Art of Invi, czyli koszmar i groteskowy horror w opowieściach Joanny Jankowskiej

Twórczość Joanny Jankowskiej osadzona jest w nierealnym onirycznym świecie gdzie groteskowy horror często przeplatany jest z opowieścią o samotności i o wielkim przywiązaniu do drugiego człowieka. Zapytaliśmy Invi o to, gdzie wszystko się zaczęło.

Ten artykuł ma 2 strony:

Marcin Watemborski: Obserwuję Twoje pracę i rozwój od lat. Pamiętam kiedy zaczynałaś z manipulacjami fotograficznymi. Gdzie jest początek Twojej wędrówki?

Joanna Jankowska: Zaczęłam fotografować w 2006, jakieś 10 lat temu. Wzięłam do ręki cyfrówkę mojej mamy, nie mając bladego pojęcia o jakichkolwiek kwestiach technicznych. Robienie „na czuja" szalenie mi się spodobało i postanowiłam zainteresować się tematem fotografii bliżej.

Pochłonął mnie portret, robiłam zdjęcia głównie znajomym ale też sobie, co pozwoliło mi oswoić się z aparatem. Ominęły mnie wszelkie landscape'owo-kwiatkowo-makrowe historie - ku uciesze rodziców, którzy nie musieli udawać jak bardzo podobają się im moje zdjęcia.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Marcin Watemborski: Obserwuję Twoje pracę i rozwój od lat. Pamiętam kiedy zaczynałaś z manipulacjami fotograficznymi. Gdzie jest początek Twojej wędrówki?

Joanna Jankowska: Zaczęłam fotografować w 2006, jakieś 10 lat temu. Wzięłam do ręki cyfrówkę mojej mamy, nie mając bladego pojęcia o jakichkolwiek kwestiach technicznych. Robienie „na czuja" szalenie mi się spodobało i postanowiłam zainteresować się tematem fotografii bliżej.

Pochłonął mnie portret, robiłam zdjęcia głównie znajomym ale też sobie, co pozwoliło mi oswoić się z aparatem. Ominęły mnie wszelkie landscape'owo-kwiatkowo-makrowe historie - ku uciesze rodziców, którzy nie musieli udawać jak bardzo podobają się im moje zdjęcia.

Jak dalej rozwijała się Twoja twórczość?

Metodą prób i błędów uczyłam się fotografii samodzielnie. Kupowałam książki i magazyny o tej tematyce, ale głównie robiłam jak najwięcej a także oglądałam jak najwięcej cudzych zdjęć/grafik.
Szukałam inspiracji i pomysłów, podpatrywałam budowanie kadrów i historii a także operowanie światłem. Fascynowało mnie od zawsze naturalne światło dlatego większość moich zdjęć powstawała i nadal powstaje przy oświetleniu zastanym.

Pod koniec liceum przez rok uczęszczałam do wrocławskiego Młodzieżowego Domu Kultury, gdzie pod czujnym okiem pana Jacka Lalaka poznawałam podstawy fotografii analogowej i pracy w studio. Po drodze pojawiło się hasło "Photoshop" i tu wpadłam bez reszty. Świat cyfrowej kreacji pochłonął mnie totalnie. Interesuje mnie kreacja lub też "magiczny realizm".
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Jak dalej rozwijała się Twoja twórczość?

Metodą prób i błędów uczyłam się fotografii samodzielnie. Kupowałam książki i magazyny o tej tematyce, ale głównie robiłam jak najwięcej a także oglądałam jak najwięcej cudzych zdjęć/grafik.
Szukałam inspiracji i pomysłów, podpatrywałam budowanie kadrów i historii a także operowanie światłem. Fascynowało mnie od zawsze naturalne światło dlatego większość moich zdjęć powstawała i nadal powstaje przy oświetleniu zastanym.

Pod koniec liceum przez rok uczęszczałam do wrocławskiego Młodzieżowego Domu Kultury, gdzie pod czujnym okiem pana Jacka Lalaka poznawałam podstawy fotografii analogowej i pracy w studio. Po drodze pojawiło się hasło "Photoshop" i tu wpadłam bez reszty. Świat cyfrowej kreacji pochłonął mnie totalnie. Interesuje mnie kreacja lub też "magiczny realizm".

Jak opiszesz to, co robisz?

Bardzo cenię specyficzną estetykę i atmosferę na zdjęciach. Uwielbiam oniryczne, surrealne sceny, z pogranicza koszmaru - zabawę formą, niepokój i mrok - choć tego słowa też staram się nie nadużywać, bo zazwyczaj brzmi śmiesznie. Najczęstszym komentarzem odbiorców moich prac jest określenie "mroczne". Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, jednak zdecydowanie wolę gdy ktoś widzi w nich coś więcej niż tylko to.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Jak opiszesz to, co robisz?

Bardzo cenię specyficzną estetykę i atmosferę na zdjęciach. Uwielbiam oniryczne, surrealne sceny, z pogranicza koszmaru - zabawę formą, niepokój i mrok - choć tego słowa też staram się nie nadużywać, bo zazwyczaj brzmi śmiesznie. Najczęstszym komentarzem odbiorców moich prac jest określenie "mroczne". Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, jednak zdecydowanie wolę gdy ktoś widzi w nich coś więcej niż tylko to.

Czyli rozumiem, że lubisz, gdy Twoja twórczość oddziałuje na innych?

Lubie, gdy, ktoś mówi, że boi się moich zdjęć lub czuje się nieswojo oglądając je - to dla mnie największy komplement.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Czyli rozumiem, że lubisz, gdy Twoja twórczość oddziałuje na innych?

Lubie, gdy, ktoś mówi, że boi się moich zdjęć lub czuje się nieswojo oglądając je - to dla mnie największy komplement.

Artyzm, czy rzemiosło? Co jest dla Ciebie ważniejsze?

Nie lubię słowa "artysta" - zawsze śmieję się, że artystą był Salvador Dali. Po prostu lubię robić zdjęcia. Nie nazwałabym siebie także 100-procentowym fotografem, ponieważ kocham zabawy w Photoshopie i wykorzystuję go na co dzień w mojej pracy.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Artyzm, czy rzemiosło? Co jest dla Ciebie ważniejsze?

Nie lubię słowa "artysta" - zawsze śmieję się, że artystą był Salvador Dali. Po prostu lubię robić zdjęcia. Nie nazwałabym siebie także 100-procentowym fotografem, ponieważ kocham zabawy w Photoshopie i wykorzystuję go na co dzień w mojej pracy.

Skoro tak, to dlaczego fotografia?

Dlaczego fotografia? Nie wiem. To był największy i najpiękniejszy przypadek w moim życiu. Coś kompletnie nieplanowanego. 

Zawsze mnie ciągnęło do sztuki, próbowałam różnych rzeczy - gry na gitarze i pianinie, śpiewu, robienia kolaży/ wycinanek, przeróżnych zabaw handmade - od robienia biżuterii po decoupage, aż w końcu przyszedł czas na fotografię. Bardzo żałuję, że nie umiem rysować ani malować - to zawsze było moje ogromne marzenie, na pewno te umiejętności przydałyby się w mojej obecnej pracy.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Skoro tak, to dlaczego fotografia?

Dlaczego fotografia? Nie wiem. To był największy i najpiękniejszy przypadek w moim życiu. Coś kompletnie nieplanowanego.

Zawsze mnie ciągnęło do sztuki, próbowałam różnych rzeczy - gry na gitarze i pianinie, śpiewu, robienia kolaży/ wycinanek, przeróżnych zabaw handmade - od robienia biżuterii po decoupage, aż w końcu przyszedł czas na fotografię. Bardzo żałuję, że nie umiem rysować ani malować - to zawsze było moje ogromne marzenie, na pewno te umiejętności przydałyby się w mojej obecnej pracy.

Czyli jednak jest w Tobie nutka artystki.

Fotografia to dla mnie obcowanie z pięknem i tworzenie własnego piękna. Daje mi spokój, karmi wewnętrzną potrzebę tworzenia. Jest moją pracą, moim hobby, stała się codzienną częścią mojego życia, mimo to nie powszednieje. Napędza mnie do działania, a także pozwala mieć nieustannie chłonny umysł. Daje mi także możliwość spędzania czasu z innymi, ciekawymi ludźmi.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Czyli jednak jest w Tobie nutka artystki.

Fotografia to dla mnie obcowanie z pięknem i tworzenie własnego piękna. Daje mi spokój, karmi wewnętrzną potrzebę tworzenia. Jest moją pracą, moim hobby, stała się codzienną częścią mojego życia, mimo to nie powszednieje. Napędza mnie do działania, a także pozwala mieć nieustannie chłonny umysł. Daje mi także możliwość spędzania czasu z innymi, ciekawymi ludźmi.

Skąd czerpiesz pomysły na swoje historie?

Inspirują mnie głównie: muzyka, literatura i film ale także codzienne sytuacje. Jestem osoba, która śni w sposób bardzo filmowy - kolorowo, wielowątkowo, dziwacznie i długo. Stąd również czerpię pomysły do zdjęć. Inspirują mnie także inni artyści - znani i mniej znani: Eugenio Recuenco, Jerry Uelsmann, Tim Walker, Floria Sigismondi, Natalia Drepina, Peter Witkin, Francesca Woodman, Laura Makabresku, Nishe, Silent View, Jacek Poremba, Christian Martin Weiss, Oleg Oprisco, Diane Arbus czy Paolo Roversi.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Skąd czerpiesz pomysły na swoje historie?

Inspirują mnie głównie: muzyka, literatura i film ale także codzienne sytuacje. Jestem osoba, która śni w sposób bardzo filmowy - kolorowo, wielowątkowo, dziwacznie i długo. Stąd również czerpię pomysły do zdjęć. Inspirują mnie także inni artyści - znani i mniej znani: Eugenio Recuenco, Jerry Uelsmann, Tim Walker, Floria Sigismondi, Natalia Drepina, Peter Witkin, Francesca Woodman, Laura Makabresku, Nishe, Silent View, Jacek Poremba, Christian Martin Weiss, Oleg Oprisco, Diane Arbus czy Paolo Roversi.

Twoje zdjęcia są mimo wszystko bardzo naturalne w odbiorze. Czym fotografujesz?

Używam Canona EOS 5D Mark III oraz obiektywu Canon EF 50 mm f/1.2 L USM. Lubię również zabawy plastikowymi obiektywami typu Lensbaby.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Twoje zdjęcia są mimo wszystko bardzo naturalne w odbiorze. Czym fotografujesz?

Używam Canona EOS 5D Mark III oraz obiektywu Canon EF 50 mm f/1.2 L USM. Lubię również zabawy plastikowymi obiektywami typu Lensbaby.

Co byś robiła gdyby nie fotografia?

Słuchała ciężkiej muzyki, podróżowała, gotowała... i głaskała koty.
© Joanna Jankowska / Art of Invi

Co byś robiła gdyby nie fotografia?

Słuchała ciężkiej muzyki, podróżowała, gotowała... i głaskała koty.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Skandynawski minimalizm i samotność w pracach Weroniki Izdebskiej Instagram jest jej płótnem – intymne prace Michele Bisaillon „Cat Effect", czyli cztery pory kota „Dynamika i częsta nieprzewidywalność tego, co zaraz może się wydarzyć”, czyli co kręci Łukasza Skwiota Zobacz jak wyglądają koty widziane od dołu! Zmysłowe i naturalne portrety kobiet autorstwa Piotra Czyża Malarskie spojrzenie na miasta w projekcie „Urban Melodies” Kontrastowe portrety pokazujące piękno i kulturę czarnoskórych mieszkańców Brazyli „Gdy wracam na szlak czuję jak cofam się do lat dzieciństwa” - bajkowe Tatry na fotografiach Jana Danka Wielka Wystawa Fotograficzna Grupy Street Dogs of Poland w Gdańsku „Jestem dokumentalistą – wykorzystuję fotografię do opisywania rzeczywistości” - mówi o sobie Andrzej Bogacz Co zabrać ze sobą na Marsa? Nowa książka fotograficzna Macieja Jeziorka Wystawa „inHUMAN” Pawła Bogumił zagości w Leica 6x7 Gallery Amanda uratowała husky'ego, a on pomógł jej wyrwać się z toksycznego związku. I zakochać się w fotografii Fotograf uwielbiał obserwować ludzi. Przez rok wykonał 365 portretów mieszkańców Paryża "Wolny czas wolę spędzić z bliskimi lub fotografować" - ulica okiem Jacka Szusta Najczęściej zadawane pytania DR5000 Miss Complejo i jej subtelne, zmysłowe spojrzenie na kobiety

Popularne w tym tygodniu:

Kształty ukryte na portretach to świetna kampania promująca adopcję zwierząt Polacy zdominowali konkurs Fine Art Photography Awards Na tym niesamowitym zdjęciu zobaczycie Ziemię widzianą pomiędzy pierścieniami Saturna Szwajcaria podczas zimy wygląda jak kraina z bajek Kupując ”kota w worku”, trafił na tajemnicze negatywy mistrza fotografii Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Cudowny film poklatkowy, pokazujący Drogę Mleczną został nagrany... z pokładu Boeinga 777 Tomasz Margol dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne. Oto jego tajemniczy świat Nowe zdjęcia NASA pokazują piękno świateł na Ziemi. Zrobiliśmy również zbliżenie na Polskę Kolorowe zdjęcia z II wojny światowej rzucają nowe światło na historię świata Mark Mawson zamienia ciecze w piękne kolorowe kwiaty Bruno Roseti odwiedził i sfotografował fascynujące życie plemienia Luo