Gariz - eleganckie etui do aparatu. Czy zdaje egzamin wytrzymałości?

Po zakupie nowego aparatu zacząłem szukać dla niego odpowiedniego ”ubranka”. Widziałem wielokrotnie skórzane ”half case’y”, lecz nie wiedziałem, gdzie ich szukać. Udało mi się znaleźć etui marki Gariz, które zdecydowanie łechta moje estetyczne ego. Sprawdziłem dla was, czy faktycznie jest warte swojej ceny.

Jak wspominałem – szukałem odpowiedniego etui dla mojego X-T2. Po przekopaniu kilkudziesięciu stron internetowych trafiłem na kilka skórzanych ”opakowań”, lecz te stworzone przez producenta sprzętu średnio mi odpowiadały – wyglądały na niedopracowane. Wtem trafiłem na markę Gariz. Niestety okazało się, że jest tylko jeden dystrybutor tej marki w Polsce, więc negocjacja ceny nie wchodziła w grę. Postanowiłem zaryzykować.

Kiedy otrzymałem paczkę od Mariusza ze sklepu-bez-nazwy, byłem niesamowicie podekscytowany. W końcu mogę nadać dodatkowej elegancji mojemu nowemu ”dzieciątku”. Po otwarciu koperty moim oczom ukazało się eleganckie matowe opakowanie wykonane z cienkiego kartonu. Cóż – mogłoby być grubsze, dodałoby ono tego ”odczucia premium”. W kartoniku znajdowała się materiałowa sakiewka, a w niej eleganckie skórzane etui.

Half case marki Gariz wykonany jest ze 100-procentowej naturalnej skóry, dzielonej na dwie części i zszytej dokładnym ściegiem. Boki również są obszyte. Wybrałem dla siebie kolor czekoladowy, by trochę ”rozchmurzyć” mój czarny aparat. Muszę przyznać – prezentuje się teraz idealnie. Tego właśnie chciałem.

Etui jest przyczepiane do aparatu za pośrednictwem śruby na gwint statywowy. Dolna część pokrowca wykonana jest z grubego aluminium z grawerunkiem. Wnętrze half case’a jest wyłożone miękkim materiałem, by nie uszkodzić aparatu.

Zobacz również: Jak rozpocząć pracę z tabletem graficznym?

Wycięcia w etui są wykonane bardzo precyzyjnie i w żaden sposób nie ograniczają funkcjonalności aparatu. Dostęp do wszystkich gniazd jest bezproblemowy, a przyciski nie są niczym przysłonięte.

Half case nie tylko chroni gumy aparatu przed zużyciem, ale również poprawia stabilność uchwytu. Dzięki temu sprzęt wygląda nie tylko elegancko, ale również poprawia się jego ergonomia. Niektórzy stwierdzą, że to zbędny gadżet, lecz nie dla mnie. Uważam, że praca wybranym aparatem ma sprawiać przyjemność, a estetyka jest dla mnie piekielnie ważna.

Używam tego etui od około dwóch tygodni i póki co nie zauważyłem żadnych przebarwień na skórze, otarć ani odkształceń. Co więcej – skóra pod wpływem użytkowania bardziej dopasowała się do korpusu aparatu. Można powiedzieć, że stanowi z nią jedność.

Gariz produkuje etui do różnych modeli aparatów oraz dodatkowe akcesoria, jak paski czy torby. Koszt etui to 490 złotych za wersję ”gładką”, wersja z dodatkową fakturą będzie nas kosztowała aż 650 złotych. Kwestia wyboru odpowiedniej wersji to już sprawa wewnętrznego odczucia estetyki. Osobiście uważam, że mniej znaczy więcej, więc po co poprawiać fakturę naturalnej skóry.

Czy było warto wydać te pieniądze? Wierzę, że tak. Całość jest naprawdę wytrzymała, a wrażenie, jakie sprawia teraz aparat, jest dużo większe.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testowa:

GP ReCyko+ Pro Photo Flash – test akumulatorków, stworzonych z myślą o błyskaniu Olympus M.Zuiko 14-150 mm f/4-5.6 II, czyli superzoom po nowemu [test] Zestawienie najciekawszych aplikacji robiących zdjęcia Phottix Indra 500 - mobilna lampa z systemem TTL [test] GoPro HERO7 Black ma niesamowitą opcję stabilizacji HyperSmooth Świetne zdjęcia telefonem - poradnik podróżnika Jak robić dobre zdjęcia telefonem - poradnik Dobrze wymierzony - Tamron SP 45 mm F/1.8 Di VC USD [test] Top 4 aparatów cyfrowych w smartfonach