Historia Edwearda Muybridge'a - ojca ruchomego obrazka

Na pewno słyszeliście albo nawet widzieliście pierwsze w historii ruchome zdjęcia, które zarejestrował Muybridge. Było to studium nad ruchem konia i raz na zawsze rozwiązanie tajemnicy – czy koń podczas galopu odrywa wszystkie nogi od ziemi.

© Drew Christie / Vimeo

Edweard Muybridge jest rozważany za bycie ojcem ruchomego obrazka. Historia jego życia jest jednak bardziej fascynująca niż tylko stworzenie animacji galopu konia. Był on brytyjskim fotografem, urodzonym na początku XIX wieku. I zasłynął stworzeniem systemu sprzężonego wyzwalania migawki za pośrednictwem linki, którą zrywał biegnący koń.

Nadar – ojciec fotografii lotniczej

Człowiek jest z natury istotą ciekawą, żądną wiedzy, poznawania – ta ciekawość motywuje wielu do niekonwencjonalnych działań, do szukania nowej…

Muybridge jest również wynalazcą zoopraksisopu, który był urządzeniem służącym do stworzenia pierwszych animacji poklatkowych. Działał on na zasadzie rzutowania obrazu za pomocą lampy na przygotowany wcześniej ekran. Każda z kolejnych klatek obracającego się szklanego dysku pozwalała uzyskać złudzenie ruchu. Konsultował się przy tym z Thomasem Edisonem, który rozważał połączenie zoopraksiskopu z fonografem. Niestety współpraca nie doszła do skutku.

W latach 50 XIX wieku Muybridge pracował jako agent jednej z londyńskich firm, zajmujących się dystrybucją i sprzedażą książek. Z czasem założył własną księgarnię. Około 10 lat później zaczął zajmować się fotografią. W 1872 roku pracował już nad fotografowaniem obiektów ruchomych.

Ciekawostką jest jego życie prywatne. Zastrzelił on bowiem kochanka swojej żony, który prawdopodobnie był ojcem dziecka, które wychowywał. Świadek wydarzenia zeznał, że po wypowiedzeniu słów „Dobry wieczór, majorze. Oto moja odpowiedź na wiadomość, którą wysłałeś mojej żonie”, Muybridge strzelił majorowi Harry'emu Larkynsowi prosto w serce. Facet zmarł na miejscu, a pana fotografa aresztowano. Prawo amerykańskie znane jest z dużej liberalności, co potwierdza uniewinnienie Muybridge'a i uznanie, że działał w obronie własnej rodziny.

Zanim dojdziemy do studium ruchu warto wiedzieć, że we wczesnych latach swojej działalności zajmował się fotografią krajobrazową. W swoim dorobku ma liczne zdjęcia San Francisco, doliny Yosemite, Vancouver, Alaski oraz Wysp Farallońskich. Jako oddany idei obrazowania, podpisywał się często pseudonimem „Helios”, który był odniesieniem do światła w fotografii. Z czasem doskonalenia swoich technik fotografia krajobrazowa przerodziła się w pasję Muybridge'a, którą pielęgnował w przerwach nad badaniami ruchomych obrazków.

Zobacz również: Cytaty fotografów, które warto znać

Rok 1872 był przełomem w życiu fotografa. Dzięki współpracy ze studiem Bradleya i Rulofsona, Muybridge otrzymał zlecenie na wykonanie serii zdjęć galopującego konia. Nie było to zwykłe zlecenie, ponieważ w tle widniał zakład o 25 000 dolarów między Stanfordem (właścicielem Central Pacific Railroad, zleceniodawcą) oraz Frederickiem MacCrellishem o to, czy koń podczas galopu odrywa od ziemi wszystkie 4 kopyta. Zadaniem Muybridge'a było potwierdzenie tej tezy.

Modelem fotografa został koń wyścigowy o imieniu Occident – własność Stanforda. Według przekazów sesja odbyła się w 1872 roku w Sacramento, a kolejne próby rok później w tym samym miejscu. Pierwsze próby nie powiodły się, jednak Muybridge wrócił do zlecenia w 1877 roku w Palo Alto. Wynalazca postawił sobie za cel ujęcie każdego stadium biegu konia.

Do swojego eksperymentu opracował specjalne materiały światłoczułe, które pozwoliły skrócić czas naświetlania klatki. Ustawił również za torem wielką białą ścianę, która odbijała światło. Wzdłuż toru umiejscowione zostały aparaty fotograficzne z przyczepionymi nitkami do spustu migawki i przeciwległej ściany. Koń, biegnąc przerywał kolejne nitki, które wyzwalały migawki następujących po sobie aparatów.

Podczas konferencji prasowej, 15 czerwca 1878 roku, Muybridge zaprezentował owoc swojej pracy, dzięki której przeszedł do historii fotografii i kinematografii. Jego badania jednoznacznie potwierdziły założenie zakładu, ale ze względu na nieścisłości co do podziału wygranej ze Stanfordem – ich współpraca została zerwana.

Po pochlebnych opiniach dotyczących udanego eksperymentu, Muybridge wydał w 1887 roku dzieło pod tytułem „Animal Locomotion”, które składało się z 11 tomów badań nad ruchem.

Zmarł 8 maja 1904 roku pozostawiając po sobie niesamowitą kolekcję ruchomych obrazów, które przyczyniły się nie tylko do rozwoju fotografii i kinematografii, ale ułatwiły badania nad ruchem zwierząt oraz ludzi.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Aktor nagrał zwiastun filmu z gościnnym występem przypadkowych ludzi Dutch Angle - jak krzywić kadry, żeby zbudować napięcie Sophie Gamand i jej uroczne portrety psów z kwiatowymi wianuszkami, które ułatwiają adopcję „Polaroidowa dziewczyna" z Nowego Jorku i jej natychmiastowe fotografie celebrytów Jody McDonald podróżowała najbardziej niebezpiecznym pociągiem świata „Ukryte piękno" ukazane w pastelowych wizjach Cristiny Coral Niesamowite uliczne portrety tancerzy z całego świata 100,000 średnioformatowych zdjęć połączonych w timelapse 8K Victor Aerden poznaje swój nowy dom – Kanadę – poprzez piękne fotografie krajobrazowe Czym jest tytułowe „Mgnienie Oka” Gregora Laubscha? David Yarrow tworzy czarno-białe opowieści o zwierzętach „Wojownicy” to opowieść o współczesnych polskich rekonstruktorach Artysta odtworzył wygląd XIX-wiecznego studia na miniaturze Michał Sośnicki mówi o fotografii: "Sam moment wyzwolenia migawki jest zwieńczeniem dzieła" Yurko Dyachyshyn ukazuje piękno i wolność koni z ukraińskich Karpat Jeffrey Moustache używa drona jako latającego statywu oświetleniowego

Popularne w tym tygodniu:

Kształty ukryte na portretach to świetna kampania promująca adopcję zwierząt Polacy zdominowali konkurs Fine Art Photography Awards Na tym niesamowitym zdjęciu zobaczycie Ziemię widzianą pomiędzy pierścieniami Saturna Szwajcaria podczas zimy wygląda jak kraina z bajek Kupując ”kota w worku”, trafił na tajemnicze negatywy mistrza fotografii Cudowny film poklatkowy, pokazujący Drogę Mleczną został nagrany... z pokładu Boeinga 777 Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Tomasz Margol dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne. Oto jego tajemniczy świat Nowe zdjęcia NASA pokazują piękno świateł na Ziemi. Zrobiliśmy również zbliżenie na Polskę Kolorowe zdjęcia z II wojny światowej rzucają nowe światło na historię świata Mark Mawson zamienia ciecze w piękne kolorowe kwiaty Bruno Roseti odwiedził i sfotografował fascynujące życie plemienia Luo