Canon EOS 5Ds R - wojna na megapiksele ma się dobrze [wideotest]

Po trzech latach od premiery modelu 5D Mark III, Canon postanowił rozszerzyć ofertę o typowo studyjne modele EOS 5Ds i 5Ds R. Jak tytułowy aparat wypadł w naszym teście?

Ten artykuł ma 6 stron:

Wstęp i wideotest

Od dłuższego czasu obserwuję zmiany na rynku fotograficznym. Zdziwiony jestem jego dynamiką, bo na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się naprawdę dużo. Na rynku lustrzanek małoobrazkowych zostały już tylko trzy firmy (+ Sony z konstrukcjami SLT), a mimo to wcale nie jest nudno. Jeszcze do niedawna Canon i Nikon szły niemal łeb w łeb w kwestii ilości megapikseli na swoich matrycach.

Obydwie firmy miały również swoje studyjne serie, których ostatnimi przedstawicielami byli Nikon D3x i Canon 1Ds Mark III. To wielkie i ciężkie konstrukcje wykorzystujące obudowy swoich sportowych odpowiedników (D3s i 1D Mark IV). Jednak obydwie firmy zrezygnowały z kontynuacji tych serii, a rolę tę przejęły aparaty o mniejszych, nieco mniej wytrzymałych, obudowach, które jednak są bardziej przystępne cenowo, a podczas pracy w studiu, zintegrowany grip nie jest koniecznością. Według mnie to dobra droga, szczególnie, że wspomniane wcześniej aparaty kosztowały ponad 20000 zł.

Canon EOS 5Ds R + 11–24mm f/4 L — pierwsze zdjęcia przykładowe

W nasze ręce trafił topowy model Canona 5D wraz z nowym, ultraszerokokątnym obiektywem 11–24mm f/4L. Część zdjęć zrobiliśmy również Sigmą 35/1.4…

W podobnym czasie Nikon zaprezentował model D800, a Canon — EOS 5D Mark III. W porównaniu z poprzednikami Nikon podniósł rozdzielczość aż trzykrotnie(!) - z 12 do 36 megapikseli, natomiast Canon raptem o 1 megapiksel (z 21 do 22 megapikseli). W tym momencie, przez trzy lata, Canon pozostawał w tyle w tej kwestii, nie mając w ofercie aparatu studyjnego. W międzyczasie pojawił się także Sony A7R z 36-milionową matrycą, co jeszcze bardziej oddaliło Canona od studyjnego tortu. W tym roku Canon zaprezentował jednak dwa nowe korpusy — 5Ds i 5DsR, które różnią się obecnością filtra dolnoprzepustowego. Tak więc ich budowa czy obsługa są identyczne. Różnice pojawiają się w momencie fotografowania szczegółowych elementów, ale temu przyjrzę się w dalszej części testu.

Canona EOS 5Ds R wraz z obiektywem Canon EF 11–24 mm f/4 L i EF 85 mm f/1.8 zabrałem ze sobą na urlop do Alicante i Walencji, gdzie powstało większość zdjęć testowych. Co ważne, nowych Canonów 5D nie należy traktować jako następców modelu 5D Mark III. Mimo wspólnej obudowy różnic jest naprawdę dużo, co sprawia, że tak samo wyglądające aparaty to zupełnie różne konstrukcje, kierowane do różnych grup klientów. Wszystkim różnicom przyjrzę się w dalszej części testu.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Kilka miesięcy z Samsungiem Galaxy NX. Nowy "klasyk" ze smartfonem za plecami Panasonic G7 - komfort i jakość zdjęć przede wszystkim [test] Panasonic GX8 w naszych rękach Canon EOS 5Ds R + 11-24mm f/4 L - pierwsze zdjęcia przykładowe Carl Zeiss Sonnar T* FE 2,8/35 ZA - kosztowny drobiazg [test] Canon EOS M3 - bezlusterkowiec z tradycjami lustrzanek [test] Fujifilm X-T10 – nowoczesny kompromis w dobrym stylu [test] Uchwyt Peak Design Capture Pro: a jednak da się wygodnie! [test] LG G4 - poważny gracz w świecie fotograficznych smartfonów [test] Fujifilm Instax Share SP-1 - kieszonkowa drukarka do fotografii natychmiastowej [test] Canon G3 X w naszych rękach, pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Tokina AT-X 11-20 PRO DX f/2.8 - jasno i szeroko [test] Samsung Galaxy S6 – test fotograficzny Canon 50 mm f/1.8 STM - zdjęcia przykładowe Olympus Stylus Tough TG4 - twardziel ze zdjęciami RAW [test] Leica Q w naszych rękach - zdjęcia przykładowe i pierwsze wrażenia Olympus 8 mm f/1.8 Pro Fisheye - nasze pierwsze wrażenia i zdjęcia Nikon D7200. Niby nic takiego... [test] Nikon 1 J5 - mały i solidny bezlusterkowiec dla amatora [test] LG G4 - flagowy smatfon LG z obiecującym aparatem w naszych rękach Genesis Stroboss 58N – flesz bez „paluszków” [test] Głowice zębatkowe Manfrotto – postscriptum, czyli coś o wadze ciężkiej (test) Fujifilm X-T10 – specyfikacja i pierwsze wrażenia z premiery Fujifilm X-T10 - zdjęcia przykładowe i porównanie szumów

Popularne w tym tygodniu:

2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test]