© Patrycja Szczurowska

Peak Design Everyday Backpack 30L – codzienny plecak do profesjonalnego użytku [recenzja]

Peak Design to firma, która dzięki kampanii na Kickstarterze stworzyła nową linię produktów premium, przeznaczonych do przenoszenia sprzętu fotograficznego. Sprawdziliśmy czy rzeczywiście są wysokiej jakości i odnajdują się w betonowej dżungli.

Opis

Firma Peak Design jest promowana jako zrzeszenie miłośników przygód, podróżników, projektantów oraz fotografów. Ich celem jest stworzenie produktów wysokiej jakości, które będą nie tylko praktyczne, ale będą wyróżniały się wyrafinowanym wzornictwem i odnajdą się zarówno podczas długich wędrówek, jak i przemierzania miejskiej dżungli.

Everyday Bags to zestaw dla wymagających fotografów od Peak Design

Peak Design jest firmą projektującą zaawansowane rozwiązania w dziedzinie przenoszenia sprzętu. Ich kolejna kampania przynosi nie jedno, a cztery…

Misją firmy jest ułatwienie fotografowania aktywnym fotografom dzięki możliwemu udogodnieniu transportowania sprzętu. Produkty są dopasowane do potrzeb i stylu życia ich użytkowników. W ofercie firmy znajduje się ich obecnie ponad 20, a wszystkie z nich powstały dzięki wsparciu udzielonemu przez zwolenników w 5 kampaniach crowdfoundingowych, na portalu Kickstarter.

Chłopaki z Peak Design przesłali mi plecak Everyday Backpack o pojemności 30 litrów. Dostępna jest również mniejsza wersja – 20 litrów. Sprawdziłem czy nadaje się on do codziennego użytku z zachowaniem profesjonalnych zastosowań.

Wygląd i wykonanie

Plecak Peak Design Everyday Backpack jest dostępny w dwóch kolorach – grafitowym oraz popielatym. Ze względu na moje upodobania wybrałem ciemniejszy z nich. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się on niczym specjalnym – wygląda jak plecak kurierski, co zdecydowanie wpasowuje się w miejski styl. Dużą zaletą jest to, że na zewnątrz jest widoczne tylko jedno małe logo firmy, na czarnym tle – nie idzie na nie nie zwrócić uwagi.

Zobacz również: Sony A77 Mark II - test

Zewnętrzny materiał jest dość sztywny, delikatnie połyskujący oraz wodoodporny. Wszystkie zamki są zabezpieczone przed wodą paskami dobrze dopasowanej skóry oraz zakończone niewielkim paseczkiem tego samego materiału, ułatwiającym otwieranie.

Uchwyty są wykonane z materiału przypominającego bardzo silny nylon w kolorze czarnym, a wystające metalowe elementy mają odcień ciemnego, matowego srebra. Szelki są wykonane z półmiękkiej pianki, natomiast tył plecaka jest dość sztywny, ale jednocześnie dobrze przylega do pleców.

Bezpośrednio na tylnej części znajduje się specjalna kieszeń, w której możemy schować złożoną blendę lub inne płaskie akcesorium. Szwy są bardzo mocne i nie reagują na szarpanie ani znaczne obciążenie.

Na boku plecaka znajdują się dwie duże kieszenie, które zmieszczą statyw lub inne akcesoria, do których chcemy mieć stały dostęp. W ich środku są dodatkowe pasy mocujące, które można przypiąć do zaczepów na zewnętrznej części plecaka.

Na spodzie znajduje się magnetyczna kieszonka z podobnymi pasami, co na przykład sprawdzi się przy przenoszeniu karimaty, doczepionej do zewnętrznej strony. Muszę przyznać, że magnesy są dość stabilne, a nylonowe, regulowane paski sprawiają wrażenie bardzo profesjonalnych.

Całość jest solidnie wykonana i nie jest podatna na uszkodzenia związane z użytkowaniem. Plecak pozostaje stabilny i wygodny przy pokaźnym bagażu oraz nie przeszkadza nawet podczas biegania z pełnym ładunkiem.

Liczy się wnętrze

Plecak ma dość interesującą konstrukcję. Od góry, przy plecach, znajduje się spora kieszeń z podziałkami, w której jednocześnie można zmieścić laptopa o przekątnej 17” oraz mniejszego – do 15”. Oprócz niej, w górnej części, jest mniejsza kieszeń na akcesoria – idealnie mieści się tam zasilacz, power bank oraz mniejsze akcesoria.

Dostęp do głównej i właściwie jedynej pojemnej kieszeni jest możliwy od góry oraz z obu boków. Górne zapięcie jest magnetyczną klamrą z haczykiem, co wystarczająco zabezpiecza plecak przed przypadkowym otwarciem.

Wnętrze plecaka jest wyściełane miękkim materiałem piankowym, a w środku znajdziemy 3 przegródki, których rozmieszczenie możemy zmienić za pomocą rzepów. Są one sztywne, dzięki czemu sprzęt trzyma się stabilnie. Interesującym rozwiązaniem są podnoszone mini-klapki, które umożliwiają podzielenie przegródek na mniejsze, w zależności od naszych potrzeb. Dzięki temu po obu stronach plecaka możemy mieć dostęp do innych akcesoriów.

Boczne klapy są zamykane na dwa zamki błyskawiczne – od góry i od dołu. W przeciwieństwie do większości plecaków, nie zamykają się one na środku, lecz w skrajnych pozycjach. Dzięki takiemu zastosowaniu możemy mieć niezależny dostęp do górnej lub dolnej części głównej komory.

Po wewnętrznej stronie obu klap bocznych znajdują się zapinane kieszenie z mniejszymi kieszonkami na drobne akcesoria. Bez problemu można schować tam ColorChecker, karty pamięci czy inne małe przedmioty.

Wrażenia i werdykt

Używam tego plecaka od kilku tygodni do codziennych zastosować – chodzę z nim nawet na zakupy. Jest naprawdę wygodny i przy dużym obciążeniu nie sprawia jakiegokolwiek problemu.

W kwestii przenoszenia sprzętu – zdaje egzamin celująco. Na początku byłem sceptycznie nastawiony ze względu na dziwne rozwiązanie dostępu do głównej kieszeni aż z trzech stron. Po dostosowaniu go do moich potrzeb i odpowiednim podzieleniu – właściwie nie mam na co narzekać.

Miałem okazję podróżować z nim w pełnym deszczu – w środku nie było ani kropli wody, ba, nawet zamki były suche. Sztywny tył plecaka wydaje mi się być podstawą wygodnego użytkowania, a produkt Peak Design w pełni to potwierdził.

Cena plecaka wynosi 259.95 dolarów – to bardzo dużo jak na polski rynek i nie sądzę, że będzie się on u nas cieszył dużą popularnością. Czy jest warty swojej ceny? Uważam, że jest zdecydowanie za wysoka, mimo tego że jakość wykonania jest faktycznie bardzo dobra, a zastosowane rozwiązania świetnie się sprawdzają.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Nowoczesny ekosystem fotograficzny Canona. Sprawdzamy, jak działa w praktyce Canon EOS 5D Mark IV - test lustrzanki dla profesjonalistów Nikon D3400 - test lustrzanki dla każdego DJI Mavic Pro - pierwsze wrażenia, zdjęcia i filmy z polskiej premiery „kieszonkowego” drona Karty SD UHS-II kontra UHS-I. Czy warto dopłacić? [test] Thule Covert DSLR Rolltop - plecak fotograficzny dla aktywnych mieszczuchów [test] Olympus OM-D E-M1 Mark II - pierwsze zdjęcia przykładowe Leica S (Typ 007) - królowa średniego formatu w akcji [test] Sigma 50-100 mm F1.8 DC HSM Art. Jasno – jaśniej – Sigma [test] Canon EOS 5D Mark IV - jak sprawuje się w terenie? Oto zdjęcia przykładowe Leica X-U (Typ 113) - subiektywny test podróżniczego all-roundera DJI Osmo+ - test poręcznego stabilizatora do filmowania w 4K Fujifilm X-T2 - test bezlusterkowego profesjonalisty Sony RX100 Mark V - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Voigtländer Ultron 21 mm f/1,8 ASPHERICAL - czarny koń ze stajni Cosina [recenzja] Samyang AF 14 mm f/2.8 FE - ultraszeroko, jasno i w przystępnej cenie [recenzja] Sony A68 - test aparatu pełnego kontrastów QNAP TS-451A - domowy NAS dedykowany fotografom [test] Fujifilm GFX 50S - nasze pierwsze wrażenia Yi M1 – tani, chiński bezlusterkowiec w naszych rękach [wideo] Olympus M. Zuiko Digital 25 mm f/1.2 PRO - zdjęcia przykładowe Sony A99 II - pierwsze wrażenia Olympus OM-D E-M1 Mark II - pierwsze wrażenia [wideo] Canon EOS M5 - pierwsze wrażenia [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Sigma 8-16 mm f/4.5-5.6 DC HSM - stare, ale jare i rekordowo szerokie szkło APS-C [test] House of Retouching o Wacom Intuos Pro Panasonic Lumix DMC-GH5 – test trybu filmowego