Affinity Photo - czy Adobe ma powody do obaw? [recenzja]

Affinity Photo miał być prawdziwym konkurentem Photoshopa, a jego główną zaletą jest model sprzedaży, który opiera się o jednorazowy zakup. Jak jednak program wypada w starciu z codzienną obróbką?

Przed dwoma laty recenzowałem betę Affinity Photo. Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do programu, mimo że był pełen błędów, które miały zostać poprawione w jego finalnej wersji. Od jakiegoś czasu dostępna jest już pełna, komercyjna wersja aplikacji, którą testowałem w ostatnich tygodniach. Co ważne, obecnie dostępna jest zarówno na komputery z systemem Windows i OS X.

Nie będę zbyt wiele zdradzał, bo opis intrefejsu i niektórych funkcji zawarłem w filmie. Niemniej jednak mogę powiedzieć, że mimo wszystko jestem nieco rozczarowany niektórymi funkcjami. Poza tym, jak udowodniły niedawne informacje o wielkości sprzedaży produktów Adobe, rynek zdążył się przyzwyczaić do modelu subskrypcji i coraz mniej osób narzeka na konieczność comiesięcznego uiszczania opłaty.

Affinity Photo to, według mnie, ciekawa alternatywa, ale dla Gimpa czy Corela, a nie pełnoprawnego Photoshopa. A Wy, co myślicie o tym programie?

Zobacz więcej artykułów z serii: Postprodukcja (wideoporadniki)

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nikon Coolpix P500 - pierwsze zdjęcia [galeria] Benro A-500EX z głowicą HD-28 – statyw do studia i w podróż [recenzja] Canon EF 70-200 mm f/2.8L IS III USM - odświeżona wersja świetnego obiektywu [test] Sony A6000 - stary, ale jary [test] Nikon D500 - pierwsze w Polsce zdjęcia testowe i porównanie szumów Nowy bezlusterkowiec do 2000 zł - na które aparaty warto zwrócić uwagę? Olympus M. Zuiko Digital 25 mm f/1.2 PRO - prawdziwa portretówka [recenzja] HP Photosmart 7510 e-AIO - domowe wydruki zdjęć o wysokiej jakości [test] Yi M1 – tani, chiński bezlusterkowiec w naszych rękach [wideo] Panasonic Lumix DMC-G2 - TEST część 1 Nikon Coolpix P500 - test [część 1] LG G3 - smartfonowy mistrz barw [test aparatu]