Zmiany w Lytro - czy firma cienko przędzie?

Ren Ng (© Eric Cheng / Lytro)

Ren Ng (© Eric Cheng / Lytro)

Założyciel Lytro, Ren Ng, zrezygnował ze stanowiska dyrektora generalnego firmy. Według oficjalnego komunikatu został on mianowany na stanowisko Executive Chairman, a w ramach jego nowych obowiązków będzie mieściła się koncentracja na "wizji produktu, technologii i kierunku strategicznego spółki".

Wraz ze zmianami w bieżącej strukturze zarządzającej w Lytro nastąpiła swego rodzaju zamiana ról. Nowym CEO (czy raczej pełniącym obowiązki CEO) został Charles Chi, który do tej pory zajmował stanowisko Executive Chairman. Nazwa aktualnej roli Ng jest trudna do przetłumaczenia na język polski — można w dużym uproszczeniu przyjąć, że oznacza ona "prezesa wykonawczego", czyli coś bliskiego przewodniczącemu zarządu.

Innymi słowy, rola Ng w ekipie Lytro jest mniejsza, jednak nie w tak dużym stopniu, by można było mówić o marginalizacji. Założyciel firmy wciąż będzie miał decydujący głos w sprawach kluczowych, ale nie w kwestiach promocji.

Lytro nie publikuje wyników finansowych, jednak raz na jakiś czas mieliśmy okazję usłyszeć na temat głośnych przedsięwzięć z Light Field Camera w tle. Wygląda jednak na to, że rozgłos tylko w niewielkim stopniu przekładał się na wyniki sprzedażowe. W tym świetle zamiana miejsc z Chi może okazać się strzałem w dziesiątkę — Chi jest marketingowcem z wieloletnim doświadczeniem, który miał okazję prowadzić projekty dla firm takich jak Cisco, czy kanadyjskie oddziały firm Bell i AT&T.

Może się okazać, lecz nie musi, jeśli za produktem nie pójdzie odpowiednie zaplecze technologiczne. Produktowi Lytro można zarzucić wiele rzeczy, przykładowo, marną w porównaniu z tradycyjnymi aparatami ostrość zdjęć, jednak dużo bardziej istotnym zarzutem jest… mnożenie bytów ponad konieczność.

Charles Chi (© Mark Knott / Lytro)

Użytkownicy kompaktów decydują się na ich kupno ze względu na prostotę użytkowania i niewygórowaną cenę. Lytro LFC jest relatywnie drogi, oferuje niską rozdzielczość zdjęć, ale przede wszystkim wymaga dedykowanego oprogramowania do otwarcia obrazów. Pokazanie zdjęć znajomym wymaga uploadu fotografii do zewnętrznej witryny internetowej, co nie tylko może być uciążliwe, ale także budzić wątpliwości w kwestii ewentualnych naruszeń prywatności.

Dla przeciętnego konsumenta bardzo ważne jest, żeby móc przynieść aparat do domu, włączyć komputer i od razu móc podejrzeć galerię — bez konieczności instalowania wtyczek, aplikacji, czy wrzucania czegokolwiek na sieciowe usługi. W tym zakresie Lytro zdecydowanie brakuje możliwości, które mają giganci świata IT.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Gdyby firma Apple w dowolnym momencie zdecydowała się na wprowadzenie własnościowego, zamkniętego formatu, to dzięki ofercie komplementarnych produktów — systemów operacyjnych na wszelkie możliwe platformy i szerokiej oferty aplikacji użytkowych pod własną marką — mogłaby w mgnieniu oka wydać aktualizację wprowadzającą obsługę tegoż formatu "out of the box", z obsługą miniaturek i domyślnym odczytem metadanych EXIF włącznie.

Będą zmiany w Lytro Light Field Camera?

W świetle powyższego, gdy pod koniec stycznia pojawiły się informacje o spotkaniu Steve'a Jobsa z przedstawicielami Lytro, łatwo o domniemania, o co mogło chodzić tej drugiej firmie. Chodziło o pozyskanie potężnego sojusznika i jednocześnie gigantycznej platformy potencjalnych użytkowników. Śmierć Jobsa z pewnością była olbrzymią przeszkodą na drodze do umasowienia produktu Lytro.

Główny zainteresowany nie odpowiedział jeszcze na przesłane pytania dotyczące sprawy kadrowych przetasowań, jednak z informacji już dostępnych wyłania się dość jednoznaczny obraz. Chwila prawdy dla Lytro właśnie nadeszła i firmę czeka prawdopodobnie bądź to mariaż z Apple'em (o ile nie zdecydują się iść własną drogą), Microsoftem, czy w najgorszym wypadku z Google'em, albo i firma i produkt stoczą się w odmęty zapomnienia i rynkowej niszy. Przynajmniej dopóki gdzieś tam w innej firmie nie pojawi się drugi Steve Jobs i nie zrobi z Light Field Camera tego, co "właściwy" Jobs zrobił z HP-owskimi komputerami typu tablet.

Źródło: Lytro

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Poradniki:

Fotografowanie w krajach egzotycznych. Skuteczne rady, jak się przygotować Obróbka portretu studyjnego w darmowym Gimpie [wideoporadnik] Najciekawsze lustrzanki do 3000 zł Pomysły na prezent dla fotografa do 300 zł Kiedy zapadnie zmrok, czyli obróbka zdjęć nocnych [wideoporadnik] Adobe Lightroom: jak usunąć zamglenia ze zdjęć w kilka minut? [wideoporadnik] Malowanie światłem - sposób na ciemne, zimowe wieczory [poradnik] Pełna obróbka słonecznego portretu w przyśpieszeniu [screencast] Tablet graficzny - jak z niego korzystać? [wideoporadnik] Portrety jesienną porą i podstawowym obiektywem [poradnik] Czytelniku, rób zdjęcia! Planowanie czy przypadek, czyli fotograficzne przygotowanie do wyjazdu w Alpy EL-wire - pomysł na kreatywny portret z efektem płomieni 10 pomysłów na zainteresowanie dziecka fotografią Szybka i prosta konwersja presetów z Lightrooma do Camera RAW [wideoporadnik] Jacek Pałkiewicz: Duży trud i wysiłek są wliczone w umowę z podróżami [wywiad] Photoshopowy fryzjer, czyli jak okiełznać niesforne kosmyki na zdjęciach studyjnych [wideoporadnik] Fotografia mody bez wychodzenia z domu - jak zacząć? Efekt miniatury w 5 minut w Adobe Photoshop CC [wideoporadnik] Frymografia: Mniej daje więcej 4 rzeczy, które robi każdy fotograf (albo wkrótce zacznie) Oddajcie nam analogowość! Adobe Lightroom - jak obrobić jedno zdjęcie na kilka sposobów nie tracąc ustawień? [wideoporadnik] Przepis na zdjęcie - pół na pół

Popularne w tym tygodniu:

Talent najmniej ważny Focus breathing, czyli oddychające obiektywy