Kolorowy świat Imprerium Rosyjskiego sprzed stu lat

Siergiej Prokudin-Gorski na początku XX wieku dostał zlecenie życia. Przez 10 lat, przy wsparciu cara Mikołaja II, przemierzał Imperium Rosyjskie by pokazać jego rozwój, a przede wszystkim różnorodność etniczną.

W liczącym ponad 150 milionów mieszkańców Imperium Rosyjskiego z czasów cara Mikołaja II, zaledwie połowę stanowili etniczni Rosjanie. Reszta to zlepek wielu narodów. Dzięki pracom Prokudin-Gorskiego możemy oglądać tę różnorodność w kolorze.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

W liczącym ponad 150 milionów mieszkańców Imperium Rosyjskiego z czasów cara Mikołaja II, zaledwie połowę stanowili etniczni Rosjanie. Reszta to zlepek wielu narodów. Dzięki pracom Prokudin-Gorskiego możemy oglądać tę różnorodność w kolorze.

Siergiej Prokudin-Gorski urodził się w Rosji w 1863 roku. Był z wykształcenia chemikiem. Opracował własną metodę uzyskiwania kolorowego obrazu fotograficznego.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Siergiej Prokudin-Gorski urodził się w Rosji w 1863 roku. Był z wykształcenia chemikiem. Opracował własną metodę uzyskiwania kolorowego obrazu fotograficznego.

Technika tego fotografa polegała na wykonywaniu trzech zdjęć czarno-białych tego samego obiektu przy pomocy trzech różnych kolorowych filtrów: czerwonego, niebieskiego i zielonego. Później, używając lamp dających odpowiedni kolor, i wyświetlając wszystkie trzy zdjęcia mógł uzyskać efekt pełnego koloru.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Technika tego fotografa polegała na wykonywaniu trzech zdjęć czarno-białych tego samego obiektu przy pomocy trzech różnych kolorowych filtrów: czerwonego, niebieskiego i zielonego. Później, używając lamp dających odpowiedni kolor, i wyświetlając wszystkie trzy zdjęcia mógł uzyskać efekt pełnego koloru.

Poza wyświetlaniem swoich zdjęć przy pomocy projektora, fotografowi udawało się wywoływać je na papierze, choć było to skomplikowane i czasochłonne. Największą wadą tej metody to, że wykonywano 3 zdjęć w odstępie kilku sekund, co mogło powodować poruszenia i nieostrości.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Poza wyświetlaniem swoich zdjęć przy pomocy projektora, fotografowi udawało się wywoływać je na papierze, choć było to skomplikowane i czasochłonne. Największą wadą tej metody to, że wykonywano 3 zdjęć w odstępie kilku sekund, co mogło powodować poruszenia i nieostrości.

Tym nie mniej pomysł Prokudina-Gorskiego na dokonanie przekrojowej dokumentacji ogromnego kraju znalazł poparcie samego cara. Dzięki tego fotograf miał pozwolenie na odwiedzenie każdego miejsca Imprerium.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Tym nie mniej pomysł Prokudina-Gorskiego na dokonanie przekrojowej dokumentacji ogromnego kraju znalazł poparcie samego cara. Dzięki tego fotograf miał pozwolenie na odwiedzenie każdego miejsca Imprerium.

Fotograf został nawet wyposażony w specjalny wagon kolejowy z ciemnią. W rezultacie wykonał około 10 tysięcy zdjęć do roku 1915. Na zdjęciach uwieczniał również architekturę, przemysł, rozwój miast i transportu.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Fotograf został nawet wyposażony w specjalny wagon kolejowy z ciemnią. W rezultacie wykonał około 10 tysięcy zdjęć do roku 1915. Na zdjęciach uwieczniał również architekturę, przemysł, rozwój miast i transportu.

Zobacz również: Dlaczego zdjęcia i filmy z miejsc konfliktu nie robią już na nas wrażenia? Mówi Wojciech Grzędziński

Po wybuchu rewolucji i śmierci rodziny carskiej, autor zdjęć opuścił Rosję w 1918 roku. Osiedlił się w Paryżu, gdzie zmarł w 1944 roku.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Po wybuchu rewolucji i śmierci rodziny carskiej, autor zdjęć opuścił Rosję w 1918 roku. Osiedlił się w Paryżu, gdzie zmarł w 1944 roku.

Do dziś przetrwało około 2 tysięcy zdjęć Prokudina-Gorskiego. W 1948 roku zostały one zakupione od spadkobierców przez Bibliotekę Kongresu.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Do dziś przetrwało około 2 tysięcy zdjęć Prokudina-Gorskiego. W 1948 roku zostały one zakupione od spadkobierców przez Bibliotekę Kongresu.

Zdjęcia zostały zeskanowane i dzięki programowi komputerowemu zostały poddane obróbce, co pozwala nam patrzeć na świat, którego już nie ma.
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Zdjęcia zostały zeskanowane i dzięki programowi komputerowemu zostały poddane obróbce, co pozwala nam patrzeć na świat, którego już nie ma.

Cała zdigitalizowana kolekcja Prokudina-Gorskiego została udostępniona, poprzez stronę Biblioteki Kongresu, za darmo. Tam też dowiemy się szczegółów o technice wykonywania zdjęć przez fotografa i o sposobie ich obróbki przez amerykańskich specjalistów: http://www.loc.gov/exhibits/empire/making.html
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

Cała zdigitalizowana kolekcja Prokudina-Gorskiego została udostępniona, poprzez stronę Biblioteki Kongresu, za darmo. Tam też dowiemy się szczegółów o technice wykonywania zdjęć przez fotografa i o sposobie ich obróbki przez amerykańskich specjalistów: http://www.loc.gov/exhibits/empire/making.html

© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu
© Siergiej Prokudin-Gorski/Biblioteka Kongresu

k

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Historia fotografii:

Fotografowanie w czasach, gdy za posiadanie aparatu groziła śmierć Jumpology - filozofia fotografii skoku według Philippa Halsmana Co z tą fotografią dokumentalną? Rozwój polskiego dokumentu i reportażu Co z tą fotografią dokumentalną? Problemy fotoreportażu [cz. 6] Co z tą fotografią dokumentalną? Dokument fotograficzny na świecie. Ulotne chwile [cz.5] Co z tą fotografią dokumentalną? Dokument fotograficzny na świecie. Początki reportażu i fotografii prasowej [cz. 4] Co z tą fotografią dokumentalną? Dokument fotograficzny na świecie. Fotografia i propaganda [cz. 3]