Nikon D7500

Nikon D7500 (© MF)

Nikon D7500 - przepustka do poważnej fotografii czy drogi gadżet? [test]

Nikon D7500 to najnowsza lustrzanka stworzona z myślą o zaawansowanych amatorach i początkujących profesjonalistach, zatem oczekiwania wobec niej są duże. Sprawdzamy, czy warto wydać na ten korpus ponad 6000 zł.

Specyfikacja i opis

Nikon D7500 to nowa wersja zaawansowanej lustrzanki z matrycą APS-C, która jest o ząbek niżej od profesjonalnego modelu D500, z którym zresztą dzieli część specyfikacji. Czy to uzasadnia wzrost ceny z około 4000 zł, które trzeba zapłacić za poprzednika - D7200, do ponad 6000 zł za nowego D7500? Czy za te pieniądze dostaniemy trochę okrojonego D500, którego kupimy za około 8000 zł, czy raczej lekko poprawionego D7200? W sumie za taką sumę można kupić Nikona D610, czyli pełną klatkę, więc już w samym Nikonie jest w czym wybierać za takie pieniądze. Nie wspominając o zaawansowanych bezlusterkowcach, w których za taką sumę można przebierać.

Nikon D7500 kontra Nikon D500. Podpowiadamy, który wybrać

Nikon swoimi ostatnimi premierami w segmencie zaawansowanych lustrzanek z matrycą APS-C dał fotografom do myślenia. Który korpus wybrać? Zrujnować się…

Nikon D7500 to bezpośredni następca popularnego modelu D7200, który został zaprezentowany w 2015 roku. Jestem fanem tej linii lustrzanek Nikona, która ma swoje korzenie w modelach D90, czy jeszcze starszych D80 i D70. Te aparaty zawsze oferowały zaawansowane funkcje, dobrą jakość zdjęć i dość przystępną cenę, tworząc w dużej mierze reputację Nikona. Korzystali z nich zarówno zaawansowani amatorzy jak i początkujący profesjonaliści. Były to aparaty, które stanowiły przepustkę do poważnej fotografii.

Nikon D7500

Jak podaje sam producent, aparat ma oferować taką samą jakość zdjęć jak D500. Nikon D7500 otrzymał wiele elementów z flagowego D500, w tym matrycę w rozmiarze APS-C o rozdzielczości 20,9 Mpix oraz procesor Expeed 5. Aparat jest też szybszy od poprzednika, ma odchylany, dotykowy ekran, filmy 4K oraz funkcję Snap Bridge do bezprzewodowego przesyłania zdjęć i zdalnego fotografowania.

Nikon D7500

Nikon D7500 oferuje możliwość fotografowania z czułością w zakresie ISO 100 — 51200 z opcją rozszerzenia do ISO 50 — 1 640 000. Ponadto zwiększono liczbę pikseli czujnika RGB do 180 tys., co ma wpłynąć na większą dokładność pomiaru światła. Nowy korpus umożliwia też uzyskanie prędkości zdjęć seryjnych do 8 kl./s. Na pokładzie D7500 znalazł się także 51-polowy system AF, z których 15 to punkty krzyżowe ze środkowym punktem czułym do -3EV. Nie jest to ten sam system co w D500, ale trzeba pamiętać, że D7200 bardzo dobrze radzi sobie z szybkim i celnym ostrzeniem.

Nikon D7500
ProducentNikon
RodzinaNikon D750
RodzajLustrzanka cyfrowa
BagnetNikon F
Karty pamięciSD, SDHC (zgodne z UHS-I), SDXC (zgodne z UHS-I)
Data premiery2017 r.
Matryca
Maksymalna rozdzielczość5568 x 3712
Liczba pikseli21.51 Mpix
Rozmiar matycy23.5 x 15.7
Rodzaj matrycyCMOS
Czułość ISO100–51200
ProcesorExpeed 5
Optyka
Autofokus51 (15 pól krzyżowych) punktów
Tryby AFCiągły AF (AF-C), automatyczny wybór AF-S/AF-C (AF-A), wyprzedzające śledzenie ostrości, ręczne ustawianie ostrości (M)
Pomiar światłaCzujnik RGB o rozdzielczości ok. 180000 pikseli, TT
Obiektyw
Zoom optyczny0
Światłosiłan/a
Fotografia
Formaty zapisuJPEG, NEF, JPEG+NEF
Minimalny czas naświetlania1/8000 s
Maksymalny czas naświetlania30 s
Zdjęcia seryjne8 kl./s
Filmy
Formaty zapisuMOVE, MP4 (H.264/MPEG-4 AVC)
Rozdzielczość filmów3840 x 2160 (4K UHD)
Wyświetlacz i wizjer
Rozmiar wyświetlacza3.2 cali
Ilość pikseli92200 mln pikseli
Ekran dotykowytak
Rodzaj wizjeraZ pryzmatem pentagonalnym
Pokrycie kadru100 %
Powiększenie wizjera0.94 x
Lampa błyskowa
Wbudowana lampa błyskowaTypu pop-up, i-TTL
Gorąca stopkatak
Łączność
USBHi-Speed mikro B
HDMItypu C
WiFiIEEE 802.11b, IEEE 802.11g
NFCnie
GPSnie
Gniazdo mikrofonutak
Gniazdo słuchawektak
Dodatkowe informacje
Rodzaj bateriiLi-Ion
Wymiary135.5 x 104 x 72,5 mm
Waga640 g

Zobacz również: Podstawy fotografii: przysłona

Budowa, wykonanie i ergonomia

Sprawdzony korpus utrzymany w starym stylu

Nikon D7500 to większa lustrzanka, którą ciężko nazwać poręczną, szczególnie w czasach dużo mniejszych bezlusterkowców. Aparat jest solidnie wykonany i już na pierwszy rzut oka widać, że spokojnie poradzi sobie z ciężkimi warunkami atmosferycznymi. Zastosowano tu materiały wysokiej jakości — podobnej klasy, co u poprzedników z tej serii. Wyróżnia się solidny uchwyt z przodu, która razem z częścią korpusu, jest pokryta gumą z przyjemną, antypoślizgowa fakturą. Dobrze prezentują się także plastiki, dzięki nadaniu im nierównomiernej faktury. Przyciski, włącznik, tarcze i inne elementy sterujące działają z odpowiednim skokiem i kulturą. To po prostu solidny korpus w jakości i stylu, do którego przyzwyczaił nas Nikon.

Nikon D7500

Wewnętrzna struktura D7500 została przeprojektowana w porównaniu z D7200, co zaowocowało minimalnie lżejszą konstrukcją i lepszymi uszczelnieniami. W testowanym modelu Nikon zastosował także nową wersję baterii EN-EL15a. Mimo zaawansowanej specyfikacji D7500 oferuje tylko jedno gniazdo na kartę pamięci, podczas gdy D7200 miał dwa gniazda. Widać, że seria D7XXX straciła trochę na prestiżu wraz z pojawieniem się w pełni profesjonalnego D500. Pod względem złącz D7500 oferuje wszystko, co niezbędne — złącze mikrofonu i słuchawek, USB, HDMI Typ C oraz terminal do pilota i akcesoriów.

Nikon D7500

Solidny grip i dobra ergonomia

Nikon D7500 ma dobrze wyprofilowany uchwyt, palce można zahaczyć o wpustkę wewnątrz gripa. Jedyny element, który nie pasuje, szczególnie użytkownikom, którzy mają wcześniejsze lustrzanki Nikona, to bardzo wysunięty przycisk Fn1. W moim D610 ten sam przycisk wystaje dużo mniej, dzięki czemu łatwiej się go obsługuje. Da się do tego przyzwyczaić, ale moim zdaniem nie jest to zmiana na lepsze.

Nikon D7500 odstający przycisk Fn1

Odchylany i dotykowy wyświetlacz i klasyczny wizjer

Nowością jest Nikonie D7500 jest odchylany, dotykowy ekran LCD o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości 922 tys. punktów. Funkcja dotyku działa tu bez zarzutu — w czasie przeglądania zdjęć możemy je przewijać, powiększać, zmniejszać czy wyświetlać miniatury. Dotyk działa instynktownie i pewnie. Za jego pomocą możemy też obsługiwać menu i menu podręczne oraz oczywiście punkt AF i wyzwalanie migawki.

Nikon D7500

Jeżeli chodzi o wizjer optyczny, to mamy do czynienia z tą samą konstrukcją, co w D7200 i D7100. Wizjer ma powiększenie 0,94x i 100-procentowe pokrycie kadru. Z nowinek pojawił się czujnik zbliżeniowy, który wyłącza tylny ekran. Zastosowano tu także białe podświetlanie parametrów - u poprzedników był zielony kolor. Niestety, zabrakło konsekwencji, ponieważ podświetlenie górnego wyświetlacza LCD pozostało zielone, a nie niebieskie jak np. w modelu D5.

Nikon D7500

Wizjer jest jasny i duży, punkty AF są rozmieszczone szeroko, aż do mocnych punktów w kadrze. Nie jest to co prawda D500 z pokryciem prawie całego kadru, ale w zupełności wystarcza do wygodnego fotografowania. Możemy oczywiście wyświetlić linie pomocnicze oraz poziomicę, dzięki której łatwiej złapać pion albo poziom.

Nikon D7500

Sprawdzony układ przycisków i pokręteł

Układ przycisków jest klasyczny dla Nikona, jednak z kilkoma nowikami, które już widzieliśmy w najnowszych korpusach jak chociażby D500. Pod względem ergonomii elementów sterujących to Nikon był dla mnie zawsze jednym z lepiej dopracowanych systemów. Trochę nie sprawdza się to w amatorskich korpusach, w których japoński producent stara się nieco utrudnić życie fotografom, jednak D7500 oferuje dużo z profesjonalnych korpusów. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie dodatkowego nawigatora do punktów AF, ale ten standardowy także radzi sobie doskonale.

Menu i menu podręczne
Pod przyciskiem i, który znajduje się na tylnej ściance pod prawym kciukiem, znajduje się menu podręczne, które pozwala na zmianę kilku funkcji oraz funkcjonalności niektórych przycisków. Menu D7500 to klasyczne menu Nikona, które znamy z innych lustrzanek producenta. Zakładki są dobrze podzielone i nie ma większych problemów z odnalezieniem interesujących nas funkcji, mimo ich dużej liczby.

Fotografowanie w praktyce

Codzienne noszenie lustrzanki Nikon D7500 jest trochę udręką, no chyba, że z lekką stałką. Aparat bez obiektywu waży 640 g i może naprawdę ciążyć na ramieniu. Przymykając jednak na to oko, trzeba jasno powiedzieć — aparat robi to, co do niego należy i trudno na coś więcej narzekać. Nowa lustrzanka szybko ostrzy, także w trybie ciągłym, daje łatwy dostęp do najważniejszych funkcji i oferuje niezłą jakość zdjęć nawet na wyższych czułościach, więc w sumie nie ma się do czego przyczepić.

Nikon D7500

Autofokus solidny, jak cała konstrukcja

Mimo że nie jest to autofokus z profesjonalnego D500, to Nikon D7500 radzi sobie pod tym względem bardzo dobrze i spokojnie można go stosować jako zapasowy korpus nawet przy wymagających zdjęciach. W dobrym oświetleniu D7500 trafia w trybie ciągłym ptaki w locie i to trafia większość kadrów z serii, więc można na nim polegać. Aparat przeszedł też śpiewająco mój test fotografowania nadjeżdżających z przeciwka samochodów trafiając ponad 9/10 zdjęć.

W fotografowaniu na co dzień autofokus nie zawodzi i działa nie tylko szybko, ale też celnie. Warto też wspomnieć o możliwości mikroregulacji obiektywów, która przydaje się szczególnie przy jaśniejszych i dłuższych obiektywach i jest przepustką do wyższej klasy aparatów.

Wydajność, szybkość zdjęć i bateria to jego mocne strony

Niestety Nikon D7500 nie został wyposażony w podwójne gniazdo na karty pamięci, coś go musi w końcu odróżniać od profesjonalnego D500. Znajdziemy tylko jeden slot na karty SD/SDHC/SDXC. Lepiej jest już wyposażony poprzednik: D7200 oferuje dwa gniazda SD/SDHC/SDXC.

Nikon D7500 obiecuje zdjęcia seryjne na poziomie 8 kl./s w serii do 50 zdjęć w nieskompresowanym formacie RAW. Rzeczywiście bufor udźwigną 50 zdjęć, jednak prędkość 8 kl./s utrzymała się zaledwie przez 1 s, następnie aparat wykonywał zdjęcia bliżej 7 kl./s. W JPEG-ach w najwyższej jakości D7500 trzyma deklarowane 8 kl./s przez 2 s i następnie utrzymuje około 6–7 kl./s. Bardzo podobnie wyglądają osiągi D7500 w trybie ciągłym autofokusu więc tutaj należą się pochwały. Pod względem bufora i długości serii trochę się zawiodłem, liczyłem na osiągi rodem z D500 tylko w niższej prędkości, a tu klops. Zdjęcia seryjne lepiej stosować krótkimi seriami, wtedy bufor powinien nadążyć. Tym samym Nikon mówi nam, że jeżeli chcemy fotografować z długimi seriami, to powinniśmy dołożyć te 2000 zł.

Nikon D7500 pracuje na nowej wersji baterii EN-EL15a, która pozwala na wykonanie grubo ponad 1000 zdjęć, a przy dłuższych seriach czy filmikach time lapse osiągałem ponad 2000 klatek. Pod tym względem lustrzanki nadal są niezastąpione.

Funkcje dodatkowe

SnapBridge to znany już system do przesyłania zdjęć i zdalnego fotografowania za pomocą urządzeń mobilnych bazujący na łączności Wi-Fi i Bluetooth. Dzięki takiemu rozwiązaniu D7500 ma być w stałej łączności z urządzeniami mobilnymi bez potrzeby korzystania z Wi-Fi, które jest wykorzystywane do zdalnego fotografowania. SnapBridge powinien bezproblemowo przeskakiwać między Wi-Fi i Bluetooth zależenie od tego co robimy.

Jeden z niewielu przypadków, gdy SnapBridge rzeczywiście połączył się z iPad'em.

W praktyce Nikon D7500 bardzo słabo współpracował z moim iPhone'em 5s i iPad'em Mini. Nawet jak już udało mi się połączyć z aparatem, co miało miejsce 1/10 przypadków, nie gwarantowało to stabilnego połączenia zarówno do przesyłania zdjęć jak i zdalnego fotografowania. Zmieniałem ustawienia i stosowałem rady z zakładki Help, ale nie dawało to lepszych rezultatów. Z urządzeniami Apple D7500 nie współpracuje dobrze. Szybciej i mniej frustrująco jest wyjąć kartę i zgrać zdjęcia w tradycyjny sposób, niż bawić się przez SnapBridge.

Nikon D7500 oferuje także funkcje filmów poklatkowych. Nagranie rasowego timelapse'a jest banalnie proste: wybieramy interwał, a aparat robi resztę automatycznie, generując na koniec film Full HD. Warto zastosować funkcję wyrównania ekspozycji, która pomaga uzyskać identycznie naświetlone sceny mimo zmiany oświetlenie. Widać to doskonale na filmiku poniżej, gdzie światło co jakiś czas przebija się przez chmury, rozświetlając całą scenę. Mimo to D7500 bardzo ładnie wyrównał ekspozycję dla całego filmu.

Jakość zdjęć

Zdjęcia testowe zostały wykonane po resecie ustawień i wyłączeniu redukcji szumu.

Szum

Jak widać, Nikon D7500 z szumem radzi sobie bardzo dobrze, na zdjęciach tablicy Gretaga wyraźniejszy szum zauważamy dopiero na czułości ISO 3200 jednak do ISO 12800 ma on bardzo ładną strukturę cyfrowego ziarna. Na wyższych czułościach szum jest już bardziej widoczny i właściwie w pełni użyteczna jest jeszcze czułość ISO 25600. Wyższe ISO pozostawiłbym do zastosowań awaryjnych. Dla porównania jak aparat odszumia, dorzuciłem kilka zdjęć na wyższych czułościach ISO z włączoną redukcją szumu. Widać, że podstawowy poziom odszumiania w D7500 radzi sobie bardzo dobrze.

Detale

Nikon D7500 rejestruje zdjęcia na 20,9-megapikselowej matrycy, więc na niskich czułościach trudno narzekać na reprodukcję szczegółów. Wysoki jej poziom utrzymuje się do ISO 6400, a nawet ISO 12800 co jest bardzo dobrym wynikiem.

Zdjęcia przykładowe

Filmowanie

Nie zabrakło funkcji nagrywania filmów 4K (3840 x 2160) przy 30, 25 i 24 kl./s (144 Mbps) w formacie MPEG-4 (H.264). Mamy też funkcję elektronicznej redukcji drgań, która działa jednak tylko przy nagrywaniu filmów w rozdzielczości Full HD i HD. Filmowcy docenią także możliwość eksportu obrazu 4K przez gniazdo HDMI, płaski profil obrazu, funkcję focus peaking, tryb Auto ISO, ale także wejście dla mikrofonu i słuchawek. Problemem dla profesjonalnych filmowców, którzy chcą korzystać z 4K może być jednak crop 1,5x.

W przypadku Full HD Nikon D7500 oferuje obraz bez cropa i trzeba przyznać, że prezentuje się on bardzo dobrze.

Przy filmowaniu lepiej zastosować manualne ostrzenie, bo D7500 jak i inne lustrzanki Nikona nie oferuje spcajlnie szybkiego autofokusu, co objawia się także przy fotografowaniu w trybie live view.

Podsumowanie

Nikon D7500

Co nam się podoba

Nikon D7500 to dopracowana lustrzanka z dużymi aspiracjami. Jeżeli nie wykonujemy zdjęć, w których wykorzystamy 10 kl./s to D7500 w zupełności wystarczy jako zaawansowany aparat na co dzień dla zaawansowanego amatora, a nawet jako korpus dla profesjonalistów. D7500 oferuje prawie wszystko, co pozwala szybko i wygodnie fotografować. Daje przy tym bardzo dobrą jakość zdjęć, nawet na wysokich czułościach ISO. Bardzo fajnie działa także nagrywanie filmików timelapse. Jak przystało na lustrzanki, nie można też narzekać na wydajność baterii, która spokojnie wystarcza na ponad 1000 zdjęć.

Co nam się nie podoba

Spodziewałem się Nikona D500 z trochę wolniejszymi zdjęciami seryjnymi, jednak D7500 ma też dużo mniej pojemny bufor, który skutecznie utrudnia cieszenie się wykonywaniem fotografii w tym trybie. Jeżeli zależy nam na nieograniczonych seriach, to warto dołożyć do D500. Drugi minus D7500 zbiera za wręcz frustrujące działanie SnapBridge, który po prostu nie współpracuje z iPhone'em i iPad'em. Ostatni element, który przemawia na niekorzyść D7500, to crop podczas filmowania w 4K. Właściwie skreśla to D7500 jako aparat do poważniejszych produkcji filmowych, co przy cenie ponad 6000 zł za korpus trochę nie wypada. Nikon mógłby też poprawić autofokus w trybie live view. Ostatni element, na który warto zwrócić uwagę, to poręczność, Nikon D7500 to konkretny aparat, którego nie chce się nosić na co dzień.

Nikon D7500

Werdykt

Nikon D7500 to zaawansowana i dopracowana lustrzanka, którą fotografuje się łatwo i przyjemnie. Funkcje fotograficzne jak pomiar światła, autofokus i szybkość działania są na najwyższym poziomie. Trudno też narzekać na świetną ergonomię i jakość zdjęć. D7500 mogą być trochę rozczarowani tylko użytkownicy profesjonalnych korpusów jak D500 czy D5, więc aparat zaspokoi nasze fotograficzne potrzeby nawet jeżeli są duże.

Niestety, razem z dobrą jakością idzie wysoki koszt zakupu — ponad 6000 zł. To cena prawie o połowę wyższa od poprzednika (4000 zł), który nadal jest świetnym aparatem. Mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego, tutaj dobre i tańsze jest wrogiem lepszego, ale dużo droższego. Krótko mówiąc — dysponując kwotą 6000 zł dołożyłbym 2000 zł do Nikona D500 albo kupił Nikona D7200 za mniejsze pieniądze i resztę przeznaczył na obiektyw. Nie zamieniłbym też mojego D610 na D7500 mimo, że są w podobnej cenie.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Sony A9 - test bezlusterkowca, który ma być zabójcą lustrzanek Samsung Galaxy S8+: praktyczny, fotograficzny test aparatu w podróży DJI Mavic Pro - mały, zwinny, ale nie bez wad [recenzja] Profoto B1X - test lampy błyskowej z systemem TTL i synchronizacją HSS Sony A6500: się ulepszamy, się cenimy i… [test] SanDisk Extreme 510 Portable SSD 480 GB - test przenośnego dysku, który wytrzyma zalanie i upadki Huion Inspiroy Q11K - obiecujący, duży i niedrogi tablet z dalekiego wschodu [test] Voigtländer 21 mm f/4 Color Skopar P-Typ, czyli małe zaskoczenie [test] Olympus TG-5 - wakacyjny test. Twardziel na sterydach: z filmami 4K i zapisem RAW Voigtlander 10 mm f/5.6 Hyper Wide Heliar Aspherical - test spektakularnego hiperobiektywu Islandia, ja oraz pojedynek flagowców Fujifilm: X-Pro2 kontra X-T2 Peak Design Everyday Backpack to plecak fotograficzny, z którego chcę korzystać każdego dnia Więcej światła z Chin. Mitakon Speedmaster 85 mm f/1.2 Fujifilm Instax Square SQ10 - kwadratowo, cyfrowo i natychmiastowo [test] Sony A9 - test praktyczny okiem fotografów Olympus M.Zuiko Premium ED 30 mm f/3.5 Macro, czyli mikre makro do Micro 4/3 [test] Canon EOS 200D - najlżejsza lustrzanka z odchylanym ekranem w naszych rękach Canon EOS 6D Mark II - budżetowa pełna klatka powraca. Pierwsze wrażenia Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? 2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test] WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! Impossible I-1 – czy współczesny Polaroid jest chociaż zbliżony do oryginałów? [test] Canon EOS M6 - zdjęcia przykładowe z młodszego brata EOS-a M5