Leica M Monochrom kontra M9 na Red Dot Forum

Leica M9 vs M Monochrom na RDF (©David Farkas/Red Dot Forum)

Leica M9 vs M Monochrom na RDF (©David Farkas/Red Dot Forum)

Leica M Monochrom została porównana z modelem Leica M9 przez jeden z najbardziej znanych serwisów zrzeszających fanów niemieckiej marki — Red Dot Forum. Czy zdjęcia są tak samo zabójcze jak cena aparatu?

Na początek warto odnotować, że David Farkas zastosował nieco dziwną metodę: nie udostępnił fotografii surowych, a tylko wersje po wyostrzaniu. Autor testu ISO (dostępnego pod tym linkiem) argumentuje, że fotografie i tak zostają poddane obróbce, więc lepiej pokazać, jak wyglądają po podstawowym postprocesie.

W rozumowaniu tym kryje się pewna pułapka. Z niewielkimi wyjątkami ogólnie przyjęte jest, żeby fotografie testowe były jak najmniej obrobione po wyjściu z aparatu — tylko wtedy mogą stanowić rzetelny wyznacznik możliwości aparatu. Chcemy w końcu testować jego matrycę, bez przekłamań wywołanych zastosowaniem tego czy innego algorytmu kompresji lub filtru. To szczególnie istotne w testach porównawczych, takich jak przygotowany przez Farkasa.

Leica 0-Serie to najdroższy aparat na świecie – nowy rekord

Farkas podaje również, że wykorzystywał obiektyw Leica APO-Summicron 50 mm ASPH przy ustawieniu przysłony na stałym poziomie f/5,6. Fotografie wykonywane były z tego samego miejsca, wyostrzone w tym samym punkcie, zmianie nie uległo również oświetlenie mierzone za pomocą automatyki. Wyznacznikiem skuteczności światłomierza (teoretycznie identycznego w obu modelach) były takie same wskazania czasu na tych samych ustawieniach. Oczywiście test ISO 80 na Monochromie byłby niemożliwy, gdyż zakres czułości zaczyna się od wartości dwukrotnie wyższej.

Cała scena... (©David Farkas/Red Dot Forum)
... i ISO 10 000 przy włączonej redukcji szumów (©David Farkas/Red Dot Forum)

Tu należy wtrącić pewną uwagę. Jak odnotowuje Stan Horaczek z serwisu Pop Photo, osoby używające histogramu podczas doboru ekspozycji powinny pamiętać o specyfice jego funkcjonowania w aparacie Leica M Monochrom. Podczas gdy w normalnych aparatach bierze on pod uwagę cechy obrazu przetworzonego przez oprogramowanie sprzętu, Leica oferuje bezpośredni odczyt surowych wartości naświetlenia pikseli. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że fani zabaw w Lightroomie mogą w praktyce zapomnieć o ratowaniu przepaleń. Nic nie dadzą rady z nich wyciągnąć, bo zwyczajnie nic tam nie ma. Horaczek zwraca też uwagę, że światłomierz należy traktować nie jako ostateczną wyrocznię w kwestii naświetlenia, a tylko jako sugestię.

Zobacz również: Wideotest Leica D-Lux 6

Wracając do testu RDF, nie do końca rozumiem, co autor testu chciał osiągnąć poprzez dopasowywanie w Lightroomie 4 ustawień w taki sposób, aby obrazy wyglądały podobnie — z powodów podanych w przedostatnim akapicie. Oczywiste jest, że odwzorowanie B&W przez Monochrom będzie bardziej przypominało opisywane przeze mnie niegdyś efekty uzyskiwane na kliszy - i nie ma w tym nic złego.

Leica X2 – kompakt dla majętnego hipstera

Mimo powyższych zastrzeżeń, jak widać na zaprezentowanych na Red Dot cropach, aparat sprawuje się po prostu genialnie. Szumy są praktycznie niewidoczne, a jeśli już się pojawiają, to przypominają teksturą subtelne ziarno dobrej jakości kliszy. Bardzo dobre efekty w odwzorowaniu rewelacyjnej szczegółowości — ale bez problemów związanych z zastosowaniem obróbki — osiągnęli także autorzy materiału z Leica Forum:

Oglądanie takich zdjęć testowych, jak te powyżej czy chociażby sesje Edmonda Terakopiana, Minga Theina czy Alfreda Weidingera, to najczystsza przyjemność.

Z każdego zdjęcia testowego przebija wyraźnie geniusz konstrukcyjny aparatu, a także niewiarygodnie dobra jakość przy wysokich czułościach. Jedyne, czego żałuję, to to, że dotąd nie udało mi się trafić w Totka, żeby mieć pieniądze na ten aparat. Chyba będę musiał sprzedać Royce'a… [;

Źródło: Red Dot Forum

Podziel się:

Przeczytaj także: