Canon EOS 760D - bardzo dobry, ale nie celujący [test]

Canon EOS 760D to klasyczna amatorska lustrzanka, która próbuje nadążyć za szybko zmieniającym się rynkiem bezlustrkowców. Czy EOS 760D wytrzyma konkurencję w najbardziej obleganym segmencie rynku aparatów fotograficznych?

Canon EOS 760D

Canon EOS 760D (© MF)

Ten artykuł ma 5 stron:

Canon EOS 760D to nowa odsłona amatorskiej lustrzanki skierowanej do nieco bardziej zaawansowanego amatora. Aparat kosztuje około 3000 zł za sam korpus. Za podobną sumę możemy kupić takie aparaty, jak lustrzanka Nikon D5500 czy bezlusterkowce Panasonic G7, Olympus E-M10 lub Fujifilm X-T10, a to tylko ciekawsze propozycje. W tym segmencie rynku producenci zabiegają o klientów, którzy swoim zakupem często decydują się na konkretny system na wiele lat, zatem konkurencja jest spora. Sprawdzimy, jak w tym gronie radzi sobie najnowsza lustrzanka japońskiego producenta.

Canon EOS 760D

Budowa i obsługa

Wykonanie

Canon EOS 760D jest wyposażony w 24,2-megapikselową matrycę CMOS w rozmiarze APS-C, którą obsługuje procesor obrazu DIGIC 6. Zestaw ten umożliwia fotografie z czułościami w zakresie ISO 100–12800 oraz prędkością do 5 kl./s, a także nagrywanie filmów w jakości Full HD w formacie MP4. Aparat ma 19-polowy, krzyżowy autofokus i tryb Hybrid CMOS AF III, działający w trybie podglądu na żywo. Po raz pierwszy w tej linii aparatów Canon zastosował Wi-Fi i NFC.

Canon EOS 760D

Model 760D oferuje więcej od 750D pod względem manualnych ustawień — został wyposażony w tylne pokrętło szybkich nastaw i górny wyświetlacz LCD. Poza tym mamy do czynienia z takimi samymi komponentami.

Canon EOS 760D

W modelu Canon 760D zastosowano solidne tworzywo z chropowatą fakturą. Uchwyt i część korpusu jest pokryta gumą, co poprawia trochę plastikowe pierwsze wrażenie.
Uchwyt jest wygodny i pozwala na wygodną pracę nawet z cięższymi obiektywami. Z niedużymi stałkami 760D tworzy poręczny zestaw, chociaż z bezlusterkowcami trochę przegrywa. Korpus ma obracany, 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości ponad miliona punktów.

Obsługa

W Canonie EOS 760D widać konsekwentną kontynuację ergonomii, jaką oferują lustrzanki japońskiego producenta od lat. Dość łatwo przyzwyczaić się do obsługi, która umożliwia wygodne i szybkie fotografowanie. Do dyspozycji mamy dwie tarcze, które obsługują najważniejsze parametry ekspozycji. Reszta elementów znajduje się pod palcami, pozwalając na instynktowną obsługę. Jedyne, co jest trochę denerwujące, to tępy dźwięk, jaki wydaje przednia tarcza.

Zobacz również: Wideotest Nikona D600

Canon EOS 760D

Na górnej ściance, z lewej strony wizjera, znajdziemy tarczę trybów ekspozycji, którą zwalniamy przyciskiem na jej środku. Z prawej strony umieszczono górny wyświetlacz, na którym znajdziemy najważniejsze parametry, jak czułość ISO, przysłonę, czas ekspozycji, korektę ekspozycji czy liczbę pozostałych zdjęć.

Przy wyświetlaczu znalazły się przyciski wyboru trybu punktów AF, czułości ISO, który różni się kształtem i podświetlania górnego ekranu.

Reszta elementów sterujących znajduje się na tylnej ściance. Z lewej strony umieszczono włącznik z przełącznikiem filmowania. Pod nim znajdziemy przyciski menu głównego i INFO, który zmienia wyświetlaną informację.

Canon EOS 760D

Z prawej strony tylnej ścianki, pod kciukiem, znajdziemy przycisk trybu podglądu na żywo, obok przyciski blokady ekspozycji i obsługujący punkty AF. Bliżej ekranu znajduje się przycisk obsługujący menu podręczne Q i odtwarzania zdjęć. Kolejne elementy to nawigator z okalającą go tylną tarczą, którą możemy zablokować. Tylna tarcza obsługuje domyślnie korektę ekspozycji.

Menu

Menu główne jest rozbudowane, jednak jest dobrze podzielone na części, więc dość łatwo odnaleźć interesujące nas parametry. Canon daje też do dyspozycji zakładkę Moje Menu, w którym możemy zapisać najczęściej używane elementy.

Bardzo dobrym rozwiązaniem, które właściwie ogranicza do minimum wycieczki do menu głównego, jest menu podręczne Q. Znajdziemy w nim najważniejsze parametry, które możemy zmieniać w łatwy sposób, korzystając z tarcz, nawigatora i dotykowego ekranu.

Canon EOS 760D menu podręczne Q

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Kilka miesięcy z Samsungiem Galaxy NX. Nowy "klasyk" ze smartfonem za plecami Sony A7 II - troszkę po nowemu [test] Panasonic G7 - komfort i jakość zdjęć przede wszystkim [test] Uchwyt Peak Design Capture Pro – część II. Tym razem turystycznie Canon EOS 5Ds R - wojna na megapiksele ma się dobrze [wideotest] Canon EOS 760D - mały, lekki, sympatyczny [test] Panasonic GX8 w naszych rękach Canon EOS 5Ds R + 11-24mm f/4 L - pierwsze zdjęcia przykładowe Carl Zeiss Sonnar T* FE 2,8/35 ZA - kosztowny drobiazg [test] Canon EOS M3 - bezlusterkowiec z tradycjami lustrzanek [test] Fujifilm X-T10 – nowoczesny kompromis w dobrym stylu [test] Uchwyt Peak Design Capture Pro: a jednak da się wygodnie! [test] LG G4 - poważny gracz w świecie fotograficznych smartfonów [test] Fujifilm Instax Share SP-1 - kieszonkowa drukarka do fotografii natychmiastowej [test] Canon G3 X w naszych rękach, pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Tokina AT-X 11-20 PRO DX f/2.8 - jasno i szeroko [test] Samsung Galaxy S6 – test fotograficzny Canon 50 mm f/1.8 STM - zdjęcia przykładowe Olympus Stylus Tough TG4 - twardziel ze zdjęciami RAW [test] Leica Q w naszych rękach - zdjęcia przykładowe i pierwsze wrażenia Olympus 8 mm f/1.8 Pro Fisheye - nasze pierwsze wrażenia i zdjęcia Nikon D7200. Niby nic takiego... [test] Nikon 1 J5 - mały i solidny bezlusterkowiec dla amatora [test] LG G4 - flagowy smatfon LG z obiecującym aparatem w naszych rękach

Popularne w tym tygodniu:

2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test] Canon EOS 6D Mark II - budżetowa pełna klatka powraca. Pierwsze wrażenia