YOSO – aplikacja, która przypomni tradycyjny styl pracy fotografa z 12, 24 lub 36 klatkami

Obecnie praktycznie każdy z nas ma smartfona, którym fotografuje wszystko. Zapominamy o szanowaniu kadrów i zapełniamy karty pamięci zdjęciami niczego. Polska aplikacja YOSO to eksperyment, który ma tchnąć ducha fotografii tradycyjnej w nasze podręczne aparaty. Program ogranicza liczbę zdjęć do 12, 24 lub 36 klatek, a finalny efekt naszej pracy zobaczymy dopiero po ich wydrukowaniu. No i oczywiście, po uiszczeniu opłaty.

Każdy z nas na pewno słyszał, że „analog uczy cierpliwości i dyscypliny” - jasne, nie da się ukryć, że tak jest i każdą z klatek przeliczamy na złotówki. A co, gdybyśmy przenieśli sposób pracy aparatem tradycyjnym na smartfona? W pierwszej chwili może to brzmieć niedorzecznie – bo przecież jak to tak można – przecież cyfra jest od tego, by nie liczyć każdego zdjęcia.

A guzik prawda. To tylko współczesny sposób fotografowania. Najprostszym sposobem byłoby wsadzenie małej karty pamięci, ale przecież w telefonie nie używamy jej tylko do zdjęć. Tutaj z pomocą przychodzi aplikacja polskiej produkcji o nazwie YOSO.

Program ma nie tylko przypomnieć o ograniczeniach filmu, jakimi była ilość zdjęć, ale również czułość i barwy – w końcu musieliśmy kiedyś wybierać między zdjęciami kolorowymi, a czarno-białymi. Twórcy aplikacji chcą tym samym zwrócić uwagę na bardzo istotną kwestię w świecie współczesnej fotografii – liczy się jakość, a nie ilość.

YOSO to apka przeznaczona dla urządzeń pracujących na iOS. Po jej zainstalowaniu możecie wybrać ilość zdjęć – 12, 24 lub 36. Z góry musicie również określić charakterystykę „rolki” - czy będziecie fotografować w kolorze czy monochromie. Najciekawsze jest to, że nie zobaczycie od razu zdjęć, które wykonaliście. Są one zapisywane w dedykowanej chmurze i wtedy właśnie stajecie przed wyborem – czy wywołać zdjęcia i je wydrukować. Brzmi dość archaicznie, prawda? Usługa drukowania zdjęć jest dość droga – kosztuje ona 12 euro za 12 zdjęć, a za 36 — 17 euro. Po uiszczeniu opłaty oraz podaniu adresu, odbitki trafią prosto do Was.

Trzeba przyznać, że rozwiązanie oferowane przez YOSO jest dość kontrowersyjne. Po co mamy płacić za cyfrową symulację tradycyjnego stylu pracy, jak równie dobrze możemy wziąć stary aparat, nawinąć rolkę i pójść robić zdjęcia? Tym bardziej, że wyniesie nas to zdecydowanie mniej – film kosztuje około 20–25 złotych, wywołanie 10, odbitki kolejne załóżmy 15 złotych, co daje nam ok. 50 złotych, a za odbitki z YOSO z wariancie 36 klatek zapłacimy o ok. 25 złotych więcej. Mimo wszystko to dość interesująca propozycja i na pewno znajdzie się kilka osób, które zdecydują się na to rozwiązanie.

Aplikację możecie pobrać z App Store.

Zobacz również: Jak samodzielnie wykonać statyw do smartfona?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Tysiące zdjęć z misji Apollo 11 na Księżyc w archiwum NASA Zdjęcia Armstronga z lądowania na Księżycu, którego nie znasz Najbardziej zwariowane i niebezpieczne zdjęcie ślubne, jakie widzieliśmy Wystarczy zrobić zdjęcie smartfonem, aby wiedzieć o człowieku niemal wszystko Książę Dubaju stworzył niesamowite zdjęcia swojego miasta Nieznane zdjęcia znanych ludzi pokazują ich w zupełnie innym świetle Niesamowite zdjęcie "białej tęczy” Melvina Nicholsona hitem Internetu Ile megapikseli ma ludzkie oko? 48 obiektywów złączonych w jeden, czyli jak astronomowie szukają nowych galaktyk Poznajcie historię "Śniadania na szczycie drapacza chmur" - jednego z najbardziej znanych zdjęć na świecie Teksty, których nigdy nie powinieneś usłyszeć od profesjonalnego fotografa Sony stawia kolejny krok w dziedzinie miniaturyzacji cyfrowych matryc Te zdjęcia przypominają, dlaczego męska moda lat 70. powinna zostać zapomniana Klimatyczne zimowe zdjęcia Manny'ego Ortiza uchywcone nowym bezlusterkowcem Sony a6500 (sphere) - nowy obiektyw, który zamieni twój aparat w kamerę 360 stopni Filtr STC Astro-Multispectra Clip pozwoli fotografować rozgwieżdżone niebo bez zanieczyszczeń świetlnych Klucz francuski, który wygląda jak przysłona, to idealne narzędzie dla fotografa-majsterkowicza Co za moc! Ten dron jest w stanie unieść człowieka Czy wiedzieliście, że Olympus miał aparat do fotografii natychmiastowej? Oto Olympus Camedia C-211 GoPro poleciało w powietrze. Ustabilizowany obraz pokazuje interesującą perspektywę Nie tylko młodość Wydawca reedycji książki "O kompozycji w fotografii" Witolda Dederki, potrzebuje waszego wsparcia Obiektyw z obustronnym mocowaniem - nietypowy patent zgłoszony przez Canona Przypadkowy mężczyzna wszedł umyślnie w kadr fotoreporterom podczas robienia zdjęć

Popularne w tym tygodniu:

Ślub i wesele. Niezapowiedziany gość przeszkodził w sesji Rosetta wykonała 400 000 zdjęć komety. Połączyli je w film Uśmiechnięte zwierzęta. Te zdjęcia rozweselą twój dzień Fotografuje sceny z filmów na blacie stołu Przyjaźń dwojga czworonogów. Kot i pies na uroczych zdjęciach Canon patentuje 83-megapikselową matrycę. Kto da więcej? Granice skonfliktowanych państw na zdjęciach Instagram. Dlaczego wszyscy robimy te same zdjęcia? Polaroid Lab ma ambicje być przenośną ciemnią fotograficzną Burza słoneczna wywołała zorzę nad USA. Zobacz niezwykłe zdjęcia Instagram i hashtagi. Jak to w końcu ogarnąć Łowca burz wyzwał retuszera od “złodziei” i “oszustów”