W fosie z iPhone'em, czyli fotografia koncertowa przez smartfona

Fotografowie koncertowi znani są z zamiłowania do drogiego sprzętu i jasnych obiektywów. Przesłona 1.4 to marzenie, a 2.8 to absolutne minimum. W fosie im większy sprzęt, tym lepszy. Takie są przynajmniej stereotypy. A co się stanie, jeżeli do fosy wejdziemy z... iPhone'em? Taki eksperyment na swoim instagramowym koncie postanowiła przeprowadzić grupa Bandphoto.pl.

Członkowie Bandphoto.pl - Robert i Paweł

Członkowie Bandphoto.pl - Robert i Paweł (© Kobaru)

Członkowie Bandphoto.pl, Paweł i Robert, fotografowali takie zespoły jak Fear Factory, Decapitated, Down czy The Rasmus. Ciężkie aparaty przestały im wystarczać i tak powstał instagramowy profil Bandphoto.pl, skupiający się wyłącznie na mobilnej stronie fotografii koncertowej.

Wiele osób uzna, że iPhone i fotografia koncertowa to niedorzeczne połączenie. A jednak Wasz pomysł opiera się na tym właśnie połączeniu. Jak na to wpadliście? Była jakaś konkretna inspiracja?

Paweł: Byliśmy na koncercie Acid Drinkers i w fosie, jak to często bywa, było gęściej niż przed sceną. Fotograf siedział na fotografie, niektórzy agenci uzbrojeni byli właśnie w urządzenia typu tablet czy telefon komórkowy, a na ekranach tych urządzeń widać było ogólnie rozmazane smugi i przepalone kolory.

Robert: I wtedy Kovaal zrobił dla żartu zdjęcie telefonem, które ku naszemu zaskoczeniu wyszło naprawdę dobre! Wtedy postanowiliśmy założyć profil BandPhoto.pl na Instagramie, na którym regularnie umieszczamy zdjęcia koncertowe wykonane przez nas za pomocą iPhone'ów.

Wasz profil doczekał się już jakiejś reakcji ze strony innych fotografów?

Robert: Niespecjalnie. Ale nic w tym dziwnego, bo istnieje dopiero od lekko ponad tygodnia

iPhone ma sporo ograniczeń w zakresie fotografii, szczególnie tej koncertowej. Brakuje dużego zooma, efekty pracy w gorszym oświetleniu też nie należą do najlepszych. Jak udaje się Wam to ominąć?

Robert: Jest to na pewno dużo bardziej wymagające narzędzie niż profesjonalne lustrzanki, którymi fotografujemy na co dzień, ale to nie znaczy, że się nie da. Zasady są identyczne jak przy fotografowaniu aparatem: trzeba złapać dobry moment i dobre światło. Pomagają w tym aplikacje z możliwością zablokowania ekspozycji.

Paweł: Szczególnie że nawet jeśli korzystamy z lustrzanek, rzadko kiedy używamy długich ogniskowych. Jeśli zaś chodzi o światło, to w każdych warunkach można złapać ciekawe ujęcie, nawet jeżeli “świetlik” niezbyt dobrze wykonał swoją robotę.

Jak udaje się Wam okiełznać iPhone'a w takich warunkach?

Robert: Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w fotografowaniu koncertów pośród rozszalałego morza fanów stoimy jak betonowe filary! :)

Paweł: I przede wszystkim pod sceną nie dajemy sobie w kaszę dmuchać.

Zobacz również: Tomasz Lazar opowiada o swojej podróży do Aokigahara - japońskiego lasu samobójców

Obrabiacie zdjęcia w jakimś konkretnym programie czy wgrywacie na swój profil zdjęcia prosto z telefonu?

Paweł: Oczywiście, że obrabiamy. Korzystamy z popularnych, dostępnych publicznie aplikacji, takich jak np. Snapseed.

Robert: Nie zapominajmy jeszcze o VSCO Cam! Umiejętnie użyty zdecydowanie podnosi jakość zdjęć.

Jako Bandphoto.pl pracujecie z muzykami nie tylko na koncertach, ale też podczas sesji wizerunkowych. Czy do nich też zamierzacie wykorzystać iPhone'a?

Robert: Nie, to co innego. W fotografii sesyjnej nie ma miejsca na słabszą jakość — wszystko musi być perfekcyjne i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Profil instagramowy dotyczy tylko fotografii koncertowej, robionej wyłącznie iPhone'em.

Paweł: Profil ten powstał dla naszej własnej frajdy i przyjemności, a jeśli dzięki temu więcej ludzi zobaczy nasze zdjęcia i o nas usłyszy, to tym lepiej dla nas.

Czy widzicie zastosowanie dla fotografii mobilnej w innych aspektach swojej pracy?

Paweł: Chyba tylko na zasadzie robienia materiałów making of.

A jak postrzegacie fotografię mobilną: jako zagrożenie dla tej tradycyjnej, "aparatowej" czy po prostu jej uzupełnienie?

Paweł: Mimo że fotografia mobilna sprawia dużo frajdy i pozwala szkolić swój warsztat oraz na co dzień obcować z fotografią, to jednak pod względem jakości nigdy nie dorówna “poważnej” fotografii, choćby ze względu na prawa fizyki, których nie da się przeskoczyć (np. fizyczny rozmiar matrycy). Jedyną przewagą fotografii mobilnej jest właśnie jej “mobilność”: telefon mam zawsze w kieszeni.

Robert: Ja jestem wielkim fanem fotografii mobilnej. Na co dzień każdy kadr realizowany na zlecenie musi być idealnie przemyślany, zdjęcie musi być perfekcyjne technicznie itd., co powoduje, że robienie zdjęć łączy się z pewnego rodzaju presją i ciśnieniem, które sam sobie narzucam. Tymczasem fotografowanie telefonem, obrabianie tych zdjęć i ich publikacja na Instagramie to czysta radość dzielenia się ładnym obrazkiem, wolność od codziennych fotograficznych zobowiązań.

Najfajniejsze zespoły do fotografowania iPhone'em to…

Robert: Tak jak w klasycznej fotografii koncertowej — każdy zespół, który efektownie prezentuje się na scenie, jest fajny do fotografowania!

Paweł: Mnie najlepiej fotografuje się koncerty, które muzycznie trafiają w moje gusta. Kiedy fotografuję kapelę, którą lubię, to nawet w ciemnościach znajdę ten błysk!

Zdjęcie od którego wszystko się zaczęło
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Fotografia mobilna:

Koniec z losowymi zdjęciami, czyli R.I.P. Rando Zaskakujące Rando, czyli fotograficzna zabawa na okrągło Zagraniczni fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Nos jak u Pinokia i twarz jak po botoksie, czyli Facetune w akcji Polscy fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Mextures - aplikacja do obróbki zdjęć w sposób inny niż wszystkie Promują tych, którzy robią telefonem wysmakowaną fotografię. Wywiad z VSCO Poland Małe, ale przydatne aplikacje: Retouch, Typic i Cross Process Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 2] Czy fotografia mobilna jest czymś śmiesznym i niepoważnym? Wywiad z członkami grupy Mobilni Jak 2014 rok witali użytkownicy aplikacji Instagram i Vine? Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 1] Mobilny Photoshop Express, czyli jak Adobe podąża za konkurencją Małe, ale przydatne aplikacje: Squaready, Flip oraz Camera Plus PicFx, czyli idealny plan B do obróbki zdjęć na smartfonie Cichy zwycięzca, czyli Google Snapseed Dobry design i prostota, czyli VSCO CAM w akcji [recenzja] Hipstamatic, czyli dlaczego mniej znaczy więcej [recenzja] Innowacja według Nokii: zdjęcia w formacie RAW i ostrzenie po wykonaniu zdjęć

Popularne w tym tygodniu:

Lonely Planet - Instagram dla podróżników. Podziel się zdjęciami i wskazówkami