Instaxowe zaproszenie
Zrób to sam!

Na koniec serii krótkich wideoporadników prezentujemy Wam inspirację do wykonania zaproszenia lub karneciku przypominającego.

Potrzebne będą:

  1. deseczka (tył od ramki lub zwykła płyta HDF/drewniana)
  2. nożyk do papieru (ok. 5–10 zł)
  3. ołówek (2 zł)
  4. market lub inny pisak (ok. 5–10 zł)
  5. mini zaproszenia z kopertami (ok. 30 zł za komplet)
  6. ozdobne pieczątki (ok. 20 zł za zestaw)
  7. zdjęcia, np. wykonane aparatem drukarką Fujifilm instax SHARE SP-2 (ok. 30 zł za 10 zdjęć + drukarka)

Dziś chciałbym Was zainspirować do wykorzystania instaxowych zdjęć do swojego ślubnego zaproszenia lub chociaż karneciku w stylu „Save the Date", który wręcza się osobom zapraszanym na wesele dużo wcześniej — bez szczegółów, ale z konkretną datą do zapamiętania. Tu oczywiście sposób wykonania jest całkowicie indywidualny — można wydrukować napisy, wykonać je ręcznie czy zrobić specjalną pieczątkę. Tu chodzi bardziej o inspirację i fajna zabawę. Większość wykorzystanych tu materiałów kupiłem w Empiku.

Materiał powstał przy współpracy z Fujifilm.

Zobacz więcej artykułów z serii: Zrób to sam

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Poradniki:

Jaki program do przerabiania zdjęć? Używaj lampy, ale z głową - najczęstsze błędy w pracy z lampą błyskową [poradnik] Szczypta kosmosu na Ziemi, czyli krótka sesja zrobiona Nokią Lumią 920 Ściągamy lampę z sanek, czyli studio na lampach systemowych [poradnik cz. I] Dodawanie zamglenia do zdjęć [wideoporadnik] Co jest ważniejsze - sprzęt czy umiejętności? Idealny aparat na wyjazd. Subiektywnie o sprzęcie po powrocie z Dubaju Bloger Fotoblogii - Tomasz Woźny - nagrodzony w konkursie Grand Press Photo 2010! Ogniskowa - jaki wpływ ma na odzwierciedlenie twarzy w portrecie Zdjęcie ze stocka - jakimi prawami się rządzą i skąd wziąć je za darmo? Jak działa tryb manualny w aparacie? 7 kroków do dobrej kompozycji [poradnik]

Popularne w tym tygodniu:

Wynajmujesz apartament? Sprawdź, czy nie ma ukrytych kamer