Olympus M. Zuiko Digital 45 mm f/1.2 PRO - moje pierwsze zdjęcia przykładowe + wideo

Firma Olympus poszerzyła swoją ofertę o dwa profesjonalne obiektywy stałoogniskowe o jasności f/1.2. W moje ręce trafił obiektyw Olympus M. Zuiko Digital 45 mm f/1.2 PRO, który w przeliczeniu daje ekwiwalent ogniskowej typowo portretowej w aparatach Mikro Cztery Trzecie. Miałem kilka godzin, żeby przetestować obiektyw w warunkach, do których został stworzony, czyli w sesji portretowej.

Nowe obiektywy Olympusa przeznaczone są przede wszystkim dla osób, którym brakuje małej głębi ostrości i światła. Nie ma co ukrywać, że w porównaniu do aparatów z większymi matrycami, w aparatach Mikro Cztery Trzecie trzeba użyć znacznie bardziej otwartej przysłony, aby osiągnąć porównywalną, płytką głębię ostrości. Pierwszym obiektywem serii jest dwudziestkapiątka, z której korzystam bardzo często. Teraz, do rodziny dołączyły obiektywy 17 i 45 mm, które dają kąt widzenia odpowiadający obiektywom 34 i 90 mm na małym obrazku.

W moje ręce wpadł ten dłuższy, czyli . Niestety tylko na kilka godzin, ale za to miałem możliwość pracowania nim jeszcze przed premierą. Cała rodzina nowych stałek firmy Olympus wygląda niemal tak samo - są wykonane z metalu, mają szeroki, perforowany pierścień zmiany ostrości, który działa również jako przełącznik AF/MF. Wszystkie obiektywy serii — 17, 25 i 45 mm mają prawie takie same wymiary i wagę. Różnice są kosmetyczne. Z jednej strony to dobrze, bo mając je wszystkie, całość wygląda elegancko i spójnie. Z drugiej jednak strony, za każdym razem trzeba spojrzeć na przednią soczewkę lub oznaczenie, żeby wybrać odpowiedni obiektyw.

Zdjęcia robiłem we wrocławkim SkyTowerze na 33. piętrze, w apartamencie. Pogoda, jak to jesienią bywa mocno kapryśna, więc nawet nie myślałem o sesji w plenerze, choć na pewno podczas dłuższych testów, zrobię dużo zdjęć na zewnątrz, aby dobrze pokazać bokeh. Do zdjęć pozowała Klaudia, którą mogliście poznać w wielu moich materiałach.

45 mm, 1/200 s, f/1.2, ISO 400

Sam obiektyw robi naprawdę świetne wrażenie - autofokus jest bardzo szybki i celny, szczególnie w połączeniu z wykrywaniem twarzy i oka. Niemal wszystkie zdjęcia robiłem przy przysłonie f/1.2 — 1.4, tak aby wykorzystać maksimum jego możliwości. Nie mam zastrzeżeń do ostrości nawet na f/1.2. Winietowanie jest również dobrze skorygowane. Jedyne, co zauważyłem to lekkie problemy z aberracją chromatyczną na kontrastowych krawędziach. Tu jednak warto wspomnieć, że Capture One nie wykrywało tego obiektywu i nie korygowało tej wady programowo. Obrazek jest naprawdę przyjemny dla oka, bokeh jest miękki, gładki i odrywa uwagi od zdjęcia.

45 mm, 1/40 s, f/1.2, ISO 200

Obecnie czekam na kolejny egzemplarz, który zostanie u mnie na dłużej, żebym mógł go dokładniej dla Was przetestować. Jednak pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne - Mikro Cztery Trzecie też potrafi narysować ładny obrazek.

Zobacz również: Jak wykorzystać narzędzia korekcji skóry w Adobe Photoshopie?

Do artykułu dodałem zdjęcia po szybkiej edycji w Capture One i Photoshopie, ale często prosicie o pliki RAW, więc przygotowałem dla was taką paczkę.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy obiektywów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nikon D610 - ale to już było [test] Sony A7 III, czyli podstawowa pełna klatka dla profesjonalistów - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Oryginał czy zamiennik? - oto jest pytanie [test porównawczy gripów] One by Wacom - jak sprawuje się tani tablet z Biedronki [pierwsze wrażenia] Huawei P9 - obiecujący smartfon z rysą w życiorysie [test] Vanguard Alta Pro 2+ 263AP - mały statyw do studia. Jak się sprawdza? Panasonic GX8, daj się przetestować! [test] Sony NEX-5N w naszych rękach - pierwsze wrażenia [galeria] Wacom Cintiq 13HD - dotyk jeszcze bliżej [test] Samsung NX30 - solidny, wygodny, ale nie bez wad [test] Sony FE 50 mm f/1.8 - zdjęcia przykładowe Canon Powershot SX500 IS - miniaparat z maksizoomem [wideotest]