Sprawa kopiowania profilu na Instagramie ustawiona?

Pamiętacie, jak kilka dni temu pisaliśmy o jawnie skopiowanym profilu z Instagramu bloggerów podróżniczych? Wychodzi na to, że to jedna wielka mistyfikacja i ustawka. Oto dowody.

Przypomnijmy historię, która miała miejsce całkiem niedawno. 23-letnia Lauren Bullen, blogerka podróżnicza, oskarżyła inną użytkowniczkę Instagramu o kopiowanie jej zdjęć – te same miejsca, pozy, stroje, a nawet podpisy. Taka sytuacja jest trochę przerażająca – wyobraźcie sobie, że ktoś podąża dokładnie tą samą trasą co Wy i kopiuje Wasz dorobek. Aż mnie ciarki przeszły na samą myśl.

Historia jest na tyle nieprawdopodobna, że ekipa Business Insider postanowiła poszperać w tym trochę głębiej. Po małym śledztwie wyszło na jaw, że cała sytuacja może być jedną wielką ustawką.

Od początku zatem. 11 listopada Lauren wrzuciła post na bloga o tym (niestety został usunięty), że inna bloggerka (diana_alexa) śledzi ją i bezczelnie kopiuje jej posty z Instagramu. Tuż po wrzuceniu wpisu „Diana” zmieniła ustawienia swojego konta na „prywatne”. Kilka dni po upublicznieniu całej afery Lauren poinformowała, że ona i „uzurpatorka” się pogodziły. Niestety, skontaktowanie się z Dianą ani odszukanie jej w inny sposób, niż przez Lauren było niemożliwe, wiec ta informacja pozostała niepotwierdzona.

Spójrzmy na to wszystko trzeźwym okiem. Za takie kopiowanie na pewno ktoś miałby, delikatnie mówiąc, przechlapane. Powielanie indywidualnych treści, które może jawnie przynieść poszkodowanemu straty finansowe i moralne, jest przedmiotem prawa autorskiego. Jest to jeden z powodów, który podważa prawdziwość całego zdarzenia i kieruje myśli w stronę tego, że Bullen sfingowała całą akcję.

Zobacz również: Co jest kluczem do dobrego portretu? Opowiada Szymon Szcześniak

Lauren ma obecnie 820 tysięcy obserwujących na Instagramie i zarabia na fotografowaniu oraz publikowaniu wpisów. Diana miała znacznie mniej obserwujących i prawdopodobnie musiałaby pokrywać kosztu podróży z własnej kieszeni. Idąc dalej tym tropem – Diana musiałaby rezerwować te same hotele, co Lauren. Redaktor Business Insider zauważa, że wiele z oryginalnych postów zawiera tylko lokalizację miast, a nie dokładne nazwy miejsc pobytu, więc trzeba by poświęcić dużo czasu na ich odnalezienie.

Kolejną kwestią, na którą można zwrócić uwagę, jest to, że Diana ma na sobie dokładnie te same ubrania, co Lauren, lecz wyglądają one na niej na znacznie mniejsze, bardziej dopasowane. To sprawia, że można pomyśleć, że obie panie podróżowały razem, a Diana jest wyższa niż Lauren (co widać na jednym ze zdjęć) i zwyczajnie zamieniały się ciuchami.

Po wygooglowaniu haseł „diana_alexa” oraz „gypsea_lust” pojawia się konto na Twitterze o nazwie „Diana”, do którego jest podczepiony adres mailowy Lauren. Oto jeden z kolejnych dowodów na to, że Diana nigdy nie istniała, a cała akcja to mistyfikacja. Oczywiście konto jest prywatne, ale za pomocą odpowiedniej strony można dotrzeć do wersji sprzed zmiany ustawień.

Mimo tych zarzutów Bullen wciąż utrzymuje, że cała sytuacja jest prawdziwa, aczkolwiek wciąż nie ujawnia kontaktu do Diany. Bez względu na to, jak wygląda sytuacja – Lauren zyskała ponad 300 tysięcy obserwujących, dzięki całemu zamieszaniu.

Źródło: Business Insider

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Arne Svenson podglądał z aparatem sąsiadów z bloku naprzeciwko. Uchwycił zaskakujące chwile Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Oto co się dzieje, kiedy świetny fotograf krajobrazu zabiera się za zdjęcia ślubne Powstanie, jego ludzie i Warszawa - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Fotograf spędził 3 tygodnie z kłusownikami... mamutów Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Czy wizja Wrześni według Adama Lacha dekonstruuje utopijną wizję niewielkich miast? Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Nowozelandzka mroźna zima zaowocowała spektakularnymi zdjęciami nocnego nieba Pozostałości po Związku Radzieckim niszczeją w głębokich śniegach Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C 20 historycznych zdjęć, których prawdopodobnie nie znaliście

Popularne w tym tygodniu:

Miesięczna podróż statkiem towarowym z przymocowanym aparatem. Zobacz 80 000 zdjęć w 10 minut Spotkanie z płonącymi wieżami w tle. Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem Fake photos atakują, czyli jak media podchwyciły temat podniebnych selfie Zdjęcia finalistów Wildlife Photographer of the Year 2017 to mistrzostwo fotografii przyrody Szymon Barylski przez miesiąc fotografował obóz dla uchodźców między Grecją, a Macedonią Jak wyglądała powojenna Warszawa w zachodniej prasie? Unikalne, nieznane zdjęcia stolicy Najnowsze okładki TIME zostały wykonane iPhonem. Czy to naprawdę ma dziś znaczenie? Mistrzostwa Świata Bród i Wąsów 2017 – portrety posiadaczy najlepszego zarostu na świecie Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Zobacz najlepsze zdjęcia nocnego nieba w konkursie Insight Astronomy Photographer of the Year 2017 Fotografka odtworzyła obrazy Gustawa Klimta na wspaniałych zdjęciach Retusz, zbawienna brzydota i przeklęte piękno