„Clearcut” to opowieść o tym, dlaczego potrzebujemy Dnia Ziemi

Projekty dotyczące Dnia Ziemi są przeważnie stockowymi zdjęciami – bez większego przemyślenia, bez refleksji pokazują piękno świata. Joe Freeman podszedł do tematu bardziej emocjonalnie i pokazał wyniszczenie otaczającego nas świata tak, jak on sam go widzi.

Projekt Joe Freemana, zatytułowany „Clearcut”, to wstrząsająca seria pokazująca wystające konary ściętych drzew, które zostały ścięte w 1917 roku, a wcześniej piętrzyły się nad Keechelus Lake. Ziemia dookoła przypomina cmentarz natury z kilkoma wystającymi drzewami przypominającymi nagrobki. Joe nazywa ten teren „dezorientującym i potencjalnie zdradliwym”, ponieważ na tej pozornie martwej ziemi aż roi się od ruchomych piasków.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

Projekt Joe Freemana, zatytułowany „Clearcut”, to wstrząsająca seria pokazująca wystające konary ściętych drzew, które zostały ścięte w 1917 roku, a wcześniej piętrzyły się nad Keechelus Lake. Ziemia dookoła przypomina cmentarz natury z kilkoma wystającymi drzewami przypominającymi nagrobki. Joe nazywa ten teren „dezorientującym i potencjalnie zdradliwym”, ponieważ na tej pozornie martwej ziemi aż roi się od ruchomych piasków.

Freeman opisuje teren jako przeważnie zalany wodą, ponieważ stanowił on zbiornik zalewowy dla Keechelus Lake. Zanurzenie stanowi główny powód idealnej konserwacji ściętych konarów i tego, że przetrwały tak długo. Niespotykana susza odkryła pozostałości drzew, dzięki czemu fotograf był w stanie je sfotografować. Odkrył je pewnego dnia, kiedy wracał do domu z Seattle po realizacji emocjonalnego materiału dokumentującego dzikie pożary na wschodniej części Gór Kaskadowych.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

Freeman opisuje teren jako przeważnie zalany wodą, ponieważ stanowił on zbiornik zalewowy dla Keechelus Lake. Zanurzenie stanowi główny powód idealnej konserwacji ściętych konarów i tego, że przetrwały tak długo. Niespotykana susza odkryła pozostałości drzew, dzięki czemu fotograf był w stanie je sfotografować. Odkrył je pewnego dnia, kiedy wracał do domu z Seattle po realizacji emocjonalnego materiału dokumentującego dzikie pożary na wschodniej części Gór Kaskadowych.

- Dojeżdżałem do Snoqualmie Pass, kiedy dostrzegłem w oddali dolinę pełną konarów. W pierwszej chwili wydawały się naprawdę nieznaczne. Na początku przejechałem obok, ale coś w środku nie dawało mi spokoju – zjechałem następnym zjazdem z autostrady i pojechałem w kierunku doliny. Można powiedzieć, że to miejsce w jakiś sposób mnie wzywało. - wspomina Joe.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

- Dojeżdżałem do Snoqualmie Pass, kiedy dostrzegłem w oddali dolinę pełną konarów. W pierwszej chwili wydawały się naprawdę nieznaczne. Na początku przejechałem obok, ale coś w środku nie dawało mi spokoju – zjechałem następnym zjazdem z autostrady i pojechałem w kierunku doliny. Można powiedzieć, że to miejsce w jakiś sposób mnie wzywało. - wspomina Joe.

Keechelus Lake było zatamowane przed regularnym przepływem wody, ze względu na nawadnianie wschodniego Waszyngtonu. Kiedy postawiono tamę – poziom wody wzrósł zatapiając drzewa. Podobno drzewa zostały ścięte dla ich ekonomicznej wartości.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

Keechelus Lake było zatamowane przed regularnym przepływem wody, ze względu na nawadnianie wschodniego Waszyngtonu. Kiedy postawiono tamę – poziom wody wzrósł zatapiając drzewa. Podobno drzewa zostały ścięte dla ich ekonomicznej wartości.

- Uważam, że smutek płynący z tych zdjęć ma największy wpływ na ich odbiór. Innymi słowy – nie chodzi o samą historię, a emocje, które wywołuje materiał. Właśnie te uczucia sprawiają, że ludzie zaczynają myśleć dlaczego potrzebujemy zadbać o nasze środowisko. - tłumaczy autor.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

- Uważam, że smutek płynący z tych zdjęć ma największy wpływ na ich odbiór. Innymi słowy – nie chodzi o samą historię, a emocje, które wywołuje materiał. Właśnie te uczucia sprawiają, że ludzie zaczynają myśleć dlaczego potrzebujemy zadbać o nasze środowisko. - tłumaczy autor.

Freeman powracał w to miejsce wiele razy w przeciągu kilku miesięcy, żeby odpowiednio pokazać degradację środowiska, która miała tam miejsce.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

Freeman powracał w to miejsce wiele razy w przeciągu kilku miesięcy, żeby odpowiednio pokazać degradację środowiska, która miała tam miejsce.

Zobacz również: Cytaty fotografów, które warto znać

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
© Joe Freeman / www.joefreemanjunior.com
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Aleksandra Śmigielska: „Myślę, że największą inspiracją jest człowiek” Fotografująca mama dokumentuje dorastanie swoich dzieci z dala od najnowszej technologii Katarzyna Nizinkiewicz: „Szczęśliwie nie jestem zawodowym fotografem i mogę swobodnie robić to, co chcę" Magia miejskich świateł w fotografiach Jarosława Ciurusia Najciekawsze prace konkursu National Geographic Travel Photographer of the Year 2016 Hipnotyzujące kinografiki 4K uchwycone z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Eric Paré tworzy niezapomniane obrazy malując światłem tło za modelkami Tracy Johnson ma dar śpiewnia, ale także przyciągania i fotografowania kolibrów Kimmo Metsäranta prezentuje nową odsłonę zimnej Finlandii Filmowcy wprowadzili „Incepcję” do prawdziwego świata za pomocą drona Rene Koster mówi o sensie fotografowania: „Chodzi o ten moment, w którym wiesz, że wszystko składa się w całość” Inspiracje dokumentalne #14 Artysta przekształca znane widoki w scenki z bajek Disneya Wspomnienie powojennej architektury Berlina w projekcie Malte Brandenburga Joanna Rogala: „Tworząc, dążę do tego, by widz poczuł to samo, co ja. Tylko i aż.” Czy w Paryżu można być samemu? „Yssah”, czyli jakucki rytuał oczyszczenia w obiektywie Ayar Kuo Fotografia jako odskocznia od korporacyjnej codzienności, czyli krajobrazy Pawła Pardały Vincent Munier pokazuje czym jest arktyczne piękno „Americana” Garroda Kirkwooda to minimalistyczny obraz wyluzowanej Kalifornii Lux Noctis - teatralne "portrety krajobrazów" oświetlone światłem z drona Świat widziany do góry łapami w projekcie Sereny Hodson

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Tafla lodu na Bajkale to kopalnia fotograficznych okazji dla śmiałków Student zrobił poruszającą do łez reklamę Adidasa. Firma ją zignorowała, ale pokochali ją ludzie Sesja stroju kąpielowego i 61-letnia modelka? Powstały szczere, naturalne i piękne zdjęcia Żona kupiła mężowi aparat, by fotografował ich dzieci. Efekt przerósł jej oczekiwania Tetyana Dyachenko nadaje nowe życie starym, zniszczonym fotografiom Dunaj zamarzł pierwszy raz od 5 lat. Na zdjęciach Tamasa Rizsavi wygląda zjawiskowo Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Artur Rogalski – fotograf, którego nie zatrzyma nic w podróży do świata kreatywności Minimalistyczne krajobrazy Magdy Chudzik na zimne dni Urocze zdjęcia Natalii Żyłowskiej, które pomogły w leczeniu chorego psa Najlepszy czarno-biały burzowy film poklatkowy 4K, jaki widzieliśmy