Nie masz skanera do negatywów? Z pomocą przychodzi aplikacja FilmLab

Można powiedzieć, że fotografia tradycyjna przeżywa obecnie drugą młodość. W natłoku cyfrowych zdjęć fotografowie coraz częściej walczą o doskonałą estetykę, którą gwarantują im filmy. Jednak ze względu na technologię, zdjęcia tradycyjne i tak trafiają na monitory komputerów. Dzięki tej aplikacji skanowanie stanie się tańsze i łatwiejsze.

Czy obecnie fotografowanie na filmie to ”hipsterska moda”? Być może, aczkolwiek fakt jest taki, że coraz więcej osób interesuje się technikami tradycyjnymi oraz szlachetnymi. Trend ten idzie w zgodzie ze współczesną technologią i obrazki z negatywów koniec końców trafiają na ekrany komputerów. Technika hybrydowa zyskuje na popularności.

Abet Fettig, który zajmuje się pisaniem oprogramowania, doszedł do wniosku, że dostępne metody digitalizowania negatywów są drogie i zbyt wolne, więc w wolnym czasie zaczął pracować nad nową aplikacją na smartfony. Swój projekt nazwał FilmLab. Obecnie przedsięwzięcie się rozwija i jest niesamowicie proste. Po prostu kładziecie negatyw lub slajd (bez względu na jego rozmiar) na podświetlanej planszy i skanujecie przy wykorzystaniu telefonu. Brzmi banalnie, prawda?

Po skierowaniu obiektywu apartu w smartfonie na film, aplikacja automatycznie wykryje obraz, zniweluje zniekształcenie perspektywy i w przypadku negatywu, odwróci kolory. Wciśnięcie przycisku migawki rozpocznie rejestrowanie kilku surowych zdjęć i łączenie ich w jedno, by dać obrazek jak najlepszej jakości. Jeśli nie odpowiada wam to, co stworzył smartfon, możecie wgrać do aplikacji zdjęcia z aparatu cyfrowego i pozwolić programowi automatycznie je połączyć i skorygować. Zapowiada się naprawdę interesujący projekt.

Nie da ci ojciec, nie da ci matka tego, co da ci średnia klatka

Żyjemy w XXI wieku – pęd za nowymi technologiami się nie kończy, wszyscy ulegamy masowemu ogłupieniu i manipulacji koncernów fotograficznych. Ale czy…

Obecnie możecie wesprzeć rozwój aplikacji, przeznaczając 3 dolary. Dzięki temu dostaniecie dostęp do każdej wychodzącej aktualizacji. Za 18 dolarów będziecie mogli sprawdzić wersje beta kolejnych ulepszeń. Po zakończeniu prac nad aplikacją będzie ona funkcjonowała w systemie abonamentowym (2 dolary za miesiąc).

Więcej na temat aplikacji FilmLab dowiedziecie się z kampanii na Kickstarterze.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Ciekawostki:

Przypadkowo zarejestrował zaręczyny. Teraz szuka bohaterów zdjęcia Bruce Gilden „Face" - fascynująca, ale trudna lektura dla fanów fotografii Profesjonalny portret prosto z budki fotograficznej. To współczesne spojrzenie na dawny trend 6-gigapikselowa panorama Warszawy Chińska droga wygląda jak z filmu katastroficznego. Wszystko przez deszcz Jedyny w swoim rodzaju złoty Nikon FE Lalki Barbie jako aktorzy. Fotograf odtwarza znane sceny z filmów i teledyski Wypasiony sprzęt, zero pomyślunku – Sony Australia żartuje z użytkowników lustrzanek Wzruszające zdjęcie psa George’a H. W. Busha czekającego przy jego trumnie Interesujący patent Canona. Po co mu zakrzywiona matryca? Fotograf dzikiej przyrody ujął kaczkę z… 76 kaczątkami! To fenomen natury Właśnie minęło 20 lat od przesłania pierwszego zdjęcia przez telefon

Popularne w tym tygodniu:

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Wrocławskie Muzeum Architektury szuka kobiety ze zdjęcia Skandaliczna naga sesja w Dubaju: 40 modelek i 1 fotograf. Co najmniej 12 osób zatrzymano Trytytki rozwiążą każdy problem, nawet na Marsie. Zdjęcie NASA to nie fotomontaż Zdjęcie dnia. Droga Mleczna widziana z kosmosu Znalazła się tajemnicza kobieta ze zdjęcia Chrisa Niedenthala. Mieszka w Kłodzku Doskonały sposób na rozbawienie dziecka na sesji. Ten fotograf wie, co robi Zdjęcie dnia. Spektakularne strumienie energii w galaktyce Mars na niezwykłym zbliżeniu. NASA udostępnia nowe zdjęcie