„Cat Effect", czyli cztery pory kota

Pory roku przemijają ale kot pozostaje ten sam. Jeśli mieszkacie w mieście na pewno zaobserwowaliście tęskne spojrzenia waszego futrzaka , gdy siada na parapecie i kontempluje świat. Magdalena Grześkowiak zabiera swoją małą towarzyszkę – Kate - na liczne wycieczki, by mogła zasmakować życia. Zapytaliśmy fotografkę o projekt „Cat Effect".

Marcin Watemborski: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Magdalena Grześkowiak: Zawsze rysowałam, wycinałam, sklejałam i robiłam zdjęcia. Sama nie wiem, co pchnęło mnie akurat w kierunku fotografii - na ile byłam to ja, a na ile towarzystwo ludzi, wśród których się obracałam.

Gdy byłam nastolatką w moim otoczeniu jedni robili zdjęcia, inni mówili, że te moje są fajne i tak się zaczęło. Zawodowo fotografią zajęłam się cztery lata temu, a od pół roku prowadzę własną działalność fotograficzną.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Marcin Watemborski: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Magdalena Grześkowiak: Zawsze rysowałam, wycinałam, sklejałam i robiłam zdjęcia. Sama nie wiem, co pchnęło mnie akurat w kierunku fotografii - na ile byłam to ja, a na ile towarzystwo ludzi, wśród których się obracałam.

Gdy byłam nastolatką w moim otoczeniu jedni robili zdjęcia, inni mówili, że te moje są fajne i tak się zaczęło. Zawodowo fotografią zajęłam się cztery lata temu, a od pół roku prowadzę własną działalność fotograficzną.

Skąd pomysł na projekt fotografowanie kociaka podczas każdej pory roku?

„Cat Effect" jest projektem, w którym wszystkie zdjęcia powstały przez kota. Staram się, aby koncentrował się bardziej na fotografii niż na Kate i myślę, że to decyduje o jego wyjątkowości. Ciężko uciec od banału oraz infantylności robiąc zdjęcia kota i wrzucając je do Internetu. W końcu Internet istnieje po to, aby ludzie mogli gdzieś pokazywać zdjęcia słodkich kotków. Nie lubię banału, ale cenię prostotę.

Staram się robić zdjęcia kota w taki sam sposób, w jaki fotografuję ludzi. Oznacza to zejście do jego poziomu - a dla mnie dużo prania spodni, bo bardzo się brudzą, kiedy robię zdjęcia na klęczkach. W tej mikro skali gałęzie to mosty, wielkie liście są jak dachy, a duże kamienie jak góry - taki magiczny realizm.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Skąd pomysł na projekt fotografowanie kociaka podczas każdej pory roku?

„Cat Effect" jest projektem, w którym wszystkie zdjęcia powstały przez kota. Staram się, aby koncentrował się bardziej na fotografii niż na Kate i myślę, że to decyduje o jego wyjątkowości. Ciężko uciec od banału oraz infantylności robiąc zdjęcia kota i wrzucając je do Internetu. W końcu Internet istnieje po to, aby ludzie mogli gdzieś pokazywać zdjęcia słodkich kotków. Nie lubię banału, ale cenię prostotę.

Staram się robić zdjęcia kota w taki sam sposób, w jaki fotografuję ludzi. Oznacza to zejście do jego poziomu - a dla mnie dużo prania spodni, bo bardzo się brudzą, kiedy robię zdjęcia na klęczkach. W tej mikro skali gałęzie to mosty, wielkie liście są jak dachy, a duże kamienie jak góry - taki magiczny realizm.

Jakie były początki projektu?

Kiedy kocurka pojawiła się w moim domu - zdominowała zdjęcia, które robiłam prywatnie. Zaczęło się ich robić niebezpiecznie dużo, więc postanowiłam opublikować cześć z nich na Instagramie.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Jakie były początki projektu?

Kiedy kocurka pojawiła się w moim domu - zdominowała zdjęcia, które robiłam prywatnie. Zaczęło się ich robić niebezpiecznie dużo, więc postanowiłam opublikować cześć z nich na Instagramie.

Skąd czerpiesz inspiracje do zdjęć? Oprócz zachowań Kate oczywiście.

Lubię sposób, w jaki Elliott Erwitt fotografował psy, to jakie zdjęcia Annie Leibovitz robiła Susan Sontag, Sputnik Photos zrobili na Islandii, Todd Hido – drodze oraz polaroidy Andreia Tarkovsky'ego.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Skąd czerpiesz inspiracje do zdjęć? Oprócz zachowań Kate oczywiście.

Lubię sposób, w jaki Elliott Erwitt fotografował psy, to jakie zdjęcia Annie Leibovitz robiła Susan Sontag, Sputnik Photos zrobili na Islandii, Todd Hido – drodze oraz polaroidy Andreia Tarkovsky'ego.

Jakim sprzętem fotografujesz Kate?

Robię zdjęcia Nikonem D700, najczęściej korzystam z obiektywu 50 mm.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Jakim sprzętem fotografujesz Kate?

Robię zdjęcia Nikonem D700, najczęściej korzystam z obiektywu 50 mm.

Jak widzisz przyszłość „Cat Effect?"

Już po pierwszym dniu na Instagramie miałyśmy 100 obserwujących. Ciągle zwiększająca się ilość osób, które mi kibicowały sprawiła, że projekt trwa do dziś.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Jak widzisz przyszłość „Cat Effect?"

Już po pierwszym dniu na Instagramie miałyśmy 100 obserwujących. Ciągle zwiększająca się ilość osób, które mi kibicowały sprawiła, że projekt trwa do dziś.

Zobacz również: Wiosenne portrety. Jak zrobić dobre zdjęcia w plenerze?

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
© Magdalena Grześkowiak / Instagram, Tumblr
Podziel się:

Także w kategorii Inspiracje:

Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Skandynawski minimalizm i samotność w pracach Weroniki Izdebskiej Instagram jest jej płótnem – intymne prace Michele Bisaillon „Dynamika i częsta nieprzewidywalność tego, co zaraz może się wydarzyć”, czyli co kręci Łukasza Skwiota Zobacz jak wyglądają koty widziane od dołu! Zmysłowe i naturalne portrety kobiet autorstwa Piotra Czyża Malarskie spojrzenie na miasta w projekcie „Urban Melodies” Kontrastowe portrety pokazujące piękno i kulturę czarnoskórych mieszkańców Brazyli „Gdy wracam na szlak czuję jak cofam się do lat dzieciństwa” - bajkowe Tatry na fotografiach Jana Danka Wielka Wystawa Fotograficzna Grupy Street Dogs of Poland w Gdańsku „Jestem dokumentalistą – wykorzystuję fotografię do opisywania rzeczywistości” - mówi o sobie Andrzej Bogacz Co zabrać ze sobą na Marsa? Nowa książka fotograficzna Macieja Jeziorka Wystawa „inHUMAN” Pawła Bogumił zagości w Leica 6x7 Gallery

Popularne w tym tygodniu:

Jak zmienia się nasze spojrzenie, gdy zaczniemy rozumieć fotografię? Polacy wyróżnieni w konkursie B&W Child 2017. Pokazali wspaniałe zdjęcia Piękne zdjęcia, piękne kobiety, piękne suknie i piękne miejsca – na tym opiera się twórczość Kristiny Makeevej Przysłona f/240 i 6-godzinna ekspozycja, czyli jak Weston fotografował paprykę Mikołaj Nowacki: "W fotografii chodzi mi o to, żeby nie tylko pokazać, co widziałem i jak było, ale przede wszystkim, co czułem" Tomek Laskowski – ojciec, który dokumentuje dorastanie swoich pociech w wyjątkowy sposób Fotoreporterzy z całej Polski opowiedzieli nam, jak fotografowali The World Games 2017 Tajemniczy artysta tworzy niesamowite zdjęcia, ale woli pozostać anonimowy. W jakim celu? Fotografia, geometria i ludzie, to sedno zdjęć Eriki Zolli Ognie, wybuchy i całująca się para. To zdjęcie to naprawdę jedno ujęcie! Vincent Munier wytropił i sfotografował niezwykle rzadkiego irbisa śnieżnego. Zobaczcie, jak powstały jego zdjęcia Stolica Korei Północnej wygląda jak opuszczony plan kosmicznego filmu science fiction