“Kiedy jesteś w powietrzu, dla dobrego zdjęcia zrobisz wszystko”

Urodził się w Warszawie i od 6 lat fotografuje stolicę naszego kraju z jej najwyższych punktów. Zaczynał od dachów, a ostatnio jako pierwszy fotograf w Polsce wykonał dzienne i nocne zdjęcia z lotu ptaka w ściśle chronionej strefie powietrznej nad centrum Warszawy, lecąc nawet 3,5 kilometra nad ziemią. Jego film widziało pół miliona ludzi i właśnie otworzył swoją drugą wystawę oraz wydał album. A to wszystko za pieniądze uzbierane w internecie. Rozmawiałem z Maciej Margasem, który stworzył niezwykły, podniebny projekt "Warsaw On Air".

MACIEJ MARGAS

maciejmargas.com

Zaczął fotografować w wieku 16 lat, czyli w 2009 roku. Próbował różnych rodzajów fotografii, ale z czasem skupił się na fotografowaniu z wysokości. Najpierw z dachów wieżowców — 3 lata temu opublikował debiutancki film Warsaw 24H timelapse. 2 lata temu narodził się pomysł na WARSAW ON AIR. Za jedno ze zdjęć z tego projektu otrzymał nagrodę Grand Press Photo 2016 w kategorii Środowisko. Teraz wydał album ze wszystkimi zdjęciami ze swojego podniebnego projektu.

Do tej pory jeszcze nikt nie sfotografował Warszawy w taki sposób jak ty

To było kilka miesięcy rozpracowywania potrzebnych pozwoleń, szukania funduszy, partnerów. Wynajem śmigłowca na godzinę to kwoty od 3 do nawet 12 tysięcy złotych, zależnie gdzie chcesz polecieć. Nad ścisłym centrum Warszawy musiałem lecieć w dwusilnikowym śmigłowcu, którego cena wyznacza tą górną granicę. A przecież godzina w powietrzu to za mało, żeby wykonać ciekawą sesję.

To jak udało się zebrać pieniądze?

Dzięki sponsorom, ale przede wszystkim dzięki internautom, którzy śledzą mnie na Facebooku, i wsparli mnie w crowdfundingu.

Musiałeś mieć jeszcze sprzęt do zdjęć nocnych

Całe szczęście partnerem technologicznym projektu została firma Canon Polska, która udostępniła mi swój najlepszy sprzęt. Dołóż do tego oczekiwanie na odpowiednią pogodę, rezerwację maszyny i zgody na loty, które trzeba załatwiać na konkretny dzień z długim wyprzedzeniem — trzeba mieć szczęście, żeby to wszystko razem spiąć.

Mówisz, że przygotowania trwały nawet kilka miesięcy, ale przecież nie chodziło tylko o pozwolenia

Przygotowania rozgrywają się na wielu płaszczyznach — od pomysłu oraz wizji tego, co chce się wykonać, przez śledzenie wykresów prognozujących pogodę, aż po tak prozaiczne rzeczy jak zadbanie o odpowiedni ubiór (kombinezon, rękawiczki), asekurację, czy nawet karty pamięci — głupio, jakby nagle skończyło mi się w powietrzu miejsce. W końcu robię zdjęcia seriami i robię ich jak najwięcej.

Kadry obmyślasz już przed lotem?

Dużo rzeczy zauważa się dopiero z powietrza, dlatego wymaga to maksymalnej koncentracji i podzielności uwagi. Z kwestii technicznych — siedzę bokiem na tylnym fotelu, drzwi są wyjęte, mam na sobie uprząż alpinistyczną i jestem przyczepiony w 3 punktach w środku taśmami. Wcześniej specjalnie je testuję, bo chcę czuć, że są napięte. Na drugim fotelu leży plecak z obiektywami, kartami na wymianę etc. Nie ma możliwości, żeby coś wypadło.

No tak, w powietrzu nie ma miejsca na błędy

Jestem w stałej łączności z pilotem, mówię czy lecimy dalej, czy coś powtarzamy i musimy zrobić kółko. Fotografuję jak szalony, mam czas żeby sprawdzać jak wyszły tylko poszczególne zdjęcia, bo to kilka dodatkowych sekund oczekiwania na bufor, a każda sekunda kosztuje konkretne pieniądze.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

A lęk wysokości?

Kiedy byłem mocno zaczepiony w środku, czułem się bezpiecznie. Gorszy jest pęd powietrza, kiedy chcesz się wychylić, żeby zrobić zdjęcie pionowo w dół i wychylasz się najmocniej jak się da. Jak sobie przypominam loty, to drętwieją mi nogi, ale kiedy jesteś w powietrzu, jest taka adrenalina, że dla dobrego zdjęcia zrobisz wszystko.

Ile kosztuje taka przyjemność?

Najtańszą opcją jest wynajem małej Cessny, ale niestety nawet przy najmniejszej możliwej prędkości leci się nią szybciej niż śmigłowcem, co jest kluczowe przy wykonaniu nocnych, nieporuszonych zdjęć. No i nie jest tak samo zwrotna. Ciężko też wykonać z niej super szerokie kadry, żeby nie wchodziło skrzydło lub koło.

Wcześniej też fotografowałeś Warszawę z wysokości, ale wspinałeś się na dachy.

Organizując daną sesję mam w głowie konkretną wizję oraz duże doświadczenie — byłem chyba na wszystkich wieżowcach w Warszawie, a np. w zeszłym roku dla jednego z klientów wykonywałem zdjęcia… z masztów telekomunikacyjnych w całej Polsce. Najwyższy miał ponad 300 metrów! Nie wystarczy wejść na dach, żeby zrobić super zdjęcie. Kwestia organizacji, żeby uzyskać zamierzony efekt (np. wschód słońca) to czasem kwestia wielu tygodni.

W które miejsce najtrudniej było się dostać?

Byłem na iglicy Pałacu Kultury 198,5 metrów nad ziemią, ale chętnie wspiąłbym się jeszcze wyżej.
Kiedyś zdarzyło mi się na dachu jednego z bloków, że zostałem zamknięty! Ale poradziłem sobie jak MacGyver. Nie chcę wnikać w szczegóły…

Jakie rady dałbyś osobom, które chciałby pozyskać środki na swoje projekty fotograficzne?

Róbcie to z pasją. Pokażcie swoją pasję. Pokażcie, że chcecie zrobić coś wyjątkowego. Powiedzcie dlaczego jest to ważne dla was, i dlaczego jest to ważne dla innych. Budujcie relacje z ludźmi, informujcie ich co się dzieje z projektem, a zyskacie grupę osób, która będzie Wam kibicować na każdym kroku i sama poczuje się związana z projektem. Nie kryjcie się za zdjęciami, pokażcie siebie, swoją historię. W moim przypadku zaoferowałem w zamian za wsparcie konkretne nagrody — albumy WARSAW ON AIR i wydruki zdjęć, ale okazało się, że wiele osób później nawet nie pamiętało czy i ile pieniędzy wpłaciło. Po prostu chcieli pomóc mi w spełnieniu marzenia. Nie miałem pojęcia ile wokół mnie jest życzliwych ludzi, dopóki nie poprosiłem o wsparcie. Później okazało się, że zainspirowałem wiele ludzi do spełniania ich marzeń. Dwa lata temu nawet by mi to nie przyszło do głowy.

Mierzysz coraz wyżej. O jakim kolejnym projekcie marzysz i kiedy go zrealizujesz?

Marzy mi się, żeby WARSAW ON AIR przerodziło się w POLAND ON AIR — ale tutaj w grę wchodzą dużo większe budżety i logistyka, dlatego poszukuję Partnerów projektu, którzy będą chcieli zaangażować się w projekt długodystansowo. Póki co zajmuję się sprzedażą albumu WARSAW ON AIR, ale mam nadzieję jeszcze w tym roku wykonać pierwsze zdjęcia do projektu ogólnopolskiego. Stay tuned!

Wystawa Macieja Margasa "Warsaw On Air" jest czynna do 13 kwietnia w godz. 13:00–21:00 na 35. piętrze "Warsaw Trade Center" przy ul. Chłodna 51 w Warszawie.

Podczas wystawy zdjęć swoją premierę miał album fotograficzny WARSAW ON AIR - jest to jedyna tego typu publikacja opowiadająca o współczesnej Warszawie w tak efektowny sposób. Więcej o książce można przeczytać na: Warsaw Gift Shop, warsawonair.com.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Abstrakcyjne wzory znalezione z aparatem w naturze "Pościg" to film poklatkowy o pogoni za burzami, która ciągnęła się przez o 45 tys. km Fotograf uchwycił na filmie zaskakujące zachowanie orki Wyjątkowy projekt fotograficzny pokazuję siłę i pewność siebie tych ludzi Kwarantanna – dla jednych przymus, dla innych raj. Skejterzy opanowują miasta Simon Duhamel - artysta, który utkwił między fotografią a iluzją Klasyczne portrety z czasów I wojny światowej i ich współczesne wersje Peter Funch i jego "Babel Tales" Poznaj Afrykę z African Imaginery "#ZostańWDomu, żebym ja też mogła". Poruszająca sesja zdjęciowa i apel lekarki W jaki sposób tani Canon 550D może nagrywać filmy z prędkością 4000 kl./s? Zdjęcia Marilyn Monroe w ciąży były ukrywane przed mediami. Teraz wyszły na jaw

Popularne w tym tygodniu:

Zdjęcie dnia. Sejm zablokowany przez Strajk Kobiet. Policja zatrzymuje protestujących Marszałek Piłsudski ukazał się na zdjęciu z obchodów 100-lecia niepodległości Paweł Barański: "Status relacji z moim krajem: to skomplikowane" Niesamowite formacje utworzone z tysięcy szpaków. Niebo było czarne Ptaki, jakich nie znacie. Ich piękno ukazał Tim Flach Najpiękniejsze opuszczone kościoły Europy na zdjęciach Francisa Mesleta Francuski fotograf stworzył mapę Marsa. Wszystko wykonał z Ziemi Gigantyczna kula ognia rozświetliła niebo nad oceanem Sentymentalna podróż do przeszłości. Artystka odwiedziła miejsca ze zdjeć ojca