Miłosz Rebeś znalazł miejsce w fotografii, gdzie minimalizm spotyka się z miłością do deskorolki

Miłosz Rebeś czy też RBS, to młody fotograf, który postanowił połączyć swoje dwie pasje – skateboarding oraz fotografię. Jego zdjęcia mają iście amerykański klimat, dzięki czemu są czymś bardzo rzadko spotykanym w Polsce. Miłosz znalazł chwilkę, by pogadać o swoich dwóch miłościach.

Marcin Watemborski: Od lat jeździsz na desce, przez to również zacząłeś fotografować. Jak to było?

Miłosz Rebeś: Moja przygoda z fotografią zaczęła się bardzo spontanicznie i stosunkowo niedawno, gdyż był to sierpień 2013. Wtedy też na swój pierwszy wyjazd do Barcelony (Deskorolkowej Mekki) kupiłem swój pierwszy używany aparat, którym był Nikon D3000. Zrobiłem to zwyczajnie z chęci przywiezienia zdjęć w lepszej jakości niż z telefonu. 

Wtedy też, w przedostatni dzień mojego tripu, udało mi się uchwycić pierwsze zdjęcie deskorolkowe, co więcej nie byle komu, bo osobie, którą wcześniej podziwiałem tylko na YouTube. Motylki w brzuchu, jakie wtedy miałem, kiedy wszystko się udało, towarzyszą mi do dzisiaj, gdy mam okazję fotografować.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Marcin Watemborski: Od lat jeździsz na desce, przez to również zacząłeś fotografować. Jak to było?

Miłosz Rebeś: Moja przygoda z fotografią zaczęła się bardzo spontanicznie i stosunkowo niedawno, gdyż był to sierpień 2013. Wtedy też na swój pierwszy wyjazd do Barcelony (Deskorolkowej Mekki) kupiłem swój pierwszy używany aparat, którym był Nikon D3000. Zrobiłem to zwyczajnie z chęci przywiezienia zdjęć w lepszej jakości niż z telefonu.

Wtedy też, w przedostatni dzień mojego tripu, udało mi się uchwycić pierwsze zdjęcie deskorolkowe, co więcej nie byle komu, bo osobie, którą wcześniej podziwiałem tylko na YouTube. Motylki w brzuchu, jakie wtedy miałem, kiedy wszystko się udało, towarzyszą mi do dzisiaj, gdy mam okazję fotografować.

Skąd zamiłowanie do fotografowania sportów ekstremalnych?

Już od 4 roku życia zacząłem jeździć na nartach, które potem trenowałem na szczeblu zawodowym przez 12 lat, włącznie z występami w Reprezentacji Polski. Następnie około roku 2004 przyszła deskorolka, która towarzyszy mi do dzisiaj i prawdopodobnie będzie przez resztę mojego życia. 

Zawsze byłem związany ze sportem, który mnie ukształtował, zdyscyplinował i nauczył, że gdy chce się coś osiągnąć, to trzeba na to zapracować.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Skąd zamiłowanie do fotografowania sportów ekstremalnych?

Już od 4 roku życia zacząłem jeździć na nartach, które potem trenowałem na szczeblu zawodowym przez 12 lat, włącznie z występami w Reprezentacji Polski. Następnie około roku 2004 przyszła deskorolka, która towarzyszy mi do dzisiaj i prawdopodobnie będzie przez resztę mojego życia.

Zawsze byłem związany ze sportem, który mnie ukształtował, zdyscyplinował i nauczył, że gdy chce się coś osiągnąć, to trzeba na to zapracować.

Dlaczego akurat deskorolka?

Jako że sam przez lata byłem i jestem czynnym deskorolkowcem, to czuję się naturalnie w tym środowisku i mogę powiedzieć, że wiem, co w trawie piszczy. Do tego jestem typem obserwatora, co tylko pomaga mi w moich pracach. Cały ten szeroko pojęty skateboarding jest też chyba jednym z bardziej wdzięcznych tematów do fotografowania, bo zawiera wszystkie elementy fotografii tj. portret, akcja, fashion, krajobraz, relacje międzyludzkie, całą psychologiczną otoczkę, którą można przedstawiać na zdjęciach i wiele innych.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Dlaczego akurat deskorolka?

Jako że sam przez lata byłem i jestem czynnym deskorolkowcem, to czuję się naturalnie w tym środowisku i mogę powiedzieć, że wiem, co w trawie piszczy. Do tego jestem typem obserwatora, co tylko pomaga mi w moich pracach. Cały ten szeroko pojęty skateboarding jest też chyba jednym z bardziej wdzięcznych tematów do fotografowania, bo zawiera wszystkie elementy fotografii tj. portret, akcja, fashion, krajobraz, relacje międzyludzkie, całą psychologiczną otoczkę, którą można przedstawiać na zdjęciach i wiele innych.

Skateboarding i fotografia mają wspólny mianownik: poczucie wolności. Co o tym sądzisz?

Moim zdaniem, pozwala inaczej spojrzeć na świat, stanąć z boku w roli obserwatora i swego rodzaju kronikarza, który prowadzi wizualne zapiski życia osób fotografowanych.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Skateboarding i fotografia mają wspólny mianownik: poczucie wolności. Co o tym sądzisz?

Moim zdaniem, pozwala inaczej spojrzeć na świat, stanąć z boku w roli obserwatora i swego rodzaju kronikarza, który prowadzi wizualne zapiski życia osób fotografowanych.

Twoje zdjęcia głównie opierają się na wyczuciu chwili i nienagannej kompozycji. Czego szukasz w fotografii?

W swojej fotografii poszukuję minimalizmu, czystych, geometrycznych i często patetycznych kadrów.

To, co wyróżnia fotografię deskorolkową to moment uchwycenia tematu. Triki mają takie "swoje momenty", w których zdjęcia mogą być zrobione. W przeciwnym wypadku fotografie będą nie do końca czytelne nawet dla wprawnego skejtowego oka.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Twoje zdjęcia głównie opierają się na wyczuciu chwili i nienagannej kompozycji. Czego szukasz w fotografii?

W swojej fotografii poszukuję minimalizmu, czystych, geometrycznych i często patetycznych kadrów.

To, co wyróżnia fotografię deskorolkową to moment uchwycenia tematu. Triki mają takie "swoje momenty", w których zdjęcia mogą być zrobione. W przeciwnym wypadku fotografie będą nie do końca czytelne nawet dla wprawnego skejtowego oka.

Pamiętam, że kiedy ja jeździłem na desce, często musieliśmy wiać przed policją czy ochroną. Jak to wygląda u Ciebie?

Mam to szczęście, że środowisko i zajawka, w której się obracam, jest bardzo charakterystyczna pod tym względem. Nieczęsto się zdarza, że fotograf ma bezpośredni kontakt z policją, ochroną czy strażą miejską, że czasami musimy przechodzić przez ogrodzenia i mamy dosłownie 2 może 3 próby na zrobienie danego triku i zdjęcia. 

Czasami się udaje, innym razem trzeba wrócić i powtarzać wszystko od nowa, często po kilka razy. Zawsze jest ten dreszczyk emocji związany z innymi czynnikami, poza samym uchwyceniem na zdjęciu odpowiedniego momentu.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Pamiętam, że kiedy ja jeździłem na desce, często musieliśmy wiać przed policją czy ochroną. Jak to wygląda u Ciebie?

Mam to szczęście, że środowisko i zajawka, w której się obracam, jest bardzo charakterystyczna pod tym względem. Nieczęsto się zdarza, że fotograf ma bezpośredni kontakt z policją, ochroną czy strażą miejską, że czasami musimy przechodzić przez ogrodzenia i mamy dosłownie 2 może 3 próby na zrobienie danego triku i zdjęcia.

Czasami się udaje, innym razem trzeba wrócić i powtarzać wszystko od nowa, często po kilka razy. Zawsze jest ten dreszczyk emocji związany z innymi czynnikami, poza samym uchwyceniem na zdjęciu odpowiedniego momentu.

Zobacz również: Co jest kluczem do dobrego portretu? Opowiada Szymon Szcześniak

Co kręci Cię w fotografii? Kto Cię inspiruje?

Co do moich inspiracji, to jest ich sporo, nie tylko te deskorolkowe. Znajdziesz w nich zdjęcia kobiet, polityków, sportu, architektury i wiele innych. Kocham portrety Marco Groba, kobiece zdjęcia Larsena Sotelo, ujęcia fashion okiem Alexa Lubomirskiego, wyraziste emocje na pracach Petera Lindebergha, deskorolkowy, kompozycyjny, oświetleniowy kunszt Jake’a Darwena czy malarski styl fotografii Soni Szóstak.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Co kręci Cię w fotografii? Kto Cię inspiruje?

Co do moich inspiracji, to jest ich sporo, nie tylko te deskorolkowe. Znajdziesz w nich zdjęcia kobiet, polityków, sportu, architektury i wiele innych. Kocham portrety Marco Groba, kobiece zdjęcia Larsena Sotelo, ujęcia fashion okiem Alexa Lubomirskiego, wyraziste emocje na pracach Petera Lindebergha, deskorolkowy, kompozycyjny, oświetleniowy kunszt Jake’a Darwena czy malarski styl fotografii Soni Szóstak.

Jaki sprzętem robisz zdjęcia?

Na co dzień używam swojego Nikona D800 i głównie obiektywów Nikkor 35 mm f/2D czy Nikkor 50 mm f/1.8G. Posiadam też oczywiście jeden z bardziej podstawowych obiektywów, które są potrzebne w fotografii sportów ekstremalnych, czyli Nikkor 16 mm f/2.8D fish-eye czy niezniszczalny Nikkor 80-200 mm f/2.8ED III (rocznik 1987). Mam też to szczęście współpracować z marką Nikon i gdy czegoś nie mam, a potrzebuję, to bez problemu mogę to uzyskać.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Jaki sprzętem robisz zdjęcia?

Na co dzień używam swojego Nikona D800 i głównie obiektywów Nikkor 35 mm f/2D czy Nikkor 50 mm f/1.8G. Posiadam też oczywiście jeden z bardziej podstawowych obiektywów, które są potrzebne w fotografii sportów ekstremalnych, czyli Nikkor 16 mm f/2.8D fish-eye czy niezniszczalny Nikkor 80-200 mm f/2.8ED III (rocznik 1987). Mam też to szczęście współpracować z marką Nikon i gdy czegoś nie mam, a potrzebuję, to bez problemu mogę to uzyskać.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
© Miłosz Rebeś / rbsphoto.pl
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą To jeden z najstarszych podwodnych autoportretów świata. Powstał w 1899 r. i wymagał masę pracy Arne Svenson podglądał z aparatem sąsiadów z bloku naprzeciwko. Uchwycił zaskakujące chwile Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Oto co się dzieje, kiedy świetny fotograf krajobrazu zabiera się za zdjęcia ślubne Powstanie, jego ludzie i Warszawa - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Tak wyglądają nowoczesne zdjęcia rodzinne! Ojciec wkleja zdjęcie swojego syna w bajkowe scenerie Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Fotograf spędził 3 tygodnie z kłusownikami... mamutów Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Artysta łączy obiekty codziennego użytku w zabawnych kolażach Czy wizja Wrześni według Adama Lacha dekonstruuje utopijną wizję niewielkich miast? Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Ukryte w puszce, czyli czy rodzaj aparatu ma w dzisiejszych czasach znaczenie?

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Potraficie dostrzec coś wyjątkowego w portretach autorstwa Yigala Ozeriego? Drzewa przewrócone przez orkan. Stworzyły fantastyczną kompozycję do zdjęcia Kiedyś i dziś – mężczyzna wkleił dorosłego siebie na zdjęcia z dzieciństwa. Wyszło świetnie! Magiczne, poetyckie portrety na gorącej Kubie to specjalność Gillian Hyland Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? Usunął ze zdjęcia dźwig, którego nikt nie chciał wymazać. Zobacz jak retuszował obraz krok po kroku Pogodna, kolorowa wiosna 1937 roku w Berlinie. Ulice pełne swastyk, żołnierzy i... spokoju Wildlife Photographer of the Year 2017. Wygrało zdjęcie opowiadające historię zbrodni na nosorożcach Roni Landa sfotografowała interesującą martwą naturę, zrobioną z... mięsa?! Evija Laivina fotografuje ludzi z dziwnymi ”gadżetami upiększającymi” z eBaya