Profesjonalne nagrywanie w zwolnionym tempie trafi pod strzechy dzięki kamerce Chronos 1.4

Nagrywanie filmów w zwolnionym tempie na przestrzeni ostatnich lat zyskało nieprawdopodobną popularność. Profesjonalne rozwiązania są niestety bardzo drogie. David Kronstein stworzył tańszą alternatywę w postaci kamery Chronos 1.4.

David Kronstein zafascynował się nagraniami w zwolnionym tempie, oglądając we wczesnych latach dwutysięcznych popularny program "Pogromcy Mitów". Niestety, nie mógł pozwolić sobie na zakup odpowiedniego sprzętu, którego ceny dochodzą do poziomu 25 000 dolarów. Będąc z wykształcenia inżynierem elektrykiem, postanowił stworzyć własne narzędzie do nagrywania w zwolnionym tempie. Tym sposobem w roku 2007 powstał prototyp kamery.

Lata pracy, doświadczeń i kilka projektów później, David był w stanie przedstawić światu efekty w postaci kamerki Chronos 1.4. Założenie, jakie twórca przyjął, opierało się na stwierdzeniu, że istnieje tańsza i łatwiejsza alternatywa dla niezwykle kosztownych kamer nagrywających w slow motion.

Kamera Chronos 1.4 oferuje rejestrację obrazu z prędkością 1057 kl./s przy maksymalnej rozdzielczości 1280×1024 oraz 21600 kl./s przy minimalnej — 640×96. Kamerkę wyposażono w szereg portów, które rozszerzają funkcjonalność urządzenia, jak port HDMI do podłączania podglądu, gniazdo synchronizacji wyzwalania, gniazdo Ethernet, złącze USB, audio, slot na karty SD oraz wbudowany mikrofon. Chronos dostępny jest w dwóch wersjach pojemności: 8 i 16 GB.

Ponadto kamera ma możliwość korzystania z różnych obiektywów, zarówno stało i zmiennoogniskowych, dzięki wsparciu mocowania C i CS przeznaczonego do kamer 8 i 16 mm. Obraz rejestrowany będzie w dwóch trybach: kolorowym, oferującym ISO 320–5120 oraz monochromatycznym, z czułością 740–11840. Nagrywanie w czarno-bieli nie wiąże się ze zmianą w oprogramowaniu, tylko jest to osobna wersja kamery bez kolorowych filtrów i rejestrująca dwa razy więcej światła.

David postanowił umieścić swój projekt na Kickstarterze, ustalając wymaganą kwotę na ok. 65000 dolarów kanadyjskich. Cel został osiągnięty w przeciągu 5 godzin. Na ten moment zadeklarowana kwota osiągnęła 369 293 dolarów kanadyjskich. Prawdziwą wisienką na torcie jest cena, która przyjdzie nam zapłacić za Chronosa 1.4. Podstawowa wersja będzie kosztowała 2500 dolarów amerykańskich. Żeby zrozumieć, jak mała to kwota — wyobraźcie sobie, że tyle mniej więcej trzeba zapłacić za wynajem profesjonalnej kamery, nagrywającej w zwolnionym tempie, na tydzień.

Kamerka jest obecnie testowana przez kilku użytkowników. Pierwszą osobą, która dostała możliwość obcowania z Chronosem, jest Ben Krasnow, twórca kanału Applied Science na Youtube. Wykorzystał urządzenie do nakręcenia filmu w technice Bullet Time, znanej z filmu Matrix. Wcześniej, aby nagrać tego typu scenę, potrzebne było kilkanaście aparatów ustawionych dookoła obiektu. Jak pokazuje film Bena, przy użyciu Chronosa wystarczy zbudować odpowiednie ramię, które będzie obracało kamerę.

Pierwsze sztuki Chronosa 1.4 wyruszą do osób wspierających kampanię w okolicy marca 2017. Kolejne egzemplarze trafią do sprzedaży w maju 2017. Więcej informacji znajdziecie na stronie kampanii w serwisie Kickstarter oraz na stronie internetowej Chronosa.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Ciekawostki:

Nieznane zdjęcia znanych ludzi pokazują ich w zupełnie innym świetle Niesamowite zdjęcie "białej tęczy” Melvina Nicholsona hitem Internetu Ile megapikseli ma ludzkie oko? Najbardziej zwariowane i niebezpieczne zdjęcie ślubne, jakie widzieliśmy 48 obiektywów złączonych w jeden, czyli jak astronomowie szukają nowych galaktyk Poznajcie historię "Śniadania na szczycie drapacza chmur" - jednego z najbardziej znanych zdjęć na świecie Teksty, których nigdy nie powinieneś usłyszeć od profesjonalnego fotografa Te zdjęcia przypominają, dlaczego męska moda lat 70. powinna zostać zapomniana PogoCam to najmniejsza na świecie kamerka przeczepiana do okularów Oto jak Jason Bell wykorzystuje Phase One XF 100MP w sesji dla brytyjskiego Vogue Zbieranie 10 tys. plastikowych butelek, czyli nietypowa sejsa Benjamina Von Wonga Paski do aparatów firmy Stroppa to stylowe akcesorium dla wymagających Żabka, która wygląda jak Księżniczka Leia, rozpoczęła przezabawną phototoshopową bitwę Parka odtwarza sceny ze znanych filmów… ze swoimi kotami Najstarszy aparat dalmierzowy Nikon One sprzedany za 380 tysięcy euro Fotografowanie rowerzysty z błyskiem na... dronie Sir Elton John jest posiadaczem najwspanialszej prywatnej kolekcji fotografii na świecie 500px Business, czyli zdjęcia na żądanie. Nowa możliwość do zarabiania na fotografii Fotograf przygotował się do wykonania zdjęcia Superksiężyca aż 4 lata. Teraz fotografią zainteresowała się NASA Oto animowana historia aparatów – od początku XX wieku do dziś Aparaty bez obiektywów - Hitachi już pracuje nad taką technologią AirSelfie to malutki, kieszonkowy dron, dzięki któremu poznacie nową perspektywę robienia selfie Czy zgadniecie, co to za rzeczy, po ich zdjęciach makro? Podstawy fotografii według marynarki wojennej USA z 1948 roku

Popularne w tym tygodniu:

Książę Dubaju stworzył niesamowite zdjęcia swojego miasta Niesamowite zdjęcie "białej tęczy” Melvina Nicholsona hitem Internetu Fotograf splajtował przez... małpę? Teraz myśli o wyprowadzaniu psów, by zarobić na życie Nikon właśnie skończył 100 lat! Firma wydała przezabawny filmik z tej okazji Modelki w Chinach wiedzą, co to profesjonalizm. Tak szybkiego pozowania jeszcze nie widzieliśmy Badania wykazują, że ludzie nie potrafią odróżnić fałszywego zdjęcia od prawdziwego CEA-Leti stworzyło w pełni działającą zakrzywioną matrycę pełnoklatkową Nieznane zdjęcia znanych ludzi pokazują ich w zupełnie innym świetle Zdjęcia chińskich strojów dla stewardess zaskoczyły wszystkich podczas Paryskiego Tygodnia Mody 200 000 dolarów – tyle kosztowało to bezmyślne selfie Wasz aparat może podzielić los kamerki GoPro, którą orzeł pomylił z rybą Ciekawy obiektyw za 115 zł, który zamieni wasz pokój w aparat otworkowy