myślę że to będzie nie więcej niż 2600, cena proponowana przez prducenta jest zwykle trochę większa, w tym przypadku 3000, nie wiem skąd sz. p. redaktor  ;) wziął 3500.

  • Akukon

    myślę że to będzie nie więcej niż 2600, cena proponowana przez prducenta jest zwykle trochę większa, w tym przypadku 3000, nie wiem skąd sz. p. redaktor  ;) wziął 3500.

  • Akukon

    chcesz ładny aparat kup Leica m9 allbo Fuji x1 :)

  • Akukon

    chcesz ładny aparat kup Leica m9 allbo Fuji x1 :)

  • Akukon

    chcesz ładny aparat kup Leica m9 allbo Fuji x1 :)

  • Akukon

    albo Sigma sd1, też aps-c :) 

  • Akukon

    albo Sigma sd1, też aps-c :) 

  • Akukon

    albo Sigma sd1, też aps-c :) 

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Tyle, że taki Nikon zajmie dużo więcej miejsca :). A wierz mi, że nieduży aparat często jest bardzo przydatny.

  • http://www.facebook.com/kamil.wasniowski Kamil Waśniowski

    Nie wiem czy kupie G1X, ale ostatnio szukam dobrego kompaktu. Choć do zawodowej fotografii wykorzystuje 5dmkII to idąc na spacer z żoną lub synem nie chce mi się zabierać ze sobą dużego body i ciężkiego szkła. Nie potrzebuje też 21 megapikselowego zdjęcia. Poza tym wyciągając taki aparat ‘na mieście’ bardzo zwracasz na siebie uwagę (nie mam na myśli konkretnie modelu, ale sam fakt lustrzanki nie daj boże z obiektywem 70-200)
    G1 X ma swietną matrycę jak na kompakt, nienajgorszy obiektyw z IS, jest mały i ma sanki – mozna więc zamonotwać tam normalną lampę a jeszcze lepiej wyzwalacz radiowy. Cena może faktycznie jest zaporowa, ale wolałbym G1X niż G12.
    Pamiętam kiedy miałem okazje robić zdjęcia G5  – już wtedy ta seria była bardzo przyzwoita ;)

  • SDx już w drodze

    Tak tylko że sensor SD1 rejestruje 100% koloru czerwonego, niebieskiego i zielonego, gdyż ma budową trójwarstwową, natomiast matryca Bayera występujące w większości aparatów kompaktowych i lustrzanek rejestruje tylko 50% zielonego, 25% czerwonego i 25% niebieskiego koloru, gdyż jest mozaiką jednowarstwową.

    Oczywiście każda z tych matryc ma swoje wady i zalety na obecnym etapie rozwoju, w aparatach z matrycą Bayera jest problem z efektem mory przy zdjęciach np tkanin, natomiast matryca Feveon X3 ma problem z separacją zieleni i czerwieni, gdyż warstwy fotodetektorów w tej matrycy z powodów fizycznych leżą blisko siebie (vide długości fali świetlnej i jej absorpcji przez silikon), co skutkuj czasem zielonym zafarbem zdjęć, oczywiście można sobie z tym poradzić przy wywoływaniu, ale sigma (z najnowszych doniesień) zdaje się że rozwiązała w końcu już ten problem. Dodać można też problem szumów, który dopiero Sigma rozwiązuje, ale przy dobrym świetle ich aparaty błyszczą bijąc aparaty z matrycą Bayera w tej samej cenie. Oczywiście aparaty sigmy obecnie jeszcze nie nadają się do zdjęć nocnych lub przy bardzo słabym oświetleniu, ale w studiu czy przy dobrym świetle dziennym robią WOW na ustach zdolnego fotografika.

    A propos SD1 to do najtańszych ona nie należy, i cena jej to katastrofa marketingowa Sigmy do której przyznał się oficjalnie dyrektor działu produkcji aparatów tej firmy.

    Ale abstrahując już od ceny to aparaty Sigmy oferują to czego nie są wstanie zaoferować aparaty z matrycą Bayera, gdyż nie posiadają filtra demozaikującego oraz odczyt z fotodetektorów nie wymaga procesu interpolacji przy przetwarzaniu obrazu, co ma ogromne znaczenie w reprodukcji kolorów oraz zapewnia robiącą wrażenie ostrość obrazu.A to wszystko w matrycy APS-C ;)

  • SDx już w drodze

    Tak tylko że sensor SD1 rejestruje 100% koloru czerwonego, niebieskiego i zielonego, gdyż ma budową trójwarstwową, natomiast matryca Bayera występujące w większości aparatów kompaktowych i lustrzanek rejestruje tylko 50% zielonego, 25% czerwonego i 25% niebieskiego koloru, gdyż jest mozaiką jednowarstwową.

    Oczywiście każda z tych matryc ma swoje wady i zalety na obecnym etapie rozwoju, w aparatach z matrycą Bayera jest problem z efektem mory przy zdjęciach np tkanin, natomiast matryca Feveon X3 ma problem z separacją zieleni i czerwieni, gdyż warstwy fotodetektorów w tej matrycy z powodów fizycznych leżą blisko siebie (vide długości fali świetlnej i jej absorpcji przez silikon), co skutkuj czasem zielonym zafarbem zdjęć, oczywiście można sobie z tym poradzić przy wywoływaniu, ale sigma (z najnowszych doniesień) zdaje się że rozwiązała w końcu już ten problem. Dodać można też problem szumów, który dopiero Sigma rozwiązuje, ale przy dobrym świetle ich aparaty błyszczą bijąc aparaty z matrycą Bayera w tej samej cenie. Oczywiście aparaty sigmy obecnie jeszcze nie nadają się do zdjęć nocnych lub przy bardzo słabym oświetleniu, ale w studiu czy przy dobrym świetle dziennym robią WOW na ustach zdolnego fotografika.

    A propos SD1 to do najtańszych ona nie należy, i cena jej to katastrofa marketingowa Sigmy do której przyznał się oficjalnie dyrektor działu produkcji aparatów tej firmy.

    Ale abstrahując już od ceny to aparaty Sigmy oferują to czego nie są wstanie zaoferować aparaty z matrycą Bayera, gdyż nie posiadają filtra demozaikującego oraz odczyt z fotodetektorów nie wymaga procesu interpolacji przy przetwarzaniu obrazu, co ma ogromne znaczenie w reprodukcji kolorów oraz zapewnia robiącą wrażenie ostrość obrazu.A to wszystko w matrycy APS-C ;)

  • http://twitter.com/metalshox Metal Shox

    W RTV EURO AGD Cena jest ustawiona na 2499zł więc jeżeli faktycznie będzie sprzedawany w tej cenie to można się zastanowić nad tym sprzętem, chociaż osobiście lepiej i tak kupić 550D lub 600D, tak czy inaczej tego G1 X do kieszenie nie włożymy więc trzeba będzie chodzić z futerałem, a jeżeli już łazi się z torbami to nie ma znaczeni czy nosi się lustrzankę czy tak wielki kompakt. Gdyby był trochę mniejszy, trudno mu będzie konkurować za tę cenę z lustrzankami i mniejszymi gabarytowo bezlusterkowcami, według mnie ten Canon to tylko przymiarka do Evila w przyszłości tak jak to zrobiłe Fuji z X100

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Ja ostatnio na wyjeździe miałem 3 aparaty: Dużą lustrzankę, bezlusterkowca i dobry, ale mały kompakt. W większości wypadków wystarczyłby dobry kompakt, jeśli nie zależy nam na bardzo małej głębi ostrości, poza tym mieścił się w kieszeni kurtki. Bezlusterkowiec też bardzo dobrze dawał sobie radę, a chcąc zrobić portret, mogłem podłączyć jasną stałkę, która była prawie dwa razy mniejsza niż 50/1.8 canona i niemal nic nie ważyła. 
    Niektóre zdjęcia robiłem lustrzanką, z podpiętym UWA, bo lubię bardzo szerokie kadry, niekiedy złożone dodatkowo w panoramę. Do niemal wszystkiego poza tym, dużo mniejszy aparat (czy to bezlusterkowiec czy kompakt) nadawały się porównywalnie, a ważyły dużo mniej.

  • Magda

    tiaaa, silikon … 

    chyba w implantach

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Miałem aparat Sigmy (SD9) i w niczym nie był lepszy od konkurencji. Byćmoże teraz sytuacja wygląda inaczej, ale oglądajac zdjęcia testowe ostatnich poczynań sigmy nie jestem do końca przekonany. Kolejną rzeczą jest tylko APS-C i mocowanie sigmy. Kiepski to pomysł za takie pieniądze.

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    BTW. Za takie pieniądze zdecydowanie wolałbym średni format od Pentaxa lub używanego Hasselblada H3D39, albo…4 Canony 5D mark II.

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Kamilu, napisałeś dokładnie to, co siedzi mi w głowie (prócz żony i syna). O to chodzi – kompaktowość, niewielka waga i dobra jakość obrazu. 

  • SDx już w drodze

    Odp: Magda

    Si to krzem, potocznie zwany silikon, gdyż po w języku angielskim nosi nazwę Silicon. Chyba musisz Madziu jeszcze sporo doczytać.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Silicon

  • SDx w drodze

    @ Jakub Kaźmierczyk a propos SD1:

    Sigma lustrzanką SD1 próbowała się wstrzelić w średni format, oczywiście
    dosyć nieskutecznie, bo podniesienie poprzeczki cenowej nie uczyniło z 
    tego aparatu owocu pożądania profesjonalistów z tej półki. Oczywiście
    SD1 oferuje pewien wyższy poziom jakości, który można dopiero docenić
    przy pracy w studio i przy fotografii krajobrazowej przy dobrym świetle.

    A propos ceny to właśnie rynek ją już mocno zweryfikował i z ok. 27 000
    zł na początku, cena właśnie poszybowała mocno w dół i u oficjalnego
    dystrybutora Sigmy w Niemczech na ich profilu na Ebay (limal-sigma) cena
    rynkowa wyniosła 3700 Euro czyli ok. 15 tyś zł.

    http://www.ebay.de/itm/230734314981?ssPageName=STRK:MEWAX:IT&_trksid=p3984.m1423.l2649#ht_2776wt_972

    W kwestii Pentaxa to rozumiem że masz na myśli 645D, w którego właśnie
    Sigma celowała swoim SD1, bo do Hasselblada to jeszcze jej troszkę
    daleko nie tylko jakościowo, ale i cenowo. :)

    W dodatku Sigma oświadczyła że nowy sensor (ten sam co w SD1) będzie
    pakowany do nowej lustrzanki SDx, która zostanie w przyszłości wydana,
    ale już w „normalnej cenie”, bo Sigmy nie stać teraz na opracowanie nowego
    sensora, co własnymi słowami wyraził Kazuto Yamaki na targach CES.

    Nowego sensora będzie też można się spodziewać w nowych kompaktach
    Sigmy, które w nowej odsłonie będą już ze wymienną optyką, z racji tego
    że Sigma właśnie wydała obiektywy do bezlusterkowców konkurencji.

    A propos mocowania Sigmy, to masz rację to niestety porażka, ludzie
    oczywiście radzą sobie z tym zmieniając mocowania w obiektywach, lub w 
    body, do obiektywów Leici i Pentaxa są gotowe do kupienia za ok 400zł
    zestawy do wymiany mocowania na SA, które można potem bez problemu
    zdemontować bez uszkodzenia obiektywu, oczywiście niewiele osób się na 
    to decyduje gdyż utrata gwarancji odstrasza, ale widziałem skuteczne
    podmiany i sprzęt dobrze współpracuje z Leicą i Pentaxem (oczywiście nie
    wszystkie serie obiektywów).

    W kwestii zdjęć testowych nie kierowałbym się tymi ze strony Sigmy,
    zobacz lepiej testy zrobione przez profesjonalistów na DPreviews.com, na
    forum jest sporo zdjęć zrobionych w różnych warunkach, i można sobie
    wyrobić lepsze zdanie w tej materii, oczywiście w egzaltację również bym
    nie popadał, ale sensor ma duże możliwości, niestety zostały one
    zniweczone przez wadliwy deweloper SPP, i dopiero Sigma się za to 
    wzięła. Testy sensora pokazały, że spisuje się nieźle pomimo iż to 
    APS-C, a jak cena spadnie, lub sigma wyda pod koniec roku nową
    lustrzankę za normalne pieniądze to wtedy w pewnych zastosowaniach
    będzie to kusząca propozycja.

  • SDx w drodze

    Tak a propos Sigmy to wiem czy to widziałeś Jakubie, ale powinno Cię zainteresować: Canon w tamtym roku złożył patent na 3 warstwowy sensor.

    Canon 3 Layer Sensor (Foveon Type?) Patent  : http://www.canonrumors.com/2011/07/canon-3-layer-sensor-foveon-type-patent/

    Nawet Canon zrozumiał że matryce/detektory 3 warstwowe to przyszłość.

  • http://www.blog.jakubkazmierczyk.pl Jakub Kaźmierczyk

    Ja nie mówię, że technologia jest zła. Tylko, że wykorzystanie jej przez sigmę jest moim zdaniem średnio udane.

  • SDx w drodze

    I masz w tym całkowitą rację:) Polityka Sigmy w tej materii to jedno wielkie pasmo drogich błędów, poza tylko tym że mądrze wyczuli rynek znacznie wcześniej niż konkurencja i zaczęli współpracę z Foveon, a potem ich wykupili.  Niestety mając tak duży skok technologiczny w ręku zmarnowali go, próbując zagarnąć dla siebie większy udział z rynku na siłę wciskając własny bagnet, zamiast kupić licencję np. od pentaxa tak jak to już nie raz robiła konkurencja i rozszerzyć rynek posiadaczy ich lustrzanki, a tym samym zdobyć większe fundusze na rozwój technologi matrycy.

    Tyle dobrego że narzekania klientów sigmy w końcu trafiły do Kazuto Yamaki, i sam przyznał się do błędów, oczywiście czas gra też rolę nikt w nieskończoność na nich nie będzie czekać, szkoda tylko że zmarnowali tyle czasu, bo technologia Foveon mogła o wiele szybciej rozwinąć skrzydła na rynku, a nie tylko w wąskim gronie profesjonalistów.

Canon PowerShot G1 X - pierwszy "bezlusterkowiec" z wbudowanym szkłem?
Canon PowerShot G1 X - pierwszy "bezlusterkowiec" z wbudowanym szkłem?

Zamknij