Quadralite A1 - recenzja małej lampy o dużych możliwościach

Quadralite A1 to kompaktowa lampa do smartfona, która jednak wyposażona jest w funkcje radiowe, bardzo przydatne podczas sesji studyjnych.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zapowiedź premiery tej lampy, jeszcze przez firmę Godox, pomyślałem — po co to komu? Jednak w momencie, gdy egzemplarz testowy wpadł w moje ręce, naprawdę się polubiliśmy. Zacznijmy jednak pod początku.

Quadralite A1 to lampa do smartfonów (obecnie pracuje tylko z iPhonami). Zamysłem producenta jest podniesienie jakości zdjęć robionych telefonami, które wyposażone są w bardzo wątpliwej jakości lampy LED. A1 może pracować zarówno przyczepiona do smartfona, jak również ustawiona w pewnej odległości, bo ze smartfonem komunikuje się poprzez Bluetooth. Dzięki niej, możemy również sterować lampami studyjnymi.

Budowa i obsługa — solidnie i wygodnie

Quadralite A1 jest naprawdę mała — mierzy jedynie 80×23x65 mm i waży 110 gramów. Jest niewiększa niż klasyczny powerbank. Jej wykonanie stoi na wysokim poziomie — konstrukcja jest zwarta, sztywna i wykonana z dobrej jakości tworzywa. Na froncie znajdziemy palnik o mocy 8 Ws i zespół diód LED o mocy 1W. Umieszczono tam również czujnik światła, który mierzy światło przedbłysku i dopasowuje moc błysku głównego.

U góry umieszczono wygodny panel sterujący, wraz z czytelnym, graficznym wyświetlaczem OLED. Mamy tu włącznik urządzenia, przycisk testu błysku, włącznik światła LED, a także koło nastaw i przycisk SET. Zmiana wszystkich funkcji jest naprawdę wygodna. Po dłuższym wciśnięciu przycisku SET, wchodzimy do prostego menu, gdzie możemy wybrać grupę, kanał i tryb pracy lampy błyskowej.

Na spodzie urządzenia umieszczono standardowe gniazdo statywowe, na tyle — magnes, dzięki któremu możemy przymocować lampę do tyłu smartfona, pod warunkiem, że przykleimy dołączoną do zestawu naklejkę magnetyczną. Na boku, pod zaślepką swoje miejsce znalazły złącza - micro jack i USB-C do ładowania urządzenia i aktualizacji oprogramowania. Kabel dołączony jest do zestawu.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Aby fotografować smartfonem z użyciem A1, należy pobrać aplikację Quadralite i połączyć się z lampą przez Bluetooth.

Fotografowanie w praktyce — lampę możemy wykorzystać na trzy różne sposoby

Lampa do smartfona

Aby z niej skorzystać, włączamy aplikację i przechodzimy do zakładki Camera. Ekran aplikacji jest przejrzysty i nieprzeładowany. Możemy regulować parametry ekspozycji — czas naświetlania i ISO, a także korektę EV. Tu jednak ważna informacja - synchronizacja z lampą odbywa się do czasu około 1/25 sekundy. Wynika to z migawki elektronicznej i wolniejszego odczytu sygnału z matrycy CMOS. Tak więc, A1 będzie przydatna głównie w ciemniejszych pomieszczeniach lub po zmierzchu. Mocą możemy sterować w zakresie od 1/16 do pełnej mocy, a akumulator o pojemności 1Ah wystarczy na zrobienie aż 700 zdjęć z pełną mocą.

Interfejs aplikacji

Po wybraniu parametrów, wyostrzamy obiekt i wciskamy spust migawki. Nic więcej. Jedyne zastrzeżenia mam do wyglądu samej aplikacji, której stylistyka jest mocno pomarańczowa, co nieco kłóci się z białym podświetleniem ekranu lampy, jak również czerwonym kolorem producenta. To jednak drobiazg.

Zdjęcie zrobione przy użyciu Quadralite A1 i iPhone 6.

Fotografowanie smartfonem z innymi lampami studyjnymi

Drugi sposób, według mnie chyba najmniej przydatny, to możliwość fotografowania smartfonem z całym zespołem lamp studyjnych. A1 wyposażona jest w nadajnik systemu Navigator X, dzięki czemu po wybraniu odpowiedniego kanału na lampach studyjnych, synchronizują się z aplikacją. Co ważne, w zakładce Flash możemy sterować ich mocą, światłem modelującym czy dźwiękiem. Podczas testów, ustawiłem kilka lamp jako różne grupy i fotografując smartfonem, z poziomu aplikacji mogłem zmieniać ich parametry. Jednak w mojej ocenie, jeśli przychodzimy do studia, gdzie są lampy, raczej będziemy korzystać z aparatu.

Zdjęcie zrobione przy użyciu iPhona 6 i dwóch lamp Quadralite Atlas 600.

Sterowanie lampami błyskowymi z poziomu smartfona, ale przy fotografowaniu aparatem

Trzeci sposób to według mnie największa zaleta tego urządzenia, szczególnie patrząc przez pryzmat pracy fotografa. To możliwość sterowania lampami błyskowymi z poziomu smartfona, ale fotografując aparatem. Jak to działa? Do uruchomienia wszystkiego potrzebujemy także nadajnika Quadralite Navigator X. Myślę, że każdy, kto miał z nim do czynienia, wie że zmiana parametrów z jego poziomu nie należy do najwygodniejszych. O ile w przypadku jednej lampy, sprawa nie jest tak zagmatwana, o tyle przy większej liczbie lamp, zajmuje to naprawdę dużo czasu.

Do tego zdjęcia wykorzystałem sterowanie błyskiem z poziomu smartfona.

Mając Quadralite A1 i włączając odpowiednią funkcję w Navigatorze X (przełączenie w tryb sterowania aplikacją), możemy przy pomocy smartfona sterować parametrami lamp w studio. Podczas testowej sesji, jak również podczas warsztatów, które prowadziłem wspólnie z Quadralite, uczestnicy wpinali nadajnik na swoje aparaty, a następnie ja, z poziomu mojego iPhona, sterowałem mocą lamp, tak aby dopasować ją do wybranych przez uczestników parametrów. Wtedy A1 trzymałem w kieszeni, ponieważ zadaniem tej lampy było jedynie przekazywanie parametrów do lamp w studio.

Co ważne, prócz sterowania poszczególnymi lampami, możemy korygować moc wszystkich grup na raz, kiedy np. zmieniamy przysłonę z f/2.8 na f/5.6. Wystarczy na głównym ekranie zakładki Flash, kilkukrotnie nacisnąć przycisk zmiany mocy wszystkich grup i gotowe.

Quadralite A1 ma też możliwość sterowania nowymi lampami LED, co będzie przydatne vlogerom. Kiedy osoba nagrywająca film usiądzie przed aparatem, ale zobaczy, że np. prawa część twarzy jest przepalona, bez problemu zmieni moc lampy z poziomu smartfona.

Podsumowanie

Quadralite A1 to naprawdę ciekawy gadżet. W codziennej fotografii smartfonowej sprawdzi się podczas rodzinnych imprez, fotografowaniu kulinariów w restauracjach, czy dziewczyny na spacerach. Jednak to nie wszystko, bo podczas sesji studyjnych czy warsztatów fotograficznych będzie bardzo przydatny do wygodnej zmiany parametrów lamp. Dzięki A1 wreszcie nie musimy podchodzić do lamp i kręcić potencjometrem ani walczyć z obsługą Navigatora X. A to wszystko w małej, dobrze zrobionej obudowie w przystępnej cenie 349 zł.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Olympus M. Zuiko Digital 45 mm f/1.2 PRO - moje pierwsze zdjęcia przykładowe + wideo Canon EOS 6D Mark II - test następcy popopularnej pełnoklatkowej lustrzanki Loupedeck – zostań DJ-em w świecie fotografii. Test kontrolera do Lightrooma Adobe Lightroom CC i Classic - recenzja nowych programów do obróbki zdjęć Sony FE 24-105 mm f/4 G OSS - nasze zdjęcia przykładowe Sony A7R III - wszystko, co o nim wiemy. Pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Feiyu Tech A2000 - wideotest nowego gimbala z dalekiego wschodu Fujifilm X-E3 - nasze pierwsze zdjęcia przykładowe Sony A9 - test bezlusterkowca, który ma być zabójcą lustrzanek Subiektywnie o Leica M Monochrom Typ 246 Czy Nikon D850 to rzeczywiście lustrzanka kompletna? Sprawdzamy w praktyce [test + wideo] Canon 6D Mark II zbadany przez DxO. Nie jest aż tak źle, jak myśleliśmy Samsung Galaxy S8+: praktyczny, fotograficzny test aparatu w podróży Nikon D7500 - przepustka do poważnej fotografii czy drogi gadżet? [test] Fujifilm X-E3 - bezlusterkowiec dla zaawansowanych amatorów w naszych rękach Nikon D850 to najbardziej kompletna lustrzanka na rynku. Nasze pierwsze wrażenia z premiery DJI Mavic Pro - mały, zwinny, ale nie bez wad [recenzja] Profoto B1X - test lampy błyskowej z systemem TTL i synchronizacją HSS Sony A6500: się ulepszamy, się cenimy i… [test] SanDisk Extreme 510 Portable SSD 480 GB - test przenośnego dysku, który wytrzyma zalanie i upadki Huion Inspiroy Q11K - obiecujący, duży i niedrogi tablet z dalekiego wschodu [test] Voigtländer 21 mm f/4 Color Skopar P-Typ, czyli małe zaskoczenie [test] Olympus TG-5 - wakacyjny test. Twardziel na sterydach: z filmami 4K i zapisem RAW Voigtlander 10 mm f/5.6 Hyper Wide Heliar Aspherical - test spektakularnego hiperobiektywu