Nikon D7500 - przepustka do poważnej fotografii czy drogi gadżet? [test]

Ten artykuł ma 6 stron:

Budowa, wykonanie i ergonomia

Sprawdzony korpus utrzymany w starym stylu

Nikon D7500 to większa lustrzanka, którą ciężko nazwać poręczną, szczególnie w czasach dużo mniejszych bezlusterkowców. Aparat jest solidnie wykonany i już na pierwszy rzut oka widać, że spokojnie poradzi sobie z ciężkimi warunkami atmosferycznymi. Zastosowano tu materiały wysokiej jakości — podobnej klasy, co u poprzedników z tej serii. Wyróżnia się solidny uchwyt z przodu, która razem z częścią korpusu, jest pokryta gumą z przyjemną, antypoślizgowa fakturą. Dobrze prezentują się także plastiki, dzięki nadaniu im nierównomiernej faktury. Przyciski, włącznik, tarcze i inne elementy sterujące działają z odpowiednim skokiem i kulturą. To po prostu solidny korpus w jakości i stylu, do którego przyzwyczaił nas Nikon.

Nikon D7500

Wewnętrzna struktura D7500 została przeprojektowana w porównaniu z D7200, co zaowocowało minimalnie lżejszą konstrukcją i lepszymi uszczelnieniami. W testowanym modelu Nikon zastosował także nową wersję baterii EN-EL15a. Mimo zaawansowanej specyfikacji D7500 oferuje tylko jedno gniazdo na kartę pamięci, podczas gdy D7200 miał dwa gniazda. Widać, że seria D7XXX straciła trochę na prestiżu wraz z pojawieniem się w pełni profesjonalnego D500. Pod względem złącz D7500 oferuje wszystko, co niezbędne — złącze mikrofonu i słuchawek, USB, HDMI Typ C oraz terminal do pilota i akcesoriów.

Nikon D7500

Solidny grip i dobra ergonomia

Nikon D7500 ma dobrze wyprofilowany uchwyt, palce można zahaczyć o wpustkę wewnątrz gripa. Jedyny element, który nie pasuje, szczególnie użytkownikom, którzy mają wcześniejsze lustrzanki Nikona, to bardzo wysunięty przycisk Fn1. W moim D610 ten sam przycisk wystaje dużo mniej, dzięki czemu łatwiej się go obsługuje. Da się do tego przyzwyczaić, ale moim zdaniem nie jest to zmiana na lepsze.

Nikon D7500 odstający przycisk Fn1

Odchylany i dotykowy wyświetlacz i klasyczny wizjer

Nowością jest Nikonie D7500 jest odchylany, dotykowy ekran LCD o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości 922 tys. punktów. Funkcja dotyku działa tu bez zarzutu — w czasie przeglądania zdjęć możemy je przewijać, powiększać, zmniejszać czy wyświetlać miniatury. Dotyk działa instynktownie i pewnie. Za jego pomocą możemy też obsługiwać menu i menu podręczne oraz oczywiście punkt AF i wyzwalanie migawki.

Nikon D7500

Jeżeli chodzi o wizjer optyczny, to mamy do czynienia z tą samą konstrukcją, co w D7200 i D7100. Wizjer ma powiększenie 0,94x i 100-procentowe pokrycie kadru. Z nowinek pojawił się czujnik zbliżeniowy, który wyłącza tylny ekran. Zastosowano tu także białe podświetlanie parametrów - u poprzedników był zielony kolor. Niestety, zabrakło konsekwencji, ponieważ podświetlenie górnego wyświetlacza LCD pozostało zielone, a nie niebieskie jak np. w modelu D5.

Nikon D7500

Wizjer jest jasny i duży, punkty AF są rozmieszczone szeroko, aż do mocnych punktów w kadrze. Nie jest to co prawda D500 z pokryciem prawie całego kadru, ale w zupełności wystarcza do wygodnego fotografowania. Możemy oczywiście wyświetlić linie pomocnicze oraz poziomicę, dzięki której łatwiej złapać pion albo poziom.

Nikon D7500

Sprawdzony układ przycisków i pokręteł

Układ przycisków jest klasyczny dla Nikona, jednak z kilkoma nowikami, które już widzieliśmy w najnowszych korpusach jak chociażby D500. Pod względem ergonomii elementów sterujących to Nikon był dla mnie zawsze jednym z lepiej dopracowanych systemów. Trochę nie sprawdza się to w amatorskich korpusach, w których japoński producent stara się nieco utrudnić życie fotografom, jednak D7500 oferuje dużo z profesjonalnych korpusów. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie dodatkowego nawigatora do punktów AF, ale ten standardowy także radzi sobie doskonale.

Menu i menu podręczne
Pod przyciskiem i, który znajduje się na tylnej ściance pod prawym kciukiem, znajduje się menu podręczne, które pozwala na zmianę kilku funkcji oraz funkcjonalności niektórych przycisków. Menu D7500 to klasyczne menu Nikona, które znamy z innych lustrzanek producenta. Zakładki są dobrze podzielone i nie ma większych problemów z odnalezieniem interesujących nas funkcji, mimo ich dużej liczby.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nikon D500 - pierwsze w Polsce zdjęcia testowe i porównanie szumów Olympus OM-D E-M10 - pierwsze wrażenia Torba Cosyspeed Camslinger 160, czyli Wyatt Earp się kłania! (test) Samsung Galaxy S4 Zoom – praktyczny test w podróży [test] Canon 6D Mark II zbadany przez DxO. Nie jest aż tak źle, jak myśleliśmy Panasonic Lumix DMC-GH2 oraz obiektyw Lumix 3D: hands-on [wideo + galeria] Canon EOS 6D - test budżetowej lustrzanki z pełną klatką i Wi-Fi Fujifilm X30 - retro i premium jeszcze lepiej połączone [test] Fujifilm Instax mini 70 - pierwsze wrażenia z premiery Sony a6000 jako aparat do reportażu ulicznego Casio Exilim EX-G1 ? test [część 2] Panasonic Lumix DMC-G2 - TEST część 1