Sophie Gamand i jej uroczne portrety psów z kwiatowymi wianuszkami, które ułatwiają adopcję

Nowojorska fotografka Sophie Gamand podjęła się pomocy przy adoptowaniu psów i zmiany spojrzenia na pitbulle, uważane za bardzo agresywną rasę. Tworzy ona interesujące, wesołe portrety czworonogów, by atrakcyjnie je zaprezentować. Rozmawialiśmy z autorką o projekcie i jej twórczości.

Marcin Watemborski: Sophie, jak długo robisz zdjęcia i od czego to się zaczęło?

Sophie Gamand: Od zawsze czułam, że mam artystyczną duszę. Kiedy miałam 10 lat dostałam swój pierwszy aparat i byłam zafascynowana fotografią portretową. Chciałam stworzyć intymną więź z moimi bohaterami. Byłam wtedy bardzo nieśmiała, zamknięta w sobie. Robiłam zdjęcia długimi ogniskowymi, zachowując dystans. Pracowałam również dość dużo ze zwierzętami.

Miałam przestój fotograficzny do 2007 roku, kiedy to odkryłam możliwości mojej pierwszej lustrzanki cyfrowej oraz radość, jaką daje tworzenie obrazów w Photoshopie. Było to moje hobby aż do 2010 roku, kiedy odnalazłam pasję w fotografii portretowej psów. W 2013 moje seria „Wet Dogs” rozeszła się wiralowo i dała prawo głosu. „Flower Power” odniosło jeszcze większy sukces i to właśnie doprowadziło do rozkwitu mojej kariery.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Marcin Watemborski: Sophie, jak długo robisz zdjęcia i od czego to się zaczęło?

Sophie Gamand: Od zawsze czułam, że mam artystyczną duszę. Kiedy miałam 10 lat dostałam swój pierwszy aparat i byłam zafascynowana fotografią portretową. Chciałam stworzyć intymną więź z moimi bohaterami. Byłam wtedy bardzo nieśmiała, zamknięta w sobie. Robiłam zdjęcia długimi ogniskowymi, zachowując dystans. Pracowałam również dość dużo ze zwierzętami.

Miałam przestój fotograficzny do 2007 roku, kiedy to odkryłam możliwości mojej pierwszej lustrzanki cyfrowej oraz radość, jaką daje tworzenie obrazów w Photoshopie. Było to moje hobby aż do 2010 roku, kiedy odnalazłam pasję w fotografii portretowej psów. W 2013 moje seria „Wet Dogs” rozeszła się wiralowo i dała prawo głosu. „Flower Power” odniosło jeszcze większy sukces i to właśnie doprowadziło do rozkwitu mojej kariery.

Co czujesz fotografując zwierzęta?

Praca ze zwierzakami jest pasjonująca. Dostaję „kopa”, kiedy wszystko zaczyna się zgrywać – nawiązuję nić porozumienia z psem, dzięki czemu robi to, co bym chciała. Razem wstrzymujemy oddech na kilka sekund. W tym momencie wszyscy na planie wiedzą, że będziemy mieć „to” ujęcie. Kocham tę chwilę.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Co czujesz fotografując zwierzęta?

Praca ze zwierzakami jest pasjonująca. Dostaję „kopa”, kiedy wszystko zaczyna się zgrywać – nawiązuję nić porozumienia z psem, dzięki czemu robi to, co bym chciała. Razem wstrzymujemy oddech na kilka sekund. W tym momencie wszyscy na planie wiedzą, że będziemy mieć „to” ujęcie. Kocham tę chwilę.

Właściwie – jakich emocji szukasz w zdjęciach? Jakie są Twoje dążenia?

Szukam więzi emocjonalnej z moim modelem. Myślę, że dobry obraz musi być doskonały technicznie oraz porażający wizualnie. Musi być nowy, uczuciowy, głęboki. 

Lubię łączyć przeciwności – na przykład przerażającego psa z delikatnym kwiecistym wiankiem na głowie. Siła sugestii jest potężnym narzędziem w sztuce. Uwielbiam to, że za pomocą sztuki możemy bezpośrednio komunikować się z ludzkimi sercami i duszami. Nie potrzebujemy słów. 

Zawsze miałam problemy z komunikacją werbalną.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Właściwie – jakich emocji szukasz w zdjęciach? Jakie są Twoje dążenia?

Szukam więzi emocjonalnej z moim modelem. Myślę, że dobry obraz musi być doskonały technicznie oraz porażający wizualnie. Musi być nowy, uczuciowy, głęboki.

Lubię łączyć przeciwności – na przykład przerażającego psa z delikatnym kwiecistym wiankiem na głowie. Siła sugestii jest potężnym narzędziem w sztuce. Uwielbiam to, że za pomocą sztuki możemy bezpośrednio komunikować się z ludzkimi sercami i duszami. Nie potrzebujemy słów.

Zawsze miałam problemy z komunikacją werbalną.

Mogłabyś powiedzieć coś więcej na temat samego projektu?

Nad serią „Flower Power” pracuję od prawie 2 lat. Zaczęło się od tego, że chciałam pracować z pitbullami. Byłam fotografką-wolontariuszką w kilku schroniskach dla zwierząt. Zawsze widziałam pitbulle w klatkach i wprawiało mnie to w poczucie dyskomfortu. Chciałam pokazać te zwierzęta w bardziej intymny sposób, a cykl portretów wydawał się dobrą formą. Nigdy nie myślałam, że ten projekt odniesie tak wielki sukces i zostanę „adwokatem” tych psów. Z czasem stało się to moją pełnoetatową pracą.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Mogłabyś powiedzieć coś więcej na temat samego projektu?

Nad serią „Flower Power” pracuję od prawie 2 lat. Zaczęło się od tego, że chciałam pracować z pitbullami. Byłam fotografką-wolontariuszką w kilku schroniskach dla zwierząt. Zawsze widziałam pitbulle w klatkach i wprawiało mnie to w poczucie dyskomfortu. Chciałam pokazać te zwierzęta w bardziej intymny sposób, a cykl portretów wydawał się dobrą formą. Nigdy nie myślałam, że ten projekt odniesie tak wielki sukces i zostanę „adwokatem” tych psów. Z czasem stało się to moją pełnoetatową pracą.

Jak narodził się sam pomysł na projekt?

W Ameryce usypia się około miliona pitbulli rocznie. Masakra. Te psy sprawiają, że ludzie czują się niekomfortowo, co doprowadziło kraj do pewnego rodzaju „kryzysu pitbulli”. Na całym świecie ta rasa jest kojarzona z agresją i przemocą, co sprawia, że nie są chętnie adoptowane

Przez cykl „Flower Power: Pit Bulle rewolucji”, chcę pokazać psy z wiankami na głowach, żeby ocieplić ich wizerunek. Chciałabym, żeby ta seria zmieniła sposób postrzegania tej rasy psów oraz to, jak je traktujemy. 

To, co zaczęło się jako projekt artystyczny przerodziło się w ruch w mediach społecznościowych pod hashtagiem #PitBullFlowerPower.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Jak narodził się sam pomysł na projekt?

W Ameryce usypia się około miliona pitbulli rocznie. Masakra. Te psy sprawiają, że ludzie czują się niekomfortowo, co doprowadziło kraj do pewnego rodzaju „kryzysu pitbulli”. Na całym świecie ta rasa jest kojarzona z agresją i przemocą, co sprawia, że nie są chętnie adoptowane

Przez cykl „Flower Power: Pit Bulle rewolucji”, chcę pokazać psy z wiankami na głowach, żeby ocieplić ich wizerunek. Chciałabym, żeby ta seria zmieniła sposób postrzegania tej rasy psów oraz to, jak je traktujemy.

To, co zaczęło się jako projekt artystyczny przerodziło się w ruch w mediach społecznościowych pod hashtagiem #PitBullFlowerPower.

Mogłabyś powiedzieć coś na temat samej estetyki projektu?

Seria jest inspirowana estetyką baroku i rokoko, z wykorzystaniem charakterystycznych dla tych epok wyznaczników portretu. Kwiaty symbolizują zmienność natury stworzeń, przypominając nam, że te stworzenia są delikatne i cenne. 

Przez skrócenie emocjonalnego dystansu z modelem, moje zdjęcia zyskują na człowieczeństwie. Bez względu na to, czy lubimy pitbulle – czy można zaakceptować to, że odtrącamy je tylko ze względu na własny strach?
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Mogłabyś powiedzieć coś na temat samej estetyki projektu?

Seria jest inspirowana estetyką baroku i rokoko, z wykorzystaniem charakterystycznych dla tych epok wyznaczników portretu. Kwiaty symbolizują zmienność natury stworzeń, przypominając nam, że te stworzenia są delikatne i cenne.

Przez skrócenie emocjonalnego dystansu z modelem, moje zdjęcia zyskują na człowieczeństwie. Bez względu na to, czy lubimy pitbulle – czy można zaakceptować to, że odtrącamy je tylko ze względu na własny strach?

Zobacz również: Zachowanie faktury i koloru przy obróbce skóry

Dlaczego akurat pit bulle?

Pitbulle są jak wszystkie inne psy – wymagają odpowiedniej opieki, szkolenia oraz socjalizacji. Niestety, ze względu na ich groźny wygląd, nadano im złą, fałszywą reputację bycia bardziej niebezpiecznymi niż inne psy. Nikt nie zwraca jednak uwagi na właścicieli, którzy szukają „przerażającego psa”. To oni są odpowiedzialni za tę kreację. Pitbulle będą dokładnie taki, jak je wychowamy. Mogą być silne i bardzo lojalne. Zastanawiam się tylko czasem – czy dzięki sztuce jestem w stanie zmienić los pitbulli?
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Dlaczego akurat pit bulle?

Pitbulle są jak wszystkie inne psy – wymagają odpowiedniej opieki, szkolenia oraz socjalizacji. Niestety, ze względu na ich groźny wygląd, nadano im złą, fałszywą reputację bycia bardziej niebezpiecznymi niż inne psy. Nikt nie zwraca jednak uwagi na właścicieli, którzy szukają „przerażającego psa”. To oni są odpowiedzialni za tę kreację. Pitbulle będą dokładnie taki, jak je wychowamy. Mogą być silne i bardzo lojalne. Zastanawiam się tylko czasem – czy dzięki sztuce jestem w stanie zmienić los pitbulli?

Na zakończenie – czym fotografujesz?

Jestem zwolenniczką Nikona. Nie jestem „techniczna” i nie lubię mówić o sprzęcie. Bez względu na to, czym fotografuję – liczą się tylko końcowe zdjęcia.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Sophie Gamand / www.sophiegamand.com

Na zakończenie – czym fotografujesz?

Jestem zwolenniczką Nikona. Nie jestem „techniczna” i nie lubię mówić o sprzęcie. Bez względu na to, czym fotografuję – liczą się tylko końcowe zdjęcia.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Aktor nagrał zwiastun filmu z gościnnym występem przypadkowych ludzi Dutch Angle - jak krzywić kadry, żeby zbudować napięcie „Polaroidowa dziewczyna" z Nowego Jorku i jej natychmiastowe fotografie celebrytów Jody McDonald podróżowała najbardziej niebezpiecznym pociągiem świata „Ukryte piękno" ukazane w pastelowych wizjach Cristiny Coral Niesamowite uliczne portrety tancerzy z całego świata 100,000 średnioformatowych zdjęć połączonych w timelapse 8K Victor Aerden poznaje swój nowy dom – Kanadę – poprzez piękne fotografie krajobrazowe Czym jest tytułowe „Mgnienie Oka” Gregora Laubscha? David Yarrow tworzy czarno-białe opowieści o zwierzętach „Wojownicy” to opowieść o współczesnych polskich rekonstruktorach Artysta odtworzył wygląd XIX-wiecznego studia na miniaturze Michał Sośnicki mówi o fotografii: "Sam moment wyzwolenia migawki jest zwieńczeniem dzieła" Yurko Dyachyshyn ukazuje piękno i wolność koni z ukraińskich Karpat Jeffrey Moustache używa drona jako latającego statywu oświetleniowego Poznaliśmy zwycięzców najbardziej prestiżowego konkursu fotograficznego w Polsce – Grand Press Photo 2016 Konkurs Travel Photographer Asia 2016 to piękny przykład na połączenie dwóch pasji – fotografowania oraz podróży Konkurs PDN Photo Annual 2016 rozwiazany. Polak wśród zwycięzców Aleksandra Śmigielska: „Myślę, że największą inspiracją jest człowiek” Najlepsze zdjęcia ptaków w Audubon Photo Contest 2016 Galactic Warfighters, czyli zdjęcia wojenne przerobione na Gwiezdne Wojny Czy owady w ustach modelek to zaprzeczenie fotografii beauty?

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Student zrobił poruszającą do łez reklamę Adidasa. Firma ją zignorowała, ale pokochali ją ludzie Widmo świateł drogowych we mgle tworzy cudowne obrazy Intymne podejście do portretowania kobiet w twórczości Stanisława Surmana Sesja stroju kąpielowego i 61-letnia modelka? Powstały szczere, naturalne i piękne zdjęcia Żona kupiła mężowi aparat, by fotografował ich dzieci. Efekt przerósł jej oczekiwania „Małe dzieci i ich wielkie psy” to projekt, który rozgrzeje Wasze serca Czy uwierzycie, że te niesamowite zdjęcia w stylu renesansowych mistrzów, powstały zupełnym przypadkiem? Artur Rogalski – fotograf, którego nie zatrzyma nic w podróży do świata kreatywności Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Spojrzenie na ulice i decydujący moment według Arka Rataja Minimalistyczne krajobrazy Magdy Chudzik na zimne dni