Fotografowie puścili ogłoszenie na serwisie Craigslist. Zrobili zdjęcia wybranym z nich

To, że umawiamy się z modelkami i modelami za pomocą różnych portali to nic dziwnego. Poznawanie ludzi, którzy spełniają nasze wymagania wizualne i będą pasowali do naszych projektów jest obecnie dużo łatwiejsze. Studio Kremer Johnson z Los Angeles stworzyło interesujący cykl zdjęć. Chcecie wiedzieć, o co chodzi?

”Craigslist Encounters” to najnowszy projekt studia fotograficznego Kremer Johnson z Los Angeles. Fotografowie zebrali ludzi z portalu ogłoszeniowego Craigslist i zgodzili się im zapłacić 20 dolarów za godzinę ich czasu. Za zdjęciami stoi dwóch fotografów: Neil Kremer i Cory Johnson. Ich specjalnością jest tworzenie narracyjnych portretów studyjnych.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

”Craigslist Encounters” to najnowszy projekt studia fotograficznego Kremer Johnson z Los Angeles. Fotografowie zebrali ludzi z portalu ogłoszeniowego Craigslist i zgodzili się im zapłacić 20 dolarów za godzinę ich czasu. Za zdjęciami stoi dwóch fotografów: Neil Kremer i Cory Johnson. Ich specjalnością jest tworzenie narracyjnych portretów studyjnych.

Ten projekt jeszcze nie jest skończony. Wszystko zaczęło się od tego, że fotografowie wrzucili ogłoszenie na portal. Ludzie zaczęli się odzywać, a odpowiedzi było całkiem sporo. Póki co Johnson i Kremer zrobili zdjęcia 30 osobom, ale mają nadzieję na wykonanie zdjęć łącznie 150 ludziom. Panowie zakładają, że w końcowej selekcji znajdzie się około 18 zdjęć.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Ten projekt jeszcze nie jest skończony. Wszystko zaczęło się od tego, że fotografowie wrzucili ogłoszenie na portal. Ludzie zaczęli się odzywać, a odpowiedzi było całkiem sporo. Póki co Johnson i Kremer zrobili zdjęcia 30 osobom, ale mają nadzieję na wykonanie zdjęć łącznie 150 ludziom. Panowie zakładają, że w końcowej selekcji znajdzie się około 18 zdjęć.

Selekcjonowanie modeli idzie fotografom bardzo dobrze. Wszyscy, którzy zgłosili się do wzięcia udziału w projekcie otrzymali od Kremer i Johnsona maila z zapytaniem kim są, czym się zajmują i gdzie mieszkają. Następnym krokiem jest zebranie numerów telefonów i adresów, co już było trochę bardziej skomplikowane jako, że ludzie niechętnie podają te dane.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Selekcjonowanie modeli idzie fotografom bardzo dobrze. Wszyscy, którzy zgłosili się do wzięcia udziału w projekcie otrzymali od Kremer i Johnsona maila z zapytaniem kim są, czym się zajmują i gdzie mieszkają. Następnym krokiem jest zebranie numerów telefonów i adresów, co już było trochę bardziej skomplikowane jako, że ludzie niechętnie podają te dane.

Około 15 proc. osób, które się zgłosiło, stawiło się na umówione spotkanie. Mimo wielu potwierdzeń i przypomnień mailowych, wielu zainteresowanych więcej się nie odezwało. Cóż – z tym trzeba się po prostu liczyć. Ile razy modelka wystawiła was przed sesją? To nasz fotograficzny chleb powszedni.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Około 15 proc. osób, które się zgłosiło, stawiło się na umówione spotkanie. Mimo wielu potwierdzeń i przypomnień mailowych, wielu zainteresowanych więcej się nie odezwało. Cóż – z tym trzeba się po prostu liczyć. Ile razy modelka wystawiła was przed sesją? To nasz fotograficzny chleb powszedni.

Fotografowie kilkukrotnie się zdziwili. Osoby, które nie prezentowały się specjalnie zachęcająco na zdjęciach, pracowały bardzo dobrze. Panowie stwierdzili, że nie będzie dla nich liczyło się to, jak ktoś wygląda, ale jak przebiega cała współpraca – jeśli model odpowiadał na maile i interesował się tematem – dochodziło do sesji. Cały proces zajmuje dość długo i jest dość kłopotliwy.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Fotografowie kilkukrotnie się zdziwili. Osoby, które nie prezentowały się specjalnie zachęcająco na zdjęciach, pracowały bardzo dobrze. Panowie stwierdzili, że nie będzie dla nich liczyło się to, jak ktoś wygląda, ale jak przebiega cała współpraca – jeśli model odpowiadał na maile i interesował się tematem – dochodziło do sesji. Cały proces zajmuje dość długo i jest dość kłopotliwy.

Większość z osób, które stanęły przed obiektywem, miało już doświadczenie z aparatem i czuło się dość dobrze podczas pozowania. Z tego, co mówią pomysłodawcy, póki co tylko 2 osoby przyjęły zapłatę w postaci symbolicznych 20 dolarów – reszta po prostu cieszyła się, że mogła wziąć udział w projekcie. Na potrzeby dobrania całej scenerii i charakterystyki zdjęcia, fotografowie rozmawiali z modelami i dobierali wszystko indywidualnie – paletę kolorów w kadrze, pozę, elementy garderoby.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Większość z osób, które stanęły przed obiektywem, miało już doświadczenie z aparatem i czuło się dość dobrze podczas pozowania. Z tego, co mówią pomysłodawcy, póki co tylko 2 osoby przyjęły zapłatę w postaci symbolicznych 20 dolarów – reszta po prostu cieszyła się, że mogła wziąć udział w projekcie. Na potrzeby dobrania całej scenerii i charakterystyki zdjęcia, fotografowie rozmawiali z modelami i dobierali wszystko indywidualnie – paletę kolorów w kadrze, pozę, elementy garderoby.

Zobacz również: Wykonaj własny ringlight za 40zł!

Cały projekt został wykonany za pomocą Nikona D810 oraz obiektywu Nikkon 24-70 mm f/2.8. Większość zdjęć miała z góry określone parametry – przysłona f/8 i czas 1/200 s. Parametry się zmieniały tylko wtedy, gdy fotografowie musieli mieszać światło zastane z błyskowym. Do oświetlenia bohaterów posłyżyły im dwie lampy Profoto B1 z softboksem oktagonalnym oraz drugim parabolicznym. Starali się ustawiać lampy tak, by osiągnąć klasyczne oświetlenie rembrandtowskie.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Cały projekt został wykonany za pomocą Nikona D810 oraz obiektywu Nikkon 24-70 mm f/2.8. Większość zdjęć miała z góry określone parametry – przysłona f/8 i czas 1/200 s. Parametry się zmieniały tylko wtedy, gdy fotografowie musieli mieszać światło zastane z błyskowym. Do oświetlenia bohaterów posłyżyły im dwie lampy Profoto B1 z softboksem oktagonalnym oraz drugim parabolicznym. Starali się ustawiać lampy tak, by osiągnąć klasyczne oświetlenie rembrandtowskie.

Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram

Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.

© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
© Neil Kramer i Cory Johnson / Instagram
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Jak wyglądała powojenna Warszawa w zachodniej prasie? Unikalne, nieznane zdjęcia stolicy Martin Steenhaut oswaja dziką przyrodę na swoich zdjęciach 75 tysięcy par dziennie. Zobacz, jak powstają buty Adidasa Pomóż stworzyć obraz XX wieku i dołącz do The Anonymous Project Kolorowa jesień i dziesiątka dzieci sfotografowanych przez matkę Najsmaczniejsze zdjęcia kulinarne 2019 roku. Zobacz, wyniki konkursu Meteor mieni się różnymi kolorami. Niezwykłe zdjęcie spadającej gwiazdy Canon 5D mark II i Dr. House - mamy fragment [video] Tajlandzka fotografia uliczna Taveponga Pratoomwonga, czyli świeżość, humor i ciekawe kadry Uliczne rozmowy: Michał Orliński Zdjęcia z projektu "Radical Beauty" zajęły pierwsze miejsce w LensCulture Portrait Award 2019 Mikrocuda na zwycięskich zdjęciach w konkursie Olympus BioScapes

Popularne w tym tygodniu:

Fotografka została mamą dzikich zwierząt. Ufają jej bezgranicznie Jaki pan, taki kram, czyli portrety psów i ich właścicieli autorstwa Alicji Zmysłowskiej Drono-ptak nagrywał robo-żółwia składającego kamero-jaja. Mistrzowskie ujęcia PBS Zobacz zdjęcia super rzadkich białych nietoperzy z Kostaryki Teleskop Hubble’a sfotografował galaktykę oddaloną o 67 milionów lat świetlnych Janine Pendleton odwiedza opuszczone miejsca. Jej zdjęcia napawają grozą Seb Agnew stworzył hiperrealistyczne scenerie używając miniatur Japan Camera Hunter wchodzi na YouTube i ma dla was dawkę doskonałych testów Dyrektor zarządzający World Press Photo Foundation odchodzi ze stanowiska Audubon Photography Awards 2020, czyli genialne zdjęcia ptaków