„Duchy Czarnobyla” widziane przez aparat otworkowy Grzegorza Sawy-Borysławskiego

Czarnobyl i Prypeć - „Zona” to miejsce zakazane, tajemnicze i niebezpieczne. Wielu fotografów lubujących się w post-apokaliptycznych zdjęciach często odwiedza ten region, gdzie w 1986 roku doszło do wybuchu reaktora. Każdy ma swoje spojrzenie, lecz nikt jeszcze nie pokazał tego przez pinhole'a.

Grzegorz Sawa-Borysławski urodził się we Wrocławiu. Jest muzykiem, grafikiem oraz fotografem. Rozpoczął fotografować w połowie lat 90. Zgłębiał tajniki sztuki obrazowania świata na wrocławskiej oraz poznańskiej ASP. Od 2005 roku koncentruje się wokół fotografii otworkowej, a jego twórczość została wielokrotnie nagrodzona.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Grzegorz Sawa-Borysławski urodził się we Wrocławiu. Jest muzykiem, grafikiem oraz fotografem. Rozpoczął fotografować w połowie lat 90. Zgłębiał tajniki sztuki obrazowania świata na wrocławskiej oraz poznańskiej ASP. Od 2005 roku koncentruje się wokół fotografii otworkowej, a jego twórczość została wielokrotnie nagrodzona.

Artysta pracuje z wieloma aparatami, głównie robionymi przez siebie. Często wykorzystuje techniki tradycyjne jak talbotypia oraz unowocześniona cyjanotypia. W 2014 roku, prawdopodobnie jako pierwszy na świecie, wykonał zdjęcie otworkowe w obrębie strefy radiacyjnej w okolicach Czarnobyla.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Artysta pracuje z wieloma aparatami, głównie robionymi przez siebie. Często wykorzystuje techniki tradycyjne jak talbotypia oraz unowocześniona cyjanotypia. W 2014 roku, prawdopodobnie jako pierwszy na świecie, wykonał zdjęcie otworkowe w obrębie strefy radiacyjnej w okolicach Czarnobyla.

Niedługo, bo 26 kwietnia, będzie miała miejsce 30. rocznica katastrofy w Czarnobylu – największego wypadku nuklearnego w historii. Po wybuchu reaktora numer 4 w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej ewakuowano ponad 350 tysięcy mieszkańców w promieniu 35 kilometrów. Po zdarzeniu miasta i wioski w okolicy zostały niemal totalnie opuszczone, a sama Zona pozostaje zamknięta do dziś. Przy granicach strefy stacjonują patrole wojskowe pilnujące, by nikt nie przekroczył linii bezpieczeństwa.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Niedługo, bo 26 kwietnia, będzie miała miejsce 30. rocznica katastrofy w Czarnobylu – największego wypadku nuklearnego w historii. Po wybuchu reaktora numer 4 w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej ewakuowano ponad 350 tysięcy mieszkańców w promieniu 35 kilometrów. Po zdarzeniu miasta i wioski w okolicy zostały niemal totalnie opuszczone, a sama Zona pozostaje zamknięta do dziś. Przy granicach strefy stacjonują patrole wojskowe pilnujące, by nikt nie przekroczył linii bezpieczeństwa.

W 2014 i 2015 roku, Grzegorz przemierzył ponad 1000 kilometrów. Otrzymał przepustkę militarną na wejście do strefy zagrożenia i jako pierwszy na świecie sfotografował ten region za pomocą techniki otworkowej.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

W 2014 i 2015 roku, Grzegorz przemierzył ponad 1000 kilometrów. Otrzymał przepustkę militarną na wejście do strefy zagrożenia i jako pierwszy na świecie sfotografował ten region za pomocą techniki otworkowej.

Sprzęt fotografa składał się z trzech aparatów otworkowych z „obiektywami” zrobionymi z puszek po napoju energetycznym. Dwa z nich miały format 6 x 9 cm, trzeci to kamera wielkoformatowa 4 x 5 cala, przeznaczona do fotografii natychmiastowej. Do uwiecznienia Zony Sawa-Borysławski wykorzystał wkłady Polaroid 54, przeterminowane o 10 lat, natomiast do zdjęć średnioformatowych – nowego negatywu czarno-białego Kodak T-MAX, który wywołał w standardowym wywoływaczy D-76.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Sprzęt fotografa składał się z trzech aparatów otworkowych z „obiektywami” zrobionymi z puszek po napoju energetycznym. Dwa z nich miały format 6 x 9 cm, trzeci to kamera wielkoformatowa 4 x 5 cala, przeznaczona do fotografii natychmiastowej. Do uwiecznienia Zony Sawa-Borysławski wykorzystał wkłady Polaroid 54, przeterminowane o 10 lat, natomiast do zdjęć średnioformatowych – nowego negatywu czarno-białego Kodak T-MAX, który wywołał w standardowym wywoływaczy D-76.

W trakcie 3-dniowej podróży, fotograf odwiedził Prypeć oraz okoliczne wioski. Miał okazję być w „Czerwonym lesie” - silnie radioaktywnej strefie, która niegdyś świeciła po zmroku ze względu na osadzający się tam pył. Artysta zwiedził również Reaktor numer 4, który do dziś pozostaje wysoce skażonym miejscem.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

W trakcie 3-dniowej podróży, fotograf odwiedził Prypeć oraz okoliczne wioski. Miał okazję być w „Czerwonym lesie” - silnie radioaktywnej strefie, która niegdyś świeciła po zmroku ze względu na osadzający się tam pył. Artysta zwiedził również Reaktor numer 4, który do dziś pozostaje wysoce skażonym miejscem.

Zobacz również: Obrabiaj wakacyjne krajobrazy przy pomocy Gimpa

Projekt „Ghost of Chernobyl” zawiera łącznie 20 zdjęć w formie odbitek cyjanotypowych. Będzie on wystawiany na całym świecie w przeciągu 2 najbliższych lat. Pierwsza wystawa będzie miała miejsce we Wrocławiu, 8 kwietnia 2016 roku. Następnym celem jest Barcelona. Kolejne przystanki będą zapowiadane przez fotografa na bieżąco.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Projekt „Ghost of Chernobyl” zawiera łącznie 20 zdjęć w formie odbitek cyjanotypowych. Będzie on wystawiany na całym świecie w przeciągu 2 najbliższych lat. Pierwsza wystawa będzie miała miejsce we Wrocławiu, 8 kwietnia 2016 roku. Następnym celem jest Barcelona. Kolejne przystanki będą zapowiadane przez fotografa na bieżąco.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Grzegorz Sawa-Borysławski / boryslawski.net
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Balerina Darian Volkowa jest "dusza zamkniętą w stopach" Jak często patrzycie po czym chodzicie? Sebastian Erras spojrzał na Barcelonę z innej perspektywy Epickie zdjęcia narciarzy na tle zaćmienia słońca Joshua Holko pokazał, że lisom polarnym nie jest straszna nawet potężna zamieć śnieżna Czy opuszczony Disneyland wciąż może przypominać o dziecięcej radości? Znamy zwycięzców i finalistów Smithsonian Photo Contest 2015 Turystyczny hyperlapse Paryża pokazuje najważniejsze zabytki miasta Ironiczne spojrzenie Davida Zaitza na materializm otaczającego świata Najpiękniejszy fotoreportaż o uchodźcach Paweł Uchorczak: „Przebywanie sam na sam z naturą pozwala zapomnieć o wszystkich problemach” Inspiracje dokumentalne #13 Dlaczego Ansel Adams stał się legendą? Przez 5 lat szukał idealnego światła, aby sfotografować Budapeszt. Udało mu się „Przez 4 miesiące panuje tutaj totalna ciemność, a latem słońce w ogóle nie zachodzi” - opisuje swój ostatni materiał Dominika Gęsicka Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Przemysław Kruk ujął piękno polskich drzew w podczerwieni Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, a wielki pies to jeszcze więcej radości Fotograf zbudował makietę windy na potrzeby projektu fotograficznego Elwira Kruszelnicka mówi o anonimowości człowieka w przestrzeni miejskiej Kyle Froman - inspirująca historia tancerza, który trafił do studia fotograficznego Maciej Tomków pokazuje piękno rozgwieżdżonego nieba Namibii i Botswany Sprawdź, czy nie opuszczasz się w fotografowaniu

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Student zrobił poruszającą do łez reklamę Adidasa. Firma ją zignorowała, ale pokochali ją ludzie Widmo świateł drogowych we mgle tworzy cudowne obrazy Intymne podejście do portretowania kobiet w twórczości Stanisława Surmana Sesja stroju kąpielowego i 61-letnia modelka? Powstały szczere, naturalne i piękne zdjęcia Żona kupiła mężowi aparat, by fotografował ich dzieci. Efekt przerósł jej oczekiwania „Małe dzieci i ich wielkie psy” to projekt, który rozgrzeje Wasze serca Czy uwierzycie, że te niesamowite zdjęcia w stylu renesansowych mistrzów, powstały zupełnym przypadkiem? Artur Rogalski – fotograf, którego nie zatrzyma nic w podróży do świata kreatywności Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Spojrzenie na ulice i decydujący moment według Arka Rataja Minimalistyczne krajobrazy Magdy Chudzik na zimne dni