© Marcin Watemborski / Watemborski

Kilka ważnych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przy portrecie

Jeśli miałbym wybrać swoją dziedzinę fotografii – bez wątpienia byłby to portret. Niby to najtrudniejszy gatunek, ale lubię wyzwania. Postanowiłem spisać kilka wskazówek, które pomogą wam podczas realizacji sesji. Dzięki nim wasze zdjęcia na pewno lepiej się klikną na Instagramie czy Facebooku.

Zdjęcia portretowe to to, co znajduje najlepszy odbiór na Facebooku oraz Instagramie. No, oprócz rozebranych dziewczyn, ale to nie moja działka. Portret jest również jedną z najtrudniejszych dziedzin fotografii, ponieważ wymaga nawiązania relacji z modelem i pokazania go tak jak chcemy. Co za tym idzie – musimy się otworzyć emocjonalnie, inaczej z dobrych zdjęć nici!

Przede wszystkim – dobry portret to relacja, zdjęcia to dodatek. Znajdź bohatera swojej historii!

Gdy przychodzi mi coś na myśl, jakieś emocje się we mnie kłębią i czuję, że czas to z siebie wylać – łapię za aparat i lecę na zdjęcia. Nie byłbym w stanie zrobić szczerego, dobrego portretu, gdybym nie mógł nawiązać nici porozumienia z modelem lub modelką. Staram się dobierać do zdjęć osoby, z którymi czuję taką więź i wiem, że dzięki nim będę mógł wyrazić siebie. Bohaterką mojej dzisiejszej sesji była Alicja Aksamit – wrocławska DJ-ka techno, bookerka oraz współzałożycielka projektu Affekt, w którym udzielam się hobbystycznie.

Twój model to również osoba, która będzie w dużej mierze odpowiadała za cały klimat sesji. Podczas zdjęć pozwalam modelom zachować ich unikatowość poprzez naturalny dla nich ubiór z moimi małymi sugestiami. Alicja jest minimalistką i nie lubi przekombinowanych rzeczy, co w zupełności odpowiada mojej estetyce. Z doborem stylizacji nie mieliśmy żadnego problemu!


PRO TIP: Gdy jest zimno weźcie swojemu bohaterami kubek gorącej kawy lub herbaty – na pewno wpłynie to na pozytywny nastrój podczas zdjęć.

Jeśli masz już modela – zadbaj o odpowiedni sprzęt!

I tutaj może zacząć się litania na temat korpusów, rodzajów matryc, obiektywów, modyfikatorów etc. NIEWAŻNE! Ważne jest to, że potrzebujecie aparatu z obiektywem, który da wam przyjemny dla waszego oka obrazek. A co w portrecie może być lepszego niż klasyczna ogniskowa 85 mm i duży otwór względny przysłony na pełnej klatce? Nic. Chyba, że wielki format, ale póki co zostaje to u mnie w sferze marzeń.

W mojej fotografii staram się ograniczyć ilość noszonego sprzętu do minimum – wiecie, dbam o plecy. Do tej sesji postanowiłem wziąć pełnoklatkowego Canona EOS 5D Mark III – dość popularny korpus. Zapiąłem do niego obiektyw Tamron SP 85 mm f/1.8 Di VC USD. Wybór tego szkła był dla mnie dość oczywisty – klasyczna ogniskowa, duży otwór przysłony, stabilizacja na poziomie 3.5 EV i celny autofokus. Jak widzicie — wszystkie zdjęcia są ostre i trafione, a fotografowałem każdorazowo na przysłonie f/1.8, a końcowe obrazy zostały bardzo lekko wyostrzone - suwak w Lightroomie miałem ustawiony na wartość 25. Poza tym — rzućcie okiem na samą plastykę. Miękki przyjemny bokeh to zasługa 9-listkowej przysłony, która naprawdę robi robotę.

Zobacz również: Szybki efekt retro przy pomocy Gimpa

Zanim jeszcze zacząłem fotografować, przez chwilę bawiłem się korpusem z obiektywem, żeby przypomnieć sobie jak w ogóle używa się lustrzanki, ponieważ na co dzień używam bezlusterkowca. To, co zwróciło moją uwagę to to, że dzięki temu szkłu Tamrona, "piątka" była dobrze wyważona. Fakt — samo szkło trochę waży, bo aż 700 gramów, ale to zasługa konstrukcji optycznej, składającej się z 13 soczewek w 9 grupach z czego 2 mają super-niski współczynnik dyspersji. Muszę przyznać, że dzięki specjalnym powłokom nie zauważyłem aberracji chromatycznej, a obraz był ostry w całym zakresie kadru. Dodatkowo metalowa, uszczelniona obudowa przypomniała mi, co to znaczy mieć porządne szkło w ręce. Wszystko grało jak należy. O innych zaletach tego obiektywu pisał w swoim teście Kuba Kaźmierczyk – rzućcie okiem.

Fotografia to sztuka malowania światłem. Zwróć uwagę na to, jak i gdzie świeci!

Światło… moja zmora. Nie ma ani jednej sesji, na której nie narzekam na światło – zawsze mi coś nie pasuje. Przy sesjach portretowych zamiast ostrego południowego światła lepiej wybrać delikatnie pochmurny dzień. ”Szarówka” nie jest przyjemna dla nas na co dzień, ale dla portretu jak najbardziej. Pomyślcie o płacie chmur jako o wielkim naturalnym dyfuzorze. Działa jak nic innego!

Ważne jest nie tylko jak świeci, ale i gdzie. Miejsce odpowiada za klimat sesji. W moich portretach przeważa nostalgia, melancholia – generalnie lubię mroczne obrazki, to mój styl i w nim się czuję najlepiej. Miejskie parki późną jesienią to moja bajka, w której postanowiłem osadzić Alicję. Dodatkowym atutem wszelkich parków jest to, że jest tam duża różnorodność potencjalnych planów – bawiąc się kadrami i przechodząc od pełnego do zbliżenia w różnych częściach naszego miejsca, możemy nie tylko opowiedzieć historię, ale zrobić kilka różnych zestawień. Różnorodność to bardzo istotna kwestia – zwróćcie uwagę na spójność materiału – tu łatwo się zgubić.

Co do samego światła – nawet w warunkach zastanych i bez używania blendy możecie kontrolować to, jak pada na waszego bohatera. Wystarczy poprosić, by obrócił się w drugą stronę, poprosić o przekrzywienie twarzy lub podniesienie podbródka. Dzięki temu zyskacie na pewno nie tylko interesujące światło, ale również blika w oku, czyli tę iskierkę, która sprawia, że model wygląda znacznie bardziej żywo i atrakcyjnie.

Estetyka to istotna kwestia! Nie przesadź z obróbką

Bardzo łatwo jest popaść w kolejne pułapki – przesadzony retusz i niespójną estetykę. Jeśli patrzycie na zdjęcie i chcecie, by było czarno-białe to trzymajcie się tej konwencji przy całej sesji. Nie ma bardziej irytującej rzeczy niż patrzenie na kilka zdjęć kolorowych, przeplatanych z czarno-białymi. A nie daj Boże sepia, albo kolor selektywny.

Co do samej obróbki – pamiętajcie, że usuwanie niedoskonałości jest w porządku. Zmarszczki mimiczne można delikatnie przytłumić, rozjaśniając je, ale nie usuwać. Podobnie można postąpić z worami pod oczami – to normalna cecha ludzkiej twarzy – u niektórych jest bardziej widoczna, u innych mniej. Przy portretach Alicji skoncentrowałem się tylko na usunięciu intensywnych niedoskonałości cery, drobniejsze postanowiłem zostawić, ponieważ ludzie nie mają przeważnie nieskazitelnej skóry, więc nie ma według mnie sensu na siłę sprawiać, by mój bohater wyglądał inaczej niż naprawdę. Jeszcze jedna ważna rzecz – nie usuwajcie pieprzyków. Po prostu nie.

Co zrobić, by zdjęcia trzaskały lajki w internecie?

Tutaj, w zależności od wybranego przez was medium. Na Facebooku dobrze sprawdza się oznaczenie osoby ze zdjęcia na zdjęciu oraz w podpisie. Dzięki temu wasza twórczość pojawi się na osi czasu modela, ale również na bocznym panelu znajomym waszego modela pokaże się informacja, że został oznaczony w poście.

Instagram to kompletnie inna bajka – tutaj najważniejszą rolę odgrywają dwie kwestie: typ waszego konta oraz hashtagi. Co do pierwszego – konta biznesowe z natury mają okrojony zasięg. Sprawa jest prosta – chce być widoczny, płać. Z hashtagami jest tak, że dobrze jest dobierać te, które najlepiej opisują zdjęcia. W momencie, gdy wpisujecie np. ”#portrait” w podpowiedziach wyskoczy wam ilość zdjęć z konkretnym tagiem. Wybierając te najpopularniejsze możecie być pewni, że pojawi się ono wielu osobom, ale również szybko przepadnie. Moim sposobem jest wybieranie tagów średnio popularnych. Wiem wtedy, że moje zdjęcie trafi do wielu odbiorców i szybko nie zniknie w zbiorze innych obrazków z tym samym słowem kluczowym.

Jak zwiększyć zasięg postów na Instagramie?

Instagram to platforma, która przechodzi obecnie bardzo nagłe i kluczowe zmiany. Wraz ze zmianą algorytmów wyświetlania postów pojawiły się problemy…

Mam nadzieję, że ta dawka wiedzy w pigułce rozjaśniła wam trochę koncepcję tego, jak w prosty i przyjemny sposób zrobić dobre zdjęcia portretowe. Te ogólne rady możecie zastosować praktycznie przy każdej sesji – pamiętajcie, że najważniejsza jest wasza kreatywność oraz radość z fotografowania.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki:

Jak sfotografować Superksiężyc? [poradnik] Jasne obiektywy nie zawsze są super. Zalety i wady jasnych i ciemnych szkieł Podstawy fotografii. Prosty portret, otwarta przysłona i minimum sprzętu Fotografujemy Geminidy - perły grudniowego nieba [poradnik] Tryby P, A, S, M - czym są i kiedy ich używać w praktyce? [poradnik] Idealne zdjęcie. Niesamowite fotografie jesiennych liści Jak się przygotować do zimowego sezonu górskiego z aparatem? Podstawy fotografii - czułość ISO. Jak działa i dlaczego zdjęcia bywają zaszumione? [wideoporadnik] Nagość w fotografii. To nie zawsze jest tak, jak myślisz The Same Day Wedding Project (TSDWP) – pierwszy tak wymagający i zwariowany projekt w naszej karierze Jak poradzić sobie z cyfrowym chaosem i sprawnie zarządzać swoimi zdjęciami? Podstawy fotografii. Jak korzystać z przysłony? [wideoporadnik] Popularne miejsca na świecie, w których nie można fotografować A może warto trochę zwolnić i skupić się na zdjęciach? 6 starych aparatów, które są wciąż warte uwagi Pełna klatka, APS-C, a może coś jeszcze? Jaki format matrycy wybierasz i dlaczego? Pogotowie Lightroom - premierowy odcinek programu, w którym obrabiam wasze zdjęcia Zdjęcia z domeny publicznej i zdjęcia osierocone – sztuka niczyja? Jakub Kaźmierczyk w ogniu pytań, czyli fotograficzne Q&A [wideo] Podstawy fotografii. Tłumaczymy czym jest czas naświetlania zdjęć [wideoporadnik] Fotografowanie w Norwegii cz. 1 – Kjeragbolten Ostre zdjęcie to za mało… Z głową w chmurach - rzecz o trudach fotografii spotterskiej Zorza polarna do zobaczenia już dzisiaj w Polsce. Radzimy, jak zrobić jej dobre zdjęcia

Popularne w tym tygodniu:

Zrób slider do filmowania smartfonem z noża do pizzy Naucz się, jak zamienić światło w swojego sojusznika Efekt Tilt-shift w Lightroomie doda charakteru twoim zdjęciom Dowiedz się, jak uzyskać efekt średniego formatu za pomocą mniejszej matrycy