„Warszawa była dla mnie ważniejsza niż zdjęcia” - wspomina Tomasz Domagała

Przewodnim tematem prac Tomasza Domagały jest dokumentowanie życia codziennego Warszawy. Polska stolica jest pełna ludzi, którzy znajdują się w niecodziennych sytuacjach, podczas każdego szarego dnia.

Ten artykuł ma 2 strony:

Marcin Watemborski: Z tego, co wiem – robisz zdjęcia już jakiś czas, ale jak to się właściwie zaczęło?

Tomasz Domagała: Wszystko zaczęło się kiedy dostałem pierwszy aparat od przyjaciela. Był to Zenit E – prostu w obsłudze i niewybaczający błędów. Dostarczał mi wtedy przede wszystkim możliwość skanalizowania mojej ciekawości świata. Odkryłem wtedy, że świat ograniczony do klatki filmu 35-milimetrowego jest łatwiejszy do zrozumienia. Uciekałem przed chaosem do świata, w którym jest mnóstwo reguł i zasad, które można świadomie łamać.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Marcin Watemborski: Z tego, co wiem – robisz zdjęcia już jakiś czas, ale jak to się właściwie zaczęło?

Tomasz Domagała: Wszystko zaczęło się kiedy dostałem pierwszy aparat od przyjaciela. Był to Zenit E – prostu w obsłudze i niewybaczający błędów. Dostarczał mi wtedy przede wszystkim możliwość skanalizowania mojej ciekawości świata. Odkryłem wtedy, że świat ograniczony do klatki filmu 35-milimetrowego jest łatwiejszy do zrozumienia. Uciekałem przed chaosem do świata, w którym jest mnóstwo reguł i zasad, które można świadomie łamać.

Jak dalej rozwijała się ta przygoda?

Później przyszedł czas na Canona EOS 300D, przez którego zacząłem robić mnóstwo zdjęć. Większość była zabawą formą, zdjęciami z demonstracji i dużo fotografii ulicznej. Były to poszukiwania odpowiedniego środka wyrazu – zwyczajnie, robiłem zdjecia ludziom i wydarzeniom. 

Dzięki zdjęciom z manifestacji w 2004 roku dostałem się do Polskiej Agencji Fotografów FORUM, rok później wyjechałem do Irlandii. Do 2009 roku niemal całkowicie porzuciłem fotografię.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Jak dalej rozwijała się ta przygoda?

Później przyszedł czas na Canona EOS 300D, przez którego zacząłem robić mnóstwo zdjęć. Większość była zabawą formą, zdjęciami z demonstracji i dużo fotografii ulicznej. Były to poszukiwania odpowiedniego środka wyrazu – zwyczajnie, robiłem zdjecia ludziom i wydarzeniom.

Dzięki zdjęciom z manifestacji w 2004 roku dostałem się do Polskiej Agencji Fotografów FORUM, rok później wyjechałem do Irlandii. Do 2009 roku niemal całkowicie porzuciłem fotografię.

Co sprawiło, że wróciłeś do fotografowania?

W 2008 roku kolega namówił mnie na kupno taniej lustrzanki Nikona. W tamtym momencie wróciło wszystko, co kocham w fotografowaniu. Na pzełomie 2009 i 2010 roku kupiłem Nikona D700 z profesjonalnym szkłem. Była to przełomowa chwila, w której stwierdziłem, że będę utrzymywał się z fotografii.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Co sprawiło, że wróciłeś do fotografowania?

W 2008 roku kolega namówił mnie na kupno taniej lustrzanki Nikona. W tamtym momencie wróciło wszystko, co kocham w fotografowaniu. Na pzełomie 2009 i 2010 roku kupiłem Nikona D700 z profesjonalnym szkłem. Była to przełomowa chwila, w której stwierdziłem, że będę utrzymywał się z fotografii.

Na czym chciałeś zarabiać?

Generalnie zajmowałem się szeroko pojętym reportażem – od firmowego kotleta, przez ulicę, aż do reportażu ślubnego, który do dzisiaj uważam za najtrudniejszy technicznie, ale łatwy społecznie.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Na czym chciałeś zarabiać?

Generalnie zajmowałem się szeroko pojętym reportażem – od firmowego kotleta, przez ulicę, aż do reportażu ślubnego, który do dzisiaj uważam za najtrudniejszy technicznie, ale łatwy społecznie.

A jak było ze streetem?

Na ulicę wyszedłem ponownie w 2009. Z perspektywy czasy patrząc – Warszawa była dla mnie ważniejsza niż zdjęcia. Potrzebowałem zagłębić się w miasto. Inaczej nie powstałaby większość zdjęć. Dzisiaj jest to jakiegoś rodzaju nawyk. 

Staram się mieć aparat zawsze ze sobą i jeśli widzę coś, co mnie rusza – staram się to uchwycić. Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś kompaktowego aparatu. Czas dostępu do aparatu jest tutaj kluczem do sukcesu.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

A jak było ze streetem?

Na ulicę wyszedłem ponownie w 2009. Z perspektywy czasy patrząc – Warszawa była dla mnie ważniejsza niż zdjęcia. Potrzebowałem zagłębić się w miasto. Inaczej nie powstałaby większość zdjęć. Dzisiaj jest to jakiegoś rodzaju nawyk.

Staram się mieć aparat zawsze ze sobą i jeśli widzę coś, co mnie rusza – staram się to uchwycić. Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś kompaktowego aparatu. Czas dostępu do aparatu jest tutaj kluczem do sukcesu.

Dlaczego właśnie ulica?

Fotografia uliczna, czy też street, to dla mnie forma opowieści. Staram się łapać ulotne chwile w moim otoczeniu, które tworzą charakter miasta – nie tylko Warszawy. Obecnie mieszkam w Londynie, co sprawia sporą przeszkodę mojej fotografii.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Dlaczego właśnie ulica?

Fotografia uliczna, czy też street, to dla mnie forma opowieści. Staram się łapać ulotne chwile w moim otoczeniu, które tworzą charakter miasta – nie tylko Warszawy. Obecnie mieszkam w Londynie, co sprawia sporą przeszkodę mojej fotografii.

Zobacz również: 10 rzeczy, których fotograf nie powinien robić

Jacy fotografowie wpłynęli na Ciebie, jako dokumentalistę?

Czas pokazał, że na moje zdjęcia i kadry miał większy wpływ fil, niż fotografia. Oczywiście, mam swoich ulubionych fotografów – większość z nich to moi rówieśnicy. Pomijając mój panteon wielkich twórców chcę zauważyć, że dobre zdjęcie to dla mnie takie, które wywołuje we mnie emocje podczas oglądania.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Jacy fotografowie wpłynęli na Ciebie, jako dokumentalistę?

Czas pokazał, że na moje zdjęcia i kadry miał większy wpływ fil, niż fotografia. Oczywiście, mam swoich ulubionych fotografów – większość z nich to moi rówieśnicy. Pomijając mój panteon wielkich twórców chcę zauważyć, że dobre zdjęcie to dla mnie takie, które wywołuje we mnie emocje podczas oglądania.

Masz w zamyśle stworzenie spójnego projektu?

Tak, obecnie pracuję nad projektem, który będzie historią o płynnej społeczności tworzącej wyjątkowo zwarte więzy. Będzie on traktował o mieszkańcach londyńskiego hotelu, którzy postanowili w nim żyć, lub z innych powodów pozostali tam przez wiele miesięcy.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Masz w zamyśle stworzenie spójnego projektu?

Tak, obecnie pracuję nad projektem, który będzie historią o płynnej społeczności tworzącej wyjątkowo zwarte więzy. Będzie on traktował o mieszkańcach londyńskiego hotelu, którzy postanowili w nim żyć, lub z innych powodów pozostali tam przez wiele miesięcy.

Brzmi interesująco! Nie mogę doczekać się efektów. Mógłbyś jeszcze powiedzieć z jakiego sprzętu obecnie korzystasz?

W mojej torbie noszę tylko kompaktowego Nikona p7800, dwie lampy reporterskie i rekorder Olympus LS-12.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Brzmi interesująco! Nie mogę doczekać się efektów. Mógłbyś jeszcze powiedzieć z jakiego sprzętu obecnie korzystasz?

W mojej torbie noszę tylko kompaktowego Nikona p7800, dwie lampy reporterskie i rekorder Olympus LS-12.

Jakiej rady udzieliłbyś naszym czytelnikom na przyszłość?

Żeby opowiedzieć jakąś historię, czy przedstawić miasto – trzeba stać się jego częścią.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Jakiej rady udzieliłbyś naszym czytelnikom na przyszłość?

Żeby opowiedzieć jakąś historię, czy przedstawić miasto – trzeba stać się jego częścią.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Tomasz Domagała / Everyday Warsaw

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego "W fotografii chodzi o pokazanie jakiejś niewidocznej na co dzień, emocjonalnej prawdy" - mówi Gregor Laubsch Wspaniałe piękno i różnorodność świata na zdjęciach finalistów 13. edycji konkursu Smithsonian Magdalena Paszko - mroczne, depresyjne portrety kobiet, które są fuzją dwóch osobowości Hipnotyzujące piękno meczetów w Iranie na zdjęciach z Instagrama Filmowe opowieści zamknięte w nieruchomych kadrach Magdaleny Franczuk Jazz World Photo 2016 - Polacy w finale konkursu fotografii koncertowej Wiktor Franko przypomina: „Sprzęt jest na użytek fotografa, a nie odwrotnie" "Powinniśmy być tym, kim chcemy być" - problem osobowości w projekcie Miguela Vallinasa Moc spojrzenia w kobiecych portretach autorstwa Hannesa Caspara „Choć na moich fotografiach nie ma człowieka, to są one o człowieku" - minimalizm Lili Len Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Trzech Polaków finalistami największego konkursu fotografii na świecie Sony World Photography Awards 2016 Białoruski fotograf codziennie budzi się w blasku pięknego słońca odbijającego się od śniegu Art of Invi, czyli koszmar i groteskowy horror w opowieściach Joanny Jankowskiej "Fotografia to oddanie balansu między próbą zrozumienia, a tym, żeby sobie po prostu być" - mówi dokumentalista Jan Cieślikiewicz Rafał Żak opowiada historię samotności w surowych górskich krajobrazach Laurent Baheux ujął charakter Afryki w czarno-białych portretach zwierząt Jahrhundertmensch, czyli piękne portrety stulatków Inspiracje dokumentalne #12 Jey Wild fotografuje supersamochody na ulicach Wrocławia, Londynu i Paryża Znamy zwycięzców konkursu International Garden Photographer of the Year 2016

Popularne w tym tygodniu:

Metropolitan Museum of Art udostępnia za darmo 375 tysięcy zdjęć do dowolnego wykorzystania Hyperlapse z 3305 zrzutów ekranu Google Maps zabierze Was w podróż dookoła świata Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Deskorolka zamiast wideł, a telefon zamiast książki. Znane obrazy odtworzone w naszych czasach Polacy są mistrzami w fotografii dziecięcej. Nasi rodacy zdominowali konkurs B&W Child 2016 Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Burhan Ozbilici autorem zdjęcia roku w World Press Photo 2017. Zobaczcie pozostałych nagrodzonych Od pupili do dzikich zwierząt. Iza Łysoń fotografuje piękną lisicę, a jej zdjęcia podbijają internet Rosyjska modelka i ryzykowanie życia na dachu świata. Czego się nie zrobi dla dobrego zdjęcia na Instagrama? Zwycięzcy Mobile Photography Awards 2016 udowadniają, że do zrobienia dobrej fotografii wystarczy smartfon Polacy wśród zwycięzców prestiżowego International Photographer of the Year 2016 Zdjęcie, które przejdzie do historii