Darkroom - mobilna ciemnia pełna możliwości

Po dość rozległych testach wszelakich aplikacji do obróbki zdjęć coraz trudniej mnie zaskoczyć. Darkroom może nie wywołuje rewolucji, ale zawiera parę ciekawych opcji oraz dość rozbudowany edytor krzywych.

Tego, że wszystkie inne elementy są jedynie dodatkiem do rozbudowanego edytora, w którym możemy edytować właściwości krzywych (o których za chwilę), nie ukrywają nawet twórcy aplikacji Darkroom. W promocyjnym filmiku „Darkroom” jest wręcz reklamowany tą właśnie opcją.

Dziwi mnie, że pomimo takiego ukierunkowania autorzy dalej decydują się na dodawanie takich zbędnych opcji, jak podstawowe filtry. Tych jest mało i wydają się po prostu gorszymi odpowiednikami tego, co możemy znaleźć w aplikacjach VSCO Cam czy Afterlight. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak w momencie, w którym chcemy stworzyć swoje własne wersje filtrów czy, jak kto woli, „presetów". Za każdym razem, kiedy edytujemy zdjęcie — zmieniamy kontrast, edytujemy krzywe czy zmniejszamy nasycenie w filtrach, pojawia się opcja „Create Filter”. Tam nadajemy naszemu filtrowi nazwę i zapisujemy go na liście. Można eksperymentować z najróżniejszymi ustawieniami, co zdecydowanie przedłuża żywotność programu.

Kolejną ciekawostką jest pasek historii - znany choćby z komputerowych edytorów zdjęć, takich jak Lightroom czy Photoshop. O ile w większości appek do dyspozycji mamy opcję „cofnij”, tutaj możemy przewinąć do dowolnego momentu edycji. Autorzy zapewniają, że nie ma tu ograniczeń i program zapamiętuje dowolną liczbę zmian. Mnie udało się dobić do 50 (co i tak było wyczynem, patrząc na średnią ilość modyfikacji, jakiej poddaje się każdą fotografię, a która kończy się maksymalnie na 5–6 zmianach). Wszystko działało bezproblemowo i można było cofnąć do każdego momentu edycji. Było to zdecydowanie lepsze i bardziej przydatne, niż proste „cofnij”. Warto dodać, że bardzo sprawnie działa również opcja dodawania winiety — wygląda ona bardzo naturalnie, w przeciwieństwie do winiet obecnych w innych aplikacjach.

Wszystko, co musisz wiedzieć zaczynając pracę z Adobe Lightroom [wideoporadnik]

Adobe Lightroom to potężna aplikacja, która mnogością swoich funkcji może zniechęcić niejednego początkującego fotografa. W dzisiejszym odcinku…

Wracając do najważniejszej opcji (i głównej), czyli - krzywych. Na początku może czekać nas rozczarowanie. Sam program jest darmowy, ale autorzy wołają sobie 1.99 dolara za dostęp do tej opcji. Czy warto? Mamy możliwość edytowania m.in. natężenia cieni, najjaśniejszych punktów obrazu czy czerni. Całość jest prosta i intuicyjna, nawet dla osób nie mających wcześniej styczności z podobnymi edytorami. Na pewno przyda się to bardziej wymagającym użytkownikom, którym aplikacje takie, jak Google Snapseed czy VSCO Cam przestały po kilkunastu miesiącach wystarczać. Innych może zachęcić do bardziej precyzyjnej pracy nad swoimi fotografiami. Cena zdecydowanie nie powinna nikogo odstraszać, bo za takie możliwości zdecydowanie warto zapłacić.

O wgrywaniu zdjęć bezpośrednio do takich serwisów, jak Instagram, Facebook czy Twitter nie wspomnę, bo w 2015 roku jest to już standardem. To samo tyczy się stabilności aplikacji — ta nie odstaje od standardów obecnych na iOS (niestety, appka obecna jest na razie tylko tam). Wszystko działa płynnie i sprawnie.

Zobacz również: 5 powodów, dla których fotograf powinien mieć dobry monitor

iPhone 6 — świetny aparat ze sprytnie ukrytymi wadami [test]

Przeciwnicy słuchawek z logo nadgryzionego jabłka zarzucają firmie zbyt małą innowacyjność. Jednak wiele osób rozpływa się nad jakością zdjęć z…

Darkroom nie jest programem rewolucyjnym, choć jest kolejnym, małym krokiem na przód w temacie obróbki zdjęć na smartfonach. Ta powoli oznacza coś innego, niź tylko nałożenie filtra, krótką manipulację przy suwaku jasności czy wycinanie kwadratowego fragmentu z prostokątnej całości. Ciekawe, jakie zmiany czekaja nas w mobilnym świecie w ciagu najbliższych dwóch, trzech lat?

Podziel się:

Także w kategorii Fotografia mobilna:

7 pomysłów na ciekawe zdjęcia smartfonem - bez wychodzenia z domu Instagramy wydrukowane, czyli testujemy wydruki z Fotolab.co Najciekawsze mobilne zdjęcia według magazynu „Time", czyli Instagram pełen ciekawostek Aplikacje do korekcji perspektywy - SKRWT oraz SKEW Instagram na papierze, czyli Instadruk w akcji! [wywiad] Fotoporady National Geographic w Twoim smartfonie Matryca Sony Exmor RS IMX230 –AF z detekcją fazy do smartfonów Aplikacja Aviary teraz bardziej interesująca niż kiedykolwiek Vzcolucja w Polsce, czyli najciekawsze miastowe profile na Instagramie Za duży nos, za małe uszy. Mobilne portrety. HTC Re - wodoodporna kamerka dla każdego (smartfona) Lume by Lichtfaktor - aplikacja do malowania światłem na iPada Nowa technologia budowy obiektywów zoom już niedługo nawet w najcieńszych smartfonach App Store wykorzystał bezprawnie zdjęcie polskiego fotografa. Jak z tym walczyć? Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 4] Jak mówiłem tak zrobiłem - czyli oficjalnie zapraszam na warsztaty! VSCO nieudolnie walczy z Instagramem Nowy tajemniczy algorytm ma działać cuda w aparatach mobilnych Instagram stworzył darmową aplikację do nagrywania filmów hyperlapse Smartfon jak cytryna, czyli co można wycisnąć z aparatów w słuchawce? Część II Kiedyś i dziś na jednym zdjęciu, czyli układanki fotograficzne z aplikacją Timera Lenka, czyli czarno na białym w smartfonowym aparacie Profesjonalni fotografowie mobilni istnieją. Poznajcie grupę Tiny Collective Afterlight - edytor, który warto przetestować