Affinity Photo - czy Adobe ma powody do obaw? [recenzja]

Affinity Photo miał być prawdziwym konkurentem Photoshopa, a jego główną zaletą jest model sprzedaży, który opiera się o jednorazowy zakup. Jak jednak program wypada w starciu z codzienną obróbką?

Przed dwoma laty recenzowałem betę Affinity Photo. Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do programu, mimo że był pełen błędów, które miały zostać poprawione w jego finalnej wersji. Od jakiegoś czasu dostępna jest już pełna, komercyjna wersja aplikacji, którą testowałem w ostatnich tygodniach. Co ważne, obecnie dostępna jest zarówno na komputery z systemem Windows i OS X.

Nie będę zbyt wiele zdradzał, bo opis intrefejsu i niektórych funkcji zawarłem w filmie. Niemniej jednak mogę powiedzieć, że mimo wszystko jestem nieco rozczarowany niektórymi funkcjami. Poza tym, jak udowodniły niedawne informacje o wielkości sprzedaży produktów Adobe, rynek zdążył się przyzwyczaić do modelu subskrypcji i coraz mniej osób narzeka na konieczność comiesięcznego uiszczania opłaty.

Affinity Photo to, według mnie, ciekawa alternatywa, ale dla Gimpa czy Corela, a nie pełnoprawnego Photoshopa. A Wy, co myślicie o tym programie?

Zobacz więcej artykułów z serii: Postprodukcja (wideoporadniki)

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Fujifilm Instax mini 70 - pierwsze wrażenia z premiery Voigtländer VM 50 mm f/1.1 Nokton - bardzo jasna pięćdziesiątka, która kreuje własną rzeczywistość [test] Test: Wszystkorobiący, kompaktowy Samsung NV9 Zalamo.com - internetowe narzędzie dla fotografów do pracy z klientami [recenzja] Panasonic Lumix GX800 - Mikro Cztery Trzecie w pełnym tego słowa znaczeniu [test] Panasonic Lumix GF2 - test [część 2] Olympus PEN E-PL7 - pierwsze wrażenia Sony Cyber-shot DSC TX-1 ? test cz.1 Sony FE 70–200 mm f/2.8 GM OSS - zdjęcia przykładowe z ZOO w Berlinie Samsung NX100 - pierwsze wrażenia [galeria] Sony A7 II - pełna stabilizacja wysokiej jakości [test] Tamron SP 70-200 mm f/2.8 Di VC USD z Canonem w tle [test]